Przejdź do treści

Zakrzepica zbyt często zabija kobiety chore na raka

Eksperci alarmują: na świecie na raka cierpi ponad 17 milionów kobiet, drugą główną przyczyną śmierci pacjentek z tej grupy jest zakrzepica.

Women Thrombosis Cancer (WTC) to nazwa inicjatywy edukacyjnej w obszarze medycyny, ogłoszonej przez grupę międzynarodowych ekspertów w dziedzinie zakrzepicy i raka podczas VI Międzynarodowego Sympozjum WHITH (Women’s Health Issues in Thrombosis and Haemostasis – Problemy Zdrowotne Kobiet w Zakrzepicy i Hemostazie) w Berlinie.   
„Kilka lat temu podjęliśmy działania, mające na celu podniesienie świadomości na temat raka i zakrzepicy, opracowując międzynarodowe wytyczne, pozwalające na efektywniejsze leczenie choroby zakrzepowo-zatorowej u pacjentów cierpiących na raka oraz kliniczne narzędzie w formie mobilnej aplikacji. Niemniej jednak projekt WTC jest pierwszym programem, poświęconym kobietom chorym na nowotwory złośliwe” – wyjaśnia Dominique Farge-Bancel, profesor Medycyny Wewnętrznej i Chorób Naczyniowych w St Louis Hospital przy Uniwersytecie Paryskim Diderota we Francji.   
Celem programu WTC jest poprawa efektywności leczenia choroby zakrzepowo-zatorowej u kobiet cierpiących na raka. Projekt otrzymał bezwarunkowy grant edukacyjny w zakresie medycyny od firmy Aspen. Jest to spójne z ogłoszonym wcześniej strategicznym zamiarem znaczącego powiększenia przez firmę udziału w rynku leków przeciwzakrzepowych. 
Nad stroną merytoryczną programu edukacji medycznej WTC będzie czuwała grupa ośmiu ekspertów o światowej renomie w dziedzinie zakrzepicy. Program zostanie wprowadzony w ponad 40 krajach na całym świecie za sprawą siatki kluczowych liderów opinii, skierowanej do różnych specjalistów w dziedzinie medycyny, w tym do ginekologów, hematologów i chirurgów. 
Prof. zw. dr hab. Tomasz Paszkowski, kierownik III Katedry i Kliniki Ginekologii, Uniwersytetu Medycznego w Lublinie uważa, ze inicjatywa Women-Thrombosis-Cancer (WTC) w pełni zasługuje w Polsce na poparcie zarówno środowiska medycznego jak i mediów. Jest przekonany, że włączenie Polski do tego projektu przyniesie wymierną korzyść dla pacjentek.   
„Niestety, wiedza na temat nowoczesnych algorytmów profilaktyki ŻCHZZ wśród lekarzy różnych specjalności, którzy zajmują się pacjentkami onkologicznymi nie jest zadowalająca. Ciągle zbyt wielu zgonom kobiet można byłoby zapobiec, wdrażając odpowiednią profilaktykę przeciwzakrzepową. I dlatego przedsięwzięcia takie jak WTC są niezwykle cenne” – twierdzi prof. Paszkowski 

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.

Hashimoto a niepłodność. Czy mam szanse na ciążę?

Hashimoto a niepłodność
fot. Fotolia

Hashimoto, czyli inaczej przewlekłe limfocytowe zapalenie gruczołu tarczowego, to choroba należąca do grupy schorzeń autoimmunologicznych. Występuje zdecydowanie częściej u kobiet niż u mężczyzn i może się przyczynić do problemów z zajściem w ciążę. Hashimoto a niepłodność – poznaj najważniejsze informacje na ten temat.

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Tarczyca to gruczoł dokrewny umiejscowiony z przodu krtani. Produkuje on trzy hormony: tyroksynę (T4), trijodotyroninę (T3) oraz kalcytoninę. Dwa pierwsze hormony są odpowiedzialne za zwiększanie podstawowej przemiany materii i są niezbędne do prawidłowego rozwoju układu nerwowego. Natomiast kalcytonina ma udział w regulowaniu poziomu wapnia w organizmie.

Zapalenie tarczycy Hashimoto to najczęstszy rodzaj zapalenia tarczycy i najczęstsza przyczyna pierwotnej niedoczynności gruczołu tarczowego.

Jest to choroba dziedziczna, a jako przyczynę jej uaktywnienia podaje się przewlekły stres, problemy psychiczne  i przemęczenie, które osłabia odporność.

Zobacz także: Dlaczego choruję na Hashimoto? O najczęstszych objawach i przyczynach choroby opowiada dr Izabella Wentz

Hahsimoto – objawy

Do głównych objawów choroby Hashimoto zalicza się

  • ciągłe zmęczenie
  • senność
  • kłopoty z koncentracją
  • tendencja do tycia
  • problemy z trądzikiem
  • zmienność nastrojów
  • skłonność do depresji
  • marznięcie
  • podwyższony poziom cholesterolu
  • obfite miesiączki
  • suchość
  • szorstkość skóry
  • wypadanie włosów

Zobacz także: Jak rozpoznać chorobę Hashimoto?

Rozpoznanie Hashimoto

Chorobę trudno rozpoznać wyłącznie na podstawie powyższych objawów. Kluczowe jest wywiad lekarski i dodatkowe badania. Za pomocą badania fizykalnego lekarz jest w stanie określić, czy gruczoł przybiera nienaturalne kształty. Dodatkowo lekarz może zlecić:

  • Badanie stężenia TSH we krwi
  • Badanie poziomu hormonów tarczycy : fT3 oraz fT4
  • Badanie na wykrycie przeciwciał przeciwtarczycowych we krwi (aTPO)
  • USG tarczycy
  • Biopsję cienkoigłową

Zobacz także: Co jeść przy chorobie Hashimoto – dieta bezglutenowa, paleo, a może zgodna z grupą krwi?

Hashimoto a niepłodność

Na płodność może wpływać niedobór lub nadmiar hormonów tarczycy. Z kolei autoimmunologiczne zapalenie tarczycy może zwiększyć prawdopodobieństwo poronień. Nieprawidłowości tarczycy łączy się również z wieloma przypadkami depresji poporodowej.

Tarczyca odgrywa ważną rolę w regulowaniu gospodarki hormonalnej organizmu. Hormony wytwarzane przez ten gruczoł mają nadrzędny wpływ na właściwy przebieg cyklu miesiączkowego i oddziałują na procesy przemiany materii, wzrost i rozwój komórek – w tym również płodu i jego układu nerwowego.

Przy chorobie Hashimoto dojrzewanie komórki jajowej jest utrudnione, a miesiączki mogą stać się nieregularne. Zaburzenia stężenia hormonów mogą prowadzić też do dużego spadku libido.

Dlatego wszelkie nieprawidłowości w działaniu gruczołu mogą utrudniać zajście w ciążę oraz zwiększają ryzyko poronień, przedwczesnego porodu i mogą niekorzystnie wpływać na rozwój płodu.

Jak dowiedli japońscy naukowcy, istnieje też bezpośredni związek pomiędzy obecnością przeciwciał występujących w chorobie Hashimoto a obniżeniem rezerwy jajnikowej (AMH).

Zobacz także: 5 wskazówek, jak naturalnie walczyć z Hashimoto

Hashimoto a ciąża

Zajście w ciążę przy chorobie Hashimoto jest możliwe. Co prawda choroby tej nie da się wyleczyć, ale dzięki dobraniu odpowiednich leków, funkcjonowanie organizmu można przywrócić do normy.

Dobre efekty daje również wprowadzenie diety eliminacyjnej – bez cukru, laktozy i glutenu. Jadłospis powinien jednak zawsze być konsultowany z ekspertem.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: InviMed Blog, Poradnik Zdrowie, Chcemy Być Rodzicami, Zdrowie Gazeta

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

Mezoterapia, czyli „odmładzanie” jajników. Jak to działa?

Uśmiechnięta para ogląda wynik testu ciążowego /Ilustracja do tekstu: Mezoterapia jajników. Jak działa i komu może pomóc?
Fot.: Fotolia.pl

Brak odpowiedniej liczby dobrej jakości komórek jajowych jest częstą przyczyną niepłodności u kobiet. Mówi się wówczas o obniżeniu tzw. rezerwy jajnikowej. Skuteczna pomoc niepłodnym pacjentkom z tego typu problemem pozostaje dla lekarzy dużym wyzwaniem. W medycynie pojawiają się jednak nowe metody, które dają nadzieję na „odmłodzenie” jajników, a tym samym – na zwiększenie szans na uzyskanie prawidłowych komórek jajowych i tym samym – na ciążę.

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Szanse na poczęcie dziecka w znacznej mierze zależą od tego, czy kobieta posiada zdolne do zapłodnienia komórki jajowe. Niestety, wraz z wiekiem potencjał rozrodczy maleje – już po 35. roku życia mogą pojawić się trudności z zajściem w ciążę. U niektórych kobiet, np. z uwagi na czynniki genetyczne, funkcje jajników wygasają znacznie wcześniej niż u ich rówieśniczek.

Obniżona rezerwa jajnikowa może być również wynikiem przebytych operacji na układzie rozrodczym. W przypadku tego typu problemów możliwe jest zastosowanie leczenia metodą zapłodnienia pozaustrojowego. Rokowania przy poważnych zaburzeniach mogą być jednak niekorzystne. Stymulowanie procesów odnowy w jajnikach poprzez przeprowadzenie zabiegów zbliżonych do mezoterapii może pozytywnie na wpłynąć na liczbę dostępnych komórek. Dzięki temu większe byłyby również szanse na powodzenie zabiegu in vitro – twierdzą eksperci.

CZYTAJ TEŻ: Krioprezerwacja pomoże kobietom odkładającym macierzyństwo na później?

Moc własnego osocza z krwi

„Odmładzanie” jajników (mezoterapia jajników) polega na wstrzyknięciu osocza bogatopłytkowego (PRP – ang. Platelet Rich Plasma) bezpośrednio do jajników podczas ich wielokrotnej punkcji (nakłuwania). Podawaną substancję pozyskuje się, odwirowując próbkę własnej krwi pacjentki, aby wyizolować z niej czynniki wzrostu – zawarte w płytkach krwi białka stymulujące wzrost tkanek i naczyń krwionośnych. Zarówno samo nakłuwanie, jak i aktywność czynników wzrostowych obecnych w osoczu może powodować aktywację procesów odnowy w jajnikach.

– Pozytywny wpływ czynników wzrostowych obecnych w osoczu został zauważony już dawno i jest doceniany do tej pory, m.in. w medycynie estetycznej czy ortopedii. Badania nad możliwością zastosowania podobnych zabiegów w leczeniu niepłodności i stymulowaniu wzrostu komórek jajowych prowadzone są od ok. 2015 roku. Prace rozpoczęły wówczas zespoły w kilku krajach, m.in. w Grecji, Stanach Zjednoczonych, Turcji. Wyniki badań potwierdziły, że zabieg może przynosić  pożądane efekty – wyjaśnia dr Janusz Pałaszewski, ordynator w Klinice Leczenia Niepłodności INVICTA w Warszawie.

POLECAMY TAKŻE: Kauteryzacja jajników. Na czym polega ten zabieg i dla kogo jest zalecany?

Mezoterapia jajników – dla kogo?

Zabieg proponowany jest najczęściej kobietom z zaburzeniami płodności, które rozważają leczenie metodą zapłodnienia pozaustrojowego. Wskazaniem do „odmładzania” jajników jest m.in. obniżona rezerwa jajnikowa. Do jej oceny służy badanie hormonu AMH oraz badanie USG i określenie liczby pęcherzyków antralnych w jajnikach. Zabieg rozważa się też w przypadku pacjentek starszych (po 40. roku życia) oraz w leczeniu par, u których wcześniejsze cykle in vitro nie zakończyły się ciążą z uwagi na niską jakość i liczbę komórek jajowych.

Punkcja jajników z podaniem specjalnie przygotowanego osocza bogatopłytkowego przeprowadzana jest na kilka tygodni lub kilka miesięcy przed programem zapłodnienia pozaustrojowego. Decyzję o rozpoczęciu leczenia metodą in vitro podejmuje lekarz po ocenie efektów zabiegu.

Jak przebiega zabieg mezoterapii jajników?

Jak każda procedura, także „odmładzanie” jajników wymaga kwalifikacji medycznej. Niezbędne jest wykonanie całego pakietu badań laboratoryjnych, oceniany jest również ogólny stan zdrowia oraz rokowania dla osiągnięcia oczekiwanych rezultatów.

– Przeciwwskazaniem do zabiegu może być aktywna infekcja, zaburzenia krzepnięcia krwi czy zły stan ogólny pacjentki. Procedura należy do względnie bezpiecznych, wymaga jednak krótkiego znieczulenia ogólnego i wprawy ze strony lekarza operującego. Przed zabiegiem od pacjentki pobierana jest krew, z której izolowane jest osocze bogatopłytkowe. Po specjalnym przygotowaniu preparat jest podczas zabiegu punkcji, poprzez nakłucie, wprowadzany bezpośrednio do jajników – wyjaśnia dr Pałaszewski.

Ryzyko powikłań podczas i po zabiegu jest niewielkie. Dotyczy np. ewentualnego krwawienia, bóli podbrzusza, infekcji.

– Dotychczasowe wnioski z prac badawczych są bardzo obiecujące. Wygląda na to, że przynajmniej części pacjentek – dzięki nowemu rozwiązaniu – będziemy mogli jeszcze skuteczniej pomóc – dodaje specjalista z INVICTA.

POLECAMY RÓWNIEŻ: Sztuczny jajnik nadzieją na macierzyństwo dla niepłodnych kobiet

materiał prasowy

Materiały prasowe to teksty przesyłane podmioty zewnętrzne do publikacji w różnych mediach, informują o wydarzeniach, osiągnięciach, bywają zaproszeniami na spotkania.

Między owulacją a okresem. Wszystko, co musisz wiedzieć o fazie lutealnej

faza lutealna
fot. Fotolia

Faza lutealna to druga połowa cyklu, zaczynająca się po owulacji i kończąca się, gdy dostajesz następny okres. Jest to moment, na który większość kobiet nie zwraca uwagi, chyba że mają one problemy z zajściem w ciążę. Ale faza lutealna jest istotna także w kontekście ogólnego stanu zdrowia.

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Jeśli nie leczyłaś się z powodu niepłodności, prawdopodobnie lekarz nigdy nie zapytał cię o twoją fazę lutealną – a jest to szczególnie ważna część cyklu. Kiedy myślimy o poczęciu, większość z nas przechodzi bezpośrednio do konkretnego momentu – kiedy plemniki zapładniają jajeczko.

Ale ciąża nie zacznie się, dopóki zarodek nie znajdzie się w macicy. Aby do tego doszło, twoje ciało musi wytwarzać wystarczającą ilość progesteronu, by zbudować endometrium – grubą błonę śluzową wyściełającą macicę.

Zobacz także: Cykl miesiączkowy – zobacz, jak przebiega krok po kroku

Za krótka faza lutealna- przyczyny

Jeśli twoje ciało nie wytwarza wystarczającej ilości progesteronu, twoja faza lutealna może być krótsza, co może utrudnić zajście w ciążę. Zresztą nawet jeśli nie próbujesz zajść w ciążę, tak krótki okres fazy lutealnej również jest złym znakiem.

Odpowiednia ilość progesteronu ma bowiem kluczowe znaczenie dla utrzymania zdrowych kości, długotrwałego zdrowia serca, dobrego snu i samopoczucia.

Istnieje kilka różnych powodów, dla których możesz nie wytwarzać wystarczającej ilości progesteronu:

Zobacz także: Za krótka faza lutealna. Jakie są objawy?

Oblicz swoją fazę lutealną

Jak stwierdzić, że faza lutealna jest za krótka? Policz dni między owulacją a początkiem następnego okresu (pierwszy dzień pełnego krwawienia, a nie plamienia). Najlepszy wynik to 12 lub więcej dni, mniejsza liczba dni powinna cię zaniepokoić.

Progesteron przyspiesza po owulacji i rośnie jeszcze przez kilka dni. Należy go testować, gdy jest najwyższy, czyli w fazie lutealnej. Zazwyczaj lekarze proszą kobiety, aby przyszły na badanie w 21. dniu cyklu, ponieważ w średnim 28-dniowym cyklu dzień 21. przypada w połowie fazy lutealnej.

Zobacz także: Monitoring owulacji. Jak wygląda to badanie i kto powinien je wykonać?

Jak wydłużyć fazę lutealną?

Leczenie krótkiej fazy lutealnej będzie się różnić w zależności od przyczyny. Jednak wykazano, że istnieje kilka suplementów, które pomagają ją wydłużyć.

  • Witamina C – badanie dotyczące płodności i niepłodności wykazało, że witamina C zwiększa płodność u niektórych kobiet z krótkimi fazami lutealnymi. W badaniu 25% kobiet, które otrzymały witaminę C, zaszło w ciążę w ciągu sześciu miesięcy w porównaniu z grupą leczoną placebo, w której było tylko 11% zajść w ciążę.
  • Suplementacja progesteronu – dobrze jest porozmawiać z lekarzem przed zastosowaniem progesteronu, aby upewnić się, że to naprawdę konieczne. Ważne jest również, aby używać go tylko podczas fazy lutealnej. Dodanie progesteronu podczas fazy pęcherzykowej może zapobiec owulacji
  • Witamina B6 – są zalecenia, które wskazują, że witamina B6 może mieć wpływ na poziom estrogenów i progesteronu w fazie lutealnej. Może powodować ona wzrost poziomu progesteronu przy równoczesnym obniżeniu estrogenów.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Karolina Błaszkiewicz

dziennikarka. Związana z magazynem Chcemy Być Rodzicami i z natemat.pl

Test, który da ci maksimum pewności. Poznaj cyfrowy test owulacyjny Clearblue

test owulacyjny Clearblue
fot. Fotolia

Wiele kobiet planujących dziecko stara się obliczyć najkorzystniejszy moment na zajście w ciążę.  Istnieje kilka sposobów na określenie owulacji, czyli czasu, w którym kobieta jest najbardziej płodna. Które z nich są najdokładniejsze?

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Owulacja, czyli inaczej jajeczkowanie, to ważny etap cyklu miesiączkowego. W zależności od długości cyklu, owulacja wypada pomiędzy 13. a 15. dniem przed wystąpieniem miesiączki i trwa tylko 24 godziny.

W tym czasie poziom estrogenu jest na tyle wysoki, że wywołuje uwolnienie dużych ilości LH. To właśnie podczas owulacji kobieta jest najbardziej płodna i ma największe szanse na zajście w ciążę.

Zobacz także: 5 sposobów na poprawę jakości komórek jajowyc

Jak obliczyć dni płodne?

Istniej kilka metod na określenie momentu owulacji. Wśród nich wymieniamy monitorowanie codziennej temperatury ciała (ang. BBT), obserwację śluzu szyjki macicy i metodę kalendarzykową. Tradycyjne metody określania owulacji nie są jednak precyzyjne.

W przypadku BBT dokładność przewidywania wyrzutu LH do 1 dnia waha się w zakresie 57-70 proc. oraz 48-76 proc. w przypadku metody oceny śluzu szyjkowego.

Dlatego najlepiej sięgać po testy owulacyjne, które pozwalają ustalić najlepszy moment na poczęcie. Działają one podobnie jak testy ciążowe, a wynik zależny jest od poziomu hormonów w organizmie. Test określa zawartość hormonu luteinizującego, którego wyrzut następuje tuż przed owulacją (24-36 godzin przed).

Który test wybrać? Dobrym wyborem będzie cyfrowy test owulacyjny Clearblue, który gwarantuje ponad 99 proc. dokładność. Zapewnia również łatwiejsze i dokładniejsze odczyty w porównaniu do tradycyjnych testów liniowych.

Zobacz także: Glutation – związek zdrowia

Dlaczego cyfrowy test owulacyjny Clearblue?

Cyfrowy test owulacyjny Clearblue składa się z elektronicznego uchwytu testera oraz testerów dostarczanych w opakowaniu foliowym. Pakiet zawiera również ulotkę z instrukcją.

Po pojawieniu się na wyświetlaczu symbolu gotowości, użytkowniczka powinna przytrzymać końcówkę z próbnikiem w strumieniu moczu przez 5-7 sekund.

Możliwe jest również pobranie moczu w czystym, suchym pojemniku i zanurzenie jedynie końcówki z próbnikiem w moczu przez 15 sekund. Po 20-40 sekundach zacznie migać symbol gotowości, wskazując, że test działa.

Po trzech minutach uchwyt testera automatycznie odczytuje i interpretuje wynik testu. W przypadku niewykrycia wyrzuty LH na ekraniku pojawi się puste kółko, gdy wyrzut ten zostanie wykryty, ukaże się uśmiechnięta buźka.

Wykazano, że jedna na cztery kobiety może nieprawidłowo odczytać wynik tradycyjnego testu liniowego. Jednakże cyfrowy test owulacyjny Clearblue ma wyraźny cyfrowy wyświetlacz, który wskazuje dwa proste wyniki. Badania, które porównują cztery wiodące marki testów owulacyjnych wykazały, że cyfrowy test owulacyjny Clearblue był testem, który kobiety odczytywały najdokładniej.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.