Przejdź do treści

Zamroź swoje jajeczka

Do niedawna zamrażanie komórek jajowych było wykonywane jedynie u kobiet chorych na raka. Jednakże coraz więcej zdrowych kobiet decyduje się na ten zabieg, chcąc zachować „wieczną płodność”.

Takie rozwiązanie może się wydawać atrakcyjne szczególnie dla kobiet, które nie chcą zakładać rodziny w młodym wieku, bo: nie mają partnera, chcą się skupić na karierze czy po prostu dać sobie jeszcze trochę czasu na dojrzenie do tej decyzji. Zdeponowanie jajeczek jest także wyjściem dla pań, które są genetycznie obciążone zagrożeniem przedwczesnej menopauzy lub cierpią na inne choroby, które mogą negatywnie wpływać na ich płodność. Niezależnie od motywów odraczania decyzji o założeniu rodziny, medycyna stara się zapewnić kobietom taką możliwość.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Jakie są szanse?

Kobieta rodzi się mając nawet kilkaset tysięcy komórek jajowych, jednak tylko kilkaset z nich dojrzeje, dając szansę na poczęcie dziecka. Dwudziestoletnia kobieta może zajść w ciążę niemal w każdym cyklu, jednak z upływem lat pojawia się coraz więcej cykli bezowulacyjnych, czyli takich, w których nie ma szans na poczęcie. Jest to także powód, dla którego lekarze odradzają odwlekanie decyzji o zamrożeniu jajeczek, sugerując by pomyśleć o tym już przed trzydziestką. Statystyki mówią, że prawie 20% jajeczek pobranych od kobiet poniżej trzydziestego roku życia, uda się zapłodnić po rozmrożeniu. W przypadku starszych kobiet (i jajeczek), szansa na macierzyństwo przy zastosowaniu tej metody maleje do 10%.

Jak wygląda ten proces?

Witryfikacja to proces zamrażania komórek jajowych, powstałych po stymulacji hormonalnej a pobranych poprzez punkcję jajnika (jednorazowo kilka-kilkanaście jajeczek). Z pobranych komórek usuwa się wodę, a następnie poddaje się je zamrożeniu w ciekłym azocie o temperaturze niemal 200 stopni Celsjusza.

Ile to kosztuje?

Ceny takiej usługi zaczynają się od 5 tysięcy złotych + ewentualny koszt stymulacji hormonalnej + opłata za każdy rok przechowywania zamrożonych jajeczek.

Czy warto?

Kliniki specjalizujące się w leczeniu niepłodności metodą witryfikacji powiedzą, że warto. Jednakże szanse na zapłodnienie zamrożonej komórki jajowej są szacowane na 3-5%. Nie z każdej zamrożonej komórki urodzi się dziecko. Lekarze sugerują, by rozważyć zamrożenie już zapłodnionych metodą in vitro komórek, co znacznie zwiększa szanse.

Warto także pamiętać, że leki, które należy zażywać w trakcie stymulacji hormonalnej, mogą uszkodzić chromosomy w genach, a w rezultacie spowodować trudności z zajściem drogą naturalną.

 

 

 

Źródła:

edziecko.pl

kobieta.onet.pl

Marlena Jaszczak

absolwentka SWPS, kobieta o wielu talentach.

Obawiasz się, że to menopauza? Sprawdź, czy doświadczasz TYCH objawów

Konsultacja lekarska: lekarz i pacjentka/Ilustracja do tekstu: Menopauza, premenopauza: objawy
Fot.: Fotolia.pl

Menopauza, czyli trwałe zatrzymanie krwawienia macicznego, to etap, w którym u kobiety dochodzi do ostatecznego wygaszenia czynności jajników i utraty płodności. Zanim jednak wystąpi u nas ostatnia menstruacja, w organizmie ma miejsce szereg procesów, które trwają przez kilka lat i dają charakterystyczne symptomy. Z czego wynikają, jak je rozpoznać i jak wpływa to na możliwości uzyskania ciąży?

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Choć menopauza (inaczej: przekwitanie, klimakterium) to okres, który w pewnym momencie życia przechodzi każda kobieta, większość z nas ma małą wiedzę na temat tego, co dzieje się w naszym organizmie przed ostateczną utratą aktywności jajników. Tymczasem informacje te są bardzo istotne pod kątem planowania ciąży w okolicach 40. roku życia i ewentualnej prezerwacji płodności.

Menopauza i przedwczesna menopauza: w jakim wieku?

Menopauza występuje przeważnie pomiędzy 45. a 55. rokiem życia (w Polsce średnio ok. 50.-51. roku życia). Coraz częściej zdarza się jednak, że w ten okres wkraczamy wcześniej – nawet przed 40-tką. Mówimy wówczas o przedwczesnej menopauzie, której przyczyną mogą być m.in:

  • choroby autoimmunologiczne,
  • czynniki genetyczne (historia przedwczesnej menopauzy w rodzinie),
  • wczesne rozpoczęcie miesiączkowania i krótkie cykle,
  • bezdzietność,
  • niewłaściwy styl życia (palenie papierosów, spożywanie dużych ilości alkoholu, stres),
  • przebyte leczenie onkologiczne lub zabiegi operacyjne.

Do menopauzy, poza przypadkami agresywnego leczenia, nie dochodzi z dnia na dzień; poprzedzają je wielomiesięczne zmiany w organizmie. Można je podzielić na trzy fazy.

I faza menopauzy. Premenopauza: objawy

W fazę premenopauzy wchodzimy, gdy nasza rezerwa jajnikowa osiąga niski poziom. Konsekwencją tego jest stopniowe zmniejszanie produkcji progesteronu i estrogenów, które z kolei może przełożyć się na zaburzenia miesiączkowania i zwiększoną liczbę cykli bezowulacyjnych.

CZYTAJ TAKŻE: Estrogeny – hormony kobiecości

Gdy kobieta jest w fazie premenopauzy, mogą u niej wystąpić:

  • zaburzenia owulacji,
  • skrócenie lub wydłużenie cykli miesiączkowych (zwykle o 2-3 dni),
  • plamienia pomiędzy miesiączkami,
  • wahania hormonalne,
  • spadek libido.

Premenopauza rozpoczyna się na 2-8 lat przed ostatecznym zakończeniem miesiączkowania i trwa od kilku miesięcy do 4 lat. Często w tę fazę wkraczamy ok. 35. roku życia. Wciąż możliwe jest wówczas zajście w ciążę – także drogą naturalną.

PRZECZYTAJ TEŻ: 8 naturalnych sposobów, które pomogą ci zajść w ciążę. Które z nich stosujesz?

II faza menopauzy: perimenopauza

Zgodnie z terminologią kliniczną, menopauzą nazywamy czas po ostatniej menstruacji w życiu kobiety, gdy jej jajniki nie mogą już wyprodukować komórek jajowych. Orientacyjną datę trwałego zatrzymania cyklu miesiączkowego ustala się post factum: gdy u pacjentki, która jest po 40. roku życia, miesiączka nie występuje już co najmniej od roku. Przekwitanie może zostać potwierdzone wynikiem badań laboratoryjnych:

  • podwyższonym poziomem FSH: 60-100 ml/l w dwóch testach wykonanych w odstępie minimum 1 miesiąca,
  • podwyższonym poziomem LH (powyżej 50m IU/l) i obniżonym estradiolu (poniżej 50 pg/ml).

Perimenopauza to z kolei okres przejściowy, rozpoczynający się niedługo przez samą menopauzą i występujący tuż po niej. Może on trwać od roku do 7 lat. W tym czasie poziom hormonów ulega gwałtownym zmianom – aż do okresu postmenopauzalnego. Towarzyszą temu uciążliwe objawy, takie jak:

  • krótsze i mniej obfite miesiączki lub odwrotnie: miesiączki długie i krwotoczne,
  • uderzenia gorąca,
  • nocne poty,
  • kołatanie serca,
  • drętwienie kończyn,
  • wahania ciśnienia tętniczego,
  • obniżenie libido,
  • zmiany naczyniowe,
  • drażliwość, zmiany nastroju, bezsenność, lęki, a nawet depresja (jej ryzyko wzrasta w tym okresie nawet pięciokrotnie!).

Wejście w fazę perimenopauzy nie przekreśla jeszcze możliwości zajścia w ciążę – proces całkowitego zaniku czynności jajników trwa bowiem zwykle kilka lat. Zanim się dokona, wciąż możliwe jest pozyskanie komórek jajowych (choć ich jakość może być znacząco niższa). Szansą dla pacjentek jest też zabieg in vitro z wykorzystaniem komórki jajowej dawczyni.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Ile komórek jajowych można zaadoptować od dawczyni?

II faza menopauzy. Postmenopauza: objawy

W trzecim etapie menopauzy całkowicie wygasa podstawowa funkcja jajników, a tym sam powoli normuje się poziom hormonów. W fazie postmenopauzy w organizmie kobiety dochodzi jednak wciąż do szeregu zmian. Obserwuje się wówczas pierwsze oznaki starzenia, m.in.:

  • atrofię mięśniówki macicy, zanik endometrium,
  • brak śluzu szyjkowego,
  • spadek elastyczności skóry,
  • zmniejszenie gęstości gości (prowadzące do osteoporozy),
  • spowolnienie metabolizmu,
  • zmianę kształtu i wielkości piersi, utratę ich jędrności,
  • łagodne nietrzymanie moczu z powodu osłabienia i kurczenia się tkanek miednicy.

Chociaż te objawy mogą wiązać się ze znacznym dyskomfortem, warto mieć świadomość, że proces związany z menopauzą jest całkowicie naturalny. Zmiany, które z niego wynikają, są niezbędne, by przygotować organizm kobiety do przejścia w nowy, postpłodnościowy tryb.

Źródło: natural-fertility-info.com, endogin.wum.edu.pl, cmdrc.com, healthline.com

POLECAMY RÓWNIEŻ: Ból uniemożliwiał jej funkcjonowanie. W wieku 22 lat podjęła decyzję o wywołaniu menopauzy

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.

Jak endometrioza zmienia życie? Opowiadają pacjentki Miracolo

Ciało kobiety; blizna po operacji jajnika /Ilustracja do tekstu: Jak endometrioza zmienia życie
Fot.: Fotolia.pl

Endometrioza to choroba, która atakuje podstępem i brutalnie przejmuje dowodzenie w kolejnych sferach życia. I choć szereg związanych z nią dolegliwości jest wspólnych dla wielu kobiet, doświadczenie tej choroby jest zawsze jednostkowe, zależne od palety indywidualnych emocji i przeżyć. Jak endometrioza może zmienić życie, opowiedziały nam pacjentki kliniki Miracolo.

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Jak endometrioza zmienia życie?

Joanna Czernia: „Endometrioza pokazuje, co jest ważne i ile możemy znieść”

Endometrioza zmieniła nie tylko moje życie, ale przede wszystkim mnie samą i podejście do wielu spraw. Zrozumiałam dzięki tej chorobie bardzo wiele – ile warte jest zdrowie, życie i każdy kolejny dzień. Teraz doceniam życie w znacznie większym stopniu i cieszę się nim. Endometrioza nauczyła mnie pokory, wytrwałości, cierpliwości i jednocześnie wyrozumiałości dla siebie i innych. Oczywiście żadna choroba i ból nie uszlachetnia, ale pokazuje nam każdego dnia, co jest najważniejsze i ile jesteśmy w stanie znieść. Dla mnie endometrioza to najbardziej wymagający i nieodpuszczający w niczym trener osobisty, będący ze mną 24h/dobę, stale wystawiający na próbę siłę mojego charakteru i wolę walki.

Agnieszka K. (35 l.): „Endometrioza utrudnia realizację w macierzyństwie. Ale nadzieja odżyła”

O tym, że mam endometriozę (IV stopnia), dowiedziałam się przez przypadek, mając 31 lat. Miałam bolesne miesiączki, jednak słyszałam, że niektóre kobiety „po prostu tak mają”. Choroba nie wywróciła do góry nogami mojego codziennego życia, jak ma to miejsce w przypadku innych kobiet, ale utrudnia realizację upragnionego celu, jakim jest dziecko. Teraz, po operacji w Miracolo, moja nadzieja odżyła… A największym wsparciem w pokonywaniu choroby jest mój partner – Irek.

Monika Zauerman (39 l.): „Udało mi się przekuć chorobę w coś pozytywnego”

Endometrioza na początku wywróciła moje życie do góry nogami, ale zmobilizowało mnie to do zmiany nawyków żywieniowych oraz stylu życia. Dzięki temu obecnie nie odczuwam żadnego bólu i jestem świadoma swojego ciała. Pomagam innym, którzy borykają się z tą chorobą, co daje mi dużą satysfakcję. Dziś mogę powiedzieć, że jestem szczęśliwa. Odnalazłam swoją kreatywna stronę; maluję obrazy oraz tworzę medytacje na Youtube, które mi osobiście również bardzo pomagają. Zaprzyjaźniłam się też z wieloma osobami, które zmagają się z endometriozą lub pomagają chorym. To efekt takiej kuli śnieżnej. Cieszę się, że udało mi się przekuć tę chorobę w coś pozytywnego.

Cała historię Moniki przeczytasz tutaj: „Przekułam endometriozę w coś pozytywnego”. Historia Moniki

Katarzyna Wierzbicka (35 l.): „Endometrioza poprzestawiała mi życie. Nie biegnę, jak wcześniej”

Od momentu, kiedy dowiedziałam się, że endometrioza „zamieszkała” z nami, mogę przyznać, że jej wpływ na moje życie był bardzo duży. W niektórych sferach życia bardziej pobrudziła i poprzestawiała mi życie, a w niektórych mniej. Zmian było dużo, poczynając od nawyków żywieniowych, zwiększenia dawki ruchu i spędzania czasu na dworze, poprzez dbanie o wypoczynek, sen, aż po pogłębienie relacji z najbliższymi. Dzięki mojemu mężowi i rodzinie nie czuję się samotna w walce z endometriozą. Przy każdej operacji zawsze miałam ogromne wsparcie i pomoc. Obecnie zdajemy sobie sprawę, że choroba jest i akceptujemy ją, ale „mieszka sobie w osobnym pokoju i z niego nie wychodzi”. Muszę przyznać, że endometriozie zawdzięczam obecną siebie, tzn. nie biegnę już jak wcześniej – nie wiadomo za czym, zwolniłam. Szanuję swoje życie i zdrowie. Cała droga, którą przeszłam, i lekarze, których spotkałam na swojej drodze, czy terapia żywieniowa, którą wprowadziłam w życie, dały mnie i mojemu mężowi doświadczenia, które tylko mnie wzmocniły i dały duuużo pokory.

Całą historię Kasi znajdziesz tu: „Endometriozie zawdzięczam obecną siebie”. Historia Kasi

Kolejne historie kobiet, które zmagają się z endometriozą i walczą o zajście w ciążę, znajdziesz już wkrótce na łamach naszego portalu.


POLECAMY TAKŻE: Endometrioza to nie wyrok! Jak ją skutecznie leczyć i jak z nią żyć?

Tagi:

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.

Gruczoł, który istotnie wpływa na męską płodność. Sprawdź, jak zwiększyć swoją szansę na ojcostwo

Lekarz podczas konsultacji z pacjentem /Ilustracja do tekstu: Oligospermia: przyczyny, leczenie /Prostata a płodność
Fot.: Fotolia.pl

Wielu mężczyzn z powodu strachu i wstydu przez długie lata nie decyduje się na badania gruczołu krokowego. Tymczasem wczesna diagnoza chorób prostaty pozwala na szybkie wdrożenie leczenia, które nie tylko złagodzi kłopotliwe objawy, ale też wesprze męską płodność. Jak często przeprowadzać badanie prostaty i jakich problemów zdrowotnych można dzięki temu uniknąć, wyjaśnia lek. med. Joanna Pietroń, internistka z Centrum Medycznego Damiana.

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Prostata a płodność i jakość plemników

Prostata (zwana też gruczołem krokowym lub sterczem) to jeden z elementów męskiego układu moczowo-płciowego. Umiejscowiona jest w miednicy mniejszej, poniżej pęcherza moczowego, przez który przechodzi cewka moczowa. Gruczoł krokowy spełnia również bardzo istotne funkcje rozrodcze. Wytwarza specjalną wydzielinę, której skład warunkuje żywotność i ruchliwość plemników, a to bezpośrednio wpływa na płodność mężczyzny.

CZYTAJ TEŻ: Normy nasienia według WHO, czyli męska płodność pod lupą

Prostata a płodność. Kiedy zgłosić się na badanie prostaty?

Wielkość gruczołu krokowego uzależniona jest od wieku mężczyzny – prawidłowy kształt i wielkość uzyskuje ok. 30 roku życia. Choć powszechnie uważa się, że problemy z gruczołem krokowym występują dopiero w dojrzałym wieku, w rzeczywistości pierwsze badania profilaktyczne prostaty należy wykonać już po przekroczeniu 20. roku życia. Następnie mężczyzna powinien przeprowadzać je regularnie nie rzadziej niż raz na dwa lata.

Do gabinetu urologicznego należy niezwłocznie udać się także w przypadku wykrycia wszelkich niepokojących objawów. Dolegliwości, które powinny wzbudzić czujność pacjenta, to m.in.:

  • problemy podczas oddawaniu moczu – ból i wszelkie zmiany (krwiomocz, białkomocz, ropa),
  • nietrzymanie moczu,
  • ból w okolicach prostaty.

Specjalista, zleciwszy badania kontrolne (USG, badania krwi i nasienia), może wykryć ewentualne nieprawidłowości i w razie potrzeby zarekomendować odpowiednie leczenie farmakologiczne.

– Zaburzenia związane z prostatą są niezwykle niebezpieczne dla zdrowia i życia. Mogą np. doprowadzić do niepłodności, popsuć radość i jakość życia, a w skrajnych przypadkach nawet być przyczyną zgonu – komentuje lek. med. Joanna Pietroń, internista w Centrum Medycznym Damiana.

Należy też pamiętać, że po 50. roku życia następuje często stopniowy rozrost prostaty. Mężczyźni z tej grupy wiekowej powinni konsultować się z urologiem przynajmniej raz w roku. Ponadto z częstszych konsultacji powinni korzystać panowie, w których rodzinie były przypadki nowotworów prostaty.

POLECAMY TEŻ: Rak prostaty zabija szybko i po cichu. W Polsce można byłoby go skutecznie leczyć. gdyby nie… procedury

Profilaktyka zaburzeń prostaty. Zadbaj o aktywność fizyczną i zdrową dietę

Podstawą profilaktyki zaburzeń gruczołu krokowego są regularne badania urologiczne. Pozwalają one na szczegółową i specjalistyczną diagnostykę chorób prostaty i odpowiednio wczesne wdrożenie terapii.

W okresie pomiędzy badaniami można także samodzielnie dbać o profilaktykę zaburzeń gruczołu krokowego. Istotną rolę odgrywają w tym aktywność fizyczna oraz odpowiednia dieta. Mężczyzna, który chce przeciwdziałać chorobom gruczołu krokowego, powinien zrezygnować ze spożywania produktów przetworzonych, zawierających dużą ilość cukrów prostych. Do codziennego menu warto wprowadzić za to ryby, owoce morza, owoce i warzywa. Ponadto posiłki powinny zawierać duże ilości błonnika, białka oraz takich pierwiastków, jak sód, cynk i potas.

– Istotnym elementem profilaktyki zaburzeń prostaty jest również rezygnacja z używek – podpowiada Joanna Pietroń.

Więcej o diecie dla prostaty przeczytasz m.in. tutaj: Chcesz się ustrzec przed rakiem prostaty? Jedz orzechy!

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.

Dla wielu par bezdzietność nie jest wyborem. Ta akcja oddaje im głos

Czarno-białe zdjęcie smutnej pary trzymającej się za ręce /Ilustracja do: Światowy Dzień Bezdzietności: Gdy bezdzietność nie jest wyborem
Fot.: Pixabay.com

Dodające otuchy wpisy w serwisach społecznościowych, zdjęcia spełnionych rodziców, które udowadniają, że lata starań przynoszą w końcu efekt – większość historii dotyczących zmagań z niepłodnością rodzi nadzieje na pozytywny finał. Niestety, nie każdy dostaje od losu szansę na taki scenariusz. Aby uwrażliwić społeczeństwo na ciche dramaty par, które mierzą się z nieplanowaną bezdzietnością, w drugim tygodniu września organizowany jest Światowy Tydzień Bezdzietności.

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Z roku na rok wzrasta liczba osób, których model rodziny przybiera postać: 2+0. Choć w mediach nie brakuje przykładów spełnionych par, które świadomie wybrały inną drogę życiowej realizacji niż rodzicielstwo, wciąż niewiele mówi się o tych, dla których bezdzietność nie była decyzją, ale koniecznością. Tymczasem z badań prowadzonych na Uniwersytecie Erasmusa w Rotterdamie wynika, że nawet 90% bezdzietnych kobiet chciałoby mieć dzieci. Nie mogą ich mieć z różnych powodów: społecznych, kulturowych bądź medycznych, związanych m.in. z niepłodnością.

POLECAMY TAKŻE: Bezdzietność po leczeniu niepłodności. „Uznałam, że to wystarczy, że chcę odzyskać swoje życie”

Gdy bezdzietność to nie wybór

Aby unaocznić społeczeństwu skalę problemu nieplanowanego braku potomstwa, od ubiegłego roku we wrześniu organizowany jest Światowy Tydzień Bezdzietności. Ta międzynarodowa inicjatywa to coś więcej niż okazja do przedstawienia liczb. Pokazuje realnych ludzi, którzy stoją za statystykami bezdzietności, ich historie, utracone marzenia, poczucie straty i drogę, która musieli pokonać, by zaakceptować inną wizję swojej przyszłości.

– Piszę to, zbliżając się do 41. urodzin, i ronię łzę współczucia dla 37-letniej mnie. Usiłowałam zajść w ciążę przez trzy lata, ale okres ten wydawał się trwać całe życie. Czułam się bezwartościowa, mimo że osiągnęłam w życiu wiele: mam tytuł doktora i udane małżeństwo. Nie życzę tego nikomu – pisze w emocjonalnym liście jedna z kobiet.

CZYTAJ TEŻ: Sandra Bullock opowiada o adopcji. Jej historia zainspirowała inne kobiety

Bezdzietni, ale wartościowi

Światowy Tydzień Bezdzietności zainicjowała w 2017 roku amerykańska działaczka polityczna Stephanie Phillips. Celem kampanii jest zminimalizowanie zjawiska stygmatyzacji i wykluczenia społecznego związanego z bezdzietnością. Dzięki działaniom towarzyszącym wydarzeniu osoby, które do bezdzietności zmusił stan zdrowia lub inne okoliczności, mają szansę uporać się z rozczarowaniem, znaleźć zrozumienie wśród bliskich i… wewnątrz siebie.

– Czasem to my sami jesteśmy naszymi najgorszymi krytykami. Życie pełne jest okoliczności, które prowadzą do utraty pewności siebie. Ale pomimo wewnętrznych osądów własnej bezdzietności, musimy pamiętać, że wszyscy jesteśmy wartościowymi ludźmi – podkreśla Stephanie Phillips.

W ramach Światowego Tygodnia Bezdzietności na stronie kampanii cyklicznie pojawiać się będą treści zwiększające świadomość zjawiska bezdzietności wynikającej z okoliczności życiowych. Każdy dzień wydarzenia poświęcony zostanie innemu aspektowi problemu, m.in.: faktom i liczbom obrazującym skalę bezdzietności, możliwościom uzyskania wsparcia i prawdziwym historiom osób, które nie mają potomstwa. Organizatorzy akcji zwrócą też uwagę na emocje, które towarzyszą w takiej sytuacji kobiecie i mężczyźnie, i podpowiedzą, jak na nowo odnaleźć sens życia.

– Mnie samej znalezienie wsparcia, które okazało się skuteczne, zajęło długie lata. Jeśli [dzięki tej akcji – przyp. red.] uda się dotrzeć choć do garstki ludzi i pomóc im odnaleźć nową drogę, to z pewnością warto spróbować – wyjaśnia organizatorka.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Dzień Matki a kobieca niepłodność. Dlaczego i kogo boli to święto?

Światowy Tydzień Bezdzietności: historie, które łączą

Każdy, kto w ramach Światowego Tygodnia Bezdzietności chciałby podzielić się swoją historią związaną z bezdzietnością nie z wyboru, może udostępnić swój wpis w mediach społecznościowych, opatrując go hashtagiem: #worldchildlessweek.

Więcej o działaniach, które planowane są w ramach Światowego Tygodnia Bezdzietności, można znaleźć na stronie akcji i na Facebooku (informacje dostępne są w języku angielskim).

Źródło: worldchildlessweek.net

POLECAMY RÓWNIEŻ: Bezdzietność nie z wyboru. Pragnienie, które nigdy nie mija. Wasze historie

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.