Przejdź do treści

Żyję swoją prawdą – rozmowa z Iloną Felicjańską

Niczego nie żałuję, jestem wdzięczna za wszystko, co mnie spotkało, złe i dobre. – fot. Wikipedia

Z Iloną Felicjańską o macierzyństwie i potędze miłości do samej siebie rozmawiała Magda Dubrawska.

Twoja mama zaszła w ciążę w wieku 17 lat, Twój biologiczny ojciec nie chciał tego dziecka. Napisałaś: „w końcu kazał mamie mnie zabić”.

Taka jest prawda. Mówiąc „chciał mnie zabić”, nie chciałam obwiniać i osądzić swojego taty. Jestem ostatnią osobą do krytykowania kogokolwiek. To nie była jednak wspólna decyzja, nie wziął pod uwagę tego, co czuje i myśli moja mama. Prawdopodobnie gdyby moja mama posłuchała go i zdecydowała się na aborcję, mojemu ojcu byłoby dzisiaj łatwiej. Nie chciał mnie poznać, sam dokonał takiego wyboru. Dojrzałam i nie myślę teraz o tym, „co by było gdyby”, wiem, że żałowanie czegokolwiek nie ma sensu. Mam w życiu wiele rzeczy do zrobienia, mam dwóch wspaniałych synów. Teraz, w wieku 43 lat, mogę powiedzieć, że w mojej duchowości usuwanie dziecka nie jest zabijaniem. Moja duchowość nie ma związku z tym, co mówi mi Kościół. To moja dusza wybiera sobie życie i moment narodzin. Czasami po zajściu w ciążę okazuje się, że dusza nie chce tu przyjść, nie do tych rodziców, nie w tym miejscu. Wtedy prawdopodobnie następuje poronienie lub usunięcie.  

Z jednej strony mówisz: „W mojej duchowości aborcja nie jest zabijaniem”, a z drugiej, stwierdzasz: „Mój ojciec chciał mnie zabić”.

Dostęp dla posiadaczy Konta Premium

Kup Konto Premium

Ten artykuł był opublikowany w jednym z naszych magazynów Chcemy Być Rodzicami. Aby zobaczyć materiał wykup Konto Premium.
Autor

Magda Dubrawska

dziennikarka Chcemy Być Rodzicami, doktorantka socjologii.