fbpx
Przejdź do treści

Zakaz in vitro coraz bliżej? „Prawo Klawitera” do komisji zdrowia

Sejm kieruje projekt ograniczający in vitro do komisji zdrowia

Po wczorajszym czytaniu projektu ustawy o nowelizacji in vitro i przemowach garstki posłów do pustych ław sejmowych, parlamentarzyści zagłosowali dziś na dalszymi losami ustawy.

Drugiego dnia posiedzenia Sejmu posłowie mieli okazje do zapoznania się z kontrowersyjnymi projektami ustaw – dwoma dotyczącymi aborcji (Stop Aborcji oraz Ratujmy Kobiety) oraz projektem nowelizacji ustawy o in vitro. Niestety ławy na sali plenarnej nie były zapełnione nawet w połowie.

Głos nieobecnych  

Trzeciego dnia (piątek) frekwencja dopisała. Zgodnie z porządkiem dziennym prac Sejmu, pierwsze czytanie projektu ustawy o in vitro odbyło się późnym wieczorem w czwartek. Niestety, przetrwało tylko kilkunastu posłów. Na sali można było zobaczyć Bartosza Arłukowicza (PO), Ewę Kopacz (PO), wnioskodawcę projektu – Jana Klawitera (niezrzeszony) i kilka innych osób. Pozostałym posłom nieobecność podczas pierwszego czytania i brak dyskusji na ten temat nie przeszkodziła w głosowaniu.

Nawet nie ma do kogo mówić, są puste ławy. Nikogo to nie obchodzi – grzmiał wczoraj z mównicy Bartosz Arłukowicz.

Dziś na sali więcej posłów było obecnych i więcej chętnych do przemówień. Słychać było krzyki i śmiechy.

W pierwszy dzień, kiedy wrócimy do władzy przywrócimy in vitro – powtórzył swoje wczorajsze stanowisko Arłukowicz.

Wprowadzenie ustawy spowoduje, że życie ludzkie będzie chronione gorzej, niż do tej pory – zapewniał Stasiński (Nowoczesna).

Jan Klawiter konsekwentnie bronił swojego stanowiska. – Każde dziecko poczęte tą drogą ma szansę się rozwijać i urodzić – tłumaczył i negował argumenty przeciwników projektu. – Nie jest prawdą, że ten projekt wyeliminuje stosowanie metody in vitro. Nie takie jest założenie tej ustawy – przekonywał wnioskodawca.

Jestem przeciwnikiem płodzenia w nieskończoność – tłumaczył Paweł Kukiz (Kukiz ’15) twierdząc, że fakt, iż poparł wniosek Jana Klawitera nie znaczy, że w stu procentach akceptuje projekt ustawy. – Sejm jest miejscem dyskusji, a nie jednego określonego zdania, z którym przychodzisz i wychodzisz – mówił.

Wniosek od odrzucenie projektu nowelizacji ustawy o in vitro został oddalony. Zajmie się nim Komisja Zdrowia.

Aborcja

Obywatelski projekt z propozycją całkowitego zakazu aborcji trafił do dalszych prac w komisji, natomiast projekt liberalizacji przepisów aborcyjnych z Inicjatywy Ratujmy Kobiety, wbrew zapewnieniom posłów partii rządzącej, został całkowicie odrzucony. Część posłów proponowała referendum – W tej Izbie kobiet jest mniej niż jedna trzecia, w społeczeństwie ponad 50 proc – tłumaczył Jacek Protasiewicz (ED) i przekonywał do oddania głosu w ręce obywateli.

Aborcja to jest zawsze dla kobiety dramat, aborcja to jest zawsze dla kobiety ostateczność – tłumaczyła Joanna Scheuring Wielgus (Nowoczesna).

Anna Milczanowska (PiS) nawiązała do wczorajszej dyskusji w Sejmie. – Jestem  matką dziecka z zespołem downa, to nie jest cierpienie, jak wczoraj mogłam tutaj usłyszeć, to nie jest krzyż, to jest miłość – powiedziała posłanka, po czym na sali rozległy się gromie brawa i owacje na stojąco.

Więcej informacji z wczoraj tutaj i tutaj.

Dostęp dla wszystkich

Wolny dostęp

Ten materiał dostępny jest dla wszystkich czytelników Chcemy Być Rodzicami. Ale możesz otrzymać więcej posiadając Kontro Premium!

Autor

Magda Dubrawska

dziennikarka Chcemy Być Rodzicami, doktorantka socjologii.