Przejdź do treści

Miasto sfinansuje badania w kierunku niepłodności. Ruszyła rejestracja!

Badania w kierunku niepłodności pierwotnej
Fotolia

Zielonogórzanie mają niezwykłą szansę na skorzystanie z bezpłatnej, specjalistycznej diagnostyki medycznej w kierunku niepłodności pierwotnej. Na badania można zgłaszać się do Szpitala Uniwersyteckiego w Zielonej Górze. Kto i jak może z nich skorzystać? Przeczytaj!

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Bezpłatne badania w kierunku niepłodności pierwotnej

W ramach projektu, który stanowi kontynuację programu rozpoczętego w 2011 roku, mieszkańcy Zielonej Góry (zameldowani na pobyt stały lub czasowy) mogą nieodpłatnie zgłosić się na diagnostykę niepłodności pierwotnej. Świadczenia, z których skorzysta 60 osób, będą oferowane w Poradni Diagnostyki Niepłodności funkcjonującej przy Ginekologiczno-Położniczej Izbie Przyjęć Szpitala Uniwersyteckiego im. Karola Marcinkowskiego w Zielonej Górze.

Wśród specjalistów, którzy zajmują się realizacją programu, znaleźli się lekarze kilku specjalności: ginekolodzy, urolodzy i psycholodzy. Planowane są m.in.:

  • konsultacje medyczne dla par doświadczających trudności w poczęciu dziecka,
  • diagnostyka USG,
  • diagnostyka laboratoryjną i mikrobiologiczną.

Ponadto pacjenci mogą liczyć na laparoskopię, badania HSG, konsultacje urologiczno-andrologiczne, a także opiekę psychologiczną. Wszystkie świadczenia wykonywane są w ścisłej współpracy z ośrodkami leczenia niepłodności.

Poradnia Diagnostyki Niepłodności w Szpitalu Uniwersyteckim w Zielonej Górze działa w poniedziałki i piątki w godz. 11.00-13.00. Osoby zainteresowane udziałem w programie proszone są o wcześniejszą rejestrację pod nrem tel.: 68 329 64 30 lub 68 329 63 05 (w dniach działania poradni, w godz. 7.00-14.30).

POLECAMY RÓWNIEŻ: Diagnostyka niepłodności. O czym warto pamiętać? [WIDEO]

Mieszkańcy skorzystają też z diagnostyki w kierunku nowotworów i niedosłuchu

Mieszkańcy Zielonej Góry mogą również skorzystać z bezpłatnej diagnostyki w kierunku niedosłuchu (skierowanej do dzieci i młodzieży) oraz nowotworów głowy i szyi (dla osób w wieku 40-65 lat).

Więcej informacji można uzyskać, kontaktując się z personelem szpitala.

Źródło: zielonagoranews.pl, onet.pl

ZOBACZ TAKŻE: Badania kliniczne w leczeniu niepłodności. Szansa na poprawę skuteczności inseminacji

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.

Seks a niepłodność – odczarować życie intymne podczas zmagań z niepłodnością

Para na łóżku; na pierwszym planie złączone dłonie Ilustracja do tekstu: Seks a niepłodność / Seks po operacji ginekologicznej

Życie seksualne jest jedną ze sfer, którą niepłodność dotyka najbardziej. To w końcu seks służy prokreacji. Długoletnie starania o dziecko sprawiają, że współżycie staje się mechaniczne, instrumentalne i na życzenie. Badania pokazują, że 14% par w trakcie lub po leczeniu niepłodności rozwodzi się. Co robić, by odczarować swoją sypialnie, uratować związek i mieć wymarzone dziecko? 

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Z  dr n. med. Moniką Łukasiewicz, specjalistą położnictwa i ginekologii, seksuolog, leczącą niepłodność m.in w Przychodni nOvum w Warszawie rozmawia Aneta Grinberg-Iwańska.

Jak niepłodność wpływa na życie seksualne pary?

W tym przypadku zaryzykowałabym stwierdzenie, że w pewnym okresie trwania związku prawie zawsze negatywnie. Seks jest przyjemnością, formą relaksu, zbliżeniem partnerów.  A w przypadku pary starającej się o dziecko zdarza się że seks staje się tylko narzędziem w osiągnięciu celu, jakim jest ciąża . Przyjemność i bliskość odchodzi na dalszy plan. Seks zamienia się w rutynę, staje się mechanicznym współżyciem w dni owulacji. Na życzenie.

Współżycie niepłodnej pary po latach starań o dziecko – jak potwierdzają to badania m.in. te przeprowadzone w Duke University Medical Center – skutkuje często spadkiem libido, niechęcią do seksu a wręcz oziębłością. To utrudnia zbliżenie i źle wpływa na relację emocjonalną pary.  A to przecież odsuwa ich od celu, prawda?

Dokładnie tak. Wieloletnie starania o dziecko pary zmagającej się z problemem z płodnością skutkuje bardzo często zaburzeniami seksualnymi. Spada też znacznie satysfakcja ze związku i z życia seksualnego. Kobiety w trakcie leczenia niepłodności doświadczają istotnych niekorzystnych zmian funkcji seksualnych. Znacznie obniża się pożądanie seksualne, podniecenia, zmniejsza się intensywność orgazmu albo dochodzi do całkowitego jego braku. Pary tracą ochotę na grę wstępną, a częstość współżycia zależy w sumie tylko od owulacji. Kobiety skarżą się na suchość pochwy i bolesne stosunki. Zaburzenia funkcji seksualnych nasilają się wraz z długością trwania i leczenia niepłodności. Niekorzystny wpływ na bliskość partnerów wywiera także depresja – jeśli pojawi się w okresie starań o dziecko. U mężczyzn z par niepłodnych może pojawić się problem z erekcją i ejakulacją, i również znacznie spada ochota na seks.

POLECAMY: Kobiecy orgazm zwiększa szanse na ciążę? Zobacz, co mówią badania

 

Wieloletnie próby poczęcia dziecka doprowadzają do frustracji, ale i innych negatywnych skutków u niepłodnych par. Z czego to wynika?

Bardzo mały odsetek niepłodnych par z problemami seksualnymi  korzysta z pomocy seksuologa oraz psychologa.  Albo jeśli zaczynają korzystać to często jest już za późno. Po 5-6 latach bezowocnych starań, którym towarzyszą zaburzenia seksualne  terapia często już nie skutkuje. Dlaczego? Bo para, jest bardzo zdeterminowana i nastawiona na jeden cel. Oni nie chcą naprawić swojego współżycia, oni chcą mieć dziecko!!! A kobiety – po latach leczenia niepłodności – często są w bardzo złym stanie emocjonalnym, mają obniżony nastrój i samoocenę, stany depresyjne. Przyczyny się nawarstwiają. Po pierwsze zaburzenia hormonalne wpływają na kobietę, po drugie rutynowy seks prowadzi do zaburzeń seksualnych. A po trzecie presja. Tak silna chęć i wysoka po latach starań frustracja powoduje, że zarówno kobieta, jak mężczyzna mogą mieć problem i z ochotą na seks, jak i z osiągnięciem orgazmu.

Niestety, czasem zdarza się tak, że po latach, kiedy w końcu uda się osiągnąć ten wymarzony cel i mają dziecko, para się rozstaje. Badania pokazują, że rozwodzi się ok 14% par w trakcie leczenia niepłodności i po jego zakończeniu.  Rozstają się głównie te pary, które wykazują wysoki poziom stresu przed podjęciem leczenia i w jego trakcie.  Dobra jakość życia seksualnego i emocjonalna bliskość przed leczeniem ma również zasadnicze korzystne znaczenie jeżeli chodzi o stabilność związku.

Polecamy: Przyjemny seks pomaga zajść w ciążę

Jak para zmagająca się z niepłodnością może pracować nad tym, by życie seksualne w okresie starań o dziecko nie było tylko przykrym obowiązkiem związanym z mierzeniem temperatury, współżyciem o ściśle określonej porze?

W okresie starań o dziecko para powinna współżyć minimum 2 razy w tygodniu. Jeśli mają ochotę codziennie – to też czemu nie. Dobrze, by para nie skupiała się tylko na rutynowym doprowadzeniu do współżycia, ale zdecydowanie bardziej zadbała o  swoją sferę intymną. Sposobów na to jest wiele. Mogą wybrać się razem do sex shopu, albo obejrzeć dobry film pornograficzno-erotyczny.  A zamiast piętrzyć problemy związane  np. z suchością pochwy, skorzystać z żeli nawilżających (takich, które nie wpływają na ruchliwość plemników) . Dobrze skorzystać z pomocy seksuologa, kiedy pojawiają się pierwsze zaburzenia seksualne zarówno u kobiety jak i mężczyzny. Bywa, że pary nie chcą odsłaniać się przed osobą z zewnątrz jeszcze bardziej niż wymaga tego leczenie niepłodności.  Jednak problemy często nie miną same, a czas jeszcze je pogłębi.  Lepiej więc przełamać się i skorzystać z pomocy niż dokładać sobie kolejnych frustracji.

Czytaj też: O której godzinie uprawiać seks, by zajść w ciążę

Ekspert

dr n. med. Monika Łukasiewicz, specjalista położnictwa i ginekologii, seksuolog.

Diagnozuje i leczy niepłodność w Przychodni nOvum w Warszawie, specjalizację z seksuologii kończyła pod kierownictwem prof. Z. Lwa-Starowicza.
Członek: ESHRE, PTMRiE, ISSM, ESSM.

Aneta Grinberg-Iwańska

Absolwentka dziennikarstwa i politologii. Pasjonatka technik video. Redaktor prowadząca serwis.

5 mitów o niepłodności. Też to słyszysz?

Kobieta w płaszczu dotyka z troską swojego brzucha /Ilustracja do tekstu: Mity o niepłodności. Ty też je słyszysz?
Fot.: Ashton Bongham /Unsplash.com

Niepłodność to istotny problem społeczno-medyczny, który dotyka co 4-5 parę starającą się o dziecko. Mimo zatrważających statystyk wiedza społeczeństwa w tym zakresie jest wciąż bardzo ograniczona. To wiąże się z wieloma mitami, które narosły wokół zaburzeń zdrowia reprodukcyjnego. Mówiliśmy już o kilku z nich – dziś przedstawiamy kolejne.

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Mity o niepłodności: Wystarczy, że wyluzujesz, a problem zniknie

Zaburzenia płodności to problem zdrowotny, podobnie jak wiele innych schorzeń. Obniżenie poziomu stresu i zmiana stylu życia na mniej obciążający psychicznie z pewnością wesprą terapię niepłodności. Nie uleczą jednak jej przyczyny – podobnie jak nie pokonają cukrzycy ani nie doprowadzą do nagłego zrostu złamanej kości.

Cukrzykom i osobom po złamaniach rąk czy nóg nie mówi się jednak, by „po prostu wyluzowały”. Tymczasem osoby z niepłodnością (wynikającą choćby z niedrożności jajowodów czy azoospermii) tę nieskuteczną i irytującą „radę” słyszą na każdym kroku.

Mity o niepłodności: Zapomnisz o trudach starań, gdy tylko zostaniesz rodzicem

Niepłodność to coś więcej niż bezdzietność. Problemy utrudniające poczęcie są często złożone; wiążą się z koniecznością specjalistycznego leczenia, a także z silnymi emocjami, które niejednokrotnie przekładają się na późniejsze rodzicielstwo.

Specjaliści zauważają, że ojcostwo i macierzyństwo po in vitro często wyglądają inaczej niż u par, których płodność nie jest zaburzona. Ponadto wielu rodziców, którzy skorzystali z technik wspomaganego rozrodu lub innych metod leczenia niepłodności, ma świadomość, że stan ich zdrowia lub posiadane oszczędności mogą uniemożliwić im powołanie na świat kolejnych dzieci. Wieloletnia terapia zaburzeń płodności nierzadko ponosi za sobą inne konsekwencje: w postaci zwiększonej troski o dziecko i głębszego niepokoju o jego zdrowie i rozwój.

CZYTAJ TEŻ: „Emocje i myśli: co z tym wszystkim zrobić?”. Warsztaty psychologiczne dla kobiet

Mity o niepłodności: Niepłodność to problem kobiety

Choć wiadomo, że do tanga trzeba dwojga, wciąż pokutuje mit, że niepłodność to przede wszystkim problem kobiety – to ona bowiem doświadcza ciąży. Tymczasem męski układ rozrodczy to równoważna część równania, którego oczekiwanym wynikiem jest zdrowa ciąża.

Eksperci szacują, że czynnik męski istotną odgrywa rolę nawet w połowie przypadków niepłodności doświadczanej przez pary. Może to dotyczyć zarówno męskiej niepłodności pierwotnej, jak i wtórnej. Więcej na ten temat przeczytasz m.in. tu: Niepłodność męska: temat tabu. Mężczyźni nie dopuszczają myśli o zaburzeniach płodności.

Mity o niepłodności: Niepłodność zawsze wiąże się z izolacją społeczną

Nie ulega wątpliwości, że leczenie niepłodności wymaga czasem ograniczenia kontaktów z częścią dotychczasowego kręgu znajomych, a nawet rodziny. Nieustanne wychwalanie macierzyństwa przez szczęśliwe mamy bobasów, niemerytoryczne porady czy fałszywa troska, motywowana zwykłą ciekawością, potrafią skutecznie zniechęcić do częstych spotkań towarzyskich i pogorszyć samopoczucie osób bezskutecznie starających się o dziecko.

Warto jednak uświadomić sobie, że niepłodność może nie tylko dzielić, ale też łączyć. Przedłużające się starania skłaniają nas często do poszukiwania dedykowanych forów czy grup wsparcia – stacjonarnych i internetowych. To szansa na nawiązanie wielu wartościowych i wieloletnich relacji, opartych na szacunku, akceptacji i wzajemnym zrozumieniu. Dzięki nim nie tylko znajdziemy bratnią duszę, ale też łatwiej ułożymy stosunki z dawnymi przyjaciółmi i rodziną. Doświadczanie empatii integruje bowiem nasz mózg i pozwala lepiej wczuć się w sytuację naszych bliskich, którzy niejednokrotnie nie wiedzą, co mówić i robić, by nie sprawiać nam bólu.

ZOBACZ TAKŻE: 3 największe emocjonalne wyzwania niepłodności. Ty też z nimi walczysz?

Mity o niepłodności: Mamy podobne doświadczenia

O niepłodności mówimy, gdy mimo regularnego pożycia, które odbywa się bez zabezpieczenia, przez określony czas nie udaje nam się uzyskać ciąży.  Stan ten może wynikać z wielu różnych czynników: od diety, przez stres, po poważne zaburzenia pracy organizmu i przebyte choroby.

Oznacza to, że część par zmagających się z niepłodnością uzyska zdrową ciążę po kilkunastu miesiącach naturalnych starań, bez konieczności poddawania się skomplikowanym procedurom. Inni będą potrzebować na to zdecydowanie więcej czasu, cierpliwości, a nawet oszczędności – wymaganych na kolejne interwencje medyczne. W niektórych sytuacjach szansa na uzyskanie ciąży jest tak mała, że nawet najbardziej zaawansowane zabiegi medyczne dadzą parze zaledwie kilkuprocentową szansę powodzenia.

Mając świadomość, jak różnorodne problemy kryją się pod pojęciem niepłodności, miłośnicy złotych rad powinni zastanowić się dwa razy, nim zaczną szafować „uniwersalnymi przepisami” na poczęcie dziecka. To, co sprawdziło się u zmagającego się z niepłodnością sąsiada cioci Krysi, nie oznacza wszak, że pomoże nam czy partnerowi koleżanki.

Zauważmy też, że różne są nie tylko przyczyny niepłodności, ale i reakcje na nią. Samopoczucie naszego partnera w okresie wydłużających się starań może znacząco różnić się od tego, co czujemy my same. To sprawia, że każda osoba z niepłodnością powinna skorzystać nie tylko ze strategii leczenia dopasowanej do diagnozy, ale też z indywidualnego wsparcia psychologicznego.

Źródło: fertility.org

POLECAMY RÓWNIEŻ: Seks a niepłodność. Odczaruj życie intymne podczas zmagań z niepłodnością

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.

Czy dzieci z in vitro mogą dziedziczyć niepłodność?

czy dzieci z in vitro mogą dziedziczyć niepłodność
fot. Pixabay

Czy dzieci z in vitro mogą dziedziczyć niepłodność? Naukowcy twierdzą, że w niektórych przypadkach można to wykryć bardzo wcześnie.   

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Eksperci są zdania, że chłopcy, którzy przyszli na świat w wyniku in vitro mogą dziedziczyć niepłodność po ojcach.

Badanie w tym kierunku zostało przeprowadzone w Instytucie Zdrowia Dziecka w Londynie. Naukowcy porównali dłonie 211 sześciolatków poczętych metodą ICSI z dłońmi 195 dzieci poczętych naturalnie.

Testy wykazały, że chłopcy poczęci w wyniku zapłodnienia pozaustrojowego metodą ICSI często mają krótsze palce od swoich rówieśników.

Zobacz także: Normy nasienia według WHO, czyli męska płodność pod lupą

Czy dzieci z in vitro mogą dziedziczyć niepłodność?

Już wcześniej odkryto, że mężczyźni z małą liczbą plemników często mają palce serdeczne długości palców wskazujących, co wiąże się z niepłodnością. Długość palca serdecznego ustalana jest już w pierwszych 14 tygodniach ciąży i ma związek z poziomem testosteronu.

Chłopcy biorący udział w eksperymencie byli za młodzi na zbadanie ich płodności, jednak rozmiar palców dzieci poczętych dzięki ICSI może wskazywać na to, że w przyszłości odziedziczą niepłodność po ojcach.

–  Nie znamy jeszcze konsekwencji odkrycia, ale musimy informować ludzi [o możliwym ryzyku ICSI – red.] – powiedział Alaister Sutcliffe, pediatra z Instytutu Zdrowia Dziecka w Londynie i autor badań.

Zobacz także: ICSI – co to jest? Jak wspiera in vitro?

Co to jest ICSI?

ICSI (skrót od IntraCytoplasmic Sperm Injection) to jedna z metod zapłodnienia in vitro. ICSI polega na wprowadzeniu pojedynczego plemnika do cytoplazmy komórki jajowej mechanicznie, za pomocą bardzo cienkiej igły.

Zapłodnienie pozaustrojowe tą techniką wykonuje się głównie u par, u których problemy z zajściem w ciążę wynikają głównie ze złej jakości nasienia partnera.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: FIGO, Telegraph, Bionews

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

Dobry lekarz to skarb – czy istnieją idealni specjaliści od leczenia niepłodności?

uśmiechnięta lekarka kładzie dłoń na ręku pacjentki; w tle wynik badania macicy /Ilustracja do tekstu: Innowacyjne leczenie endometriozy
Fot. fotolia

Starania o dziecko wiążą się nieraz z licznymi wizytami w gabinetach medycznych, konsultacjami ze specjalistami wielu dziedzin, badaniami i zabiegami. Niezwykle ważna jest wtedy dobra relacja z lekarzami, którzy udzielają nam pomocy. Jaki jest „mój najlepszy lekarz” – poznaj doświadczenia pacjentek. Czy i twoja perspektywa jest podobna? 

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Jak jest w twoim przypadku? Czy dostrzegasz kompetencje swojego lekarza i jego zaangażowanie? Wszystko to jest niezmiernie ważne w procesie walki z niepłodnością, która sama w sobie jest bardzo trudna. Na szczęście są specjaliści, którzy stają na wysokości zadania – jacy są więc lekarze idealni? 

Dobry lekarz a łzy szczęścia pacjentki

Dobry kontakt pomiędzy pacjentką starającą się o dziecko a opiekującymi się nią specjalistami jest nieraz podstawą pracy. Każda ze stron ma swój istotny wkład w leczenie, a współpraca i dążenie do tego samego celu potrafią zdziałać cuda. Znakomitym tego przykładem jest historia Marysi. Lata starań, siedem poronień, setki badań. Wciąż jednak była w niej wiara w to, że zostanie mamą. Wierzyli w to też jej bliscy i pomagająca jej pani doktor.

W 2015 roku, po szóstym poronieniu, znalazłam namiary do lekarki, która przed kilkoma laty jako jedyna rozmawiała ze mną w szpitalu po ludzku. Z wielką radością i jeszcze większą nadzieją umówiłam się do niej na wizytę.Pani Kasia zawsze o wszystko wypytywała, z chęcią zapoznawała się z moją historią, skierowała mnie do szpitala, na wizytę u hematologa oraz na zabieg histeroskopii. Każda wizyta była bardzo konkretna i nie trwała, jak u wcześniejszych lekarzy, 5–10 minut. Najważniejsza – dla niej i dla mnie – była wiara, że będę miała swoje upragnione dzieciątko. Powiem szczerze, dobry lekarz to skarb!” – podkreśla spełniona dziś mama i dodaje: „Wiedziałam, że pani Kasia naprawdę chce mi pomóc.

Badania wskazują, że 67% respondentów pozytywnie ocenia kompetencje lekarzy. 

Kiedy okazało się, że Marysia jest w ciąży, podczas wizyty, na której wszystko się potwierdziło, zapanowała ogromna radość. „Obie popłakałyśmy się ze szczęścia!”. Dzisiaj Marysia dodaje: „Najlepszy lekarz – całe szczęście miałam okazję spotkać ta- kiego na swojej drodze i z całego serca polecam panią Kasię wszystkim moim znajomym”. Jak pokazuje jednak ta historia, poza kompetencjami ważny był także aspekt pracy w sferze psyche. Zdaje się, że wsparcie dawane przez lekarkę miało ogromny wpływ na to, jak czuła się Marysia i jak potoczyły się jej losy. „Tak, moja pani doktor miała bardzo dobre podejście psychologiczne, umiała wzbudzić zaufanie. Podczas każdej wizyty starała się doradzić, pomóc w wyborze odpowiedniego sposobu leczenia, a później już utrzymania i szczęśliwego donoszenia dzieciątka”. Co jest zatem z perspektywy Marysi najważniejsze? „Dobry lekarz powinien umieć wysłuchać wszystkiego, co pacjentka ma do powiedzenia, przedstawić wszystkie możliwe na daną chwilę rozwiązania, a także te na przyszłość, bo nadzieja w końcu umiera ostatnia! Najlepszy lekarz powinien rozumieć pacjentkę, jej cel, strach i rozterki. Nie powinien zaś krytykować, a niestety z takimi też miałam okazję się spotkać” – podkreśla. 

POLECAMY: Lekarz, czy lekarka- jakiego specjalistę wybrać podczas leczenia niepłodności

Dobry lekarz – pacjentka pod lupą

Kinga również miała za sobą nie najlepsze doświadczenia. Cztery lata starań, kilka prób inseminacji i przygotowania do in vitro. Kinga oraz jej mąż Mikołaj wiele przeszli na swojej drodze do rodzicielstwa, a co za tym idzie, mają za sobą przeżycia związane z różnymi specjalistami. Jaka jest zatem ich perspektywa? „Z mojego doświadczenia wiem, że idealny lekarz powinien mieć odpowiednią wiedzę, sprzęt i być miły dla pacjentki” – mówi Kinga i dodaje: „Podczas wizyt i badań u dwóch lekarzy słyszałam, że wszystko jest w porządku i mam nie myśleć o ciąży, tylko się starać. Obecny lekarz jest całkiem inny. Interesuje się pacjentką, doradza, proponuje, jest z nim kontakt o każdej porze i mogę zwrócić się do niego z każdą błahostką. Już pierwszą wizytę wspominam bardzo dobrze. Konkretnie przeprowadzony wywiad, badanie, wytłumaczenie, co będziemy robić, jakie badania należy wykonać oraz gdzie badania powinien zrobić mąż” – opisuje szczęśliwa dziś mama Ignasia, a jej opowieść podkreśla, jak bardzo w staraniach pomaga szczegółowe przyjrzenie się problemowi pacjentów. 

„Odbywałam częste wizyty na ocenie owulacji, które za każdym razem udowadniały mi, że lekarzowi wcale nie zależy na kasie, pomimo że były to wizyty prywatne. Nieraz pan doktor przy ocenie owulacji mówił, że dzisiaj mam nie płacić” – wypowiedź ta może być przykładem zaangażowania specjalisty, co potwierdza doświadczenie Kingi już z okresu porodu: „Przy skierowaniu na oddział lekarz kazał od razu dać znać, gdy urodzę. Przyszedł nawet zobaczyć mnie i synka oraz zapytać, jak się czujemy. Było to bardzo miłe”. Doświadczenie i odpowiednia wiedza były ważne także w przypadku lekarza męża Kingi. „Był to specjalista bardziej zabiegany niż mój. Po zobaczeniu wyników sam jednak proponował, co mamy zrobić, mówił, że trzeba spróbować inseminacji. Dawał też mężowi odpowiednie leki. Za wszystkim stały jednak zlecone wcześniej badania krwi, moczu i wiele innych” – opowiada kobieta i podsumowuje: „Odpowiednia wiedza w zakresie niepłodności, odpowiednie nastawienie do pacjentki, kontakt z nią i zainteresowanie. Ważne jest też rzeczywiste udzielanie jej jak najlepszej pomocy, a nie skazywanie z góry na przegraną”.

Czytaj też: Ile kosztuje in vitro w Polsce?

Dobry lekarz – kto szuka nie błądzi

Znakomitym dowodem na to, jak wiele znaczy zaangażowanie specjalisty i jak wiele sił może dodać, jest także historia Olgi. Szczęśliwa dziś mama dwójki dzieci nie od razu miała szczęście tra ć na wspierających lekarzy. Pełna frustracji i lęku postanowiła więc zasięgnąć porady od specjalistki, którą poleciła jej koleżanka. „Na wstępie ostrzegła mnie, że to lekarka pracująca metodą naprotechnologii. Wiedziałam jednak, że dzięki jej pomocy koleżance mającej problemy podobne do moich udało się zajść w upragnioną ciążę, więc czemu nie spróbować?”. To był strzał w dziesiątkę. 

„Po raz pierwszy ktoś faktycznie się mną zajął. Rozmawiał ze mną, tłumaczył. Czułam, że ona naprawdę chce mi pomóc” – opowiada Olga. Po raz kolejny padają tu słowa o zaangażowaniu. To ono jest jednym z częściej wymienianych czynników, które wpływają na pozytywną ocenę lekarza. Pytając kobiety o pozostałe cechy, słyszymy też: „Szczery, uczciwy, dociekliwy, troskliwy, empatyczny, kulturalny, delikatny, mądry, doświadczony, niebojący się niestandardowych rozwiązań, z szeroką wiedzą i nieomylną intuicją” – lekarz ideał! Co ciekawe, bardzo wiele tych „idealnych” cech dotyczy relacji ze specjalistą, kontaktu i swego rodzaju porozumienia. Wiedza merytoryczna jest tu oczywiście bardzo ważna, ale nieraz nieumiejętność jej przekazania i stworzenia z pacjentką „jednej drużyny” walczącej o wspólny cel uniemożliwia skuteczne leczenie. 

Dobry lekarz powinien wysłuchać tego, co pacjentka ma do powiedzenia, po czym przedstawić wszystkie możliwe na tę chwilę rozwiązania. Zaangażowanie jest jednym z częściej wymienianych czynników mających wpływ na pozytywną ocenę lekarza.

POLECAMY: Specjaliści których musisz odwiedzić, gdy starania o dziecko się przedłużają

Dobry lekarz – to też walka o siebie

Niestety takie przypadki też się zdarzają: „Idealny lekarz? Słucha i rozumie. Ot, tyle i aż tyle… ale takich lekarzy, po prostu zaangażowanych w sprawę, jest bardzo mało” – mówi nasza czytelniczka. Kolejna dodaje: „Jeden z lekarzy mnie nie rozumiał i próbował na siłę nakłonić do kolejnej procedury. Zmieniłam go i miałam rację. Czułam, że nie chce mi pomóc, a skasować 15 tysięcy za in vitro” – w wypowiedziach tych wybrzmiewają trudne i intensywne emocje. Nic w tym dziwnego, jeśli weźmiemy pod uwagę fakt, że starania o ciążę mogą być naprawdę wyczerpującym przeżyciem. Warto w takich momentach pamiętać, że mamy prawo do zmiany specjalisty. Nie ma konieczności kurczowego trzymania się jednego gabinetu – zwłaszcza gdy źle się czujesz przy lekarzu, nie ufasz mu, a praca z nim nie przynosi efektów. 

Dla własnego dobra poszukaj „dopasowanego” do ciebie specjalisty. Nie każdy bowiem musi być odpowiedni dla każdego i nie jest niczym złym, jeśli nie pasuje ci ulubiony lekarz twojej koleżanki. Dobrze jest wtedy przyjrzeć się temu, co jest dla nas trudnością w danym kontakcie. Czy darzysz lekarza zaufaniem, czy masz poczucie, że dobrze się czujesz, pracując z nim nad problemem? Jeśli masz wątpliwości, wypisz sobie plusy i minusy leczenia u tej właśnie osoby. Jeśli uznasz, że te drugie przeważają, a do tego pozytywy nie dotyczą kluczowych dla ciebie kwestii, masz prawo to zmienić. 

 

Czytaj też: Czy twój lekarz od niepłodności to Anioł? Kiedy warto zmienić ginekologa?

Co ważne, tego typu historie nieraz kończą się happy endem:

„Jedna lekarka była niczym koleżanka, a druga taka, że człowiek bał się wejść do gabinetu. Nasz idealny lekarz okazał się mężczyzną w podeszłym wieku, ale z bardzo dużym doświadczeniem. W dodatku ciągle się szkolił. Był jakby na dystans, ale z chęcią wchodziło się do jego gabinetu. Od siebie nie mówił wiele, trzeba było pytać. Dzięki temu mieliśmy jednak konkretne odpowiedzi na konkretne pytania, a nie pogaduchy przy śmiechu, a zero konkretu. Jego doświadczenie było widać na każdym etapie leczenia. Bardzo sympatyczny i opanowany człowiek, po prostu nasz ideał. Od chwili porodu widziałam go dwa razy w klinice i za każdym razem dopytywał o samopoczucie. Poza tym spełnił nasze największe marzenie. Mamy syna” – opisuje swoją historię jedna z kobiet, a jej doświadczenie napawa nadzieją.

Czytaj całość w najnowszym 8/2018 numerze magazynu Chcemy być rodzicami

Jak uważasz?

Czy spotkałaś na swojej drodze dobrego lekarza – specjalistę podczas leczenia niepłodności?

Tak, ale tylko raz w życiu.
Nie, niestety. Wciąż na takiego nie trafiłam.
Tak, znam kilku takich specjalistów i jestem wdzięczna losowi, że spotkałam ich na swojej drodze.

Katarzyna Miłkowska

Dziennikarka, absolwentka UW. Obecnie studentka V. roku psychologii klinicznej na Uniwersytecie SWPS oraz studentka studiów podyplomowych Gender Studies na UW.