fbpx
Przejdź do treści

Zbadaj swoją płodność, nim będzie za późno…

Jak pokazuje badanie statystyczne wykonane na zlecenie kampanii „Płodna Polka”, niemal co czwarta kobieta planuje pierwsze dziecko po 30. roku życia, zaś ponad połowa respondentek chciałaby zostać mamą w wieku 26–30 lat. Czym spowodowana jest decyzja o macierzyństwie po 30. roku życia? Najczęściej podawaną przyczyną jest niewystarczająco dobra sytuacja materialna, brak stałego partnera oraz rozwój kariery zawodowej.

Wiek a płodność

Każda kobieta ma swoją indywidualną granicę wieku, do której będzie możliwe zajście w ciążę. Zależy to w dużej mierze od stanu zdrowia, a grupa kobiet, którym doskwierają problemy ginekologiczne jest coraz większa. Do najczęstszych problemów należą: nieregularne miesiączki, operacje narządów rodnych, torbiele, mięśniaki, zaburzenia owulacji, zespół policystycznych jajników, endometrioza. Bezpieczna granica wieku, w którym można starać się o dziecko w przypadku zdrowych kobiet to około 33–35 lat i jest ona dużo dłuższa niż u kobiet leczących się ginekologicznie. W ich wypadku granica ulega znacznemu skróceniu, dlatego należy zadbać o odpowiednio wczesną diagnostykę płodności, szczególnie jeżeli planuje się dziecko w późniejszym wieku.

Coraz częstszym problemem jest również przedwczesna menopauza. Dzieje się tak, ponieważ nawet na około 10 lat przed ostatnią miesiączką płodność kobiety znacznie się obniża. Oznacza to, że jeżeli mama kobiety starającej się o dziecko przechodziła menopauzę we wczesnym wieku, jej córka powinna dużo wcześniej zbadać swoją płodność i ewentualnie przyspieszyć decyzję o zajściu w ciążę. Należy jednak pamiętać, że nie istnieją sztywne reguły. „Wszystko zależy od indywidualnego życia kobiety, ale proszę pamiętać, że na płodność negatywnie wpływają również czynniki związane ze stylem życia, takie jak stres, zła dieta, o które w dzisiejszych czasach nietrudno. Medycyna w tych sprawach jest nieubłagana, odkładanie decyzji o ciąży może spowodować kłopoty” – ostrzega dr Grzegorz Mrugacz, dyrektor medyczny Kliniki Leczenia Niepłodności „Bocian” w Warszawie.

Badania płodności kobiet

Nie istnieje jedno idealne badanie pozwalające ocenić kobiecą płodność, dlatego stosuje się metodę połączoną, na którą składa się kilka badań. Ich wyniki dadzą odpowiedź na temat tzw. rezerwy jajnikowej, czyli potencjału rozrodczego, jaki wykazują jajniki. „W jajnikach znajduje się określona ilość jajeczek, przeznaczona na całe życie, co oznacza, że w przypadku ich wyczerpania kobieta nie będzie mogła zajść w ciążę, nawet jeżeli nadal miesiączkuje” – tłumaczy ginekolog dr Bartosz Pietrzycki.

W skład badań płodności wchodzi badanie USG oraz badanie poziomu hormonów: FSH i AMH.

Badanie USG wykonuje się, aby ocenić strukturę jajników i macicy oraz grubość endometrium. Jest ono przeprowadzane w pierwszych dniach cyklu, w trakcie miesiączki, aby zaobserwować, ile tzw. pęcherzyków antralnych znajduje się w jajnikach. Są to pęcherzyki gotowe do wzrostu pod wpływem hormonów, które następnie stają się pęcherzykami dominującymi – to w nich dojrzewają komórki jajowe. Uważa się, że niska rezerwa jajnikowa to mniej niż 5 pęcherzyków antralnych w jajniku.

Kolejnym badaniem jest badanie poziomu FSH, czyli hormonu folikulotropowego, którego poziom mówi o wydolności jajników. Wzrost stężenia FSH jest powiązany z mniejszą ilością prawidłowych komórek jajowych oraz mniejszą szansą na zajście w ciążę. Wadą tej metody jest częste występowanie wyników fałszywie dodatnich lub fałszywie ujemnych. Oznacza to, że kobieta z prawidłowym poziomem FSH może mieć jednocześnie niską rezerwę jajnikową. Ponadto poziom tego hormonu może się znacząco różnić pomiędzy cyklami.

Najczęściej wykonywanym badaniem płodności kobiet jest sprawdzenie poziomu AMH, czyli hormonu anty-Mullerowskiego – to obecnie standard w ocenie rezerwy jajnikowej, szczególnie w połączeniu z badaniem USG i poziomem FSH. Hormon anty-Mullerowski jest produkowany przez komórki ziarniste w pęcherzykach antralnych, a jego niski poziom świadczy o niskiej rezerwie jajnikowej. Badanie odznacza się największą dokładnością, a w związku z tym, że ilość hormonu nie zmienia się znacząco w czasie cyklu miesiączkowego, można je przeprowadzić w dowolnym momencie.

Zdaniem specjalistów połączenie badania USG oraz poziomu FSH i AMH jest najbardziej skuteczną metodą w ocenie płodności kobiet. „Przeprowadzenie tych badań pozwala ocenić rezerwę jajnikową kobiety i oszacować czas, w jakim będzie możliwe poczęcie dziecka. Metoda nie daje stuprocentowej pewności, ale pozwala na postawienie prognozy płodności na okres  3–5 lat – mówi dr Pietrzycki. – Im starsza kobieta poddaje się  badaniom, tym prognoza będzie krótsza w związku z możliwymi zmianami związanymi z wiekiem. Należy jednak pamiętać, że nawet dobre wyniki badań nie gwarantują, że w przyszłości nie pojawią się problemy z poczęciem dziecka” – zaznacza specjalista.

Źródło: opr. Katarzyna Wielgus

Dostęp dla wszystkich

Wolny dostęp

Ten materiał dostępny jest dla wszystkich czytelników Chcemy Być Rodzicami. Ale możesz otrzymać więcej posiadając Kontro Premium!

Autor

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.