Przejdź do treści

Wystawa z okazji Dnia Świadomości o Wrodzonej Przepuklinie Przeponowej

wrodzona przepuklina przeponowa
fot. Pixabay

19 kwietnia jest Dniem Świadomości o Wrodzonej Przepuklinie Przeponowej. Z tej okazji w Samodzielnym Publicznym Dziecięcym Szpitalu Klinicznym w Warszawie otwarto wystawę, na której zaprezentowano zdjęcia dzieci, którym udało się wygrać z wrodzoną przepukliną przeponową.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Wystawę zainaugurował rektor WUM prof. Mirosław Wielgoś, któremu towarzyszył profesor Piotr Węgrzyn, ginekolog, radiolog.Wystawę zorganizowało Stowarzyszenie Rodziców Dzieci z Wrodzoną Przepukliną Przeponową i Innymi Wadami Wrodzonymi oraz Ich Rodzin „Zuzik”.

– Oczywiście musimy mieć świadomość, że jest to na tyle ciężka wada, że nie jesteśmy w stanie zapewnić przeżycia wszystkim dzieciom, które operujemy, ale zwiększamy szanse, dajemy im tą szansę, zmniejszamy ryzyko najgorszych niepowodzeń – mówił podczas uroczystego otwarcia wystawy profesor Wielgoś.

Galerię można oglądać do 30 maja 2018 r.

Zobacz także: W Szczecinie urodził się najmniejszy wcześniak. Mieścił się w dłoni!

Czym jest wrodzona przepuklina przeponowa?

– To jest wada, która polega na tym, że nie do końca wykształca się przepona. To jest mięsień, narząd odpowiedzialny za oddychanie i znajduje się pomiędzy jamą brzuszną a klatką piersiową– wyjaśnił radiolog i ginekolog, profesor Piotr Węgrzyn.

– Problem polega na tym, że płuca, które znajdują się w klatce piersiowej zostają przez inne narządy uciśnięte i z tego powodu nie są w stanie rozwijać się prawidłowo – dodaje lekarz. – Najważniejszy okres rozwoju płuc u płodu zaczyna się po 20. tygodniu ciąży. Jeżeli w tym czasie i później płuca są uciśnięte, to nie rozwijają się prawidłowo. Kiedy dziecko się rodzi, jego płuca są na tyle nieprawidłowo rozwinięte, że nie da się nimi oddychać – tłumaczył prof. Węgrzyn.

Zobacz także: Sztuczne łono nadzieją dla wcześniaków. Biobag – medyczne odkrycie 2017 roku

Jak wygląda leczenie?

Nowoczesne leczenie dzieci z wrodzoną przepukliną przeponową polega na tym, że w tchawicy dziecka, które pozostaje jeszcze w macicy matki, umieszcza się specjalny balonik.

– Ten balonik powoduje, że płuca się rozprężają. My nie zaszywamy wewnątrzmacicznie dziury w przepuklinie. Korkujemy tchawicę, dzięki temu płuca się rozszerzają i rozwijają lepiej. To tak, jakbyśmy zakorkowali gumową butelkę szampana – tłumaczył ekspert.

–  Profesor Wielgoś i jego zespół stosują z dobrymi rezultatami tę technikę europejską, minimalnie inwazyjną – dodał.

Zobacz także: Prof. Chazan powołany na świętokrzyskiego konsultanta ds. ginekologii i położnictwa. Mimo protestów!

Jak często występuje wrodzona przepuklina przeponowa?

– To jest raz na kilka tysięcy ciąż, około raz na cztery tysiące, więc nie jest to częsta wada rozwojowa, natomiast jest bardzo ciężka – wyjaśnił profesor Mirosław Wielgoś, ginekolog i rektor Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.

– W Polsce mamy 400 tysięcy porodów rocznie, więc robią się z tego pokaźne liczby, ale jesteśmy w stanie wszystkie te dzieci zoperować, o ile kwalifikują się do operacji. Kwalifikujemy tylko te najcięższe przypadki, w których śmiertelność bez leczenia prenatalnego jest rzędu 80-90 proc. Szanse na przeżycie dzieci po takim leczeniu rosną co najmniej dwukrotnie – powiedział profesor Wielgoś.

– Oczywiście nie jest to zawsze tak, że dziecko przeżyje i będzie mogło prawidłowo funkcjonować, ale dwukrotne podwojenie szans, myślę, że dla każdego rodzica jest bezdyskusyjną wartością – dodał ekspert.

Niestety nie wszystkie operacje kończą się sukcesem. – W dobrych ośrodkach po leczeniu tej wady przeżywalność jest powyżej 40 proc., czyli nadal większość dzieci umiera – powiedział rektor WUM.

Wystawę zainaugurował rektor WUM prof. Mirosław Wielgoś

Na wystawie zaprezentowano zdjęcia dzieci, którym udało się wygrać z wrodzoną przepukliną przeponową.

 

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

Noworodek a upały. Jak zadbać o komfort dziecka? Radzi położna

Mama z niemowlęciem w parku /Ilustracja do tekstu: Noworodek a upały

Lato to pełne uroków dni, na które czekamy z radością. Narodziny dziecka o tej porze roku powodują jednak wiele pytań i obaw. Jak zadbać o komfort niemowlęcia w upały, podpowiada Elżbieta Wójtowicz, położna i ambasadorka kampanii społeczno-edukacyjnej „Położna na medal”.

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Noworodek a upały. Spacery tylko w cieniu

W upalne dni, gdy temperatura wynosi od 26 do 30 stopni, należy unikać spacerów z dzieckiem w godzinach od 11.00 do 16.00. Wtedy działanie promieni słonecznych jest najbardziej intensywne i można narazić dziecko na przegrzanie lub udar cieplny.

Na spacer można wybrać się przed godziną 11.00, gdy słońce nie świeci tak intensywnie, a powietrze jest orzeźwiające, lub późnym popołudniem, a i w tym czasie należy unikać bezpośredniej ekspozycji na słońce.

ZOBACZ TAKŻE: Z mlekiem matki dziecko otrzymuje jej komórki macierzyste: czy to przyspiesza rozwój noworodka?

Noworodek a upały. Zadbaj o nakrycie główki i ochronę skóry

Pamiętajmy, że skóra noworodka nie ma mechanizmu termoregulacji. Jest cienka i delikatna, łatwo zatem o przegrzanie. Dlatego też w lecie należy szczególnie dbać o ochronę przed szkodliwym działaniem promieni słonecznych i wysokiej temperatury.

Ostre słońce działa nie tylko szkodliwie na skórę dziecka, ale również na jego oczy. Zbyt duże nasłonecznienie może wywołać wady wzroku lub doprowadzić do uszkodzenia rogówki. W czasie spaceru dobrze, aby dziecko miało nałożoną czapeczkę z bawełny – kapelusik z małym rondem, osłaniającym oczy. Skórę dziecka powinno się zabezpieczać kremem ochronnym z filtrem przeciwsłonecznym, najlepiej mineralnym.

Podczas spacerów z noworodkiem wózek (głęboki) najlepiej osłonić parasolką i moskitierą. Warto pamiętać o tym, że postawiona „budka” wózka spowodować może zbytnie nagrzanie dziecka, a wspomniana moskitiera ochroni maleństwo przed intruzami (owadami). Warto wspomnieć, że w upalne dni noszenie dziecka w nosidełkach lub w chuście może doprowadzić do przegrzania.

Noworodek a upały. Pamiętaj, by właściwie ubrać dziecko

Szykując się na spacer w czasie upałów, zadbaj o to, by ubranko dziecka było wykonane z materiałów naturalnych, przewiewnych, w których skóra może oddychać.

Warto pamiętać o nałożeniu luźnych skarpetek, ponieważ stópki dziecka mogą łatwo ulec poparzeniu. Leżące w wózku dziecko można przykryć chustką – narzutką ażurową lub pieluszką flanelową.

CZYTAJ TEŻ: Pielęgniarki bawiły się kosztem noworodka. Szokujące nagranie w sieci

Noworodek a upały. Zapobiegaj oparzeniom

Ograniczony dostęp powietrza, wilgoć i ciepło tworzą idealne środowisko dla rozwoju i namnażania grzybów i bakterii. Wszystko to sprawia, że skóra wokół pupy wymaga szczególnej pielęgnacji. Nie zapominaj, że podczas lata należy przewijać noworodka częściej niż zwykle, a także wietrzyć skórę. Zbyt rzadkie zmiany pieluchy jest główną przyczyną odparzeń. Dlatego warto stosować krem przeciw oparzeniom (np. Alantan Plus).

Pojenie noworodka podczas upałów

Istotne latem jest dopajanie i dbałość o to, aby nie dopuścić do odwodnienia noworodka. Jeśli noworodek jest karmiony naturalnie, należy pamiętać o częstym przystawianiu go do piersi (częściej niż zwykle). Pokarm mamy to nie tylko jedzenie, ale również picie. W gorące dni noworodek często będzie ssał częściej (na początku mleko jest bardziej wodniste i zaspokaja głównie pragnienie). Jednak z powodu upałów może być także rozdrażniony i odmawiać ssania.

Pamiętaj! Wysoka temperatura latem sprzyja rozwojowi chorobotwórczych bakterii –zatem należy zadbać o wyjątkową higienę rąk i wszelkich przedmiotów otaczających maleństwo.


„Położna na Medal” to prowadzona od 2014 r. kampania społeczno-edukacyjna zwracająca uwagę na jakość opieki okołoporodowej w Polsce oraz edukację i promocję dobrych praktyk w tym zakresie.

Jednym z kluczowych elementów kampanii jest konkurs na najlepszą położną w Polsce. Zgłoszenia do tegorocznej, piątej edycji konkursu przyjmowane były do 31 lipca. Głosy na nominowane położne można oddawać do 31 grudnia 2018 r. na stronie www.poloznanamedal2018.pl.


POLECAMY RÓWNIEŻ: Rola położnej jest nieoceniona – nie tylko podczas porodu!

materiał prasowy

Materiały prasowe to teksty przesyłane podmioty zewnętrzne do publikacji w różnych mediach, informują o wydarzeniach, osiągnięciach, bywają zaproszeniami na spotkania.

Najmniejszy wcześniak w Wielkiej Brytanii. W chwili narodzin ważył tyle, co puszka Coca-Coli

Najmniejszy wcześniak w Wielkiej Brytanii
fot. Pixabay

Theo Taylor został okrzyknięty najmniejszym wcześniakiem w Wielkiej Brytanii. Urodził się w 26. tygodniu ciąży i ważył tyle… co puszka Coca-Coli!

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Rodzice chłopca: 24-letnia mama Katie Rhodes i 27-letni ojciec Jay w wywiadzie dla „The Sun” opowiedzieli o niezwykłym wydarzeniu ze swojego życia.

Podczas badania USG wykonanego w 19. tygodniu ciąży okazało się, że Theo przestał rosnąć. Lekarze zaproponowali rodzicom chłopca aborcję. Para nie zgodziła się jednak na ten krok i to była najlepsza decyzja w ich życiu.

Zobacz także: Wcześniak mniejszy od iPada. Poznaj niesamowitą historię walecznej dziewczynki

Najmniejszy wcześniak w Wielkiej Brytanii wypisany ze szpitala

Theo przyszedł na świat przez cesarskie cięcie dokładnie po 26 tygodniach i 6 dniach ciąży. Ważył zaledwie 340 g, co czyni go najmniejszym urodzonym dzieckiem w Wielkiej Brytanii.

– Nigdy nie widziałem tak małego dziecka. Nie wiedziałem, że dzieci mogą być tak maleńkie – powiedział ojciec chłopca. Po porodzie rodzice zdążyli przez chwilę dotknąć dłoni synka, potem wcześniak został podłączony do maszyny ułatwiającej oddychanie.

Walka o zdrowie dziecka trwała sześć miesięcy. Jego stan ustabilizował się po siedmiu tygodniach, a 7 lipca Theo został wypisany do domu. Dziecko wciąż przyjmuje tlen, jednak lekarze uważają, że będzie się rozwijał prawidłowo.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: Daily Star, Wprost

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.