Przejdź do treści

Wybór “najmądrzejszego” zarodka – przewidywanie IQ dziecka będzie możliwe?

Wybór “najmądrzejszego” zarodka - przewidywanie IQ dziecka będzie możliwe
fot.Pixabay

Naukowcy z USA mówią, że ocena zarodków pod kątem prawdopodobnego IQ dziecka stanie się możliwa na przestrzeni najbliższych 10 lat. Rodzice będą mogli wybrać “najmądrzejszy zarodek”?

Niskie IQ to wada genetyczna?

Pary starające się o dziecko z pomocą IVF być może będą mogły wybrać zarodek o przewidywanym najwyższym poziomie inteligencji. Wprowadzenie tego rodzaju selekcji mogłoby mieć miejsce na przestrzeni najbliższej dekady – uważają amerykańscy naukowcy.

Test opracowany przez firmę Genomic Prediction pierwotnie nastawiony był na rozpoznawanie zarodków o szczególnie niskim IQ, co do których zachodzi podejrzenie, że mogłyby rozwinąć się w niepełnosprawne intelektualnie dzieci.

Obecnie wykonywane są testy genetyczne, które pozwalają na wykrycie wad płodu, również nieprawidłowości na poziomie chromosomalnym, które związane są też z niepełnosprawnością intelektualną, na przykład zespół Downa. Zarodki z takimi nieprawidłowościami nie są transferowane do macicy. Czy poziom IQ może być traktowany w podobny sposób?

Inne cechy, na przykład wzrost, cechy wyglądu zewnętrznego, są przynajmniej częściowo dziedziczne, jednak do niedawna, ze względu na niezwykle złożony charakter dziedziczenia, nie było możliwości odczytania tych informacji. Zmieniło się to na przestrzeni kilku ostatnich lat, kiedy określone zostały geny współodpowiedzialne za konkretne cechy. Na tej podstawie możliwe jest oszacowanie ryzyka wystąpienia określonej cechy lub choroby w dziedziczeniu wielogenowym.

Etyczne wątpliwości

Stephen Hsu, naukowiec ze Stanowego Uniwersytetu Michigan powiedział, że według niego niektóre kraje umożliwia parom dokonywanie takiego wyboru, jednak z całą pewnością wprowadzenie takiej procedury wymaga głębszej etycznej analizy możliwych konsekwencji tego rodzaju praktyk.

Jeśli powstałoby pokolenie genetycznie modyfikowanych dzieci, prawdopodobnie pogłębiłyby się nierówności społeczne – bariera ekonomiczna w dostępie do analizy ryzyka i zapłodnienia in vitro sprawiłaby, że tylko ludzie o wysokim statusie mogliby sobie na to pozwolić. Ich dzieci, tak czy inaczej znajdujące się w uprzywilejowanej pozycji (lepsza szkoła, czas na naukę, korepetycje, zajęcia dodatkowe), byłyby dodatkowo inteligentniejsze.

Dodatkowo, ingerencja w genom, co widzimy na przykładzie bliźniaczek z Chin (tutaj), może prowadzić do konsekwencji, których nie da się przewidzieć.

Peter Donnelly profesor z Uniwersytetu Oxford powiedział: “Wszelkie działania związane z przewidywaniem IQ dziecka powinny być traktowane bardzo ostrożnie. Mam poważne wątpliwości etyczne odnośnie tego rodzaju praktyk. Uważam, że to jest naprawdę zły pomysł”.

Źródło:  The Guardian


Autor

Olga Plesińska

Bioetyk, dziennikarka. W wolnym czasie czyta, najchętniej z kotem na kolanach, trenuje roller derby i fotografuje.