Przejdź do treści

Żeby seks byl sexy

Żeby seks był sexy
fot Fotolia

Gdy seks służy tylko prokreacji, przestaje być seksowny. Trzeba pamiętać, że seks spełnia również inne role w życiu pary i dlatego warto o niego zadbać.

Starania o dziecko w początkowej fazie kojarzą się parom miło, sympatycznie i przyjemnie. Po prostu seksownie!

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Wreszcie luz i swoboda! Bez tych wszystkich prezerwatyw, tabletek antykoncepcyjnych, zastanawiania się, czy to nie czas dni płodnych. Ba! Dla odmiany pary robią „to” właśnie w dni płodne.

Jeden, drugi miesiąc zabawy  może jeszcze nie powodować niepokoju.

Jednak z czasem, kiedy chcecie być rodzicami, a ciąża się nie pojawia, seks przestaje być taki zabawny.

Nie wiadomo jak i kiedy przyjemność zadowolenia ze zbliżeń przeradza się w pracę nad poczęciem… A potem w ciężką i wymuszoną pracę nad poczęciem. I znowu, tak jak kiedyś pilnujecie dni płodnych, ale tym razem po to, żeby zajść w ciążę.

Zaczyna brakować spontaniczności, cieszenia się z bycia razem. Po prostu z seksu.

Choć kobiety bardzo pragną stosunków i „nie boli ich głowa”, to jednak nie przeżywają ich radośnie i spontanicznie. Bo to jest praca nad dzieckiem. Bo znowu jest nadzieja, szansa na dziecko. Jak tym razem się nie uda, to kolejna dopiero za miesiąc…

Kobieta czeka na seks w czasie dni płodnych, bo chce zajść w ciążę. Mężczyzna czeka na seks i chciałby, żeby jego partnerka znowu stała się kochanką – nie tylko w środku cyklu. Czasami jest też tak, że mężczyzna czuje się jak „dawca spermy”, ma poczucie, że jest potrzebny tylko do poczęcia dziecka. A gdzie związek, relacja, miłość?

Jeśli starania o dziecko się przedłużają, leczenie niepłodności się przeciąga, to coraz trudniej jest parom zachować zdrowy dystans i stosunek do seksu, do intymnego bycia razem. Rodzi się coraz większe napięcie, poczucie przymusu. Seks nie jest już radością. Jest obowiązkiem. Może pojawić się zniechęcenie i frustracja.

Warto to zmienić. Warto na nowo cieszyć się z bycia razem. Stańcie się dla siebie na nowo parą kochanków. Przestańcie działać mechanicznie!

Co wtedy zrobić, żeby seks był sexy

Pomyślcie, co możecie zrobić, żeby siebie zapragnąć? Tak jak kiedyś, na początku wzajemnej fascynacji sobą…

Świece i romantyczne kolacje się znudziły? A może już się Wam nie chce dbać o atmosferę w sypialni?

Wiecie doskonale że, ubranie i seksowny wygląd są ważne. Poczujcie się atrakcyjni. O wszystko, na czym Wam zależy musicie dbać. O relację bliskości też. Sprawcie, żeby seks znowu był dla Was sexy.

Dobrze byłoby przypomnieć sobie wspólne pierwsze wzruszenia, drżenie rąk, rumieniec na policzku… Wróćcie wspomnieniami do tych wszystkich chwil, kiedy pożądaliście się nawzajem, nie mogliście się siebie doczekać… I jak właśnie wtedy świecił księżyc, pachniała pościel. Szybki powrót do domu, bo on/ona tam jest i czeka… Pragnienie dotyku ciał, szum wiatru za oknem. Niezjedzona kolacja, bo szkoda było na nią czasu, tak bardzo chcieliście już mieć siebie!

Warto przywołać to wszystko, co działo się w Waszym związku, co iskrzyło podnieceniem i pożądaniem. Niech  seks będzie rozkoszą, odprężeniem i radością. Właśnie teraz.

No i jeszcze są te endorfiny – naukowcy piszą, że jak się uwolnią do mózgu, to poprawią nastrój i dodadzą siły!

Tagi:

Monika Szadkowska

coach płodności, autorka książki "Chcę mieć dziecko"

Prawidłowe parametry nasienia mimo niepłodności? To może wynikać z… bodźców podczas badania

Mężczyzna w średnim wieku /Ilustracja do tekstu: Świnka a męska płodność. Różyczka, ospa w ciąży / Prawidłowe parametry nasienia mimo niepłodności
fot. Fotolia

Analiza parametrów nasienia to podstawa diagnostyki męskiej niepłodności. I choć badanie to stanowi nieocenione źródło informacji o potencjalnych nieprawidłowościach, jego wynik nie zawsze jest miarodajny – i to z innych powodów, niż myślisz. Przeczytaj, jak niepłodność może być maskowana przez bodźce podczas badania nasienia i… czy można to wykorzystać dla poprawy skuteczności in vitro.

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Jak wskazują liczne publikacje naukowe, produkcję plemników i objętość ejakulatu u samców zwierząt determinują nie tylko czynniki biologiczne, ale również środowiskowe. Są one związane m.in. z różnorodnymi strategiami przetrwania i budowania pozycji w stadzie. Zaobserwowano, że osobniki męskie niektórych gatunków zmniejszają inwestycję energetyczną w jakość i objętość nasienia po powtarzających się krzyżowaniach z tą samą partnerką. Zwiększają zaś – po skojarzeniu z nową przedstawicielką tego samego gatunku. Odpowiada za to perspektywa współzawodnictwa o zapłodnienie samicy.

Czy światem ludzi mogą rządzić podobne mechanizmy? Postanowili sprawdzić do amerykańscy naukowcy z College of Wooster (Ohio). Rezultaty ich analiz okazały się bardziej odkrywcze, niż się spodziewano.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: O której godzinie uprawiać seks, by zajść w ciążę? Odpowiedź znają szwajcarscy naukowcy

Parametry nasienia a bodźce seksualne. Zaskakujące wnioski

Do udziału w badaniu zaangażowano grupę ochotników w wieku 18-23 lata. Każdy z mężczyzn zgodził się przekazać (w warunkach klinicznych) próbki nasienia pozyskane na drodze masturbacji wspomaganej poprzez oglądanie filmów erotycznych.

Materiał do analiz pobierany był kilkakrotnie (w kilkudniowych odstępach czasowych). W pierwszych sześciu częściach eksperymentu uczestnikom zaprezentowano sześć różnych klipów o treści pornograficznej, w których występowała ta sama para aktorów. W siódmej próbie włączono zaś wideo, w którym aktor pozostał ten sam, ale zmieniła się jego partnerka – ta zaś cechowała się zupełnie inną fizjonomią niż aktorka z poprzednich filmów.

Po każdej części eksperymentu badacze analizowali czas, jakiego mężczyźni potrzebowali do ejakulacji, a także parametry ich nasienia. Okazało się, że próbki nasienia, które pozyskano od mężczyzn podczas kolejnych seansów z tą samą aktorką, nie odbiegały jakościowo od pierwszej próbki. Znaczącą zmianę wywołał jednak siódmy film. Obejrzenie produkcji z nową aktorką skróciło czas potrzebny do osiągnięcia wytrysku, a dodatkowo poprawiło parametry nasienia – w zakresie jego objętości, a także żywotności plemników.

CZYTAJ TEŻ: Normy nasienia według WHO, czyli męska płodność pod lupą

Prawidłowe parametry nasienia mimo niepłodności. Wyścig o nowe bodźce

Choć eksperyment wydaje się kontrowersyjny i trudny do przełożenia na realne pożycie, eksperci zwrócili uwagę na zależność, która może być istotna podczas leczenia niepłodności.

Jak sugeruje zespół Paula Josepha i Laury Sirot (autorów badania), podwyższenie parametrów nasienia na skutek nowych bodźców wizualnych może wskazywać na niemiarodajność standardowych testów nasienia stosowanych w klinikach leczenia niepłodności.

– Niepłodność męska może nie zostać wykryta, ponieważ ejakulat pozyskany do analizy i ejakulat do celów prokreacyjnych są generowane w dwóch zupełnie różnych sytuacjach. Nasienie na cele prokreacyjne powstaje podczas stosunku ze znajomą, dobrze znaną kobietą. Tymczasem to, które poddawane jest badaniom, uzyskuje się zazwyczaj na skutek oglądania obrazów przedstawiających inną, nieznaną kobietę. Może to podwyższać jakość nasienia, a tym samym maskować potencjalne problemy z płodnością występujące w sypialni – wyjaśnił Paul Joseph.

Efekt ten ma jednak i pozytywny aspekt. Badacze zauważają, że dzięki temu można otrzymać lepszej jakości plemniki do in vitro i zwiększyć szanse na sukces procedury.

Źródło: medicaldaily.com, toddkshackelford.com, gazeta.pl

POLECAMY:

Cechy osobowości a temperament seksualny mężczyzn

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.