Przejdź do treści

Z dziećmi w podróży

Z dziećmi w podroży - warto się zastanowić jaki środek lokomocji wybrać

Wiele osób na samą myśl o podróży z małymi dziećmi dostaje palpitacji serca. I chociaż faktycznie wiele sytuacji należy przewidzieć jeszcze przed wyjazdem, dzięki coraz szerszej ofercie i pomocy internetu bez problemu zaplanujemy rodzinny wyjazd. Nawet z najmłodszymi.

Obecni trzydziesto- czy czterdziestolatkowie żyją intensywnie i nie są przyzwyczajeni do rezygnowania ze swoich planów. Jeśli zawsze chętnie podróżowali, nie chcą żeby się to zmieniło po pojawieniu się w rodzinie dzieci. Na szczęście nie muszą! Wakacyjny wyjazd, nawet z najmłodszymi pociechami, można bez problemu zorganizować samodzielnie, dopasowując sposób podróżowania czy miejsce pobytu do swoich potrzeb. Czym więc najlepiej kierować się wybierając miejsce na wakacyjny wypoczynek z dzieckiem?

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Oferta uszyta „na miarę”

Wybierając się na zorganizowany wypoczynek z biurem podróży musimy dostosować się do godzin posiłków w hotelu czy planu wycieczki, a wszyscy rodzice wiedzą jak trudno czasami jest skoordynować wyjście z domu o określonej godzinie. Zaletami samodzielnego poszukiwania miejsca urlopowego jest całkowita niezależność. Dzięki portalom pomagającym w rezerwacjach z pewnością znajdziemy miejsce, które bez problemu spełni nasze oczekiwania. Dużym ułatwieniem jest szczegółowe filtrowanie, dostępne na większości stron. Dzięki niemu bez problemu wyszukamy obiekty oferujące dodatkowe łóżeczka dla najmłodszych, foteliki do karmienia czy plac zabaw. Jednak, jak się okazuje, posiadanie dzieci nie zawsze determinuje wybór miejsca noclegowego. Chociaż udogodnienia dla dzieci są z pewnością atrakcyjną propozycją, według ankiety przeprowadzonej przez portal Nocleg.pl, tylko 31% osób, wyszukując obiekty na wakacyjny nocleg, uzależnia wybór miejsca od obecności oferty dla najmłodszych.
Zaletą samodzielnego planowania urlopu jest również szansa uniknięcia tłumów turystów, którzy co roku wybierają najbardziej popularne wakacyjne kierunki. Wyszukując odpowiedni obiekt możemy skorzystać z szerokiej oferty pensjonatów czy agroturystyki, godnym polecenia jest również wybór apartamentu. Te ostatnie nie odbiegają standardem od pokoi hotelowych, a ich cena jest zdecydowanie niższa. Jest to szczególnie korzystne rozwiązanie dla większych rodzin.


Maluchy w trasie

Podróżując z dziećmi zazwyczaj wybieramy miejsca z dobrym dojazdem lub niedługim czasem przelotu, żeby jak najbardziej zminimalizować niedogodności podróży. Z tego powodu dużą popularnością wśród rodzin z dziećmi cieszy się Polska oraz kraje sąsiedzkie. – Wśród zagranicznych kierunków najchętniej w tym sezonie wybierane są Węgry. Użytkownicy naszego portalu szczególnie upodobali sobie Budapeszt oraz najsłynniejsze uzdrowisko w Hajdúszoboszló. Nie bez powodu kurort nazywany jest stolicą rekreacji i polecany w szczególności rodzinom z dziećmi. Znajdziemy tu aquapark ze zjeżdżalniami, baseny i atrakcje przystosowane dla najmłodszych, a nawet plażę – mówi Karolina Solis, Marketing Manager portalu Nocleg.pl.
Jeśli decydujemy się na podróż własnym samochodem, warto przed wyjazdem prześledzić trasę i sprawdzić miejsca, w których znajdziemy miejsce do przewijania czy plac zabaw dla starszych dzieci. Niewątpliwą zaletą własnego środka lokomocji jest również możliwość zabrania większej ilości bagażu. Wybierając podróż liniami lotniczymi zawsze musimy upewnić się czy na pokład możemy wnieść dziecięcy wózek, bez konieczności uiszczania dodatkowych opłat.


O czym pamiętać?

Niezależnie od tego jaki środek transportu wybierzemy, nasze pociechy mogą zacząć się nudzić. Dlatego, o ile to tylko możliwe, wyruszajmy w drogę w czasie, kiedy dzieci są najmniej aktywne. Przygotujmy ulubione zabawki, a – jeśli nasze maluchy szybko się nudzą – miejmy również pod ręką nowe gadżety, które zainteresują dzieciaki na dłuższy czas.
Decydując się na konkretne miejsce wypoczynku, wybierzmy takie o umiarkowanym klimacie. Niezależnie czy podróżujemy na własną rękę czy w ramach zorganizowanej grupy, zawsze pamiętajmy o skompletowaniu apteczki.
Jednak najważniejsze w planowaniu wyjazdu z dziećmi to nie dać się zwariować. Jeśli o czymś zapomnieliśmy, z pewnością uda się nam znaleźć odpowiedni produkt w miejscu wypoczynku. Urlop to czas relaksu i dobrze go wykorzystajmy.


Dane z ankiety przeprowadzonej na portalu Nocleg.pl wśród grupy 401 użytkowników w okresie od 8 do 22 kwietnia 2016 r.

NAJNOWSZY NUMER MAGAZYNU CHCEMY BYĆ RODZICAMI DO KUPIENIA TUTAJ!

Wersja elektroniczna zawsze na e.chbr.pl

Informacja prasowa

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.

Metformina w ciąży? Według najnowszych badań – TAK

Metformina w ciąży? Według najnowszych badań - TAK
fot.Pixabay

Metformina jeszcze kilkanaście lat temu była uważana za lek, który bezwzględnie należy odstawiać w okresie ciąży. Badania z lat 70 ubiegłego wieku wykazały jej rzekomą szkodliwość dla płodu i wielu endokrynologów, diabetologów i ginekologów przywiązało się do tej opinii. Jednak w świetle aktualnych badań, metformina nie ma negatywnego wpływu na płód ludzki. Co więcej, dzięki jej stosowaniu w trakcie ciąży pacjentki z PCOS, insulinoopornością, cukrzycą, czy otyłością są w stanie utrzymać ciążę i urodzić zdrowe dzieci.

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Zobacz też: PCOS a ciąża. Właściwe leczenie zwiększa skuteczność starań [WIDEO]

Co to jest metformina i kiedy się ją stosuje?

Metformina to lek z grupy biguanidów, który jest wykorzystywany w leczeniu cukrzycy typu 2 od 1957. W licznych badaniach naukowych przeprowadzonych na przestrzeni tego czasu wykazano między innymi, że obniża poziom glukozy we krwi poprzez zwiększenie odpowiedzi organizmu na insulinę, zmniejsza wątrobową syntezę glukozy, obniża stężenie cholesterolu w osoczu.

Metformina wykazuje działanie przeciwnowotworowe (nie do końca wyjaśnione, jednak udowodnione w dużych badaniach kohortowych – osoby leczone na cukrzycę typu 2 metforminą rzadziej zapadają na nowotwory określonych narządów, niż osoby z cukrzycą typu 2 leczone innymi lekami).

Jest lekiem polecanym w przypadku insulinooporności i PCOS, szczególnie w przypadkach, kiedy chorobom towarzyszy otyłość lub nadwaga. Może być stosowana jako samodzielny lek, skojarzona z insuliną lub innymi lekami przeciwcukrzycowymi.

Zobacz też: PCOS a ciąża. Zobacz, na co należy uważać

Metformina w ciąży

By stosowanie metforminy w ciąży było uzasadnione, muszą być do tego konkretne wskazania – insulinooporność w przebiegu PCOS lub cukrzycy ciążowej oraz towarzyszące im zaburzenia hormonalne i związane z gospodarką węglowodanową. Jeśli pacjentka przed ciążą jest leczona na cukrzycę metforminą, obecnie większość specjalistów decyduje się na kontynuację leczenia w trakcie ciąży.

Diabetolodzy przekonują, że wiele ich pacjentek z insulinoopornością i PCOS zaszło w ciążę przede wszystkim dzięki temu, że stosowały się do zaleceń żywieniowych oraz przyjmowały metforminę. Lek normalizuje nieregularne cykle, korzystnie wpływa na owulację i zmniejsza ryzyko poronienia w pierwszym trymestrze ciąży.

Zobacz też: Naturalny zamiennik metforminy? Berberyna w leczeniu PCOS

Wpływ metforminy na rozwój dziecka

Od prawie 10 lat naukowcy obserwują rozwój dzieci, których matki stosowały metforminę w trakcie ciąży i co roku publikują raport, porównując wyniki z grupą kontrolną – dziećmi, których matki nie stosowały leku w ciąży i nie choruja na cukrzycę. W wieku 9 lat u dzieci matek zażywającym metforminę nie zanotowano żadnych istotnych różnic rozwojowych.

W marcu 2019 roku w czasopiśmie Fertility and Sterility ukazał się artykuł relacjonujący badanie nad bezpośrednim toksycznym wpływem insuliny na łożysko ludzkie i ochronną rolą metforminy. Badanie przeprowadzono w warunkach laboratoryjnych, na wyizolowanych komórkach płodu.

Okazało się, że metformina może zatrzymywać szereg szkodliwych dla rozwoju komórek płodu procesów, które wywoływane są przez insulinę, na przykład uszkadzania DNA komórek.

Badacze uznali, że to własnie zjawisko – uszkadzanie komórek płodu w procesach, które wywołuje insulina – tłumaczy, dlaczego kobiety, u których występuje insulinooporność, nie są w stanie utrzymać ciąży. Tym efektom udało się zapobiec dzięki zastosowaniu metforminy.

E-wydanie Magazynu Chcemy Być Rodzicami znajdziesz tutaj. 

Olga Plesińska

Bioetyk, dziennikarka. W wolnym czasie dużo czyta, najchętniej z kotem na kolanach, jeździ na wrotkach i fotografuje.

Pieluszkowe zapalenie skóry – czym jest i jak sobie z nim radzić?

Pieluszkowe zapalenie skóry
fot."Położna na Medal"

Z obserwacji i statystyk lekarzy pediatrów wynika, że przeciętny noworodek, niemowlak, a potem małe dziecko, w ciągu swoich pierwszych dwóch lat życia cierpi na pieluszkowe zapalenie skóry (PZS) kilka razy.

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Przyczyn zapalenia pieluszkowego jest wiele: np. infekcje grzybicze czy bakteryjne. Jakich maści używać na podrażnioną skórę niemowlaka, jak radzić sobie z pieluszkowym zapaleniem skóry opowie Marzena Langner – Pawliczek, położna i Ambasadorka kampanii społeczno – edukacyjnej „Położna na medal”.

Co to jest pieluszkowe zapalenie skóry?

O PZS czyli pieluszkowym zapaleniu skóry mówimy, gdy w miejscu przylegania pieluszki powstaje stan zapalny. .

Skóra jest największym narządem ludzkiego ciała. Pełni wiele funkcji – bierze udział w procesach fizycznych, chemicznych i mechanicznych. Jest zbudowana z trzech warstw: naskórka, skóry właściwej i tkanki podskórnej. Obraz skóry zależy od wieku człowieka. Inaczej wygląda u osoby starszej, dojrzałej, a inaczej u dziecka.

U dzieci skóra jest bardziej spoista i elastyczna ze względu na zdolność kurczenia się włókien sprężystych, w mniejszym stopniu zależy także od ilości włókien kolagenowych. Naskórek, który osłania skórę właściwą złuszcza się co 28 dni. Ochronna warstwa lipidowa skóry noworodka i małego dziecka jest jeszcze bardzo cienka i podatna na wszelkie urazy. Dlatego skórę dziecka do 2 roku życia powinniśmy traktować jako delikatną i stosować kosmetyki wyłącznie o takim przeznaczeniu.

Adaptacja skóry noworodka do środowiska może objawić różnymi zaburzeniami. Objawy zwykle ustępują po jakimś czasie. Jednak są takie, które należy obserwować i na bieżąco pielęgnować. Jednym z tych problemów są odparzenia, rumień, a w efekcie pieluszkowe zapalenie skóry, które jest kolejnym etapem podrażnienia.Zobacz też: Torba do porodu. Czyli jak przygotować się do szpitala

Jak powstaje PZS?

Kontaktowe zapalenie skóry, które powstaje w miejscu intymnym, spowodowane jest głównie przez ocieranie się skóry o wilgotną i zabrudzoną pieluszkę. Drażniąco mogą także działać na skórę alergeny zawarte w pieluszkach jednorazowych, chusteczkach nawilżanych oraz kosmetykach.

Dużą rolę odgrywają również bakterie z moczu i kału, amoniak zawarty w moczu, odżywianie dziecka, a także lekarstwa i preparaty otrzymywane przez dziecko. Nie jest obojętne jeśli do tego wszystkiego dochodzi również zaniedbanie higieniczne.

Pozornie wydaje się, że rodzaj używanych pieluszek nie ma wpływu na częstość występowania PZS, ale już częstość zmieniania ich – tak. Zaleca się zmienianie pieluch co 3-4 godziny, gdy pośladki są zdrowe (nie licząc oczywiście zmiany po każdym stolcu). Natomiast kiedy zauważymy w miejscach przylegania pierwsze niepokojące objawy, zaczerwienie lub intensywny rumień, zmieniamy nawet co 2-3 godziny. Należy unikać pieluszek, które zawierają gumę, ceratkę lub plastik.

Zobacz też: Łatwe i przyjemne przewijanie dziecka? Ta matka znalazła na to sposób!

Jak dbać o pupę niemowlaka, aby uniknąć pieluszkowego zapalenia skóry?

Profilaktycznie podczas każdej zmiany pieluchy okolice pieluszkową należy dokładnie umyć, osuszyć i w miarę możliwości pozostawić kilka minut na powietrzu.

Wietrzenie pośladków jest bardzo ważne w profilaktyce PZS. Po toalecie, pomiędzy zmianami pieluch, można pozostawić malucha na chwilę z gołymi pośladkami na kocyku lub ręczniku, aby pośladki dobrze wyschły i wywietrzyły się.

Mimo powszechnego stosowania do pielęgnacji pośladków chusteczek nawilżanych, ja moje podopieczne zachęcam, aby pielęgnując dziecko w domu używały jednak ciepłej wody i miękkich płatków kosmetycznych.

Niektóre Mamy po osuszeniu skóry stosują zasypki zamiast kremów. Skórę dobrze pielęgnuje mąka ziemniaczana i może jest to metoda archaiczna, ale wiele Mam wyraża się pochlebnie o tym „preparacie’’.

Zobacz też: Jak przetrwać wczesne macierzyństwo? Poznaj kilka sposobów

Preparaty do pielęgnacji skóry niemowlaka

Dobranie dobrego preparatu do pielęgnacji skóry, który spełni potrzeby naszego malucha graniczy niejednokrotnie z cudem. Na pewno nie należy stosować zasypek w połączeniu z kremem czy oliwką. Grudki, które powstają z takiego połączenia dodatkowo drażnią miejsca i tak narażone już na otarcia.

  • Do pielęgnacji okolicy pieluszkowej, na zdrową skórę, dobrze jest stosować preparaty tłuste z lanoliną, białą wazeliną, alantoiną oraz zawierające witaminy A, D, E, F. Bardzo dobrze sprawdzi się maść alantandermoline z witaminą F, która polecana jest do pielęgnacji skóry okolicy pieluszkowej już od drugiego miesiąca życia. Należy zwrócić uwagę, aby nakładana warstwa tłustych preparatów była cienka. Ich gruba powłoka nie wchłonie się całkowicie w skórę, a nadmiar osadzi się na powłoce chłonnej pieluszki i będzie ona wtedy pochłaniała mniej wilgoci.

 

  • W momencie, kiedy zauważymy zaczerwienienia i otarcia na pośladkach, można na te miejsca włączyć preparaty z cynkiem. W tym punkcie zdania są podzielone. Sama mam z tym problem. Cynk w pieluszce chroni już podrażnione pośladki przed wilgocią i tworzy barierę ochronną. Z kolei wykonanie toalety po użyciu preparatów cynkowych, czyli zmycie, jeszcze niejednokrotnie nawilżonymi chusteczkami, tej bariery kolejny raz podrażnia i uszkadza naskórek.

 

  • Gdy skóra zaczyna być podrażniona, pojawia się zaczerwienienie czy rumień, powinno to wzbudzić naszą czujność. To jeszcze nie musi być pieluszkowe zapalenie skóry. Wystarczy zaczerwienione miejsca właściwie pielęgnować wodą bez środków myjących. Oczywiście wietrzenie pośladków i zmienianie pieluszki jest obowiązkowe. Jeżeli zbagatelizujemy pierwsze objawy, może dojść do nadkażenia i problem się pogłębi. Nie każde zapalenie skóry zmienia się w PZS, ale każde powoduje dyskomfort u dziecka i niepokój u opiekunów. Podobno ból jest porównywalny z bólem po poparzeniu słonecznym. Dlatego jeśli maluch jest płaczliwy, źle sypia i nie je zbyt chętnie, powinniśmy być wyrozumiali.

Pielęgnacja pieluszkowego zapalenia skóry jest wyzwaniem dla rodziców. Problem lubi powracać. Jeżeli pojawia się zbyt często, albo nasza – miejmy nadzieję – właściwa pielęgnacja nie przynosi oczekiwanego efektu, trzeba zwrócić się o pomoc do lekarza. Bywa, że trzeba wykonać badanie moczu czy zmienić dietę. W niektórych przypadkach stosuje się antybiotyk bądź sterydy.

Najskuteczniejszym sposobem uniknięcia pieluszkowego zapalenia skóry jest utrzymanie właściwej higieny miejsc okołopieluszkowych i dobór właściwych preparatów do pielęgnacji. Wtedy istnieje duża szansa, że problem nie zaistnieje, a tym bardziej nie powtórzy się.

Ekspert

Marzena Langner - Pawliczek

Położna i Ambasadorka kampanii społeczno – edukacyjnej „Położna na medal".

"Położna na Medal" to prowadzona od 2014 roku kampania zwracająca uwagę na kwestie związane z koniecznością podnoszenia standardów i jakości opieki okołoporodowej w Polsce poprzez edukację i promocję dobrych praktyk. Istotną kwestią kampanii jest również podnoszenie świadomości społecznej na temat roli położnych w opiece okołoporodowej. Jednym z kluczowych elementów kampanii jest konkurs na najlepszą położną w Polsce.

materiał prasowy

Materiały prasowe to teksty przesyłane podmioty zewnętrzne do publikacji w różnych mediach, informują o wydarzeniach, osiągnięciach, bywają zaproszeniami na spotkania.

Mamo, poczytaj mi o tym skąd się wzięłam – jak rozmawiać z dziećmi o adopcji?

Mamo, poczytaj mi o tym skąd się wzięłam - jak rozmawiać z dziećmi o adopcji?
Na polskim rynku wydawniczym pojawiło się w ostatnich latach sporo publikacji skierowanych do dzieci żyjących w rodzinach adopcyjnych. – fot.Fotolia

“A co jej powiemy kiedy zacznie pytać dlaczego nie mieszka ze swoją prawdziwą rodziną?” – wszyscy adopcyjni rodzice w którymś momencie stają przed tym problemem. Jeśli dziecko w dniu adopcji jest zbyt małe, by pamiętać biologicznych rodziców lub dom dziecka, niektórzy rodzice odkładają rozmowę do czasu, aż dziecko będzie dorosłe. Czy słusznie? Nie nam to osądzać, są różne dzieci i różne rodziny. Wiemy jednak, że wiele dzieci ma wspomnienia z domu dziecka lub rodzinnego domu, choć nie do końca rozumie, co się z nimi działo. Wiemy też, że dzieci zadają masę pytań i czują silną potrzebę zrozumienia swojej relacji z adopcyjnymi rodzicami.

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Adopcja w książkach dla dzieci

Na polskim rynku wydawniczym pojawiło się w ostatnich latach sporo publikacji skierowanych do dzieci żyjących w rodzinach adopcyjnych. Pozycje te w empatyczny i dostosowany do wieku sposób pomagają dzieciom zrozumieć zjawisko adopcji i pobudki, jakimi kierowali się adopcyjni rodzice decydując się na zabranie ich do siebie. Historia opisana w książce może stać się wstępem do rozmowy o własnej historii dziecka. Większość książek skierowanych do dzieci w wieku przedszkolnym i wczesnoszkolnym ma piękne, działające na wyobraźnię i emocje ilustracje, które ułatwiają dziecku utożsamienie się z bohaterem lub bohaterką historii.

Adoptowany kolega w klasie

Książki podejmujące temat adopcji to także wartościowy materiał edukacyjny dla dzieci żyjących w swoich biologicznych rodzinach. Adoptowane dzieci w pierwszych klasach szkoły, czy jeszcze w przedszkolu bywają wytykane palcami, traktowane jako “inne”. Starając się dojść do przyczyn takiego zachowania, często odkrywamy, że wynika ono z tego, że o adopcji z dziećmi się nie rozmawia. Słysząc, że ktoś jest adoptowany, dzieci nie wiedzą z czym mają do czynienia, nie potrafią zrozumieć sytuacji, w jakiej znajduje się ich koleżanka lub kolega. Czytając dziecku książki o adopcji, albo zachęcając starsze dziecko do ich samodzielnego czytania, sprawiamy, że dziecko dowiaduje się czegoś ważnego o świecie, staje się bardziej otwarte na innych i empatyczne.  

Zobacz też: Adopcja po polsku – raport NIK

Co czytać dziecku o adopcji?

W przypadku młodszych dzieci najlepiej sprawdzają się książki, które dają rodzicom możliwość tworzenia własnej narracji, dostosowanej do poziomu rozwoju emocjonalnego i osobowości dziecka. Duże, sugestywne ilustracje i niewielka ilość tekstu pozwalają na rozmowę z dzieckiem na temat sytuacji, które widzi na obrazkach. Dziecko uczy się w ten sposób odczytywać emocje bohaterów historii i zaczyna tworzyć opowieść o swoim doświadczeniu. Takie możliwości daje Rebecca Elliott w książeczce “Dziewczynka z ZOO”.

Książeczka Agnieszki Frączek “Jeśli Bocian nie przyleci, czyli skąd się biorą dzieci” to wesoła, wzruszająca historia pisana wierszem. Opowiada o poszukiwaniu upragnionego malucha, wielkiej radości ze spotkania z dzieckiem i pełnej miłości rodzinie adopcyjnej. Zresztą, zobaczcie fragment i oceńcie sami:

„Wreszcie tata rzekł: – Kochanie….

Jest też inne rozwiązanie.

Nie mogliśmy sprawić sami,

by maluszek był tu z nami,

ale go kochamy przecież!

Może on już jest na świecie?

Tak jak w bajkach – hen, daleko

za górami i za rzeką..?

Trzeba tylko go odnaleźć”.

Dla dzieci w wieku wczesnoszkolnym odpowiednia będzie książka Katarzyny Kotowskiej “Jeż”. Opowiada historię chłopca z domu dziecka, który zostaje adoptowany przez parę od dawna planującą powiększenie rodziny. “Jeż” to opowieść o przełamywaniu nieufności i strachu, budowaniu zaufania i miłości.

Zobacz też: Czy rozumiesz swoje adoptowane dziecko?

Książki o adopcji dla rodziców

Rodzicom adopcyjnym, również tym, którzy dopiero zastanawiają się nad adopcją, krążą po głowie setki pytań i obaw, o których nie koniecznie chcą i potrafią rozmawiać. Pomocne w przełamywaniu lęku i otwieraniu się na rozmowę na temat własnych przeżyć może okazać się poznanie historii ludzi, którzy zdecydowali się wychowywać adoptowane dziecko.  

Ciekawą pozycją jest “Będziesz moim wszystkim” Hanny Barełkowskiej i Aleksandry Pilimon. Autorki nie lukrują tematu, szczerze piszą o trudnościach, które spotykają adopcyjne rodziny, opowiadają o zderzeniu marzeń z rzeczywistością.

Katarzyna Kolska w “Moje dziecko gdzieś na mnie czeka. Opowieści o adopcji”  przytacza prawdziwe historie rodziców adopcyjnych oraz adoptowanych dzieci. Pełne emocji relacje dotyczące trudności, szczęśliwych zakończeń i dramatycznych zwrotów akcji mogą pomóc rodzicom adopcyjnym w zrozumieniu własnych uczuć i podsunąć im rozwiązania na przyszłość. Książka sprawdzi się też jako lektura dla nastolatków.

E-wydanie Magazynu Chcemy Być Rodzicami kupisz tutaj. 

Olga Plesińska

Bioetyk, dziennikarka. W wolnym czasie dużo czyta, najchętniej z kotem na kolanach, jeździ na wrotkach i fotografuje.

Adopcja dzieci przez pary jednopłciowe – widzowie TVP bardziej liberalni, niż sądzono?

Adopcja dzieci przez pary jednopłciowe - widzowie TVP bardziej liberalni, niż sądzono
fot.Pixabay

“Czy akceptujesz możliwość adopcji dzieci przez pary homoseksualne?” – brzmiało pytanie  zadane widzom przez dziennikarzy TVP. Wyniki sondy przerosły oczekiwania jej twórców, po czym zostały… usunięte.

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Zobacz też: Adopcja po polsku – raport NIK

Sonda TVP

Dziennikarze z programu TVP Strefa Starcia zadali na Twitterze pytanie: Czy akceptujesz możliwość adopcji dzieci przez pary homoseksualne?. Wyniki sondy miały zostać przedstawione o 21:50 na antenie TVP Info. I pewnie by się tak stało, gdyby, zgodnie z oczekiwaniami twórców, widzowie głosowali bardziej po linii światopoglądowej publicznej telewizji.

tvp sonda adopcja dzieci przez pary homoseksualne

fot. NaTematZobacz też: Anna Kalczyńska popiera adopcję dzieci przez pary homoseksualne

Czy głosujący zostali przekupieni?

Sonda zniknęła z Twittera Strefy Starcia przed zakończeniem głosowania. Zamiast niej na oficjalnym kanale programu TVP pojawiło się oświadczenie:

W związku z uzyskanymi konkretnymi informacjami o kupowaniu głosów, czujemy się w obowiązku ostatnią sondę zamknąć. Szanujemy głosy WIDZÓW, dlatego jest dla nas niezmiernie ważne, żeby wynik sondy odzwierciedlał ICH punkt widzenia, a nie wykupionych farm anonimowych trolli.

Skąd pomysł, że nie głosowali prawdziwi widzowie telewizji publicznej? Czy TVP posiada dowody na to, że wyniki zostały zafałszowane?  Tego nie wiemy. Wiemy natomiast, że sonda została usunięta z oficjalnego Twittera Strefy Starcia. I nie potrafimy patrzeć na to inaczej, niż jako na ukrywanie niewygodnych faktów. 

Zdaniem internautów, dziennikarze nie spodziewali się, że sonda poniesie się w Internecie do grup osób o innym niż forsowany przez TVP światopoglądzie.

Jednak w Internecie nic nie ginie. Zanim administratorzy Twittera Strefy Starcia usunęli sondę, użytkownicy zdążyli zrobić screenshoty i puścić wyniki w świat.

E-wydanie Magazynu Chcemy Być Rodzicami znajdziesz tutaj. 

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.