fbpx
Przejdź do treści

Zespół policystycznych jajników nie przekreśla ciąży!

zespół policystycznych jajników a ciąża

Szacuje się, że na zespół policystycznych jajników cierpi ok. 12 proc. kobiet. Wbrew powszechnej opinii to relatywnie częste zaburzenie wcale nie przekreśla ciąży. Ważne jednak, aby je w porę zdiagnozować i właściwie leczyć.

PCOS, czyli zespół policystycznych jajników (z ang. polycystic ovary syndrome) to zaburzenie w gospodarce hormonalnej organizmu. Jak wyjaśnia prof. Krzysztof Łukaszuk,  ginekolog, kierownik Klinik Leczenia Niepłodności INVICTA, diagnozowane jest u dość sporej grupy pacjentek, które doświadczają trudności z zajściem w ciążę.

– Na PCOS wskazywać może np. zbyt duża liczba pęcherzyków uwidocznionych w jajnikach, problem z metabolizmem glukozy, insulinooporność czy nadmiar androgenów (męskich hormonów płciowych) –  wylicza profesor.

PCOS a ciąża – kiedy do lekarza?

W praktyce, kobieta powinna zgłosić się do ginekologa m.in. jeśli zauważy u siebie nieregularne lub rzadkie miesiączki, zacznie tyć, szczególnie w okolicach brzucha, pojawią się problemy z cerą. Ze względu na zaburzoną gospodarkę androgenów pacjentki mogą uskarżać się na nadmiernie owłosienie (na twarzy, plecach, klatce piersiowej, brzuchu, pośladkach, udach – tzw. hirsutyzm), czy łysienie typu męskiego tzw. zakola.

Podczas wizyty u ginekologa, lekarz przeprowadzi wywiad z pacjentką, wykona UGS i zleci badania hormonalne, po których będzie w stanie ocenić czy przyczyną nieprawidłowości jest zespół policystycznych jajników.

PCOS a ciąża – metody leczenia

Należy pamiętać, że zaburzenia nie da się całkowicie wyleczyć, można jedynie zapobiegać negatywnym skutkom choroby. Terapie wybiera się w zależności od tego, czy pacjentka planuje w najbliższym czasie zajść w ciąże.

Najczęściej lekarz przepisuje tabletki antykoncepcyjne, które blokują naturalny cykl miesiączkowy, co powoduje, że pęcherzyki w jajnikach się wchłaniają i nie powstają nowe zmiany. Pigułki dodatkowo regulują krwawienia, hamują uciążliwy trądzik, czy nadmierne owłosienie.

Jeśli jednak kobieta pragnie w niedługim czasie zostać mamą, lekarz poleci monitorowanie owulacji i ewentualną farmakoterapię.

Bardzo duże znaczenie w leczeniu PCOS ma zdrowa dieta, a przede wszystkim utrzymanie prawidłowej masy ciała, co w efekcie pozwała uregulować cykle, a nawet w naturalny sposób przywrócić owulację.

PCOS a ciąża – szansa na ciążę

Jednym z charakterystycznych symptomów PCOS są zaburzenia owulacji lub całkowity jej brak, co w oczywisty sposób utrudnia zajście w ciążę. Należy jednak pamiętać, że wczesna diagnoza i odpowiednio dobrane leczenie może istotnie wpływać na szanse na poczęcie potomstwa.

– Większość z pacjentek z zdiagnozowanym PCOS rokuje bardzo dobrze pod względem płodności, u części z nich udaje się uzyskać ciążę naturalnie, a u innych wystarczy zastosować specjalną stymulację. W wielu przypadkach nie ma więc potrzeby wprowadzać działań inwazyjnych lub też stosować zaawansowanych technologii – mówi profesor.

PCOS a in vitro

Niestety, niektóre z pacjentek ze zdiagnozowanym zespołem PCOS mają na tyle zaburzone cykle, że w sposób bezpieczny trudno jest uzyskać farmakologicznie pojedynczą owulację. Te pacjentki tworzą grupę wymagającą zastosowania zapłodnienia pozaustrojowego.

– Patrząc z perspektywy efektywności zabiegu in vitro, u pacjentek z zespołem policystycznych jajników częściej borykamy się z problemem gorszej jakości komórek jajowych – wyjaśnia profesor Łukaszuk.

– Związane jest to ze wcześniejszym nieprawidłowym rozwojem gamet i zaleganiem w jajnikach pęcherzyków jajnikowych, które w toku leczenia podlegają stymulacji. Nie jest to jednak regułą, ponieważ zwykle u tych pacjentek możliwe jest uzyskanie kilku prawidłowo rozwijających się zarodków – tłumaczy.

PCOS a ciąża – hiperstymulacja

Ze względu na to, że część pacjentek bardzo słabo lub bardzo silnie reaguje na stymulację, istnieje ryzyko wystąpienia u nich tzw. hiperstymulacji. To jedno z rzadkich powikłań, które mogą wystąpić u kobiet przygotowywanych do zabiegu in vitro.

W wyniku nieprawidłowej reakcji na leki, organizm zaczyna wytwarzać zbyt wiele dużych pęcherzyków, jajniki powiększają się do nieprawidłowych rozmiarów, a taka sytuacja może zagrażać zdrowiu kobiety.

Dlatego pacjentki z PCOS wymagają bardzo indywidualnego podejścia związanego ze stymulacją, a nawet czasami zmiany standardowego postępowania. Spersonalizowane prowadzenie terapii jest w takich przypadkach konieczne. Przede wszystkim dokładnie sprawdza się rezerwę jajnikową – bierze się pod uwagę poziom hormonu AMH oraz bieżącą liczbę pęcherzyków antralnych. Na tej podstawie dobierane są rodzaj i dawki leków.  Intensywnie nadzorowana jest reakcja na stymulację. Celem zindywidualizowanej stymulacji w przypadku zapłodnienia pozaustrojowego jest uzyskanie między 7 a 12 dojrzałych komórek jajowych. W niektórych przypadkach zasadne może być usunięcie przed programem in vitro zalegających w jajnikach pęcherzyków i dopiero potem – rozpoczęcie leczenia. – tłumaczy profesor Łukaszuk.

Co ciekawe, kobiety z PCOS mają pewną przewagę nad swoimi zdrowymi koleżankami. – Wraz z upływem lat nadmiar komórek jajowych się zużywa i w okolicy 38-40 lat cykle stają się regularne. Można więc wnioskować, że panie z zespołem policystycznych jajników są dość często dłużej płodne niż ich rówieśniczki – wyjaśnia prof. Łukaszuk.

Dostęp dla wszystkich

Wolny dostęp

Ten materiał dostępny jest dla wszystkich czytelników Chcemy Być Rodzicami. Ale możesz otrzymać więcej posiadając Kontro Premium!

Autor

materiał prasowy

Materiały prasowe to teksty przesyłane przez podmioty zewnętrzne do publikacji w różnych mediach, informują o wydarzeniach, osiągnięciach, bywają zaproszeniami na spotkania.