fbpx
Przejdź do treści

Wysokie i szczupłe dziewczyny częściej chorują na endometriozę – naukowcy ostrzegają!

endometrioza a bmi
fot. 123rf.com

Endometrioza, która dotyka około 176 mln kobiet na całym świecie, obniża jakość życia i negatywnie wpływa na płodność. Naukowcy ostrzegają – szczupłe i wysokie dziewczyny są na nią o wiele bardziej narażone. Tak dowodzą przeprowadzone badania.

Czym jest endometrioza?

Endometrioza to przewlekła choroba narządów płciowych, charakteryzująca się występowaniem błony śluzowej wyścielającej jamę macicy (endometrium) poza nią. Ogniska endometriozy pojawiają się najczęściej na jajowodach, jajnikach czy otrzewnej. Niestety, nie istnieje jeden konkretny test, który pozwoliłby postawić odpowiednią diagnozę, ale za tzw. “złoty standard” w diagnostyce endometriozy uznaje się laparoskopię. „To właśnie dzięki niej można postawić ostateczne rozpoznanie. Pomaga w tym nie tylko wizualizacja, ale też możliwość pobrania materiałów do dalszych testów” – podkreślaliśmy w naszej rozmowie z ekspertem [TUTAJ].

Choroba, która według statystyk występuje u 7-15% kobiet w wieku rozrodczym, powoduje przede wszystkim silny ból w okolicy brzucha i pleców, nieregularne cykle miesiączkowe, a także obniża płodność. Często utrudnia życie zawodowe, jest źródłem lęków i depresji. Należy jednak pamiętać, że w niektórych przypadkach przebiega bezobjawowo, a o jej istnieniu kobiety dowiadują się po kilku miesiącach, a czasami nawet kilku latach bezowocnych starań o dziecko.

Korelacja pomiędzy BMI a endometriozą – badania

Przeprowadzono wieloletnie badanie, w którym udział wzięło ponad 170 000 dziewcząt w wieku od 7 do 13 lat. Wyniki są zaskakujące – wysokie i szczupłe dziewczynki częściej zmagają się w przyszłości z endometriozą.

Dziewczęta z podwyższonym wskaźnikiem masy ciała BMI (Body Mass Index), czyli najczęściej niskie i z nadwagą, w większości przypadków o wiele rzadziej zmagały się z omawianą dolegliwością, w porównaniu do wysokich i szczupłych. Przykładowo, różnica około 2,3 kg pomiędzy dwiema siedmiolatkami wiązała się z większym o 8 proc. ryzykiem wystąpienia w przyszłości endometriozy u tej z dziewczynek, która miała niższą masę ciała. Jeśli zaś chodzi o wzrost, badania wykazały, że około 5,2 cm różnicy pomiędzy siedmiolatkami wskazuje na około 9 proc. większe ryzyko zachorowania w grupie wyższych.

Naukowcy podejrzewają, że omawiana choroba związana jest z podwyższonym poziomem hormonu płciowego estrogenu, który nie tylko powoduje wzrost w okresie dojrzewania,  ale także sprzyja rozwojowi komórek endometrium u dziewcząt.

 „Nasze ustalenia sugerują, że wskaźnik ryzyka możliwy jest do wykrycia już we wcześniejszym wieku, co może pomóc przyspieszyć diagnozę, a tym samym umożliwia rozpoczęcie leczenia w celu spowolnienia wzrostu tkanki endometrium.” – mówi dr Julie Aarestrup z duńskiego Centrum Badań Klinicznych.

Co więcej, przeprowadzone badania sugerują, że omawiana dolegliwość może zwiększyć ryzyko zachorowania na inne choroby przewlekłe, w tym choroby serca i nowotwory ginekologiczne.

źródło: dailymail

Dostęp dla wszystkich

Wolny dostęp

Ten materiał dostępny jest dla wszystkich czytelników Chcemy Być Rodzicami. Ale możesz otrzymać więcej posiadając Kontro Premium!

Autor

Klaudia Kierzkowska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego, miłośniczka podróży, teatru i włoskiej kuchni.