fbpx
Przejdź do treści

Zakończenie batalii o leki in vitro

Nad polskim in vitro pojawia się coraz więcej znaków zapytania. Koniec refundacji już 30 czerwca, projekt zmiany ustawy in vitro trafił pod laskę marszałkowską, coraz głośniej robi się również wokół leków stosowanych przy procedurze.

Miesiąc temu pisaliśmy o karach, jakie Narodowy Fundusz Zdrowia nałożył na szczecińskich lekarzy za przepisanie pacjentkom komercyjnym (czyli leczącym się za własne środki, a nie w ramach programu ministerialnego) leków z refundacją. NFZ zakładał wtedy, że działali oni wbrew zaleceniom, a za błędy muszą zapłacić z własnej kieszeni – 200 zł. za każdą „nieprawidłową” receptę plus 8 tys. zł na poczet kosztów poniesionych przez NFZ. Po otrzymaniu informacji o tym skandalicznym zajściu natychmiast skontaktowaliśmy się z centralą Narodowego Funduszu Zdrowia oraz Ministerstwem Zdrowia. Skontrolowano dwóch lekarzy. Jeden z nich złożył zastrzeżenia – i to jego przypadek opisaliśmy – od decyzji szczecińskiego NFZ, które ten uwzględnił. Kara za leki n vitro! (czytaj tutaj…)  – Po ich rozpatrzeniu Dyrektor ZOW NFZ podjął decyzję o ich uwzględnieniu w części dotyczącej nałożenia kar umownych z tytułu braku kwalifikacji par do udziału w programach wspomaganego rozrodu oraz wystawienia jednej recepty na lek Menopur.

Decyzja skutkuje obniżeniem kary umownej o kwotę 7 832,23 zł. Jednym z powodów nałożenia kary była niejednoznaczność w dokumentacji medycznej: nie wynikało z niej, że lek Menopur był stosowany u pacjentki w celu uzyskania rozwoju mnogich pęcherzyków w programach wspomaganego rozrodu. Powodem  zakwestionowania refundacji był zatem brak jednoznaczności zapisu, a nie skuteczności leczenia (to nie jest przedmiotem kontroli NFZ) – informuje Małgorzata Koszur, Rzecznik Prasowy Zachodniopomorskiego OW NFZ. Zanim dostaliśmy odpowiedź ze szczecińskiego oddziału NFZ, Ministerstwo Zdrowia potwierdziło, że leki wymienione we wskazaniu refundacyjnym są dostępne dla pacjentek „przez 3 cykle, niezależnie od liczby czy ilości leków potrzebnych do zastosowania (oczywiście zgodnie z przyjętymi schematami dawkowania), oraz niezależnie od tego, czy procedura wspomaganego rozrodu realizowana będzie ze środków własnych, czy też będzie finansowana przez Ministerstwo Zdrowia w ramach rządowego programu Program – Leczenie Niepłodności Metodą Zapłodnienia Pozaustrojowego na lata 2013 – 2016.” – czytamy w piśmie z resortu zdrowia. Dzięki naszej interwencji i sprzeciwu lekarza sprawa została szczęśliwie zakończona. Miejmy nadzieję, że w przyszłości nie spotkamy się z podobnymi sytuacjami, a lekarze w obawie przed oskarżeniami nie zaprzestaną wypisywania pacjentkom recept na leki, które zgodnie sprawą im się należą.

Magda Dubrawska

Dostęp dla wszystkich

Wolny dostęp

Ten materiał dostępny jest dla wszystkich czytelników Chcemy Być Rodzicami. Ale możesz otrzymać więcej posiadając Kontro Premium!

Autor

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.