Przejdź do treści

Zanieczyszczone powietrze = większe ryzyko raka piersi! Skąd taki wniosek?

Zanieczyszczenie powietrza wpływa m.in. na podwyższone ryzyko wystąpienia raka piersi - co należy o tym wiedzieć?

Zmiany klimatyczne, do których przyczynia się m.in. zanieczyszczone powietrze, to jeden z najważniejszych obecnie problemów na świecie. Przytaczane coraz częściej prognozy są przerażające i mogą silnie dotknąć każdego z nas – nie, nie chodzi tylko o katastrofy naturalne, ale także o choroby. Zanieczyszczone powietrze to czynnik zwiększający m.in. ryzyko raka piersi!

Wiele z nas ma świadomość, że zanieczyszczone powietrze wiąże się ze schorzeniami układu oddechowego, takimi jak np. astma. Niewątpliwie jednak należy głośno mówić także o tym, iż w niebezpieczeństwie jest nasz układ hormonalny. Zanieczyszczenia zawierają w sobie substancje chemiczne, które zaburzają pracę gospodarki hormonalnej i są uznane za czynniki zwiększające ryzyko raka piersi.

Gęste piersi – co musisz wiedzieć?

Jednym ze wskaźników odnoszących się do ryzyka zachorowania na raka piersi jest to, jak gęsta jest tkanka biustu danej kobiety. Kobiety mające gęstą budowę piersi, mogą być sześć razy bardziej narażone na rozwój raka piersi, niż kobiety, których biust ma mniejsze nasilenie tej cechy.

Co ważne, gęstymi piersiami określane są biusty, w których budowie znajduje się przewaga tkanki gruczołowej, a mniejsza ilość tłuszczowej (dane wskazują, iż ok. 40 proc. kobiet ma piersi gęste, a ok. 10 proc. piersi wyjątkowo gęste – przytacza dailymail).

Dlaczego jest to istotne? Bowiem to właśnie w tkankach gruczołowych zachodzą zmiany nowotworowe. Wyższe jest w nich także stężenie czynnika wzrostu, dzięki któremu komórki szybciej ulegają replikacji, co wiąże się ze zwiększonym prawdopodobieństwem mutacji w komórki rakowe.

Mimo że duża gęstość piersi może być również dziedziczna, uważamy, że zanieczyszczenie wpływa na zwiększenie gęstości biustu. Mechanizm ten nie jest nam znany, ale duże badania – włączając w to jedno opublikowane w Breast Cancer Research w kwietniu 2017 r. – wykazały, iż kobiety żyjące na obszarach miejskich mogą mieć większą gęstość piersi, niż kobiety mieszkające w środowiskach wiejskich, które cechuje niższe zanieczyszczenie powietrza.

Jedna z teorii głosi, iż bardzo małe cząsteczki zanieczyszczeń zwane PM 2,5 (mniejsze niż 2,5 mikrometra) mogą przedostawać się przez wyściółkę płuc do krwiobiegu, a następnie gromadzić w obszarach tłuszczowych, takich właśnie jak piersi.

Profesor Kefah Mokbel, chirurg piersi w St George’s Hospital w Londynie dla dailymail

Reaguj w porę

Co istotne, duża gęstość tkanki piersi może niekorzystnie wpływać także na czas wykrywania raka. Znajdujący się w niej guz staje się trudniejszy do znalezienia. Implikuje to zatem późniejszą diagnozę, która może wpłynąć na jakość leczenia.

Ważna wydaje się więc wiedza o tym, jaką gęstość ma nasz biust. W niektórych stanach USA, eksperci wykonujący badania piersi, muszą poinformować kobietę o cechach jej budowy. Świadomość większego ryzyka zachorowania może bowiem wpłynąć na podniesienie czujności oraz wzmocnienie działań prewencyjnych.

Zanieczyszczona płodność

Najnowsze doniesienia naukowe wskazują też, że zanieczyszczenie powietrza może wpływać na poziom rezerwy jajnikowej. „Obecne w powietrzu dwutlenek azotu oraz cząstki stałe przyspieszają obniżenie rezerwy jajnikowej, tym samym skracają okres reprodukcyjny u kobiet i przyspieszają menopauzę” – pisaliśmy w naszym portalu [TUTAJ]. Wśród wymienionych w tym przypadku cząstek stałych znajdują się m.in. wspomniane przez profesora Mokbela cząstki PM2.5. Obecne są one np. w pyle drogowym i spalinach samochodowych, których w dużych miastach niestety nie brakuje. Jak więc widać, skutki zatrutego środowiska są dla naszego układu hormonalnego niezwykle szerokie.

Źródło: dailymail

Dostęp dla wszystkich

Wolny dostęp

Ten materiał dostępny jest dla wszystkich czytelników Chcemy Być Rodzicami. Ale możesz otrzymać więcej posiadając Kontro Premium!

Autor

Katarzyna Miłkowska

Dziennikarka, absolwentka UW. Obecnie studentka V roku psychologii klinicznej na Uniwersytecie SWPS oraz studentka studiów podyplomowych Gender Studies na UW.

Najnowsze artykuły