Przejdź do treści

Zespół policystycznych jajników nie tylko związany z niepłodnością

Kobiety cierpiące na zespół policystycznych jajników, chorobę, która jest główną przyczyną niepłodności w USA, są dwa razy częściej hospitalizowane i wykazują większą zapadłość na inne choroby. Analizie poddano 2566 kobiet z rozpoznaniem policystycznych jajników (ang. PCOS).

Badanie opublikowano w Journal of Clinical Endocrinology & Metabolism. Współautor, dr Roger Hart – z University of Western Australia  twierdzi, że wyniki wymagają większej uwagi lekarskiej wobec kobiet z tym problemem.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Badanie opisuje typowe cechy zespołu policystycznych jajników, w tym nieprawidłowości, związane m.in. z hiperandrogenizmem miesiączkowym (wysoki poziom męskich hormonów, co powoduje nadmierne owłosienie i trądzik) jako jednym ze „znaczących skutków dla kobiecej reprodukcji”.

Dodano, że „kobiety, które miały PCOS są bardziej narażone na poronienia, ciąże pozamacicznej lub inne warunki ginekologiczne, takie jak nieregularne miesiączki i endometrioza”.

Związek z wyższymi wskaźnikami hospitalizacji to też kwestia powodów niezwiązanych z położnictwem i ginekologią – są to:

Cukrzyca dorosłych – 12,5% w porównaniu z 3,8%

Otyłość – 16,0% w porównaniu z 3,7%

Choroba nadciśnieniowa (wysokie ciśnienie krwi) – 3,8% w porównaniu z 0,7%

Choroba niedokrwienna serca (zwężenie tętnic wieńcowych) – o 0,8% w porównaniu do 0,2%

Choroby naczyń mózgowych (wpływ dopływ krwi do mózgu, na przykład, udar) – 0,6% w porównaniu z 0,2%

Tętnicze choroby naczyń krwionośnych – 0,5% w porównaniu z 0,2%

Żylna choroba naczyń krwionośnych – 10,4% w porównaniu z 5,6%

Astma – 10,6% w porównaniu z 4,5%

Stres / niepokój – 14,0% w porównaniu z 5,9%

Depresja – 9,8% w porównaniu z 4,3%

Samookaleczenie – 7,2% w porównaniu do 2,9%.

Autorzy twierdzą, że populacja obejmowała tylko jedną czwartą kobiet zbliżających się  40 lat, więc całkowita liczba kobiet z chorobami metabolicznymi i sercowo-naczyniowymi była niska.

A swoje wyniki podsumowują:  „To unikalne badanie sugeruje, że PCOS ma daleko idące konsekwencje dla kobiet w odniesieniu do funkcji rozrodczych w krótkim okresie, a w dłuższej perspektywie, niesie ryzyko przewlekłej choroby”. 

Medical News Today, opr. Karolina Błaszkiewicz

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.

Jak samoocena wpływa na nasze zdrowie?

Jak samoocena wpływa na nasze zdrowie?
fot.Fotolia

„Pokochaj siebie, doceń swoją wartość, bądź swoją najlepszą przyjaciółką” – traktujesz to tylko jak wyświechtane hasła? Nie są one jednak bezpodstawne, bowiem wysoka samoocena, polubienie siebie oraz akceptacja swojego ciała pozwalają lepiej zadbać nie tylko o sferę psyche, ale i soma.

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Rzeczywiście, gdy wyżej wymienione hasła są nam namolnie powtarzane i przybierają na zbyt dużej intensywności, potrafią – paradoksalnie – zniechęcić, wprawić w poczucie winy, wywołać złość. Nic w tym dziwnego, bowiem samoocena to składowa wielu elementów. Może dotyczyć też różnych aspektów życia i w zależności od ich wagi dla nas samych, wywołuje przeróżne emocje. Często jednak niska samoocena (lub wysoka) może oddziaływać na sfery, które teoretycznie nie mają ze sobą nic wspólnego. Pamiętajmy, że jesteśmy całością, a „wszystko wpływa na wszystko”. Nie da się odseparować negatywnych emocji, od tych pozytywnych. Optymizmu, od pesymizmu. Energii, od jej braku. Psychiki, od ciała.

Nie lubię swoich piersi, więc ich nie badam?

Najlepszym tego przykładem są jedne z badań przeprowadzonych przez naukowców z Anglia Ruskin University w Wielkiej Brytanii. Wskazują one, iż kobiety nielubiące swojego biustu rzadziej badają go pod kątem zmian nowotworowych.

Jeśli kobieta uważa, że jej piersi są zbyt małe, lub zbyt duże, z mniejszym prawdopodobieństwem będzie regularnie wykonywać samobadanie.

Co więcej, jeśli wykryje niepokojące zmiany, będzie mniej skłonna od razu udać się do specjalisty. Najprawdopodobniej będzie zwlekać lub w ogóle zrezygnuje z konsultacji lekarskiej. Eksperci uważają, że panie niezadowolone z rozmiaru swojego biustu mogą traktować badanie piersi, jako generalnie zagrażające wizerunkowi ich ciała. Dodatkowo, owo niezadowolenie może powodować negatywne emocje, takie jak wstyd, których skutkiem staje się właśnie m.in. unikanie samobadania.

W kontekście nowotworu piersi jest to o tyle istotne, iż na różnych etapach życia dotyka on nawet jedną na osiem kobiet. Profilaktyka oraz samobadanie są zatem niezwykle ważne i potrafią uratować życie. W świetle przytaczanych wyżej badań, nie sposób oddzielić od tego samooceny i pozytywnego wizerunku swojego ciała. Czy wciąż zatem uważasz, że słowa: „Pokochaj siebie” są tylko pustymi hasłami?

Zobacz też: Trudne emocje w leczeniu niepłodności – jak sobie z nimi radzić?

Co pomoże mi zastanowić się na tym, jak siebie widzę?

Przede wszystkim odczuwane emocje. Jeśli nie mam do końca z nimi kontaktu, pomoże obserwacja ciała.

  • Czy kiedy myślę o tym, jak wyglądam, czuję w ciele napięcie?
  • Czy jeśli obserwuję w lustrze swój brzuch / uda / ręce, odczuwam spokój i swobodę, czy może moje ciało zaczyna drżeć, boleć lub pojawiają się skurcze mięśni?

Jeśli tak, warto zastanowić się co za tym stoi. Być może jest to właśnie niechęć do tego, co widzę.

  • Dlaczego jednak tak negatywnie patrzę na swoje ciało?
  • Czy nie zgadza się ono z „idealnym” wizerunkiem, który promuje społeczeństwo?
  • A może czuję, że nie potrafi ono sprostać zadaniom, jakie przed nim stawiam, np. błyskawicznie zostać matką?

Warto być ze swoim ciałem „tu i teraz”, zastanowić się nad naszą z nim relacją.

  • Czy je lubię, szanuję, akceptuję?
  • Za co je doceniam?
  • Co dla mnie zrobiło?

Jeśli znajdziemy w sobie pozytywne emocje wobec własnego odbicia, łatwiej będzie nam o siebie i swoje potrzeby zadbać. I nic w tym dziwnego! Chyba zgodzisz się z tym, że jeśli czegoś nie lubimy, to wcale się o to nie troszczymy. Idąc tym tropem, jeśli nie lubię siebie i swojego ciała, to po co mam się badać?!

Błędne koło

Szanuję i doceniam siebie, walczę o swoje zdrowie. Psychiki nie oddzielimy od ciała. Warto jednak pamiętać, że mamy wpływ na swoje zachowania. Jeśli czuję, że mam problem z samooceną, mogę nad tym pracować. Na tę właśnie pracę mam wpływ. Co więcej, jeśli wiem, że ten problem z samooceną może skutkować tym, że będę robić sobie krzywdę (tak należy traktować niebadanie się), to świadomie działam naprzeciw.

Być może z większym wysiłkiem, ale też z uważnością biorę odpowiedzialność za swoje czyny. Dopiero wtedy możliwy jest rozwój oraz ważne kroki w przód. Tyczy się to zarówno emocji, jak i ciała, które docenione, będzie odpłacało się nam równie wielką miłością. Da nam też szansę na realizację najważniejszych życiowych celów – niezależnie od tego, czy jest to macierzyństwo, podróże, czy też praca. Znajdziesz w sobie na to przestrzeń?

Zobacz też: Karanie siebie – czy naprawdę jest w stanie uśmierzyć ból? [PODCAST]

E-wydanie magazynu Chcemy Być Rodzicami znajdziesz tutaj.

 

Katarzyna Miłkowska

Dziennikarka, absolwentka UW. Obecnie studentka V. roku psychologii klinicznej na Uniwersytecie SWPS oraz studentka studiów podyplomowych Gender Studies na UW.

Badanie drożności jajowodów. Różnice pomiędzy HSG, a sono HSG

Badanie drożności jajowodów. Różnice pomiędzy HSG, a sono HSG
Badanie HSG wykonuje się w pierwszej fazie cyklu – fot. Fotolia

Niedrożność jajowodów jest jedną z najczęstszych przyczyn kobiecej niepłodności i stanowi około 25-35% jej wszystkich przypadków. Gdy tylko jeden jajowód jest drożny szanse na ciążę spadają o połowę.

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Wbrew powszechnemu mniemaniu nie jest tak, że raz owuluje jeden jajnik a raz drugi. Czasami kobieta ma owulacje jedynie z jednego jajnika lub najczęściej z jednego jajnika. Jeśli jajowód po tej stronie nie działa, sytuacja staje się trudna. Dlatego sprawdzenie drożności jajowodów jest tak ważne w diagnostyce niepłodności zwłaszcza, jeśli chcemy uniknąć metody in vitro i spróbować zajść w ciążę w sposób naturalny lub drogą inseminacji.

Do głównych przyczyn niedrożności jajowodów zaliczyć można:

  • zrosty w wyniku zmian zapalnych przydatków (jajniki i jajowody)
  • aktualne lub przebyte zakażenia chorobami przenoszonymi drogą płciową, zwłaszcza chlamydią
  • infekcje dróg rodnych, spowodowanych przez poronienia
  • zapalenie wyrostka robaczkowego
  • operacje jamy brzusznej
  • przebyte ciąże pozamaciczne
  • operacje na jajowodach
  • endometriozę
  • zamknięcie światła poprzez czopy śluzowe

Zobacz też: Inseminacja – kiedy ją stosujemy i na czym polega?

Badanie drożności jajowodów. Różnice pomiędzy HSG, a sono HSG

Metodą sprawdzającą drożność jajowodów jest Histerosalpingografia (HSG)– jest to badanie inwazyjne i jest jednym z podstawowych badań stosowanych w diagnostyce niepłodności. Polega ona na wprowadzeniu cewnika do jamy macicy lub podłączenia do szyjki macicy tzw aparatu Shultzego i podaniu środka cieniującego w celu uzyskania dokładnego obrazu przebiegu jajowodów i wylewania się środka cieniującego do jamy brzusznej.

Badanie może zostać wykonane z zastosowaniem dwóch metod. Pierwsza z nich to badanie HSG. Polega ono na podaniu środka kontrastującego i wykonaniu kilku zdjęć rentgenowskich oraz podglądu na żywo w celu uzyskania obrazu drożności jajowodu. Drugą, bardziej nowoczesną metodą, jest sono HSG polegające na podaniu specjalnej pianki, która pozwala na obrazowanie przepływów w jajowodach za pomocą USG

Metoda sono HSG jest coraz bardziej popularna ze względu na brak konieczności posiadania urządzenia rentgenowskiego, a co się z tym wiąże, specjalnie przystosowanych pomieszczeń.

Sono HSG jest badaniem zbliżonym do w.w. HSG, natomiast wartość diagnostyczna tego badania jest niższa niż badania HSG.

Zobacz też: Jakie są czynniki płodności kobiety i mężczyzny? [WIDEO]

Jak wygląda postępowanie w przypadku zdiagnozowania braku drożności jajowodów?

Niekiedy próbuje się udrożnić jajowody i wówczas poprzez ten sam cewnik wprowadzane są mikronarzędzia. Drożność jajowodów uzyskuje się wprowadzając do ich światła micro prowadniki, a następnie mikrocewniki. O odzyskaniu drożności świadczy wypełnianie się jajowodów środkiem cieniującym, a następnie jego wypływ do jamy otrzewnej.

Niestety, to nie wystarczy, żeby jajowód był drożny. To nie tylko przewód w którym biernie poruszają się plemniki, komórka jajowa lub zygota. Jajowód wysłany jest od wewnątrz nabłonkiem, którego rzęski mają prowadzić zapłodnioną komórkę jajową do macy. Jajowód to również jego wypustki- strzępki,  które aktywnie mają wyłapać komórkę jajową i przesunąć ją w kierunku jajowodu. Potwierdzenie drożności jajowodów to tylko część sukcesu.

Kiedy wykonuje się badanie HSG i jak się do niego przygotować

Badanie HSG wykonuje się w pierwszej fazie cyklu. W przypadku stosowania antykoncepcji hormonalnej badanie może zostać wykonane w dowolnym dniu po ustąpieniu krwawienia.

Przed przystąpieniem do badania drożności jajowodów należy przedstawić wyniki badań: HBS, HCV oraz HIV. Pacjentka musi być po miesiączce, a do czasu badania musi zachować wstrzemięźliwość seksualną. Przed miesiączką wskazane jest zaaplikowanie do pochwy Metrionidazolu 2x dziennie przez 10 dni, po płukaniu pochwy Tantum Rosa irygatorem, również 2 razy dziennie. Chcemy, aby w pochwie znajdowało się jak najmniej patogennych drobnoustrojów, żeby w trakcie zabiegu nie zostały przeniesione do jajowodów i jamy brzusznej. Wcześniej wykonujemy posiew z pochwy, aby znaleźć nietypowe drobnoustroje wymagające innego leczenia.

Przez 6 godzin przed planowanym badaniem nie wolno spożywać pokarmów, a na 2 godziny przed nie należy pić płynów. Badanie w naszej Klinice wykonywane jest w krótkotrwałym znieczuleniu ogólnym prowadzonym przez anestezjologa.

Po badaniu konieczne jest pozostanie na terenie kliniki około jednej godziny. Jednocześnie po opuszczeniu kliniki w dniu badania nie wolno prowadzić pojazdów mechanicznych. Prosimy, aby pacjentki po badaniu zażywały profilaktycznie antybiotyk przez ok. 5 dni.

Zobacz też: Czy alkohol wpływa na możliwość zajścia w ciążę?

Przeciwwskazania do zabiegu

Ze względu na inwazyjność badania istnieją pewne przeciwwskazania do jego wykonania, a niektóre dolegliwości mogą zafałszować wynik obrazu drożności jajowodów. Przeciwwskazaniami do przeprowadzenia zabiegu są:

  • ciąża
  • aktywny proces zapalny w obrębie narządów rozrodczych
  • przeciwwskazania do podania kontrastu w przypadku tradycyjnej metody z wykorzystaniem techniki RTG
  • krwawienie z dróg rodnych

Tu kupisz e-wydanie magazynu Chcemy Być Rodzicami

 

Ekspert

Dr n. med. Witold Rogiewicz

Ginekolog położnik, ultrasonolog, Salve Medica R Warszawa.

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.

Perimenopauza – objawy menopauzy możesz mieć znacznie szybciej, niż myślisz!

O ile czynniki towarzyszące menopauzie i czas jej występowania są przez większość osób znane, o tyle termin perimenopauza nie jest szeroko rozpoznawany. Co warto o nim wiedzieć, jakie objawy mogą mu towarzyszyć i czy możesz coś z tym zrobić?

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Menopauza to etap, w którym następuje wygaszenie czynności jajników, a co za tym idzie, także utrata płodności. O menopauzie mówi się w momencie, gdy miesiączka nie pojawiła się u kobiety w przeciągu ostatnich 12 miesięcy. W Polsce średni wiek menopauzy to 50-51 lat.

Czym zatem jest perimenopauza?

To właśnie w tym okresie kobieta dostrzega już pierwsze zmiany zachodzące w jej cyklu menstruacyjnym. Może stawać się dłuższy, niektóre miesiączki mogą w ogóle nie występować, co opisują eksperci w huffpost.

Kiedy najczęściej zaczynają pojawiać się zmiany perimenopauzalne? U większości kobiet po 40-stce. Co jednak ważne, niektóre panie mogą dostrzegać tego typu objawy znacznie wcześniej, bo już chwilę po skończeniu… 30 lat! Nie jest to jednak częste zjawisko i początkowo wskazana jest wtedy diagnostyka np. w kierunku zaburzonej pacy tarczycy, czy chociażby ewentualnej ciąży.

Ile trwa perimenopauza?

Przed perimenopauzą kobieta przechodzi przez fazę premenopauzy. Niektórzy określają to jako okres od pierwszej do ostatniej miesiączki. Kobieta nie doświadcza wtedy jeszcze szczególnych zmian.

Następnie pojawia się właśnie perimenopauza – trwa przeważnie kilka lat, u niektórych kobiet nawet około dekady. 

Objawy mogą być podobne do tych, które kojarzą się powszechnie z menopauzą – m.in. uderzenia gorąca, zmienność i obniżenie nastroju, gorszy sen, czy też suchość pochwy. Odpowiadają za to zmiany w produkcji hormonów – estrogenów i progesteronu – których poziom zaczyna się w tym czasie obniżać. Co ważne, w okresie perimenopauzalnym wciąż można jeszcze zajść w ciążę.

Jak można starać się poradzić sobie z tym czasem i związanymi z nim objawami?

Wskazane może być wsparcie terapią hormonalną lub też skupienie się na konkretnych symptomach. W przypadku suchości pochwy mogą pomóc np. specjalistyczne kremy z niewielką ilością estrogenów, które pozwalają utrzymać prawidłowe nawilżenie pochwy.

Jeśli zaś chodzi o objawy ze strony psychologicznej, zajęcie się nimi jest równie ważne – ciało nie działa bowiem w oddzieleniu od psychiki. „Nagłe zmiany w estrogenach mogą wywołać bałagan z niektórymi substancjami w mózgu, takimi jak dopamina czy serotonina. Może to być powodem wahań nastrojów lub przygnębienia” – pisaliśmy w naszym portalu >>KLIK<< Jeśli więc lepiej przygotujemy swoje emocje do odnalezienia się w nowej sytuacji, w której zmienia się nasze ciało, kobiecość, płodność, tym lepiej będziemy mogły sobie z tym poradzić.

Zobacz też: Obawiasz się, że to menopauza? Sprawdź, czy doświadczasz TYCH objawów

Źródło: huffpost

Katarzyna Miłkowska

Dziennikarka, absolwentka UW. Obecnie studentka V. roku psychologii klinicznej na Uniwersytecie SWPS oraz studentka studiów podyplomowych Gender Studies na UW.

Szczepienia w ciąży – co mówią wytyczne towarzystwa immunologicznego?

Szczepienia w ciąży
fot.Fotolia

Szczepienia w trakcie ciąży oraz karmienia piersią budzą spore emocje. Wiele osób z góry zakłada, że w tym okresie należy unikać jakichkolwiek szczepień, ponieważ odbijają się one na zdrowiu płodu i dziecka oraz mogą hamować jego rozwój. Nie jest to do końca zgodne z prawdą. Faktycznie, istnieje pewna ilość szczepień, których w ciąży wykonywać nie należy. Jednak istnieją również szczepionki całkowicie bezpieczne dla ciężarnej i rozwijającego się płodu. Które są które?

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Zobacz też: Ważny wyrok ws. odmowy wykonania szczepień. Wpłynie na ruch antyszczepionkowy?

Wytyczne ACIP

ACIP – Amerykańskie towarzystwo doradcze w zakresie praktyk immunizacyjnych (Advisory Committee on Immunization Practices) stworzyło wytyczne, którymi kierują się lekarze na całym świecie w kontekście szczepienia kobiet w ciąży i karmiących piersią. Według ACIP, nie ma dowodów na to, że podawanie ciężarnym kobiet nieaktywnej szczepionki wirusowej, bakteryjnej lub zawierającej toksoidy stanowi zagrożenie dla rozwijającego się płodu.

Żywych szczepionek nie podaje się ich kobietom w ciąży, ponieważ  istnieje teoretyczne ryzyko przeniesienia wirusa szczepionkowego na płód. W przypadku kobiet planujących ciążę, żywe szczepionki podaje się min. 4 tygodnie przed planowanym zajściem w ciążę.

Zobacz też: “Szczepimy bo myślimy” – obywatelska inicjatywa na rzecz obowiązkowych szczepień

Ocena korzyści i ryzyka

Eksperci podkreślają, że jeśli pojawia się podejrzenie, że kobieta w ciąży jest szczególnie narażona na zarażenie się określoną chorobą, przed podaniem szczepionki należy oszacować, czy ryzyko związane z konsekwencjami podania szczepienia jest większe niż ryzyko związane z konsekwencjami choroby i jej powikłań. Wytyczne ACIP wskazują również, jakie szczepionki należy podać kobiecie planującej ciążę lub ciężarnej, jeśli nie została ona zaszczepiona wcześniej.

Zakażenie wewnątrzmaciczne a zdrowie płodu

Zakażenia wewnątrzmaciczne najczęściej są powodowane przez wirusy różyczki, cytomegalii, ospy wietrznej, półpaśca, grypy, opryszczki pospolitej i enterowirusy. Często zaleca się kobietom w ciąży, które zetknęły się z wirusami powyższych chorób uodpornienie bierne, to znaczy stosowanie preparatów immunoglobin, które nie mają wpływu na rozwój płodu.

Zobacz też: Eksperci alarmują: wyszczepialność jest zbyt niska, by gwarantować odporność. Grozi nam epidemia?

Szczepienia w ciąży – które są wskazane?

Na liście szczepień wskazanych w czasie ciąży ACIP znajdują się następujące szczepionki:

  • przeciwko grypie (nieaktywna!)
  • Przeciwko zapaleniu wątroby typu B – szczepionka nie zawiera żywych wirusów
  • dTap (błonica + tężec + krztusiec ) – jest rutynowo zalecana kobietom w ciąży
  • Jeśli kobieta nie była wcześniej szczepiona na meningokoki, może otrzymać szczepionkę będąc w ciąży
  • IPV – nieaktywna szczepionka przeciwko poliomyelitis

Zobacz też: Szczepienia przeciw grypie u kobiet w ciąży

Szepienia w ciąży – po ocenie korzyści i ryzyka

Zdarzają się sytuacje, w których by uniknąć zachorowania na poważną chorobę, podaje się szczepionki, które stanowią niewielkie potencjalne zagrożenie dla płodu. Należą do nich:

  • Wścieklizna – jeśli ciężarna kobieta była narażona na zakażenie wirusem, ciąża nie jest przeciwwskazaniem do szczepienia.
  • Przeciwko kleszczowemu zapaleniu mózgu, jeśli ciężarna została ukąszona przez kleszcza na obszarze wysokiego ryzyka
  • Zapalenie wątroby typu A, jeśli jest podwyższone ryzyko zachorowania
  • Polio

Zobacz też: Szczepienia przed ciążą. Które warto wykonać?

Szczepienia, których nie podaje się kobietom w ciąży

Szczepionki z tej grupy są bardzo ryzykowne dla zdrowia i życia płodu, w związku z tym nie podaje się ich kobietom w ciąży.

  • BCG – gruźlica
  • Ospa wietrzna
  • MMR – różyczka, świnka, odra
  • Szczepionka przeciwko pneumokokom
  • Szczepionka przeciwko półpaścowi
  • Szczepionka przeciwko żółtej gorączce
  • Szczepionka przeciwko japońskiemu zapaleniu mózgu
  • Szczepionka przeciwko durowi brzusznemu
  • OPV – żywe antywirusy polio

 

W swojej praktyce zawodowej lekarze każdą sytuację oceniają indywidualnie, czasem, by ratować zdrowie i życie matki decydują się na zastosowanie leczenia, które stanowi zagrożenie dla płodu. W przypadku szczepionek sytuacja wygląda podobnie. Wytyczne ACIP dotyczą sytuacji, w których zdrowie i życie matki nie jest na tyle zagrożone, że szczepienia można uniknąć  w danym momencie.

E-wydanie Magazynu Chcemy Być Rodzicami znajdziesz tutaj.

Olga Plesińska

Bioetyk, dziennikarka. W wolnym czasie dużo czyta, najchętniej z kotem na kolanach, jeździ na wrotkach i fotografuje.