Przejdź do treści

Zrozumieć niepłodność – koniecznie pokaż to swoim bliskim!

Dowiadujesz się, że ktoś z twoich znajomych bardzo długo stara się o dziecko – budzi się w tobie ciekawość, lęk, bezsilność, być może złość i cała masa innych emocji. W scenariuszu idealnym nie uciekasz, nie obwiniasz, nie żartujesz, a chcesz być dla tego człowieka wsparciem – jak możesz to zrobić?

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

1. Niepłodność to nie wymysł, to choroba

Niemożność zajścia w ciążę to nie tylko wymysł, czy kwestia swego rodzaju „blokady”, co nieraz zdarza się słyszeć osobom starającym się o dziecko. „Wyluzuj i zajdziesz w ciążę” – czy ty też chciałeś powiedzieć to komuś ze swoich bliskich? A może nawet tak się stało? Owszem, aspekt psychiczny może rzeczywiście odgrywać dużą rolę w niepłodności. Nie da się go jednak zbadać, bo jakie kryteria można by tu zastosować? Jak zmierzyć, czy ktoś jest na tyle „wyluzowany”, by już móc zajść w ciążę? Nie jest to takie proste i nie ma jednego zaklęcia, które nagle wyleczy daną parę.

Oho! Pierwszy sygnał, że mówimy o problemie medycznym. Słowo „wyleczy” sugeruje bowiem, że jest to choroba. Tak też właśnie jest. Można znaleźć ją w Międzynarodowej Statystycznej Klasyfikacji Chorób i Problemów Zdrowotnych ICD-10, która to obowiązuje w Polsce. Niepłodność męską oznacza się jako N46, kobiecą zaś N97. Klasyfikacja ta obowiązuje każdego lekarza w naszym kraju – czy nie jest to wystarczający dowód na to, że jest to realny problem? Pamiętajmy również, że nie wszystkie choroby widać na pierwszy rzut oka, co może utrudniać zaakceptowanie faktu, że w ogóle istnieją. Tak też może być z niepłodnością. Nie obejdzie się więc bez otwartego umysłu, empatii i racjonalnego podejścia do wiedzy ekspertów – warto przyjąć ją do wiadomości.

Co więcej, Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) uznała niepłodność za chorobę społeczną. Dotyczy ona już bowiem ok. 15-20 proc. wszystkich starających się o dziecko par.

2. Dotyka niemalże każdej sfery życia

Nie zapominajmy, że starania o dziecko, to nie temat, który można zamknąć w sypialni, lub gdy w grę wchodzi już leczenie, w gabinecie specjalisty. Przedłużające się starania o dziecko wpływają niemalże na każdą sferę życia. Zdrowie somatyczne, psychiczne, relacje – to przede wszystkim przychodzi nam do głowy. Niepłodność daje się jednak we znaki na o wiele większej płaszczyźnie. Rozpoczynając od finansów – wizyty u lekarza, leki, badania, przeróżne zabiegi, być może też operacje. To wszystko niesie ze sobą ogromne nieraz koszta. Zdarza się, że osoby starające się o dziecko biorą w tym celu pożyczki, szukają dodatkowej pracy.

Idąc tym tropem, nieraz niepłodność odbijać się może właśnie na życiu zawodowym. Jedno to ewentualne zwolnienia i niemożność przychodzenia do pracy regularnie, jeśli wymaga tego leczenie. Drugie to często problemy w skoncentrowaniu się na pracy, utrata uwagi, trudność w skupieniu się na obowiązkach. Jeśli dochodzi do tego niedelikatność otoczenia, a środowisko pracy nie jest zdrowym miejscem, nic dziwnego, że życie zawodowe także może przechodzić kryzys. Przykładem może być doświadczenie Kasi, którym podzieliła się z nami. Po przeżytym poronieniu nie odnalazła się w dotychczasowym miejscu: „Wróciłam do pracy, ale nie mogłam się na niczym skupić. Przepracowałam dwa miesiące i czułam, że nie dam rady dłużej” – opowiada Kasia, która niestety nie dostała wtedy tak bardzo potrzebnego jej wsparcia. „Wręcz przeciwnie. Usłyszałam, że każdy ma swoje problemy…” przytaczaliśmy jej słowa >>KLIK<<.

Jeśli więc w miejscu, w którym pracujesz, jest osoba zmagająca się z niepłodnością, staraj się nie przekraczać jej granic. Uważaj też na słowa, jakie przy niej wypowiadasz i oceny, które często mimochodem pojawiają się w naszych ustach. Swego rodzaju „parasol ochronny” – w granicach zdrowego rozsądku – jest jak najbardziej na miejscu. Zobaczysz, że jeśli wykażesz się w tej sytuacji empatią, o wiele łatwiej będzie wam współpracować.

3. Jest bardzo intymnym problemem, para może nie chcieć o tym mówić

Warto jest też pamiętać, że nadgorliwość nie jest najlepszym pomysłem wsparcia. Może zdarzyć się tak, że chcąc pomóc, będziesz nieumyślnie przekraczać granice zmagającej się z niepłodnością pary. Jeśli nie będą potrafili powiedzieć w bezpiecznym dla siebie momencie „stop” – a taka umiejętność to prawdziwa sztuka! – możesz wejść z tak zwanymi „butami” w intymność tych ludzi. Pamiętajmy więc, że zmagania z niepłodnością to bardzo trudny problem, który wiąże się zarówno z fizycznością, jak i psychiką. Może być głęboko raniący i dotykający najgłębszych warstw życia. Może wiązać się taż ze sferami, które w niektórych ludziach budzą wstyd i chcieliby zachować je dla siebie. Wszystko to jest szalenie ważne, bowiem pomaga znaleźć moment, w którym naprawdę będziemy mogli być wsparciem.

„Z perspektywy praktyki w gabinecie terapeutycznym, spotykam się z dość częstymi zwierzeniami kobiet zmagających się z wyzwaniem niepłodności, które dotyczą właśnie zachowania osób z ich najbliższego otoczenia. Są to przyjaciele, rodzice, teściowie. Osoby te zazwyczaj rozumieją sytuację i zapewne są też bardziej wrażliwe na tematy związane ze staraniami. Mimo to, ich zachowania potrafią irytować ludzi starających się o dziecko” – mówi w rozmowie z nami psychoterapeutka Małgorzata Jacobi, która pracuje m.in. z osobami zmagającymi się z niepłodnością.

„W rezultacie następuje wycofanie się i zamknięcie w sobie. Niektóre pary, zabezpieczając się przed różnymi komentarzami ze strony otoczenia, wręcz ukrywają fakt starań o ciążę, nawet przed własnymi rodzicami” – dodaje psycholog.

Czasami wystarczy więc, że będziemy obok i o tej obecności będziemy przypominać. Nie będziemy zaś naciskać i nieustannie wracać do trudnych tematów – jeśli bliska nam osoba będzie gotowa, przygotujmy na taką rozmowę przestrzeń, a ona się po prostu wydarzy. Jeśli jest to zaś dalszy znajomy, który sam nie chce o tym mówić, nie naciskajmy. Każdy ma prawo decydować kiedy i z kim chce rozmawiać o zmaganiach z niepłodnością. Dobrze byśmy nie czuli się urażeni, jeśli to nie my będziemy uznani za takiego właśnie rozmówcę. Przeważnie nie jest to nic, co ma być skierowane przeciwko nam.

„Często osoby zmagające się z niepłodnością mówią też o męczącym pocieszaniu. Po pierwsze ponownie uświadamia im ono, że mają problem. Po drugie, w zasadzie niczego nie daje, a potrafi wprowadzić w ogromną irytację. Osoby te raczej chcą być normalnie traktowane i jeśli nie ma konkretnej potrzeby, wolałyby nie poruszać tego tematu” – mówi terapeutka. „Podobnie bywa z nadmierną opiekuńczością, która to także jest zachowaniem, na jakie skarżą się klientki w gabinecie. Nie chcą urazić matki, czy teściowej. Z pokorą przyjmując jednak kolejne rady i potrawy mające wesprzeć ich płodność, duszą w sobie uczucia złości i irytacji. Tak naprawdę jest potrzebna duża delikatność i wyczucie otoczenia, gdyż problem niepłodności pod względem emocji i psychiki jest dla pary ogromnym wyzwaniem” – podsumowuje.

4. Może wiązać się także z innymi chorobami

Zdarza się też, że możliwość zajścia w ciążę ma szansę zaistnieć dopiero wtedy, gdy wyleczona (lub chociaż opanowana) zostanie inna choroba. Warto pamiętać zatem, że przedłużające się starania o dziecko mogą wiązać się ze skomplikowaną sytuacją zdrowotną. Co może być elementem niepłodności u kobiet?

Zespół policystycznych jajników – „PCOS jest jedną z najczęstszych przyczyn kobiecej niepłodności. Charakteryzuje się zwiększonym stężeniem męskich hormonów. U kobiet z zespołem policystycznych jajników dochodzi do zaburzenia prawidłowego rozwoju pęcherzyka jajnikowego, w którym mieści się komórka jajowa. Nie dochodzi również do owulacji, czyli najkorzystniejszego momentu do poczęcia dziecka” – pisaliśmy w naszym portalu >>KLIK<<

Endometrioza – „Endometrioza jest chorobą przewlekłą, definiowaną jako występowanie komórek błony śluzowej jamy macicy, poza jej naturalnym umiejscowieniem. Szacuje się, że dotyczy  6-15%  wszystkich kobiet .Choć występuje głównie w wieku rozrodczym, to można jednak spotkać ją zarówno w populacji młodocianych, jak i u kobiet po menopauzie. Znamienne jest, że u kobiet leczonych z powodu niepłodności, endometrioza występuje aż u 35- 50% pacjentek” – mówił w rozmowie z nami lek. med. Jarosław Kaczyński, specjalista ginekolog–położnik.

Zobacz więcej: Endometrioza – leczenie, diagnoza, objawy. Sprawdź, co mówi lekarz!

Insulinooporność – „Borykasz się z problemami z wagą, chronicznym zmęczeniem i wiecznym uczuciem głodu? Uważaj, to mogą być objawy insulinooporności. Czym jest insulinooporność? (…) Jest to zaburzenie polegające na zmniejszeniu wrażliwości tkanek na działanie insuliny pomimo jej prawidłowego lub podwyższonego stężenia we krwi. Insulina odpowiada za stabilizację poziomów glukozy. W niektórych przypadkach trzustka wydziela zbyt duże ilości insuliny, która krąży po organizmie, a tkanki nie mogą jej w odpowiedni sposób wykorzystać” – pisaliśmy >>KLIK<<

5. Dotyczy pary

Chociaż stereotypowo wciąż patrzy się na rodzicielstwo głównie z perspektywy kobiety, to warto pamiętać, że starania o dziecko zawsze dotyczą pary. Dane wskazują iż zarówno po stronie pań, jak i panów, znajduje się taka sama część przyczyn niepłodności – równo po 35 proc. U mężczyzn coraz częściej zdarzają się np. problemy z jakością nasienia. Żyjemy w coraz większym stresie, w zanieczyszczonym środowisku, odżywiamy się przetworzonym jedzeniem. Wszystko to wpływa na obie strony.

Co więcej, intymność i skomplikowanie problemu niepłodności znacząco może wpłynąć na relacje partnerów. Jedne związki potrafi to umocnić, inne nie dają rady unieść presji. Zawsze jest to jednak trudny test, który wzbudza całą masę bardzo różnych emocji. Opisywaliśmy w naszym portalu m.in. historię Jessiki Jones, której związek przeszedł ogrom napięć związanych także z niepłodnością. „Jesteśmy drużyną, która zamiast pogrążać się samotnie w żalu, nieszczęściu i niepłodności, współpracuje ze sobą” – podkreśla  Jessica. „Wspieramy się wzajemnie w trudnych momentach i – chociaż wolelibyśmy uniknąć wszelkich przykrych sytuacji – wiemy, że teraz możemy stawić czoła wszystkiemu” – mówiła o swoim związku.

6. Wymaga wsparcia i wiedzy

Po pierwsze, jako że niepłodność to choroba, potrzebne jest wsparcie medyczne. Nieraz wiąże się to właśnie z częstymi wizytami u specjalistów, dużą ilością badań, przeróżnymi zabiegami. Słowem kluczem są tu „specjaliści”. Nie każdy bowiem może zajmować się leczeniem niepłodności, nie każdy lekarz ma do tego wystarczającą wiedzę. Dobrze jeśli w jednej placówce można zająć się problemem danej pary holistycznie – często oferują to wyspecjalizowane kliniki leczenia niepłodności.

Po drugie, wiedza potrzebna jest także samej parze starającej się o dziecko. Nieraz poznają oni w tym czasie swoje ciało zdecydowanie lepiej, niż miało to miejsce dotychczas. Często stają się oni niemal ekspertami od zdrowia reprodukcyjnego, co może wiele ułatwiać. Z jednej strony, są w stanie szybciej i dokładniej porozumieć się z lekarzami. Z drugiej, sami znajdują różne nowe ścieżki, które mogą finalnie doprowadzić ich do ciąży.

Po trzecie, nawiązując do przytoczonej tu idei holistycznego podejścia do problemu, wiele par może potrzebować dodatkowego wsparcia także w sferze psyche. Emocje potrafią w tym czasie sięgać zenitu. Stąd też duża rola psychologów, którzy mogą pomóc poradzić sobie z każdym etapem walki z niepłodnością. Często bowiem w codziennym życiu nie dajemy sobie przyzwolenia na trudne stany – na żal, na cierpienie, na złość. Terapeuta daje przestrzeń takim właśnie emocjom, potrafi też dać narzędzia do lepszego radzenia sobie z kolejnymi pojawiającymi się na naszej drodze trudnościami.

Po czwarte, ty jako bliski osoby zmagającej się niepłodnością, dobrze byś także miał jakąkolwiek wiedzę na ten temat. Będziesz mógł dać wtedy ogrom wsparcia! Oczywiście brak jednego z tych dwóch elementów – wiedzy i gotowości wspierania – nie wyklucza drugiego i w żadnym wypadku nie czuj, że musisz ową wiedzę posiadać, czy też musisz koniecznie być ostoją i źródłem pomocy.

Pamiętaj przy tym także o swoich granicach. Jeśli czujesz, że nie jesteś w stanie tego unieść, nie wymuszaj na sobie konieczności „bycia” w problemie niepłodności razem z osobami, które w twoim otoczeniu się z nim zmagają. Zadbaj w tym wszystkim o siebie – bowiem tylko autentyczność jest w stanie przynieść spokój zarówno tobie, jak i osobom w twoim otoczeniu.

7. Nie powinna być oceniana

Mogli zacząć starania jak mieli po 20 lat. Teraz nie powinni się dziwić, że nie wychodzi”wiek jest jednym z często ocenianych tematów związanych z kwestią niepłodności. Pamiętajmy, że nie wszystko zawsze idzie tak, jak „ustaliło” to sobie społeczeństwo. Każdy ma też prawo do swoich wyborów i w żadnym wypadku ocenianie ich nie leży w naszej gestii.

Jak można nie mieć dzieci, co to za dom! To nie jest prawdziwa rodzina!” – to kolejny pojawiający się w tym obszarze komentarz. Jakże ma on nie zaboleć?! Po pierwsze, kryje w sobie niezwykle negatywną ocenę. Po drugie, zupełnie nie bierze pod uwagę tego, jakie mogą być głębokie potrzeby pary zmagającej się z niepłodnością. Oni naprawdę mogą tego dziecka pragnąć! Czy podkreślanie czegoś, co sami często o sobie myślą – a trzeba też zaznaczyć, że tego typu zdania nieraz wywołują wielkie poczucie winy – pomoże im w jakiś sposób?

Pamiętajmy, że tak naprawdę w większości nie znamy motywów kierujących danymi zachowaniami, doświadczeń ludzi, ich zmagań. Starajmy się brać to pod uwagę i nie widzieć ich sytuacji tylko i wyłącznie w czarno-białych kategoriach, które tak naprawę sami tworzymy. Kto bowiem ustala co jest „dobre”, a co „złe”? Szacunek, empatia i zdrowe granice – niech to będzie baza dla tak bardzo potrzebnego zrozumienia niepłodności.

 

Zobacz też:

Pan i pani idealni – w pułapce perfekcjonizmu! Niszcząca siła zderzenia z niepłodnością

Karanie siebie – czy naprawdę jest w stanie uśmierzyć ból? [PODCAST]

Umysł kontra ciało. Kiedy do diagnozy potrzeba szerszego spojrzenia

 

Ekspert

Małgorzata Jacobi

psycholog i psychoterapeutka z Centrum Probalans w Warszawie. Prowadzi zarówno terapię indywidualną, jak i terapię par. Wspiera także osoby zmagające się z niepłodnością. Pracuje w nurcie integratywnym, korzystając z różnych metod i szkół psychoterapeutycznych.

Katarzyna Miłkowska

Dziennikarka, absolwentka UW. Obecnie studentka V. roku psychologii klinicznej na Uniwersytecie SWPS oraz studentka studiów podyplomowych Gender Studies na UW.

Palenie przyszłego ojca ma wpływ na rozwój ciąży. Naukowcy odkryli alarmujące powiązania

Mężczyzna zaciągający się papierosem. Ilustracja do tekstu: Palenie mężczyzny a poronienie
Fot.: Unsplash.com

Chociaż od dawna wiemy, że styl życia przyszłej mamy istotnie wpływa na rozwój ciąży, okazuje się, że równie istotne mogą być wybory dokonywane przez jej partnera. Z analiz naukowców wynika, że nałóg palenia u mężczyzn może – pośrednio lub bezpośrednio – przyczyniać się do zwiększenia ryzyka poronienia.

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Palenie mężczyzny a poronienie: jakie jest ryzyko?

Jak donosi „American Journal of Epidemiology”, chińscy naukowcy, w oparciu o szczegółowe dane dotyczące 5,8 mln ciąż (pozyskane od niepalących Chinek w wieku 18-49 lat oraz ich partnerów), dokonali alarmujących odkryć.

Okazało się m.in, że kobiety, których partner palił podczas pierwszych kilku miesięcy ciąży, były o 17% bardziej narażone na poronienie niż te z pań, których wybrankowie byli niepalący. Gdy przyszły ojciec unikał palenia papierosów, wskaźnik poronień wynosił niespełna 2,4%; gdy palił, wskaźnik ten wzrastał do niemal 3%.

Z analiz badaczy wynika również, że ciężarne, których partnerzy rzucili palenie w okresie poprzedzającym poczęcie, miały o 18% mniejsze ryzyko poronienia niż kobiety, których partnerzy nie zrezygnowali z palenia. W pierwszej z tych grup wskaźnik poronień wynosił niespełna 2,8%, w drugiej zaś – 3,35%.

Palenie mężczyzny a poronienie. Nałogi ojca mają wpływ na rozwój ciąży

Z badań jasno wynika, że panowie, którzy starają się o dziecko, powinni zadbać o zdrowy styl życia i kontrolę nałogów.

– Bardzo ważne jest, aby spróbować zadbać o wszystkie czynniki, które mogą mieć wpływ na zdrowie płodu. Dotychczas wiele uwagi poświęcono stanowi zdrowia matki; nowe badania podkreślają, że na rozwój ciąży wpływają też otaczające ją środowisko i styl życia ojca w okresie ciąży – skomentował chińskie analizy dr Zev Williams, kierownik oddziału endokrynologicznego w Columbia University Medical Center w Nowym Jorku.

CZYTAJ TEŻ: Wystarczą dwa miesiące, aby zaburzyć męską płodność. Prowadzi do tego konkretny styl życia

Palenie mężczyzny a poronienie. Potrzebne dalsze badania

Autorzy badań zaznaczają jednocześnie, że choć zidentyfikowano związek między paleniem mężczyzny a poronieniem, badanie nie dowodzi jeszcze, że jedno powoduje drugie. Aby wykryć dokładne mechanizmy, które zachodzą w organizmie kobiety i płodu pod wpływem palenia tytoniu przez jej partnera, konieczne są dalsze analizy.

Badacze są zdania, że powiązania pomiędzy paleniem mężczyzny a poronieniem mogą być dwojakie. Po pierwsze, palący partner może narażać kobietę i płód na dym papierosowy. Chodzi tu zarówno o bierne palenie, jak i wdychanie szkodliwych osadów dymnych, które osiadły na ubraniach, meblach czy dywanach. Po drugie, palenie tytoniu może wpływać na plemniki mężczyzny, powodując w nich patologiczne zmiany – te zaś są nie bez znaczenia dla rozwoju zarodka.

Drugą z tych hipotez zdają się potwierdzać inne badania, które przeprowadzono w 2017 roku. Wynika z nich, że palenie tytoniu jest – obok stresu i otyłości – jednym z głównych czynników odpowiedzialnych za postępujące obniżenie męskiej płodności.

Więcej na temat szkodliwego wpływu palenia na męską płodność przeczytasz m.in. TUTAJ.

POLECAMY RÓWNIEŻ: Przemoc seksualna może istotnie zwiększać ryzyko niepłodności. Niepokojące wnioski z nowych badań

Źródło: Reuters.com

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.

6 przyczyn nieprawidłowych wyników badania nasienia

Zmartwiony mężczyzna siedzi w piżamie na brzegu łóżka /Ilustracja do tekstu: Przyczyny nieprawidłowych wyników badania nasienia
Fot.: ©Wavebreakmedia/ Depositphotos.com

Badanie nasienia (inaczej badanie seminologiczne, seminogram) jest podstawowym elementem diagnostyki męskiej niepłodności. Pozwala ocenić jakość plemników mężczyzny, m.in. ich liczbę, ruchliwość oraz morfologię. Obniżona jakość nasienia może mieć wiele przyczyn. Poniżej omówimy niektóre z nich.

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Przyczyny nieprawidłowych wyników badania nasienia: niezdrowa dieta

Tłusta, kaloryczna dieta, pozbawiona antyoksydantów, w tym witaminy C, E, cynku, selenu i magnezu obniża płodność mężczyzny. W jaki sposób? Zbyt mała ilość antyoksydantów w diecie zwiększa produkcję wolnych rodników (cząsteczek niszczących prawidłowe komórki) i wzmaga stres oksydacyjny, który będzie uszkadzał plemniki i tym samym obniżał płodność.

Statystycznie nawet 30-80% przypadków zaburzonej płodności u mężczyzn będzie wynikiem negatywnego działania stresu oksydacyjnego na plemniki [1]. Mężczyzna, który chce szybko zostać ojcem, powinien więc tak zmodyfikować swoją dietę, aby dostarczyć z nią możliwie jak najwięcej antyoksydantów.

Przyczyny nieprawidłowych wyników badania nasienia: przegrzanie jąder

Jądra mężczyzny potrzebują odpowiedniej termoregulacji. Temperatura w mosznie powinna być o 3-4°C niższa od temperatury ciała [2]. W przeciwnym razie proces powstawania i dojrzewania plemników (spermatogeneza) może zostać zaburzony. Dla mężczyzny niewskazane będą więc regularne korzystanie z sauny czy gorące kąpiele.

Temperaturę w jądrach może podnieść również trzymanie laptopa na kolanach czy noszenie obcisłej, nieprzewiewnej bielizny. Co ciekawe, znaczenie może mieć również pozycja ciała podczas snu. Badania wykazały, że temperatura jąder mężczyzn śpiących na boku jest wyższa niż u mężczyzn śpiących w pozycji na plecach [2].

CZYTAJ TEŻ: Normy nasienia według WHO, czyli męska płodność pod lupą

Przyczyny nieprawidłowych wyników badania nasienia: wysoki poziom żelaza w organizmie

 Aby nasze ciało mogło sprawnie funkcjonować, potrzebuje odpowiednich ilości żelaza. Niedobór tego pierwiastka wiąże się z anemią, ale jego nadmiar jest jeszcze bardziej szkodliwy. Wówczas żelazo zaczyna odkładać się w narządach wewnętrznych, sukcesywnie je niszcząc. Wysoki poziom żelaza uszkadza wątrobę, serce, nerki, stawy, ale też przysadkę mózgową, jądra oraz jajniki. W rezultacie mężczyzna może mieć nieprawidłowe parametry nasienia, zaburzenia erekcji i obniżone libido.

Przyczyną nadmiernego gromadzenia się żelaza w organizmie w bardzo wielu przypadkach jest hemochromatoza. Chorobę tę zalicza się do najczęstszych chorób genetycznych człowieka – może dotyczyć nawet 1 na 200 osób [3]. Hemochromatozę wykrywa się za pomocą prostego testu genetycznego, który pozwala zidentyfikować mutacje odpowiedzialne za chorobę.

Przyczyny nieprawidłowych wyników badania nasienia: sytuacje stresowe

Według niektórych badań wpływ na jakość męskiego nasienia będzie miał przewlekły stres. Pod wpływem stresu dochodzi bowiem do zaburzeń hormonalnych – głownie do zaburzeń wydzielania hormonu luteinizującego (LH). Niższy poziom tego hormonu spowalnia spermatogenezę, zmniejszając tym samym ogólną liczbę plemników w ejakulacie.

Warto dodać, że spokój i równowaga psychiczna są ważne dla prawidłowego działania całego układu rozrodczego. Nadmierny stres może powodować różnego rodzaju zaburzenia seksualne, które uniemożliwią partnerom odbycie normalnego stosunku [4].

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Polacy mają coraz większy problem z płodnością. „Jest populacyjne pogorszenie parametrów nasienia”

Przyczyny nieprawidłowych wyników badania nasienia: stany zapalne

Stan zapalny układu moczowo-płciowego jest dość częstym powodem obniżonej płodności u mężczyzny. Chodzi nie tylko o towarzyszący mu stres oksydacyjny, który niszczy plemniki, ale też o możliwość wystąpienia niedrożności nasieniowodów. Podczas infekcji wirusowej czy też bakteryjnej w organizmie mężczyzny może również dojść do wytworzenia przeciwciał skierowanych przeciwko jego własnym plemnikom. Na męską płodność szczególnie niekorzystnie wpłynie zakażenie bakterią Escherichia coli, Enterococcus faecalis, Klebsiella sp. czy Proteus mirabilit [5].

Przyczyny nieprawidłowych wyników badania nasienia: urazy mechaniczne

Zasadniczo można wyróżnić dwa rodzaje urazów w obrębie męskich narządów płciowych: takie, które będą powodowały zaburzenia produkcji plemników, oraz takie, w których proces produkcji plemników zostaje zachowany, ale nasienie nie może być wyprowadzone na zewnątrz, np. z powodu przerwania ciągłości nasieniowodów. Niekiedy do urazu dochodzi również w obrębie pęcherzyków nasiennych, czyli struktur produkujących płyn wchodzący w skład męskiego nasienia. Efektem urazu pęcherzyków nasiennych może być nieprawidłowy skład ejakulatu.


[1] A. Jeznach-Steinhagen, A.  Czerwonogrodzka-Senczyna, Postępowanie dietetyczne jako element leczenia zaburzeń płodności u mężczyzn z obniżoną jakością nasienia, „Endokrynologia, Otyłość i Zaburzenia Przemiany Materii” 2013, tom 9, nr 1, s. 13-19.

[2] E. Synak, M. Jendraszak, I. Skibińska i in., Styl życia współczesnego mężczyzny a problem niepłodności, „Nowiny Lekarskie” 2008, 77, 5, s. 357–361.

[3] K. Derc, M. Grzymisławski, G. Skarupa-Szabłowska, Hemochromatoza pierwotna (Primary hemochromatosis), „Gastroenterologia Polska” 2001, 8 (2), s. 181-188

[4] J. Jurewicz,Hanke, W. Sobala, Wpływ stresu zawodowego na jakość nasienia, „Medycyna Pracy” 2010, 61 (6), s. 607 – 613.

[5] Podstawowe badanie nasienia wg standardów Światowej Organizacji Zdrowia z roku 2010. Rekomendacje Polskiego Towarzystwa Andrologicznego i Krajowej Izby Diagnostów Laboratoryjnych, Warszawa 2016.


Autor: Natalia Jeziorska, testDNA, www.testdna.pl

Logo testDNA.pl


Tutaj kupisz e-wydanie magazynu „Chcemy Być Rodzicami”

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.

Środowisko anti-choice znów manipuluje ws. in vitro. „To gwałt na naturze”

programów in vitro

„Można postrzegać metodę in vitro jako swoisty gwałt na naturze, na organizmie kobiety, a także na dziecku. […] Nie jest też tajemnicą, że w całym procesie realizacji metody in vitro wiele zarodków ludzkich ginie lub jest niszczonych jako nieprzydatnych” – napisały środowiska anti-choice w kontrowersyjnym liście udostępnionym mediom. Wystąpienie jest kolejną próbą wpłynięcia na wynik głosowania nad dofinansowaniem in vitro – tym razem w Szczecinie.

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

W liście z 26 września br., podobnie jak w dotychczasowych wystąpieniach organizacji anti-choice, zabrakło rzetelnych i merytorycznych informacji. Ich miejsce zajęły stanowiska odwołujące się do emocji i moralności oraz szereg manipulacji.

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ: Zagrożenia związane z in vitro. Fakty czy mity? Sprawdza embriolog

Kilkadziesiąt zarodków z in vitro i dziecko jako „materiał biologiczny”. Manipulacje organizacji anti-choice

Z treści pisma dowiadujemy się m.in. że w wyniku procedury in vitro może powstać kilkadziesiąt zarodków, zaś te, które nie zostają wykorzystane, są „zamrażane i przechowywane przez pewien czas, a następnie praktycznie niszczone, czyli zabijane”. Dodatkowo metoda ta – wedle sygnatariuszy listu otwartego – jest „swoistym gwałtem na naturze”. Nie leczy też niepłodności, uniemożliwia bowiem naturalne poczęcie – „właściwe dla istot ludzkich”.

Przedstawione w liście tezy są, oczywiście, niezgodne z wiedzą naukową oraz polskim prawem, które szczegółowo reguluje kwestie związane z tworzeniem i przechowywaniem zarodków.

Jako przeciwieństwo in vitro, które rzekomo niesie „pogardę dla ludzkiego życia” i sprowadza „poczęte dziecko tylko i wyłącznie do materiału biologicznego”, przedstawiono natomiast naprotechnologię. Autorzy listu twierdzą, że metoda ta „przywraca prawidłowe funkcjonowanie organizmu” oraz „nie eksperymentuje na ludzkim życiu ani nie dokonuje selekcji”. Nie wspomnieli jednak, że w przypadku wielu zaburzeń płodności nie ma medycznego zastosowania.

CZYTAJ TEŻ: Naprotechnologia. Co to jest  i czy może zastąpić in vitro?

Kontrowersyjne wystąpienie kończy się apelem do przedstawicieli samorządów. Sygnatariusze domagają się od nich, by „dogłębnie przemyśleli wprowadzenie metody in vitro oraz jej odgórnego, usankcjonowanego prawnie i materialnie, wspomagania i propagowania w naszym społeczeństwie”.

Przypomnijmy, że mieszkańcy Szczecina od kilku lat walczą o dofinansowanie in vitro z budżetu miasta. Obecnie w samorządzie trwają prace nad projektem w tej sprawie, który przygotowały PO, Nowoczesna, działacze miejscy i organizacje kobiece.

Zgodnie ze statystykami, z niepłodnością zmaga się ponad 13 tys. szczecińskich par. Dla wielu z nich in vitro jest jedyną szansą na biologiczne potomstwo.


Poniżej pełna treść listu organizacji anti-choice w sprawie głosowania nad dofinansowaniem in vitro w Szczecinie [pisownia oryginalna]

List otwarty do Samorządowców, Rodziców, Matek i Ojców oraz wszystkich ludzi dobrej woli w sprawie głosowania nad finansowaniem ze środków publicznych metody zapłodnienia in vitro w Szczecinie

Wśród wielu cierpień dotykających nasze społeczeństwo, jednym z najbardziej bolesnych, jest trudność z poczęciem potomstwa. Problemy zdrowotne, ciągły pośpiech, kłopoty i troski wywierają negatywny wpływ na kondycję psycho-somatyczną człowieka, doprowadzając w wielu przypadkach do poważnych problemów prokreacyjnych. Nierzadko wręcz uniemożliwiają przekazanie życia. Powoduje to w wielu małżonkach ból, zniechęcenie i tęsknotę za dzieckiem – owocem ludzkiej miłości. Często też są one powodem oddalenia się małżonków od siebie, wzajemnych pretensji i oskarżeń. Bywa także, że osoby borykające się z niepłodnością nie znajdują wsparcia i zrozumienia wśród innych ludzi. Nie jest to niechęć do niesienia im pomocy, lecz bezsilność wobec cierpienia i łez. Jednocześnie nasze społeczeństwo nie ustaje w poszukiwaniu dróg rozwiązywania trudności w dziedzinie przekazywania życia ludzkiego.

Wraz z rozwojem medycyny coraz bardziej poznajemy prawidła rządzące ludzkim organizmem, a z rozwojem techniki możemy ją stosować w sposób coraz bardziej wyspecjalizowany. To połączenie jednak musi uwzględniać godność osoby ludzkiej i najwyższą wartość – ludzie życie, zwłaszcza w obszarze prokreacji. Z tego powodu nie wszystkie metody stosowane w medycynie są moralnie dopuszczalne (Zob. Papieska Rada ds. Duszpasterstwa Służby Zdrowia, Nowa Karta Pracowników Służby Zdrowia, Katowice 2017).

„W procesie in vitro dochodzi do zapłodnienia od kilku do kilkudziesięciu komórek jajowych”

W naszych czasach, ku zaradzeniu trudnościom z poczęciem dziecka, w sposób szczególny propagowana jest metoda in vitro. Opiera się ona na dokonaniu w warunkach laboratoryjnych (in vitro czyli na szkle) zapłodnienia komórki jajowej i wprowadzeniu jej do ciała kobiety. W procesie in vitro dochodzi do zapłodnienia od kilku do kilkudziesięciu komórek jajowych. Niewykorzystane są zamrażane i przechowywane przez pewien czas, a następnie praktycznie niszczone, czyli zabijane. Metoda ta jest moralnie niedopuszczalna, gdyż od momentu połączenia komórki jajowej i plemnika powstaje ludzkie życie (zob. Katechizm Kościoła Katolickiego 2258).

Nie jest też tajemnicą, że w całym procesie realizacji metody in vitro, wiele zarodków ludzkich ginie lub jest niszczonych, jako nieprzydatnych. Takie postępowanie jest niedopuszczalne, gdyż stanowi pogardę dla ludzkiego życia i sprowadza poczęte dziecko tylko i wyłącznie do materiału biologicznego, który jest wartościowy na tyle, na ile jest użyteczny. Jeśli więc u samych początków istnienia ludzkiego życia kierujemy się jedynie jego użytecznością i przydatnością, to żadne argumenty nie powstrzymają nas przed ujmowaniem w taki sposób wartości ludzkiego życia po urodzinach, w wieku średnim, a zwłaszcza w wieku starczym.

„Każdy człowiek […] powinien być poczęty w miłosnym zjednoczeniu”

Mając świadomość ogromnego cierpienia z powodu braku potomstwa oraz głębokiej tęsknoty małżonków za dzieckiem, należy powiedzieć, że pragnienie posiadania potomstwa nie może być racją usprawiedliwiającą dla zastosowania metody in vitro, gdyż każdy człowiek z racji swej niepowtarzalności i indywidualności ma prawo i powinien być poczęty w naturalnym, miłosnym zjednoczeniu kobiety i mężczyzny. Dlatego można postrzegać metodę in vitro jako swoisty gwałt na naturze, na organizmie kobiety, a także na dziecku.

Ponadto rodzice nie „posiadają” dziecka, jak posiada się rzecz, ale poczynają i rodzą człowieka, wprowadzając je przez miłość i wychowanie do swojej rodziny i społeczeństwa – nie tylko i wyłącznie dla własnej radości i spełnienia, ale dla rozwoju ludzkości. Poszanowanie godności i wartości każdego człowieka wyraża się w jego personalistycznym ujęciu i traktowaniu nie jako rzeczy, nie jako dodatku do życia, ale istoty ludzkiej i osoby, która musi zostać uszanowana od poczęcia do naturalnej śmierci; nawet jeśli wiąże się to koniecznością poniesienia ofiary i rezygnacji z własnych pragnień (zob. Jan Paweł II, Evangelium vitae 81).

„In vitro nie jest metodą leczenia niepłodności”

Należy także jasno powiedzieć, że metoda in vitro nie jest metodą leczenia niepłodności, gdyż po narodzinach dziecka, rodzice nadal pozostają bez możliwości poczęcia kolejnego dziecka. Czynniki biologiczne, schorzenia i nieprawidłowości w funkcjonowaniu organizmu, które utrudniają poczęcie dziecka, w dalszym stopniu dotykają tych rodziców. Leczenie niepłodności nie polega zaś na ominięciu nieprawidłowości zdrowotnych, lecz ich zdiagnozowaniu i odpowiednim uzdrowieniu oraz przywróceniu organizmowi zdolności do naturalnego, prawidłowego funkcjonowania. Wtedy, zdrowi rodzice, będą w stanie począć i zrodzić w sposób naturalny – właściwy dla istot ludzkich, z poszanowaniem prawideł biologicznych i moralnych – swoje potomstwo.

Ku rzeczywistemu wyeliminowaniu przeszkód stojących na drodze zrodzenia potomstwa, poprzedzonego naturalnym zapłodnieniem, dąży NaProtechnologia. Niestety w naszym społeczeństwie jest słabo poznana, niedostatecznie propagowana, a czasami ze względów ekonomicznych, deprecjonowania na rzecz metody in vitro. NaProtechnologia jest metodą, która nie tylko prowadzi do zrodzenia upragnionego dziecka, ale także do poprawy stanu zdrowia samych rodziców, troszcząc przy tym się o ich wzajemną relację. Przywraca naturalne funkcje organizmu, tak, aby w przyszłości małżonkowie bez zewnętrznej, medycznej pomocy mogli począć kolejne dziecko. Metoda ta nie eksperymentuje na ludzkim życiu, ani nie dokonuje selekcji, lecz szanuje godność i wartość rodziców, dziecka i ludzkiego życia.

Apel do samorządów

26 września w Szczecinie odbędzie się głosowanie przedstawicieli społeczności województwa zachodniopomorskiego nad finansowaniem metody in vitro ze środków publicznych. Nie ze względów materialnych, ale moralnych i etycznych, zwracamy się z apelem, w pierwszej kolejności do Samorządowców, aby jeszcze raz bardzo poważnie i dogłębnie przemyśleli wprowadzenie metody in vitro oraz jej odgórnego, usankcjonowanego prawnie i materialnie, wspomagania i propagowania w naszym społeczeństwie. Troską niech będzie przede wszystkim zdrowie publiczne, a więc profilaktyka i zwalczanie schorzeń oraz czynników powodujących niepłodność. Podjęte głosowanie polecamy sumieniu Szanownych Samorządowców i świadomości ciążącej odpowiedzialności przed ludźmi i Bogiem za zdrowie i naturalną zdolność prokreacyjną całego społeczeństwa oraz powszechne uznanie niezmiennej, najwyższej wartości ludzkiego życia i niezbywalnej godności każdego człowieka. Niech względy ekonomiczne nie zaciemnią szerokiego i zgodnego z faktami medycznymi spojrzenia na tylko pozornie godziwą i pomocną metodę in vitro.

Zwracamy się także do rodziców, którzy borykają się z problemem niepłodności, aby nie tracili nadziei i korzystali z metod wspomagania płodności, które nie naruszają godności i wartości ludzkiego życia, a także eliminują schorzenia i przeszkody w naturalnym dziele prokreacji.

Wszystkich ludzi dobrej woli, którzy spoglądają na dobro człowieka w szerszej perspektywie i dbają o poszanowanie natury i godności ludzkiej od naturalnego poczęcia aż do naturalnej śmierci oraz tych, którzy spieszą z pomocą medyczną i duchową małżonkom starającym się o potomstwo polecamy opiece Świętej Rodzinie z Nazaretu.

List, udostępniony w mediach, podpisały: Katolickie Stowarzyszenie „Civitas Christiana” Szczecin, Fundacja „Donum Vitae”,Fundacja Małych Stópek, Wydział Duszpasterstwa Rodzin Kurii Metropolitalnej Szczecińsko-Kamieńskiej.

POLECAMY RÓWNIEŻ: W sądzie za drastyczne billboardy. Organizatorka twierdzi, że była „motywowana głęboko moralnie”

Tu kupisz e-wydanie magazynu „Chcemy Być Rodzicami”

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.

Jak karmić piersią? Te 6 rad pozwoli ci zapobiec typowym problemom

Mama karmiąca piersią /Karmienie piersią: najczęstsze problemy

Eksperci podkreślają, że karmienie piersią jest rekomendowanym i najzdrowszym sposobem żywienia niemowląt. Niestety, ta naturalna czynność jest często dla młodych mam źródłem istotnych problemów. Warto poznać sposoby, które pomogą nam zmierzyć się z najczęstszymi trudnościami i odzyskać radość z karmienia piersią.

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Karmienie piersią: najczęstsze problemy. Poznaj właściwą technikę karmienia

Aby naturalne żywienie przebiegało bez większych przeszkód, a mama miała pewność, ze jej dziecko się najada, niezbędne jest poznanie właściwej techniki karmienia piersią. Kluczowy w tej czynności jest sposób trzymania piersi. Mama powinna czterema palcami podtrzymywać pierś od spodu, a kciuk trzymać u góry – daleko od otoczki. Uchroni to kobietę przed uciskiem przewodów mlecznych, a dziecku ułatwi jej dobre uchwycenie i prawidłowe ssanie.

Gdy dziecko zacznie ssać pierś, należy się upewnić, czy nie słychać cmokania oraz czy ssanie nie jest bolesne. W pierwszych chwilach połykanie mleka przez malucha jest dość szybkie, później zaczyna on wolniej pić pokarm. Jeśli mama stwierdzi, że niemowlę nie jest prawidłowo przystawione do piersi, powinna przerwać karmienie i spróbować przystawić dziecko jeszcze raz.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Ciąża po raku piersi. Jak metody leczenia wpływają na płodność?

Karmienie piersią: najczęstsze problemy. Zapalenie piersi

Odpowiednia technika karmienia, spokój oraz cierpliwość pomagają przezwyciężyć wiele początkowych trudności. Ale w okresie karmienia piersią może pojawić się też szereg innych problemów. Jednym z nich jest zapalenie gruczołu piersiowego. Dolegliwość ta wiąże się z opuchnięciem, zaczerwienieniem lub bólem piersi. Generuje też obawy typowe dla infekcji:

  • dreszcze,
  • gorączkę,
  • zmęczenie,
  • bóle głowy.

Zapalenie piersi może doprowadzić do zmniejszenia ilości pokarmu lub pojawiania się ropnia piersi, który jest bardzo bolesny i wiąże się z antybiotykoterapią.

Zapalenie piersi: jak je pokonać?

Kobiety karmiące, które zmagają się z zapaleniem piersi, stosują zazwyczaj kilka sprawdzonych  sposobów na zapalenie piersi. Poznaj najpopularniejsze z nich.

  • Mimo bólu często przystawiaj dziecko do piersi – niemowlę najszybciej ściągnie pokarm zalegający w kanalikach mlecznych, a tym samym odblokuje je.
  • Po karmieniu jak najczęściej stosuj chłodzące okłady na piersi.
  • Pij dużą ilość płynów, szczególnie wody.

POLECAMY RÓWNIEŻ: Karmienie piersią. Jak to wygląda w różnych krajach?

Karmienie piersią: najczęstsze problemy. Ulewanie

Ulewania, występujące co najmniej 2 razy na dobę przez przynajmniej 3 tygodnie, stwierdza się nawet u 67% niemowląt w wieku do 4. miesiąca życia. Ta przypadłość, charakterystyczna dla okresu niemowlęcego, wynika z niedojrzałości układu pokarmowego dziecka. Zwieracz przełyku w pierwszych miesiącach życia nie jest na tyle sprawny, by utrzymać jedzenie w żołądku. Z tego powodu często następuje cofnięcie się mleka do jamy ustnej niemowlęcia.

Sposoby na ulewanie

  • Zadbaj o prawidłowe przystawianie dziecka do piersi (zaleca się pozycję leżącą).
  • Karmienie powinno odbywać się w spokojnej atmosferze, bez pośpiechu. Zdenerwowanie udzieli się dziecku; może spowodować łapczywe jedzenie i połykanie zbyt dużych ilości mleka lub za dużo powietrza, które potęguje ulewanie.
  • Po każdym karmieniu dziecku powinno się prawidłowo odbić. W tym celu należy położyć je na ramieniu i delikatnie poklepać po plecach.
  • Jeśli nie jest to konieczne, nie przewijaj dziecka zaraz po jedzeniu.
  • Jeśli lekarz zdiagnozuje nadmierne ulewanie u dziecka, może zalecić podawanie mu specjalnego preparatu, który zagęszcza twoje mleko (więcej o tym rozwiązaniu możesz dowiedzieć się np. bebiprogram.pl).

Karmienie piersią: najczęstsze problemy. Nawał mleczny

Nawał pokarmu to naturalna reakcja organizmu, który nastawiony jest na zaspokojenie potrzeb dziecka. Najczęściej pojawia się między 4. a 6. dobą po porodzie, kiedy zmienia się skład mleka. Piersi stają się ciężkie i przepełnione, co często wiąże się z bólem i stanem podgorączkowym, a nawet wysoką temperaturą.

Sposoby na nawał mleczny

  • Często przystawiaj dziecko do piersi – dbaj przy tym, by nie doszło do zapalenia piersi lub zatkania przewodów mlecznych.
  • Zwróć uwagę, aby dziecko opróżniało pierś.
  • Karm naprzemiennie – raz z jednej piersi, raz z drugiej.
  • W razie problemu z wypłynięciem pokarmu zrób ciepłe okłady na piersi bezpośrednio przed karmieniem.
  • Pamiętaj o odpowiednim biustonoszu – musi być wygodny i dopasowany, by nigdzie cię nie uciskał.

Karmienie piersią: najczęstsze problemy. Bolące brodawki

Oprócz nawału pokarmu młoda mama może doświadczyć problemów z brodawkami, które potrzebują czasu, by przystosować się do nowej funkcji. Początkowo podczas karmienia piersią brodawki mogą być zaczerwienione, czasem poranione czy bolesne. W niektórych przypadkach może być to również efekt nieprawidłowego przystawiania dziecka do piersi.

Sposoby na bolące brodawki

  • Przed karmieniem zrób ciepły okład, by pokarm sprawniej wypływał z piersi.
  • Zwróć uwagę na pozycję karmienia i sposób przystawiania dziecka – dziecko musi mieć w buzi całą brodawkę, wraz z otoczką.
  • Przy wyjmowaniu piersi z buzi dziecka wsuń palec do jego ust, by „rozszczelnić” buzię zanim odstawisz niemowlę. Pozwoli to uniknąć dodatkowego podrażnienia w sytuacji, gdy dziecko samo nie puszcza piersi.
  • Po karmieniu posmaruj brodawkę obrobioną swojego mleka.
  • Pozwól piersi oddychać – w miarę możliwości zapewnij dostęp świeżego powietrza, nie przykrywaj od razu bielizną.

Pamiętaj też, że ze swoimi problemami nie musisz być sama. W przypadku doświadczania trudności z karmieniem piersią warto zasięgnąć rady najbliższych i ekspertów ds. laktacji.

TUTAJ kupisz e-wydanie magazynu „Chcemy Być Rodzicami”

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.