Przejdź do treści

Złe parametry nasienia to już problem globalny. Czy wkrótce wszyscy mężczyźni staną się niepłodni?

złe parametry nasienia
fot. Fotolia

W ciągu ostatnich 15 lat liczba mężczyzn leczących się z powodu niepłodności wzrosła ponad siedmiokrotnie – informują naukowcy. Złe parametry nasienia zdają się być już problemem mężczyzn na całym świecie. 

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Badaniami kierowała dr Ashley Tiegs z Reproductive Medicine Associated of New Jersey (RMA NJ). Grupa naukowców z USA i Hiszpanii przeanalizowała próbki nasienia z dwóch ośrodków leczenia niepłodności w latach 2002 – 2017. W tym czasie eksperci zauważyli, że liczba mężczyzn szukających pomocy u ekspertów ds. płodności wzrosła z 8 tys. do 60 tys.

Badacze zaobserwowali również, że na przestrzeni 15 lat jakość nasienia gwałtownie spadła. Rokrocznie w próbkach odnotowywano coraz mniejszą liczbę plemników, a wyniki sugerowały, że w przypadku takich parametrów do zapłodnienia mogłoby dojść wyłącznie na drodze in vitro. Wiek mężczyzn zgłaszających się do badania przez cały okres trwania eksperymentu wynosił średnio 36 lat.

Zobacz także: Grozi nam epidemia niepłodności?

Za złe parametry nasienia odpowiadają warunki środowiskowe

Jak podkreśliła dr Ashley Tiegs, spadek jakości nasienia spowodowany jest w głównej mierze czynnikami środowiskowymi, takimi jak: stres, palenie tytoniu, otyłość i styczność z toksycznymi substancjami.

Badania Amerykanów i Hiszpanów są po części kontynuacją pracy izraelskich naukowców, którzy zauważyli, że w ciągu ostatnich 40 lat liczba plemników u mężczyzn żyjących w krajach zachodnich spadła o ponad 59 proc.  

Głównym celem badaczy było znalezienie odpowiedzi na pytanie, czy na przestrzeni lat liczba ruchliwych plemników uległa zmianie, a jeżeli spadła, to jakie są tego konsekwencje.

Zobacz także: Polacy mają coraz większy problem z płodnością. „Jest populacyjne pogorszenie parametrów nasienia”

„To problem globalny”

Jeżeli całkowita liczba ruchliwych plemników wynosi powyżej 20 mln, uznawana jest na normę. Wynik poniżej 15 mln kwalifikuje pacjenta do leczenia. Partnerkom mężczyzn o całkowitej liczbie ruchliwych plemników od 5 do 15 mln zaleca się inseminację. Z kolei in vitro rekomendowane jest przy liczbie do pięciu tys. ruchomych plemników.

Dane zebrane przez zespół dr Tiegs pokazują, że w ciągu kilkunastu lat liczba mężczyzn z wynikiem poniżej 15 mln ruchliwych plemników wzrosła, natomiast liczba panów z prawidłowymi parametrami nasienia stale spada.

Kluczowe znaczenie dla badania ma fakt, że testy były przeprowadzane na dwóch kontynentach. – To pokazuje, że [pogarszająca się płodność – red.] to problem globalny – zauważa dr Tiegs.

Ekspertka chciałaby przeprowadzić badania również w innych krajach i sprawdzić, jak dane czynniki wpływają na męską płodność w poszczególnych środowiskach.

Wyniki badań amerykańsko-hiszpańskiego zespołu zostały przedstawione podczas konferencji poświęconej medycynie rozrodu w Denver (Colorado).

Tu kupisz e-wersję magazynu Chcemy Być Rodzicami

Źródło: Daily Mail

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

Zaburzenia hormonalne u mężczyzn. Jak wpływają na płodność?

Zaburzenia hormonalne u mężczyzn
fot. Pixabay

Zdawać by się mogło, że określenie „burza hormonalna” częściej przypisywane jest kobietom niż mężczyznom. A jednak, zaburzenia hormonalne dotyczą również panów i mogą znacząco zaszkodzić płodności.

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Co warto wiedzieć o burzy męskich hormonów?

Zobacz także: Co to znaczy „zdrowe plemniki”? Czyli kilka słów o prawidłowych parametrach nasienia

Testosteron

Jest to męski hormon steroidowy należący do grupy androgenów. Wytwarzany jest w jądrach i to dzięki niemu możliwa jest ekspresja takich męskich cech płciowych jak duże mięśnie, owłosienie czy niski głos.

Jego najwyższy poziom panowie osiągają w wieku 20 lat, by po około dekadzie zaczął spadać nawet o 1 proc. rocznie! Gdy jest go za mało, mogą pojawić się uderzenia gorąca, spadek masy mięśniowej, obniżenie libido, problemy z erekcją, a nawet zmniejszenie rozmiaru jąder. Siłą rzeczy odbija się to na zdrowiu reprodukcyjnym mężczyzn.

Zobacz także: Palenie a nasienie – co mają wspólnego?

FSH – folikulotropina

Duży wpływ na płodność ma także hormon FSH. Produkowany jest przez przysadkę mózgową, a odpowiada m.in. za powiększenie cewek nasiennych. Pobudza też proces wytwarzania plemników oraz zwiększa wytwarzanie białka wiążącego androgeny, co jest niezbędne do prawidłowego funkcjonowania testosteronu.

Co ważne, jego zbyt wysoki poziom może świadczyć np. o pierwotnej niewydolności jąder. Zbyt niski powiązany może być zaś z wtórną niedoczynnością gonad czy też zmianami nowotworowymi w obrębie jąder.

Warto jednak pamiętać, iż nie powinniśmy sami siebie diagnozować. Wszelkie badania warto konsultować z lekarzem. Może okazać się bowiem, że dla poprawienia wyników wystarczy tylko odpowiednia suplementacja. Jednym z produktów, które wpływają wspierająco na walkę z zaburzeniami hormonalnymi u mężczyzn, jest Profertil. Wszystko jest jednak sprawą indywidualną i wymagającą specjalistycznej oceny.

Zobacz także: Mikroelementy – makrodziałanie!

LH – lutropina

Kolejnym ważnym hormonem jest lutropina, czyli inaczej hormon luteinizujący. Produkowany jest przez przysadkę mózgową i odgrywa ważną rolę nie tylko w kwestiach związanych z płodnością.

Jeśli jednak skupimy się na staraniach o dziecko, LH jest u mężczyzn kluczowy w regulowaniu funkcji jąder. Stąd też pomiar hormonu luteinizującego u panów może wiązać się np. z diagnostyką chorób tego właśnie narządu. Co ważne, zarówno jego zbyt wysoki, jak i zbyt niski poziom mogą być oznaką niepłodności.

To tylko kilka podstawowych hormonów i zaledwie szczypta wiedzy. Warto więc zapamiętać – Panowie, poziom Waszych hormonów też powinien być na celowniku!

Autorka: Maja Radowska

Tu kupisz e-wydanie magazynu Chcemy Być Rodzicami

 

materiał prasowy

Materiały prasowe to teksty przesyłane podmioty zewnętrzne do publikacji w różnych mediach, informują o wydarzeniach, osiągnięciach, bywają zaproszeniami na spotkania.

Zapuść wąsy i uratuj życie! Ekspert o profilaktyce raka jąder i prostaty

Movember - zapuść wąsy i uratuj życie
fot. Fotolia

Listopad to miesiąc, w którym mężczyźni przypominają sobie wzajemnie, że zdrowie to także męska sprawa i warto o nie dbać. Movember  zapuść wąsy i uratuj życie!

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

O profilaktyce raka jąder i prostaty rozmawialiśmy z lekarzem Piotrem Dzigowskim – urologiem FEBU, andrologiem, konsultantem ds. andrologii w Klinice leczenia niepłodności InviMed w Warszawie.

Spotykamy się na początku listopada, z czym Panu kojarzy się ten miesiąc?

Rozumiem, że nie oczekuje Pani odpowiedzi na temat pogody, tylko międzynarodowej akcji Movember?

Tak, pytam właśnie o Movember. Jak Pan postrzega tę inicjatywę?

Wszyscy zapewne widzieli w Internecie zdjęcia gwiazd (np. Brad Pitt, Bear Grylls, James Franco, Daniel Craig czy Ashton Kutcher) dumnie prezentujących stylowe wąsy. Ja również jestem posiadaczem okolicznościowych listopadowych wąsów (znak rozpoznawczy Movember), oczywiście akcję uważam za potrzebną i aktywnie ją wspieram.

Wszystko, co może przyczynić się do wzrostu świadomości mężczyzn na temat profilaktyki onkologicznej dotyczącej nowotworów męskiego układu moczowo-płciowego powinno zasługiwać na pochwałę i wsparcie lekarzy.

Zobacz także: Wąs, który przypomni o profilaktyce raka prostaty i jąder. Ta akcja może uratować życie

Czy uważa Pan, że zdrowie mężczyzny to wciąż temat tabu?

Osobiście mogę wypowiedzieć się głównie w zakresie chorób układu moczowo-płciowego, ale te schorzenia chyba najlepiej pokazują, że mężczyźni mają duży dystans do lekarzy. Uważam, że wciąż zbyt rzadko, a co za tym idzie – niekiedy zbyt późno, odwiedzają androloga.

Zarówno wśród młodych, jak i starszych mężczyzn pokutuje przede wszystkim nie tyle stereotyp macho, co brak świadomości zagrożeń.

Czyli najpoważniejszym problemem jest, Pana zdaniem, brak odpowiedniej wiedzy samych mężczyzn?

Oczywiście, stąd moje wyrazy uznania dla akcji takich jak Movember. Mężczyźni w ostatnich latach wyraźnie zmieniają podejście do swojego zdrowia. Najszybciej w dużych miastach, gdzie specjalistyczna opieka medyczna jest łatwiej dostępna. W ostatnich latach nastąpił wyraźny wzrost chociażby profilaktycznych badań prostaty u mężczyzn po 50 roku życia.

A więc nie jest tak źle?

Nie można jednak powiedzieć, że jest dobrze. Widać, że coś się zmienia, ale wciąż aż 65% Polaków powyżej 50 roku życia nigdy nie miało przeprowadzonego badania prostaty. Więc sytuacja dalej jest dramatyczna, pomimo że jest lepiej niż jeszcze 10 lat temu.

Mężczyźni wciąż nie są świadomi tego, że od zdrowia ich układu moczowo-płciowego może zależeć chociażby to, czy będą mogli zostać ojcami, albo czy w ogóle będą żyć.

Zobacz także: Niepłodność wtórna u mężczyzn. Jak ją wykryć i skutecznie leczyć?

Jakie schorzenia uważa Pan za szczególnie niebezpieczne dla mężczyzn?

Przede wszystkim nowotwory. Pomimo że rak prostaty zdecydowanie częściej zbiera śmiertelne żniwo, nie można zapominać o nowotworach jądra. Dzieje się tak dlatego, że dotyka on najczęściej młodych mężczyzn (między 18 a 35 rokiem życia), ale bardzo często także chłopców w okresie dojrzewania. Jest on przyczyną wielu dramatów: może uśmiercić, ale także sama choroba, jak i jej leczenie, bardzo często prowadzi do niepłodności.

O czym powinni więc pamiętać mężczyźni, aby uniknąć najgorszego?

Nie mogę powiedzieć, jak uniknąć zachorowania, ale mogę powiedzieć, o czym powinien pamiętać każdy mężczyzna, by nie doprowadzić do sytuacji, w której jest już za późno. Przede wszystkim panowie powinni brać przykład z kobiet (tu dbałość o zdrowie dróg moczowo-płciowych stoi na znacznie wyższym poziomie) i zacząć regularnie odwiedzać lekarzy specjalistów, takich jak urolog.

Muszą uświadomić sobie, że wcale tak bardzo nie różnią się w tym zakresie od kobiet i – raz na jakiś czas – powinni przechodzić rutynowe badania u lekarza urologa lub androloga.

Każdy mężczyzna powinien słuchać sygnałów płynących ze swojego ciała i nie lekceważyć ich. Podstawą profilaktyki jest samodzielne badanie jąder podczas kąpieli czy pod prysznicem. Niesymetryczne powiększenie jądra, wyczuwalny guz czy bóle w okolicy jądra oraz pachwiny powinny skłonić do natychmiastowej wizyty u lekarza. W wykrywaniu raka jądra czasami pomocne są także tak powszechnie stosowne i dostępne w każdej aptece testy ciążowe.

Zobacz także: Jazda na rowerze a rak jąder. Czy miłośnicy kolarstwa mają się czego obawiać?

Testy ciążowe?

Znam historię pacjenta, któremu uratował on życie. Wraz ze swoją partnerką starali się o dziecko, więc testy ciążowe były w ich domu stałym wyposażeniem apteczki. Pewnego razu postanowił z ciekawości sam zrobić sobie taki test.

Kiedy okazało się, że daje on wynik pozytywny, wywołało to u niego niemałe rozbawienie. Gdy jednak sprawdził w Internecie, co to może oznaczać, natychmiast trafił do urologa. W wykonanym USG stwierdzono guz jądra.

Test zadziałał w taki sposób, ponieważ niektóre nowotwory jąder wydzielają betaHCG (gonadotropinę kosmówkową), hormon identyczny z tym wydzielanym przez zarodek i łożysko u kobiet w ciąży. U tego pacjenta nowotwór został wykryty we wczesnym etapie i prawdopodobnie to uratowało mu życie.

Z tego, co wiem, cieszy się dobrym zdrowiem, a w zeszłym roku został ojcem. Wszystko dzięki testowi ciążowemu i szybkiej wizycie u lekarza. Pamiętajmy jednak, że nie istnieją żadne badania kliniczne ani wytyczne towarzystw naukowych, które sugerowałyby profilaktyczne oznaczanie poziomu betaHCG u zdrowych mężczyzn.

A co z płodnością w wypadku nowotworu jądra?

To kolejny poważny problem z tym związany. Samo leczenie nowotworu jądra zaczyna się orchidektomią, czyli chirurgicznym usunięciem jądra wraz z guzem. Później zwykle niezbędna jest chemioterapia, która może trwale uszkodzić komórki rozrodcze.

Dla mężczyzn, którzy w przyszłości chcieliby mieć dzieci, niezbędne jest uprzednie zabezpieczenie własnego materiału genetycznego. Pomóc mogą banki nasienia, prowadzone np. przez kliniki leczenia niepłodności. W walce z nowotworem zawsze najważniejsze jest przeżycie, ale nie powinniśmy zapominać też o tym, co będzie, kiedy uda nam się pokonać chorobę.

Zobacz także: Nadzieja dla mężczyzn z trwałą niepłodnością po leczeniu raka. Odkrycie naukowców daje szansę na ojcostwo

Niepłodność mężczyzn to nie tylko problem związany z leczeniem onkologicznym, prawda?

Oczywiście, że nie. Światowa Organizacja Zdrowia uznała niepłodność jako chorobę społeczną. Obecnie zmaga się z nią 10–18% całej populacji w wieku rozrodczym – zarówno kobiet, jak i mężczyzn. Nie są to wartości stałe i (w miarę rozwoju cywilizacyjnego) szacuje się, że problem będzie narastać.

Czynników powodujących niepłodność u mężczyzn jest wiele. Głównymi winowajcami są choroby zapalne i urazy jąder, nowotwory i leczenie onkologiczne, żylaki powrózków nasiennych, czynniki środowiskowe (promieniowanie RTG, fale elektromagnetyczne), modyfikowana żywność (estrogeny i xenoestrogeny), zwiększające się tempo życia i związany z tym stres, nieprawidłowe odżywianie – prowadzące do otyłości i chorób miażdżycowych, brak aktywności fizycznej, papierosy, alkohol (tzw. stres oksydacyjny) i inne, często jeszcze nie do końca zbadane, czynniki powodujące obniżenie jakości nasienia i problemy z płodnością.

Co więc powinni robić mężczyźni, jeżeli podejrzewają u siebie problem niepłodności?

Przede wszystkim nie powinni traktować tego jako powodu do wstydu, ale w kategorii choroby, którą da się leczyć. Natomiast aby rozpocząć leczenie, najpierw należy zdiagnozować problem.

Jeżeli mężczyzna czuje, że coś jest nie tak – na przykład, że zbyt długo starają się z partnerką o dziecko – warto odwiedzić androloga lub urologa specjalizującego się w leczeniu zaburzeń jakości nasienia, by wykonać badanie spermy.

Często konieczna jest dalsza diagnostyka i leczenie andrologiczne celem poprawy parametrów ejakulatu i zwiększenia szansy na zapłodnienie naturalne. W sytuacji, gdy nie jest ono możliwe, prawdopodobieństwo powodzenia procedur in vitro uzależnione jest właśnie od jakości nasienia.

Nawet w przypadku całkowitego braku plemników (azoospermia), u części pacjentów udaje się doprowadzić do ich pojawienia się w nasieniu. Miałem pacjenta, u którego udało się znaleźć zaledwie kilkanaście plemników zdolnych do zapłodnienia komórki jajowej. Dzięki in vitro jest szczęśliwym ojcem dwójki dzieci.

Zobacz także: Polski wynalazek, który może pomóc tysiącom mężczyzn. Co potrafi CoolMen?

Co na zakończenie chciałby Pan przekazać mężczyznom, którzy będą czytać naszą rozmowę?

Że żadna akcja społeczna czy najbardziej eleganckie wąsy nie zadbają o Wasze zdrowie, jeżeli to Wy nie będziecie chcieli tego zrobić.

Profilaktyczna wizyta u androloga i poświęcenie większej uwagi sygnałom, które wysyła nasze ciało to naprawdę niewielka cena, którą trzeba zapłacić za własne zdrowie, życie i szczęście.

Tu kupisz e-wersję magazynu Chcemy Być Rodzicami

materiał prasowy

Materiały prasowe to teksty przesyłane podmioty zewnętrzne do publikacji w różnych mediach, informują o wydarzeniach, osiągnięciach, bywają zaproszeniami na spotkania.

Badanie nasienia CASA. Na czym polega i jak interpretować wyniki?

Mężczyzna u lekarza /Ilustracja do tekstu" Badanie nasienia CASA
fot. Fotolia

Test nasienia jest podstawowym badaniem, które wykonuje się w celu oceny płodności mężczyzny. Dzięki niemu można sprawdzić m.in., czy parametry nasienia mieszczą się w aktualnych normach ustalonych przez WHO. Dziś coraz więcej klinik oferuje również nowoczesne, wspomagane komputerowo badanie nasienia – CASA. Czym różni się od standardowego testu i jak interpretować jego wyniki? Przeczytaj: Badanie nasienia CASA, parametry, interpretacja wyniku.

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Badanie CASA (skrót od ang. Computer Assisted Sperm Analysis) to udoskonalone badanie podstawowe nasienia, w którym obraz mikroskopowy przetwarzany jest komputerowo, a następnie poddawany precyzyjnej analizie. Kolejne rzuty wskazują położenie główki plemnika i tworzą wykres przebytej przez niego drogi. Dane uzyskane na podstawie tych obliczeń weryfikowane są przez embriologa.

W odróżnieniu od standardowego testu, badanie nasienia CASA umożliwia ocenę większej liczby parametrów ruchliwości plemników. Ten nowoczesny sposób analizy parametrów ejakulatu zapewnia również standaryzację procedury oraz uzyskiwanych wyników, co przekłada się na porównywalność diagnostyczną pomiędzy laboratoriami.

Jak przygotować się do badania nasienia CASA?

Przygotowanie do wspomaganego komputerowo badania nasienia (CASA) wygląda tak samo jak w przypadku standardowego testu. Aby wynik był wiarygodny, niezbędne jest zastosowanie abstynencji seksualnej w okresie 2-7 dni poprzedzających badanie. W tym samym czasie należy zrezygnować z używek, które mogą wpłynąć negatywnie na proces spermatogenezy (produkcji plemników).

Próbkę nasienia należy oddać do specjalnego, sterylnego pojemnika – najlepiej w klinice leczenia niepłodności, w której dokonywana będzie analiza ejakulatu. Istnieje także możliwość pozyskania próbki poza kliniką i dostarczenia jej w ciągu maksymalnie 45 min od pobrania (należy wówczas jednak zadbać o zachowanie odpowiedniej temperatury podczas transportu, ok. 37 stopni C).

CZYTAJ TEŻ: Diagnostyka niepłodności męskiej: od jakich badań zacząć? Wyjaśnia ekspertka

Komputerowe badanie nasienia CASA. Co oznaczają skróty VCL, VSL, VAP, ALH? Interpretacja

Parametry analizowane podczas badania nasienia metodą CASA są zgodne ze standardami wytyczonymi przez Światową Organizację Zdrowia (WHO). Poniżej przedstawiamy wyjaśnienia najczęściej stosowanych skrótów, które stwarzają pacjentom trudności interpretacyjne:

  • VCL – Prędkość krzywoliniowa plemnika. Pokazuje uśrednioną całkowitą drogę, którą pokonuje plemnik w danej jednostce czasu (μm/s), odzwierciedlając tym samym żywotność męskich komórek rozrodczych.
  • VSL – Prędkość liniowa (μm/s), mierzona na podstawie drogi przebytej przez plemnik w linii prostej – pomiędzy pierwszym zarejestrowanym punktem a ostatnim.
  • VAP – Średnia prędkość plemnika (μm/s), mierzona na podstawie uśrednionej ścieżki, którą pokonał plemnik. Ścieżka ta obliczana jest poprzez wygładzenie krzywoliniowej trajektorii, zgodnie z algorytmami w przyrządzie do badania nasienia metodą CASA.
  • ALH – Amplituda bocznych odchyleń główki plemnika w czasie jego drogi po uśrednionej ścieżce. Wyrażona w μm/s – jako maksymalna lub średnia wartość takich przemieszczeń.
  • LIN – Procent liniowości ścieżki krzywoliniowej plemnika (VSL/VCL).
  • STR – Procent liniowości uśrednionej ścieżki plemnika (VSL/VAP)
  • BCF – Średnia częstotliwość przecinania przeciętnej ścieżki przez ścieżkę krzywoliniową (mierzona w Hz – na podstawie uderzeń witki plemnika).
  • MAD – Średnie przesunięcie kątowe kierunku ruchu (wyrażone w stopniach) w czasie drogi plemnika po ścieżce krzywoliniowej.
Wykres ukazujący krzywą ruchu plemników, analizowaną w badaniu nasienia CASA. IIlustracja pochodzi z publikacji WHO /Badanie nasienia CASA

Rys. za: WHO Laboratory Manual for the Examination and Processing of Human Semen, WHO, s. 139.

Obowiązujące normy podstawowych parametrów nasienia, zgodne ze standardami WHO 2010, znajdziesz TUTAJ.

Źródło: klinikainvicta.pl, who.int

POLECAMY:

Gruczoł, który istotnie wpływa na męską płodność. Sprawdź, jak zwiększyć swoją szansę na ojcostwo

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.

Dieta na poprawę męskiej płodności. Co jeść, by wspomóc starania o dziecko?

dieta na męską płodność
fot. Fotolia

Dieta i zdrowy styl życia mogą w znacznym stopniu przyczynić się do poprawy męskiej płodności. W jaki sposób zmienić nawyki żywieniowe i po które produkty szczególnie powinien sięgać mężczyzna w trakcie starań o dziecko?

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Należy pamiętać, że w przygotowaniach do poczęcia dziecka powinny brać udział nie tylko kobiety, ale również mężczyźni. Badania pokazują, że przyczyna problemów z zajściem w ciążę leży w 40–60% po stronie mężczyzn. Jednym z kluczowych elementów poprawiających męską płodność jest stosowanie zdrowego stylu życia, w tym odpowiedniej diety.

Zobacz także: 10 produktów, które poprawią męską płodność na wiosnę

Dieta na męską płodność

Oto najważniejsze zalecenia diety poprawiającej męską płodność.

Popraw ogólną kondycję organizmu przez zmianę nawyków żywieniowych na zdrowsze:

  • codziennie przed wyjściem do pracy jedz śniadanie,
  • posiłki spożywaj regularnie o stałych porach, co 3–4 godziny,
  • kolację jedz około 3 godzin przed snem,
  • w większości posiłków w ciągu dnia jedz warzywa,
  • codziennie jedz minimum jeden owoc,
  • unikaj monotonii, odżywiaj się kolorowo.

Dbaj o prawidłową masę ciała

  • Staraj się, aby wskaźnik masy ciała (BMI) wynosił 18,5–25 kg/cm²,
  • bądź aktywny fizycznie, uprawiaj umiarkowany sport przez minimum 30 minut 5 razy w tygodniu.

W przypadku mężczyzn zwłaszcza nadwaga i otyłość wpływają negatywnie na płodność przez pogorszenie jakości nasienia, w tym zmniejszenie ilości plemników.

Zobacz także: Wystarczą dwa miesiące, aby zaburzyć męską płodność. Prowadzi do tego konkretny styl życia

Uważaj na diety

Nie stosuj restrykcyjnych diet, jedz odpowiednią ilość białka, tłuszczów i węglowodanów:

  • unikaj diet jednostronnych np. wysokobiałkowych (dieta Dukana), wysokotłuszczowych (dieta Kwaśniewskiego),
  • unikaj nadmiernej ilości białka i tłuszczu w diecie, ponieważ przy zbyt małej ilości węglowodanów złożonych zmniejsza to płodność,
  • spośród produktów białkowych wybieraj nie tylko mięso, jajka i nabiał ale włącz do swojej diety również ryby (2–3 razy w tygodniu) oraz nasiona roślin strączkowych – soczewicę, ciecierzycę, groch, fasolę (1-2 razy w tygodniu),
  • codziennie jedz zdrowe tłuszcze roślinne, np. olej rzepakowy, olej lniany, orzechy włoskie, nasiona lnu lub szałwii hiszpańskiej (chia),
  • spośród produktów węglowodanowych wybieraj te, które zawierają węglowodany złożone: kaszę gryczaną, jaglaną, jęczmienną, ryż brązowy, basmati, makaron pełnoziarnisty, pieczywo pełnoziarniste, otręby pszenne, nasiona roślin strączkowych, płatki owsiane, jęczmienne, orkiszowe, jaglane,
  • unikaj produktów zawierających węglowodany proste: cukru, słodyczy, ciastek, słodkich jogurtów owocowych, słodkich deserów mlecznych, słodkich płatków śniadaniowych, herbaty rozpuszczalnej, słodkich napojów gazowanych i niegazowanych.

Pamiętaj o przeciwutleniaczach

Do najważniejszych przeciwutleniaczy w diecie poprawiającej męską płodność należą:

  • witamina A – ryby, jajka, marchew, czerwona papryka, szpinak, sałata, morele, brzoskwinie, śliwki, wiśnie,
  • witamina E – oleje roślinne, orzechy laskowe, nasiona słonecznika, pestki dyni, sezam, migdały, awokado,
  • witamina C – natka pietruszki, czerwona papryka, brukselka, brokuły, kalafior, kalarepa, dzika róża, czarne porzeczki, truskawki, kiwi, maliny, grejpfruty, pomarańcze,
  • likopen – pomidory, sok pomidorowy, suszone pomidory, sosy pomidorowe, papaja, arbuz, różowy grejpfrut.

Zobacz także: Męska niepłodność a suplementacja. O jakie składniki zadbać?

Nie zapomnij o składnikach mineralnych

Wybieraj produkty zawierające selen, miedź i cynk

Selen, miedź i cynk należą do składników mineralnych, których nie może zabraknąć w diecie poprawiającej płodność u mężczyzny, ponieważ ich niedobór może pogarszać jakość nasienia.

Oto ich źródła:

  • selen – łosoś, jajka, kasza gryczana, kakao, czekolada gorzka, mleko i jego przetwory, wieprzowina, ryż, banany,
  • miedź – kakao, pestki dyni, ziarna słonecznika, orzechy laskowe, migdały, natka pietruszki, płatki owsiane, kasza gryczana, biała fasola,
  • cynk – wątróbka, pestki dyni, nasiona słonecznika, kakao, czekolada gorzka, produkty mleczne, mięso, biała fasola, kasza gryczana, migdały, orzechy laskowe, płatki owsiane, pieczywo razowe żytnie.

Unikaj żywności przetworzonej

  • Zamiast jogurtu o smaku brzoskwiniowym zjedz jogurt naturalny z brzoskwiniami,
  • zamiast słodkich płatków typu „fitness” zjedz płatki owsiane,
  • zamiast parówek wybierz gotowaną pierś indyka,
  • zamiast gotowego sosu pomidorowego wybierz przecier pomidorowy i dodaj ulubione przyprawy.

Opracowała: mgr Maria Chmiel

GMW – Embrio Sp. z o.o. Opole, Grupa Medyczna Parens

materiał prasowy

Materiały prasowe to teksty przesyłane podmioty zewnętrzne do publikacji w różnych mediach, informują o wydarzeniach, osiągnięciach, bywają zaproszeniami na spotkania.