Przejdź do treści

Zły wynik testu PAPP-A. Co dalej?

zły wynik testu PAPP-A
fot. Fotolia

Zły wynik testu PAPP-A to dla przyszłych rodziców źródło ogromnego stresu. Tymczasem wcale nie musi świadczyć o tym, że dziecko urodzi się chore.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Test PAPP-A to nieinwazyjne badanie prenatalne, które według Polskiego Towarzystwa Ginekologicznego powinno być wykonywane u wszystkich kobiet w ciąży. To badanie przesiewowe wykonuje się pomiędzy 11. a 14. tygodniem ciąży w celu określenia ryzyka wystąpienia zespołu Downa, zespołu Patau, zespołu Edwardsa i wad ośrodkowego układu nerwowego.

Test polega na badaniu poziomu białka PAPP-A i wolnej podjednostki beta hCG z pobranej próbki krwi oraz USG płodu. Dzięki badaniu ultrasonograficznemu można ocenić przezierność karkową NT, obecność kości nosowej oraz ocenić inne parametry płodu.

Czułość badania w zakresie wykrycia zespołu Downa wynosi ok. 90 proc.

Zobacz także: Czy badania prenatalne są konieczne i czego możemy się z nich dowiedzieć? Odpowiada lekarz

Zły wynik testu PAPP-A – czyli jaki?

Obniżone stężenie białka PAPP-A w surowicy ciężarnej może wskazywać na wyższe ryzyko urodzenia dziecka z zespołem Downa. W takich przypadkach przezierność karkowa i beta hCG są podwyższone.

Jeżeli natomiast białko PAPP-A i beta hCG będą obniżone, a wskaźnik przezierności karkowej podwyższony, może istnieć ryzyko wystąpienia zespołu Edwardsa oraz zespołu Patau.

Jeżeli wynik badania jest prawidłowy, oznacza to, że ryzyko wystąpienia wad genetycznych jest niskie, ale nie niemożliwe.

Wyniki mają wartość statystyczną. Jeżeli zatem na wyniku pojawi się informacja 1:50, oznacza to, że jedna na pięćdziesiąt ciężarnych z takimi samymi wynikami urodzi dziecko z wadą genetyczną.

Zobacz także: Badania prenatalne – wczesna diagnoza ma znaczenie dla losów ciąży

Zły wynik testu PAPP-A to nie wyrok

Nieprawidłowy wynik testu nie oznacza od razu choroby, a jedynie wskazuje na podwyższone ryzyko wystąpienia wad płodu. Wówczas lekarz może zlecić inwazyjne badanie prenatalne: amniopunkcję, biopsję trofoblastu lub kordocentezę.

Nieprawidłowy wynik badania może również wskazywać na inne patologie, np. późniejsze powikłanie nadciśnieniem, stan przedrzucawkowy, cukrzycę ciężarnych i inne.

Jak podaje Polskie Towarzystwo Ginekologiczne, wynik nieprawidłowy to taki, w którym ryzyko wystąpienia wad wynosi 1:300 lub więcej. Wynik powinien jednak zinterpretować lekarz prowadzący ciążę. Jeżeli jesteś zaniepokojona, warto również skonsultować się ze specjalistą genetyki klinicznej.

Tu kupisz e-wydanie magazynu Chcemy Być Rodzicami

Źródło: babkamedica.pl, poradagenetyka.pl 

Anna Wencławska

Koordynatorka treści internetowych. Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego, pasjonatka obcych kultur i języków orientalnych.

Pamiętasz o cytologii? Profilaktyka HPV i raka szyjki macicy

Dlaczego trzeba pamiętać o cytologii
Badania epidemiologiczne wskazują, że główną przyczyną rozwoju raka szyjki macicy jest HPV – fot. Fotolia

Regularnie wykonana może uratować życie. Wykrycie nieprawidłowych komórek umożliwia rozpoznanie raka w jego wczesnym stadium, kiedy leczenie jest najskuteczniejsze.

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Dzięki regularnie wykonywanej cytologii chorobę wykrywa się na etapie przedinwazyjnym, czyli wtedy, kiedy leczenie jest skuteczne i stosunkowo krótkie. Pomimo że rak szyjki macicy jest jednym z niewielu nowotworów, który można całkowicie wyeliminować dzięki profilaktyce – zarówno pierwotnej, jak i wtórnej – to w Polsce co roku ok. 3–3,5 tys. kobiet dowiaduje się, że ma raka szyjki macicy, a ponad połowa z nich umrze na tę chorobę

– dr n. med. Iwona Kozak-Michałowska, dyrektor ds. nauki i rozwoju Synevo

Profilaktyka HPV

Profilaktyka pierwotna polega na zastosowaniu szczepionki zapobiegającej zakażeniu HPV. Do profilaktyki wtórnej należy zapobieganie rozwojowi raka przez jego wczesne wykrycie, czyli cytologiczne badania przesiewowe. Profilaktyka trzeciorzędowa to prawidłowa diagnostyka i leczenie, można tu zaliczyć testy wykrywające obecność wirusa HPV.

Zobacz też:  Cytologia i HPV przed ciążą – czemu służą te badania?

Dlaczego trzeba pamiętać o cytologii?

Badanie cytologiczne polega na ocenie mikroskopowej komórek nabłonków pobranych z szyjki macicy. Umożliwia wczesne rozpoznanie zmian nowotworowych w obrębie narządów rodnych. Badanie powinno być wykonywane u wszystkich kobiet od momentu rozpoczęcia aktywności seksualnej lub po ukończeniu 18 roku życia.

Kobiety z grupy podwyższonego ryzyka powinny wykonywać badanie cytologiczne raz w roku. Kobiety z prawidłowym obrazem cytologicznym, pozostające w stałym związku, powinny wykonywać badanie nie rzadziej niż co trzy lata.

A po 60 roku życia, w przypadku gdy poprzednie wyniki były ujemne, można rozważyć stopniowe wydłużanie okresu pomiędzy badaniami aż do całkowitego zaniechania jego wykonywania. Do lekarza najlepiej zgłosić się kilka dni po zakończeniu menstruacji. Optymalny czas to środek cyklu miesięcznego, od dziesiątego do około osiemnastego dnia.

Wirus HPV

Badania epidemiologiczne wskazują, że główną przyczyną rozwoju raka szyjki macicy jest czynnik onkogenny przenoszony drogą płciową – wirus brodawczaka ludzkiego (HPV, human papilloma-virus) pełniący rolę promotora. W ponad 90% przypadków raka szyjki macicy stwierdza się obecność DNA-HPV, a u 3–5% zakażonych kobiet rozwija się rak szyjki macicy.

Do zakażeń HPV dochodzi głównie poprzez kontakty seksualne i skórne, a – w bardzo rzadkich przypadkach – także w wyniku zakażenia okołoporodowego u dzieci. Najczęściej infekcja obserwowana jest u osób rozpoczynających życie płciowe.

Wirus HPV może występować w formie utajonej (latentnej), czyli niedającej żadnych objawów zewnętrznych, ani nawet podejrzeń w badaniu cytologicznym oraz w formie klinicznie jawnej, czyli objawowej (widoczne są wtedy brodawki, kłykciny). Przy istniejącym zakażeniu HPV ryzyko rozwoju raka szyjki macicy dodatkowo zwiększają m.in. takie czynniki jak długoletnia antykoncepcja hormonalna, palenie tytoniu lub inne zakażenia przenoszone drogą płciową.

Zobacz też: Chlamydioza może prowadzić do niepłodności. Jak wykryć chorobę?

Test HPV-DNA

Wykonanie testu HPV-DNA jest szczególnie zalecane w przypadku nieprawidłowego wyniku cytologii u kobiet po 30 roku życia. Zaleca się także wykonywanie testów HPV w grupie pacjentek, które były leczone z powodu zmian dysplastycznych lub miały w wywiadzie nieprawidłowe wyniki cytologii, mimo ujemnego wyniku badania kolposkopowego / biopsji celowanej, w celu przewidzenia u nich regresji lub nawrotu choroby.

Cytologia jest popularnym badaniem, które jest wykonywane w wielu placówkach medycznych. Nie zajmuje też dużo czasu – samo pobranie materiału wraz z wizytą u ginekologa trwa kilka do kilkunastu minut. Każda kobieta powinna pamiętać o regularnym jej wykonywaniu.

Tu kupisz e-wydanie magazynu Chcemy Być Rodzicami

Logo Synevo

 

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.

“Pacjent z Londynu” wolny od HIV – czy ta terapia może stać się powszechna?

“Pacjent z Londynu” wolny od HIV - czy nowa terapia się upowszechni?
Skuteczność przeszczepu komórek macierzystych w leczeniu HIV może posłużyć za punkt wyjścia dla dalszych badań. – fot.Pixabay

HIV i AIDS od lat 80, kiedy wybuchła pierwsza epidemia w Stanach i Europie, wciąż zbiera żniwo. Naukowcom po raz drugi w historii udało się doprowadzić do remisji wirusa dzięki przeszczepowi komórek macierzystych zdrowej osoby.

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

“Pacjent z Londynu”

Badaczom z University College London, Imperial College London, Cambridge i Oxfordu udało się opracować terapię dla anonimowego nosiciela wirusa HIV, który  trafił na leczenie z powodu chłoniaka. Podjęta terapia skutecznie wyleczyła pacjenta z nowotworu, poskutkowało również cofnięciem się wirusa HIV. Remisja HIV utrzymuje się od 18 miesięcy, pacjent nie zażywa już leków na wirusa.  

“Pacjent z Londynu” został zdiagnozowany jako nosiciel HIV w 2003 roku, chłoniaka wykryto w 2012 roku. Poddał się chemioterapii, której celem było wyleczenie nowotworu. Dodatkowo, przetoczono mu komórki macierzyste zdrowego dawcy. Doprowadziło to do remisji chłoniaka i wirusa HIV.

Badacze podkreślają, że jest za wcześnie, by mówić o wyleczeniu “Pacjenta z Londynu”, jednak dotychczasowe wyniki wskazują na to, że terapia okazała się skuteczna –  żadną z dostępnych obecnie metod nie wykryto dalszej obecności wirusa HIV u pacjenta.

Zobacz też: Chcę i umiem żyć z partnerem z HIV

Lekarstwo na HIV?

Profesor Eduardo Olavarria, który brał udział w planowaniu leczenia uważa, że mimo spektakularności tego dokonania, nie można mówić o znalezieniu terapii HIV, którą dałoby się zastosować u wszystkich nosicieli wirusa na świecie. Agresywna terapia, której pierwotnym celem było wyleczenie raka. Prawdopodobnie niemożliwe będzie stosowanie jej jako standardowej terapii wirusa HIV ze względu na toksyczność chemioterapii. Zdaniem profesora, jej użycie uzasadniała obecność nowotworu.

Stosowane obecnie leki, które utrzymują wirusa HIV “w ryzach”, dają pacjentom szansę na wiele lat zdrowego, w pełni aktywnego życia i normalne funkcjonowanie. Wysoko toksyczna chemioterapia może potencjalnie spowodować więcej szkód niż pożytku u większości nosicieli.

Profesor podkreśla, że skuteczność przeszczepu komórek macierzystych może posłużyć za punkt wyjścia dla dalszych badań nad lekarstwem na HIV. Zrozumienie w jaki sposób ciało broni się przed wirusem dzięki przeszczepowi komórek macierzystych daje nadzieję na przyszłość.

Zobacz też: Wirusem HIV możesz zarazić się nawet od jedynego partnera. Zbadaj się, nim rozpoczniesz starania o dziecko

Drugi przypadek w historii

“Pacjent z Londynu” to drugi przypadek w historii, kiedy lekarzom udało się doprowadzić do remisji wirusa HIV. Poprzedni przypadek, “Pacjent z Berlina”, który dziesięć lat temu leczony był z powodu białaczki, otrzymał przeszczep szpiku kostnego zdrowego dawcy. Przeszczep wykonano dwukrotnie. “Pacjent z Berlina” poddał się też radioterapii – stosunkowo agresywnemu leczeniu, podobnie nastawionemu na pokonanie raka.

Zdaniem profesora Ravindra Gupta, który zajmował się londyńskim przypadkiem to, czego udało się dokonać lekarzom w Londynie pokazuje, że “Pacjent z Berlina” nie był anomalią, dwóch wyleczonych w podobny sposób nosicieli HIV wskazuje kierunek dla dalszych badań.

 

materiały PAP

 

Dlaczego połączenie tych dwóch metod zadziałało?

Pewne warianty wirusa HIV oddziałują na receptor CCR5, który odpowiedzialny jest za kodowanie określonego rodzaju białka. Niektórzy ludzie posiadają dwie kopie receptora CCR5, dzięki czemu wirus HIV nie jest w stanie rozprzestrzenić się w ciele – osoby z taką mutacją są odporne na – przynajmniej określone warianty – wirusa HIV. “Pacjent z Londynu” otrzymał komórki macierzyste dawcy, który miał taką właśnie mutację gentyczną – dwie kopie receptorów CCR5. Z tego powodu zbudował odporność na HIV i zwalczył wirusa.

W ciele wyleczonych pacjentów mogą wciąż znajdować się komórki zaatakowane HIV, mogą pozostawać uśpione przez wiele lat. Brytyjscy badacze uważają, że możliwe jest opracowanie terapii genetycznej skierowanej właśnie w CCR5.

Źródło: BBC

E-wydanie Magazynu Chcemy Być Rodzicami kupisz tutaj.

Olga Plesińska

Bioetyk, dziennikarka. W wolnym czasie dużo czyta, najchętniej z kotem na kolanach, jeździ na wrotkach i fotografuje.

Fitoestrogeny – czym są i jaki mają wpływ na płodność?

Czym są fitoestrogeny
Produkty sojowe są źródłem fitoestrogenów. – fot.Pixabay

O wpływie diety na powodzenie w staraniach o dziecko piszemy dużo. Dziś weźmieny na warsztat fitoestrogeny – związki zawarte w roślinach, działające w organizmie człowieka podobnie do estrogenów.

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Zobacz też: Dieta wegetariańska: zielona recepta na płodność?

Czym są fitoestrogeny?

Fitoestrogeny to roślinne związki, które działają w organizmie człowieka podobnie do estrogentów. Fitoestrogeny dzielą się na:  izoflawony, lignany i kumestany. Znajdują się w ziołach, owocach, warzywach, pestkach i nasionach.

Działanie:

  • Fitoestrogeny mogą pomagać w zaburzeniach cyklu miesięcznego i innych zaburzeniach hormonalnych
  • Fitoestrogeny łagodzą PMS, mają korzystny wpływ na nastrój
  • Genisteina (izoflawon) zapobiega niektórym nowotworom piersi ( w zależności od budowy guza)
  • Izoflawony w koniczyny i soi wspomagają kości
  • W badaniu opublikowanym w Journal of Clinical Pathology naukowcy wykazali, że przyjmowanie fitoestrogenów (lignany – siemię lniane) stymuluje wytwarzanie SHBG, a to zwiększa ilość estradiolu (jednego z estrogenów) w surowicy.
  • Fitoestrogeny łagodzą objawy menopauzy.
  • Mogą pozytywnie wpływać na płodność.

Zobacz też: Fitoestrogeny zwiększają ochotę na seks

Jak fitoestrogeny wpływają na płodność?

Naukowcy przeprowadzili badanie, w którym grupie kobiet z niepłodnością idiopatyczną podawali wyciąg z  Cimicifuga racemosa– zawierającej fitoestrogeny rośliny, która znana jest w medycynie ludowej obu Ameryk.

Po kilku dniach stosowania wykonano badania krwi kobiet i porównano je z grupą kontrolną – kobiety dotknięte niepłodnością idiopatyczną, którym podawano tylko substancję obojętną. U kobiet, które zażywały fitoestrogeny stężenie estradiolu i LH (gonadotropina) było wyższe, niż w grupie kontrolnej. Miały również grubsze endometrium, wyższy poziom progesteronu w surowicy. Aż 36% kobiet z tej grupy zaszło w ciążę (14% w grupie kontrolnej).

Zobacz też: Niepłodność męska: temat tabu. Mężczyźni nie dopuszczają myśli o zaburzeniach płodności

Które produkty zawierają fitoestrogeny?

Różne rodzaje fitoestrogenów  izoflawony, lignany i kumestany – znajdują się między innymi w następujących produktach roślinnych:

  • Siemie lniane i olej lniany
  • Soja (mleko sojowe, tofu, tempeh, ziarna, olej, sos sojowy)
  • Soczewica
  • Otręby
  • Czerwona fasola
  • Groch
  • Bób
  • Czosnek
  • Cebula
  • Wiśnie
  • Gruszki
  • Jęczmień
  • Żyto
  • Koniczyna czerwona
  • Kalina
  • Korzeń Dong Quai
  • Żeń-szeń
  • Wiesiołek
  • Lukrecja
  • Chmiel

E-wydanie magazynu Chcemy Być Rodzicami znajdziesz tutaj.

Olga Plesińska

Bioetyk, dziennikarka. W wolnym czasie dużo czyta, najchętniej z kotem na kolanach, jeździ na wrotkach i fotografuje.

Hiperprolaktynemia – czym jest i jak wpływa na płodność?

Hiperprolaktynemia - czym jest i jak wpływa na płodność?
fot.Pixabay

Podwyższony poziom prolaktyny we krwi, brak miesiączki, spadek libido, problemy z zajściem w ciążę – to może być hiperprolaktynemia.

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Co to jest hiperprolaktynemia?

Hiperprolaktynemia to utrzymujący się zbyt wysoki poziom prolaktyny. Prolaktyna (PRL) to hormon przysadki mózgowej. PRL, mimo, że kojarzona przede wszystkim z procesem laktacji, występuje również u mężczyzn, z tym, że w mniejszym stężeniu.

Poza regulacją laktacji, prolaktyna bierze udział w procesach metabolicznych, immunologicznych i osmoregulacji. Prolaktyna ma wpływ na libido ze względu na to, że w regulacji wydzielania prolaktyny bierze udział dopamina. Oba te hormony odpowiadają za napięcie seksualne. Za sprawą prolaktyny poziom dopaminy obniża się po orgazmie, jest to jeden z mechanizmów odpowiedzialnych za zaspokojenie seksualne.

Poziom prolaktyny zmienia się, zmiany u kobiet i mężczyzn obserwowane są w ciągu doby (najwyższy poziom nad ranem). W pierwszej połowie cyklu miesięcznego kobiet prolaktyna wzrasta, wraz ze wzrostem stężenia estrogenów. Wysoki poziom prolaktyny u kobiet pojawia się w czasie ciąży (prolaktyna podtrzymuje pracę ciałka żółtego, które produkuje progesteron niezbędny dla utrzymania ciąży). U mężczyzn prolaktyna wspiera produkcję testosteronu.

Przyczyny hiperprolaktynemii

Hiperprolaktynemia jako taka nie jest chorobą. Jest symptomem, który może naprowadzić lekarzy na prawidłową diagnozę. Można ją podejrzewać, gdy stężenie poziomu prolaktyny we krwi przekracza 20ng/ml u kobiet i 15ng/ml u mężczyzn.

  • Hiperprolaktynemia ma najczęściej pochodzenie polekowe, mogą ją wywołać leki: przeciwdepresyjne, neuroleptyki, antykoncepcja hormonalna i inne leki hormonalne, leki stosowane w chorobie wrzodowej, w nadciśnieniu tętniczym, opiaty, leki pobudzające perystaltykę i przeciwwymiotne.
  • Drugą, niemal równie częstą przyczyną zbyt wysokiego stężenia prolaktyny są guzy przysadki (prolaktynoma).

Hiperprolaktynemia współwystępuje z następującymi chorobami:

  • guzy przysadki
  • choroby podwzgórza i przysadki
  • niedoczynność tarczycy
  • niewydolność nerek
  • zmiany w centralnym układzie nerwowym (oponiaki, glejaki, gruźlica, sarkoidoza)
  • marskość wątroby
  • padaczka
  • PCOS
  • choroby endokrynologiczne (niedoczynność tarczycy, akromegalia, zespół Nelsona, cukrzyca, choroba Addisona, rak kory nadnerczy, zespół Sheehana, zespół policystycznych jajników)
  • zmiany w obrębie klatki piersiowej (torakotomię, półpasiec, urazy)
  • ciąża rzekoma

Zobacz też: Niepłodność przy PCOS: jak ją leczyć zgodnie z nowymi zaleceniami? Wyjaśnia lekarz

Po czym poznać hiperprolaktynemię?

U kobiet hiperprolaktynemii towarzyszą:

  • wtórny brak miesiączki
  • osłabienie libido
  • bóle piersi i niezłośliwe guzy piersi
  • zaburzenia płodności
  • objawy wywołane możliwą obecnością makrogruczolaka (bóle głowy, upośledzenie pola widzenia, neuropatie nerwów czaszkowych, niedoczynność przysadki, napady drgawkowe, wyciek płynu mózgowo rdzeniowego z nosa)
  • wypływ mleka z sutka poza okresem laktacji
  • osteopenia, osteoporoza

U mężczyzn hiperprolaktynemii towarzyszą:

  • zaburzenia płodności
  • osłabienie libido
  • zaburzenia erekcji, impotencja
  • ginekomastia
  • osteopenia/osteoporoza

Zobacz też: Jak pobudzić libido, by zwiększyć ochotę na seks?

Wpływ hiperprolaktynemii na płodność

Prolaktyna wpływa na wydzielanie gonadotropin (LH, FSH) przez przysadkę mózgową. Zbyt małe stężenie gonadotropin lub zbyt mała amplituda może powodować cykle bezowulacyjne.

W nasilonej postaci hiperprolaktynemii rozwija się hipogonadyzm wtórny, dodatkowo nadmiar PRL wpływa hamująco na jajnik oraz hamuje syntezę estrogenów i progesteronu (stąd poronienia nawykowe, zaburzenia implantacji zarodka).

Zobacz też: Do endokrynologa marsz, czyli o wpływie hormonów na płodność

Leczenie hiperprolaktynemii

Leczenie hiperprolaktynemii powinno być przyczynowe. W przypadku polekowej hiperprolaktynemii, lekarz może wziąć pod uwagę odstawienie lub zmianę leczenia, które wywołuje podwyższone stężenie prolaktyny. Tu konieczna bywa współpraca lekarzy różnych specjalizacji, na przykład endokrynologa i psychiatry, albo endokrynologa i neurologa. Szczegółowe informacje na temat możliwości leczenia hiperprolaktynemii bez odstawiania leków wpływających na poziom prolaktyny znajdziesz tutaj (str.24).

W przypadku hiperprolaktynemii spowodowanej guzem przysadki lub innym guzem, konieczne bywa leczenie operacyjne. W niektórych przypadkach lekarze decydują się na radioterapię. W przypadku guzów wydzielających PRL stosuje się też leczenie antagonistami dopaminy – leki z tej grupy powodują zmniejszenie się guza poprzez blokowanie wydzielania dopaminy.

E-wydanie Magazynu Chcemy Być Rodzicami kupisz tutaj.

Olga Plesińska

Bioetyk, dziennikarka. W wolnym czasie dużo czyta, najchętniej z kotem na kolanach, jeździ na wrotkach i fotografuje.