fbpx
Przejdź do treści

Życie tej 6-latki ma szansę wrócić do normy – po nowoczesnej terapii nowotwór… zniknął!

nowotwór u dziecka
Fot. North West News Service

Ciężka choroba dziecka to zawsze poczucie ogromnej niesprawiedliwości. Tym bardziej cieszą doniesienia, takie jak to. Nowotwór, na którego chorowała 6-letnia Erin Cross, zaniknął! Wszystko dzięki poddaniu dziewczynki jednej z pierwszych na świecie terapii genowych.

Trudna droga

Erin zachorowała cztery lata temu. Cierpi na ostrą białaczkę limfoblastyczną, która jest śmiertelnym nowotworem dotykającym białych krwinek. Ten rodzaj białaczki uderza nawet 80 proc. wszystkich chorujących na nią dzieci.

Na leczenie dziewczynki zbierano pieniądze między innymi dzięki porannym programom telewizyjnym. Po zgromadzeniu £100,000 Erin, wraz z rodzicami, poleciała do Seattle. To właśnie tam leczono ją eksperymentalną, pionierską metodą. Polega ona na tym, że komórki są rekonstruowane w laboratorium tak, by atakowały i zabijały komórki nowotworowe. Następnie są ponownie wstrzykiwane do ciała pacjenta, jak podaje „Mirror”. Po zabiegu rodzina dostała dobre wieści – testy krwi wykazały, że rak… całkowicie zniknął!

Nie jest to jednak koniec leczenia dziewczynki, ale znakomity krok ku dobremu. Dzięki temu, jeszcze przed końcem roku, dziecko ma być w dobrej formie na tyle, by móc wykonać przeszczep szpiku kostnego. Da to zabezpieczenie przed ewentualnym nawrotem białaczki.

Nowe nadzieje

Sarah, mama Erin, nie kryje wzruszenia i radości. Nie może uwierzyć, że wyniki są „czyste”. Chce także z głębi serca podziękować wszystkim, dzięki którym to się udało. Opowiada, że „płakała łzami ulgi”, bowiem od czterech lat choroba niszczyła życie całej rodziny. Początkowo dziewczynka poddawana była tradycyjnemu leczeniu nowotworów, ale białaczka wróciła z jeszcze większą siłą. Tym bardziej cieszą tak niezwykle pozytywne wiadomości!

Jestem bardzo szczęśliwa, że naciskałam na rozpoczęcie leczenia Erin w Seattle. Gdybym tego nie robiła, nie byłoby jej tutaj dzisiaj.

Czy można traktować to w kategorii cudu? Emocjonalnego zapewne tak, ale warto spojrzeć na to z punktu widzenia medycyny, która rozwija się w zawrotnym tempie. Kolejna metoda pozwalająca odzyskać zdrowie i normalne życie.

Zarówno nowinki techniczne, jak i wyniki badań dają nadzieję milionom ludzi na całym świecie. Niedawno pisaliśmy w naszym portalu także o tym, że leczenie jedną z metod chemioterapii może korzystnie wpływać na kobiecą płodność – stymulować organizm do wytwarzania nowych komórek jajowych. Czy jeszcze kilka lat temu ktoś mógłby powiedzieć coś takiego?

Źródło: „Mirror”

Dostęp dla wszystkich

Wolny dostęp

Ten materiał dostępny jest dla wszystkich czytelników Chcemy Być Rodzicami. Ale możesz otrzymać więcej posiadając Kontro Premium!

Autor

Katarzyna Miłkowska

Dziennikarka, redaktorka prowadząca e-magazyn oraz portal Chcemy Być Rodzicami, absolwentka UW. Obecnie studentka V roku psychologii klinicznej na Uniwersytecie SWPS oraz była słuchaczka studiów podyplomowych Gender Studies na UW. Współautorka książki "Kobiety bez diety".