Przejdź do treści

Do endokrynologa marsz, czyli o wpływie hormonów na płodność

Kobieta w ciąży; przy brzuchu trzyma dziecięce buciki / Program dofinansowania in vitro w Sosnowcu zrealizuje Klinika Bocian

Często zgłaszają się do mnie pacjentki, które nie mogą zajść w ciążę. Zasięgają porad w klinikach leczenia niepłodności, stosują przeróżne terapie, przechodzą procedury medyczne. Problem dotyczy oczywiście pary – dysfunkcja może leżeć po obu stronach, jednak diagnostykę zaczyna się zazwyczaj od płci pięknej. 

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Wydaje się, że pacjentki z takim problemem powinny zgłosić się raczej do ginekologa. Owszem, ale nie tylko. Ginekolog oceni owulację, cykl miesiączkowy, pobierze cytologię, skontroluje obraz narządu rodnego przy pomocy USG, ewentualnie oceni drożność jajników, doradzi, jak dalej postępować, by maksymalnie zwiększyć prawdopodobieństwo sukcesu. Niestety czasem to nie wystarczy. Zdarza się, że pomimo tego, że ginekolog nie stwierdzi żadnych nieprawidłowości, ciąży nadal nie ma. Wówczas do akcji wkracza endokrynolog. Wyróżniamy niemało schorzeń układu wydzielania wewnętrznego, które mogą utrudniać zajście w ciążę.

Wpływ hormonów na płodność

Diagnostykę rozpoczynamy od tarczycy. Patologie tego narządu to najczęstsza endokrynologiczna przyczyna wspomnianych kłopotów. Mam tu na myśli nie tylko tak rozpowszechnioną ostatnio niedoczynność spowodowaną chorobą Hashimoto, lecz także nadczynność tego narządu. Niewyrównana, nieleczona choroba tarczycy faktycznie może pogarszać płodność.

Co więcej, ciąża przy nieprawidłowych poziomach hormonów może być ryzykowna dla dziecka. Płód nie ma od razu wykształconej, w pełni funkcjonalnej tarczycy, dlatego musi bazować na mamie. Jeśli ona nie produkuje odpowiednich ilości hormonów, dziecko może nie rozwijać się prawidłowo. Z tego powodu od kilku lat na pierwszej wizycie położniczej zleca się badanie TSH. Najlepiej jednak jest skontrolować wszystko, jeszcze zanim kobieta zajdzie w ciążę. I tu, poza TSH, sugerowałabym także pozostałe parametry – FT3, FT4, ATPO, ATG. Nie zawsze wynik TSH, nawet gdy wydaje nam się prawidłowy, wyklucza patologię tarczycy. Zwłaszcza że normy dla kobiet planujących ciążę są zdecydowanie ostrzejsze.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Globulina SHBG – kiedy sprawdzić jej poziom i jakie są normy?

Kortyzol

Kortyzol to hormon produkowany przez nadnercza. Jeśli jest go za dużo, powoduje zaburzenia miesiączkowania i także upośledza możliwość zajścia w ciążę. Patologicznie wysokie stężenia kortyzolu wywołują zespół Cushinga. Na szczęście samoistnie występuje rzadko. Najczęściej jest idiopatyczny, czyli dochodzi do niego wskutek nadmiernego przyjmowania kortykosteroidów z powodu różnych schorzeń. Leki sterydowe działają niestety równie negatywnie co zwiększone wydzielanie własnych hormonów.

Androgeny

Androgeny to inaczej hormony męskie – testosteron, androstendion oraz DHEAS. Produkują je zarówno kobiety, jak i mężczyźni, jednak u płci pięknej nadmiar tychże nie będzie mile widziany – szczególnie w kontekście ewentualnego macierzyństwa. Ich nieprawidłowy poziom powoduje zaburzenia miesiączkowania i owulacji. Gdy są powyżej normy, koniecznie należy rozszerzyć diagnostykę. Mogą być elementem zespołu jajników policystycznych (PCOS) albo wrodzonego przerostu kory nadnerczy (WPN).

Insulina

Insulinę wytwarza trzustka, teoretycznie tylko po to, by regulować metabolizm spożywanych węglowodanów, tłuszczów i białek. Tymczasem zaburzenia jej wydzielania mają wpływ na działanie całego ciała. Obecnie coraz częściej mamy do czynienia z insulinoopornością i innymi związanymi z nią zaburzeniami metabolicznymi. Poprzez szereg powiązanych ze sobą mechanizmów oraz ich skutków potrafią upośledzać homeostazę organizmu. Częstą konsekwencją tego stanu jest właśnie pogorszenie zdolności rozrodczych.

CZYTAJ TEŻ: Insulinooporność: zdrowa dieta i zdrowe życie. Rozmowa z Dominiką Musiałowską

Prolaktyna

Prolaktyna to istotny w procesie rozrodczym hormon produkowany przez przysadkę mózgową. Ten, jeśli wydzielany jest w nadmiarze, będzie negatywnie wpływać na płodność, w tym cykl miesiączkowy, owulację. Hiperprolaktynemia, podobnie jak insulinooporność, może towarzyszyć zespołowi jajników policystycznych (PCOS).

Estrogeny i progesteron

Na koniec wspomnę jeszcze o żeńskich hormonach płciowych, czyli estrogenach oraz progesteronie. To od nich bezpośrednio zależy nasza płodność, występowanie owulacji, zagnieżdżenie zarodka i prawidłowy rozwój ciąży. Niewłaściwe wahania ich poziomów i zaburzenia wzajemnych korelacji mają diametralne znaczenie.

Warto się diagnozować!

Jak widać, istnieje wiele substancji endogennych mających wpływ na rozmnażanie. Układ endokrynny to skomplikowany i ważny mechanizm regulujący większość funkcji organizmu. Zaburzenia hormonalne mogące upośledzać płodność to obszerne zagadnienie,  wymagające oceny doświadczonego specjalisty.

Dlatego właśnie kobiety zgłaszają się do endokrynologa. Jeśli minął rok prób, a upragniona ciąża się nie pojawia, należy koniecznie zrobić badania! Być może przyczyna jest błaha i łatwa do uregulowania. Albo niełatwa, ale również uleczalna. Warto się diagnozować. Nawet jeśli teoretycznie wydaje się, że nie ma żadnych uchwytnych dolegliwości. A co i jak zbadać? W tym rola endokrynologa, by po przeprowadzeniu pełnego wywiadu i przejrzeniu dokumentacji zalecił właściwe postępowanie.


 

Magdalena Jagiełło: autorka tekstu: Marsz do endokrynologa, czyli wpływ hormonów na płodnośćAutor: lek. med. Magdalena Jagiełło, specjalistka endokrynologii oraz chorób wewnętrznych, posiadająca kilkunastoletnie doświadczenie zawodowe w lecznictwie szpitalnym (Klinika Endokrynologii i Diabetologii MSW w Warszawie) oraz ambulatoryjnym. Jej praktyka zawodowa obejmuje przede wszystkim choroby tarczycy, ze szczególnym uwzględnieniem choroby Hashimoto. Ponadto zajmuje się zaburzeniami metabolicznymi, w tym insulinoopornością. Swoją wiedzą dzieli się, prowadząc szkolenia oraz pisząc bloga dla pacjentów: doktormagda.blogspot.com.


Logo ALAB Laboratoria

POLECAMY RÓWNIEŻ: Niepłodność a statystyka. Te liczby mogą budzić niepokój

 

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.

5 sposobów na poprawę jakości komórek jajowych

Kobieta spogląda na brzuch, zastanawiając się nad przyczynami braku ciąży [zdjęcie koncepcyjne] /Ilustracja do tekstu: 5 sposób na poprawę jakości komórek jajowych
Fot.: Fotolia.pl

Do uzyskania zdrowej ciąży niezbędne jest skoordynowanie szeregu procesów zachodzących w organizmie – zarówno kobiety, jak i mężczyzny. Jednym z czynników, które odpowiadają za sukces tego przedsięwzięcia, jest stan komórek jajowych. Czy istnieją sposoby, by poprawić ich jakość lub zapobiec przedwczesnej degeneracji?

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Na jakość komórek jajowych ma wpływ wiele czynników. Do tych o szczególnie destrukcyjnym charakterze należą procesy starzenia organizmu związane z wiekiem i stylem życia. Wyzwalają one szereg zmian, które prowadzą do zaburzeń neuroendokrynnej funkcji jajnika. Zmniejszeniu liczby pęcherzyków jajnikowych towarzyszy znaczne obniżenie ich jakości, obejmujące m.in. nieprawidłowości w obrębie jądra komórkowego. Konsekwencją tego mogą być niepowodzenia w uzyskaniu ciąży, problemy z implantacją zarodka lub zahamowanie jego rozwoju.

Niestety, jak dotąd nie opracowano terapii zapobiegających degeneracji komórek jajowych. Istnieją jednak czynniki, które mogą nam pomóc spowolnić ten proces oraz wesprzeć dojrzewanie zdrowych, wysokiej jakości oocytów. Poznaj 5 z nich.

Zrezygnuj z używek: papierosów, alkoholu i… cukru

Nie każdy wie, że związki zawarte w dymie papierosowym mają szkodliwy wpływ nie tylko na płuca, ale również na kobiecy układ hormonalny i rozrodczy. Zgodnie z analizami naukowców, toksyczne składniki dymu (m.in. węglowodory aromatyczne) przenikają do wnętrza jajników, zapoczątkowując w nich procesy degeneracyjne. Ich konsekwencją jest nie tylko niższa jakość dojrzałych oocytów, ale również obniżenie rezerwy jajnikowej na skutek apoptozy pęcherzyków pierwotnych. Zagrożenie dotyczy nie tylko palaczek aktywnych, ale też biernych.

Podobnie na jakość komórek jajowych działają alkohol i inne używki (w tym cukier!). Badania potwierdzają, że nie tylko tworzą one niesprzyjające środowisko w macicy, ale także zmniejszają liczbę dojrzewających komórek jajowych i pogarszają ich parametry.

CZYTAJ TEŻ: Niepłodności nie widać [FILM]

Uzupełnij dietę kwasami omega-3, które wpływają na jakość komórek jajowych

Wielonienasycone kwasy tłuszczowe z grupy omega-3: eikozapentaenowy (EPA) i dokozaheksaenowy (DHA) są jednymi z ważniejszych substancji w organizmie człowieka. Regulują funkcjonowanie układu nerwowego, stabilizują ciśnienie tętnicze, działają przeciwzapalnie, a także wykazują korzystny wpływ na gospodarkę hormonalną.  Stanowią też istotne źródło energii w procesie dojrzewania komórek jajowych.

Aby nasze oocyty prawidłowo wzrastały i miały wysoką jakość, warto zadbać o to, by w diecie znalazły się źródła kwasów EPA i DHA: ryby, owoce morza i orzechy włoskie. Można też zdecydować się na specjalistyczny suplement diety, który zawiera te związki w bezpiecznych, rekomendowanych dawkach.

Pamiętaj o antyoksydantach i kwasie foliowym

Kwas foliowy (inaczej witamina B9 lub folacyna) reguluje wzrost i odbudowę komórek w ciele człowieka i na wiele sposobów przygotowuje organizm do ciąży. Pobudza procesy krwiotwórcze, usprawnia funkcjonowanie organizmu oraz działa pozytywnie na układ nerwowy i mózg. Ponadto m.in. redukuje podwyższony poziom homocysteiny, której wysokie stężenie w płynie pęcherzykowym zaburza­ inter­akcję między komórką jajową a plemnikiem, a także zapobiega uszkodzeniom cewy nerwowej u płodu. Nie każdy jednak wie, że prawidłowy poziom tego związku wykazuje też korzystny wpływ na liczbę dojrzewających komórek jajowych oraz ich jakość. Niedobory folacyny (która znajduje się m.in. w szpinaku i innych warzywach liściowych) mogą powodować zatrzymanie owulacji lub osłabienie komórek jajowych,

Z kolei antyoksydanty, m.in. witaminy C i E, umożliwiają neutralizację nadmiaru reaktywnych form tlenu (RFT), które zagrażają żywotności i jakości komórek jajowych. Doskonałe działanie antyoksydacyjne wykazują również katechiny pozyskiwane z wyciągu z zielonej herbaty.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Glutation – związek zdrowia

Uprawiaj jogę lub sport

Powinnyśmy wiedzieć, że czynnikiem wyzwalającym zaburzenie równowagi między reaktywnymi formami tlenu a ochronnym działaniem antyoksydacyjnym jest też przewlekły stres. Aby zoptymalizować rozwój naszych oocytów i zwiększyć swoje szanse na ciążę, warto zmienić tryb życia. Jeśli to niemożliwe, można skorzystać ze skutecznych metod obniżenia napięcia nerwowego: regularnego uprawniania sportu o umiarkowanym natężeniu lub jogi.

Ćwiczenia te poprawią krążenie i ogólne zdrowie oraz dotlenią organizm, co nie pozostanie bez wpływu na jakość komórek jajowych.

Zadbaj o koenzym Q10 – „paliwo” komórek jajowych

Koenzym Q10 to substancja będąca składnikiem mitochondrium, które stanowi źródło energii ludzkich komórek (także komórki jajowej). Gdy poziom koenzymu Q10 w organizmie spada poniżej normy, może dojść do zakłócenia funkcji wielu narządów i układów oraz zaburzenia regeneracji tkanek. Ten cenny związek dzięki swoim właściwościom pomaga chronić komórkę jajową przed zaburzeniami funkcjonalnymi (szczególnie u starszych kobiet) oraz sprzyja regulacji cyklu miesiączkowego.

Koenzym Q10 występuje m.in. w ciemnozielonych warzywach (jarmuż, szpinak), mięsie, rybach i orzechach. Nie zawsze jesteśmy w stanie dostarczyć go w rekomendowanej dawce dziennej (30 mg). Z pomocą przychodzą specjalistyczne suplementy diety, np. Profertil Female. Obecna w nim specjalna kombinacja składników odżywczych została opracowana z myślą o szczególnych potrzebach żywieniowych kobiet przygotowujących się do ciąży oraz tych, które spodziewają się dziecka.

Pamiętajmy jednak, że powyższe metody mogą być skuteczne tylko przy dłuższym, minimum 90-dniowym stosowaniu. Tyle bowiem trwa proces formowania się dojrzałych komórek jajowych.

POLECAMY RÓWNIEŻ: Mikroelementy – makrodziałanie!

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.

Endometrioza a jakość komórek jajowych. Co warto wiedzieć przed in vitro?

Komórka jajowa podczas zapłodnienia ICSI /Ilustracja do tekstów: In vitro dla Kielc / Endometrioza a jakość komórek jajowych
fot. Fotolia

Ponad 1/3 pacjentek klinik leczenia niepłodności cierpi na endometriozę. Być może część z nich usłyszy, że przez to ich szanse na powodzenie zabiegu in vitro spadają. Wyniki badań w tym zakresie są jednak sprzeczne. Według niektórych endometrioza nie ma wpływu na wynik procedury. Część prac wymienia jednak: słabszą odpowiedź na stymulację jajników, niższy odsetek zapłodnień, mniejszą receptywność endometrium i niższy wskaźnik implantacji. Gdzie leży prawda?

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Endometrioza to złożona choroba o niejasnych przyczynach, polegająca na występowaniu błony śluzowej macicy, czyli tkanki o prawidłowej budowie histologicznej, w nieprawidłowym miejscu (poza jamą macicy) – między innymi w otrzewnej, jajniku, jajowodzie, przewodzie pokarmowym, pęcherzu moczowym, pochwie.

Endometrioza a niepłodność: statystyki

U 30-50% kobiet z endometriozą mogą wystąpić problemy z zajściem w ciążę, lecz dokładna przyczyna takiego stanu rzeczy nie jest znana. Zajście w ciążę wymaga od pacjentki determinacji i pełnej współpracy z lekarzem oraz stosowania się do jego zaleceń, a od samego lekarza – rozwagi i doświadczenia.

U pacjentek z endometriozą już na poziomie hormonalnym zauważalne są różnice: niższe stężenie LH, FSH, estradiolu oraz AMH. Pęcherzyki zawierające komórki jajowe rozwijają się więc w zmienionym środowisku, co powoduje zmniejszenie ich liczby i powstawanie pęcherzyków atretycznych.

Endometrioza a leczenie niepłodności: zalecenia

Pierwszym krokiem przy podejrzeniu endometriozy powinna być diagnostyka, a następnie leczenie operacyjne i usunięcie tak wielu ognisk choroby, jak to możliwe.

Ewentualne zmiany w jajnikach powinny być usunięte razem z torebką torbieli. Pacjentka musi być świadoma ryzyka spadku rezerwy jajnikowej w razie usuwania zmian w jajnikach. W trakcie zabiegu zazwyczaj sprawdzana jest także drożność jajowodów (często upośledzona przez zrosty otrzewnowe towarzyszące endometriozie). Przed zabiegiem i po jego zakończeniu nie powinno się stosować środków hormonalnych.

W razie niepowodzeń z zajściem w ciążę w sposób spontaniczny pacjentka powinna zgłosić się do specjalistycznego ośrodka zajmującego się leczeniem niepłodności. Zwykle zaczynamy od diagnostyki partnera( z oceną parametrów nasienia) oraz monitoringu cyklu u pacjentki (wraz ze standardową oceną hormonalną i mikrobiologiczną organizmu kobiety).

CZYTAJ TEŻ: Poznaj perspektywę lekarza zajmującego się leczeniem niepłodności. Dr n.med. Jarosław Janeczko: „Podchodzę do swojej pracy z pasją”

Endometrioza a jakość komórek jajowych. O tym warto wiedzieć przed in vitro

Na początku można stosować stymulację owulacji, jeśli jednak problemem w zajściu w ciążę jest też dodatkowo np. poważny czynnik męski, warto rozważyć zabieg in vitro. Trzeba działać szybko, ponieważ endometrioza często jest chorobą postępującą – decyzji o zajściu w ciążę absolutnie nie powinno się odkładać w czasie!

Przed procedurą zapłodnienia in vitro embriolog ocenia komórki jajowe – ich morfologię oraz obecność i strukturę wrzeciona podziałowego. Z praktyki laboratoryjnej wynika, że różnice w jakości oocytów pacjentek z endometriozą, szczególnie u tych z III i IV stopniem zaawansowania choroby, i oocytów pozostałych pacjentek są zauważalne.

W naszym laboratorium spotykamy głównie komórki z ciemną i granularną cytoplazmą w centralnej części (jak na poniższym zdjęciu).

Ciemna cytoplazma w centralnej części oocytu często spotykana u pacjentek z endometriozą

Na zdjęciu: Ciemna cytoplazma w centralnej części oocytu często spotykana u pacjentek z endometriozą

Potwierdzają to zjawisko kolejne badania i publikacje, w tym najnowsza z 2018 roku. Wykazano w nich, że endometrioza wpływa na jakość oocytów – nieprawidłowości morfologiczne to głównie ciemna cytoplazma, ciemna, gruba lub wyjątkowo cieńsza osłonka oocytów oraz płaskie i pofragmentowane ciałko kierunkowe. Wcześniej zauważano także obecność tzw. refractile bodies, nieprawidłową liczbę i jakość mitochondriów w oocytach oraz zaburzenia w budowie wrzeciona podziałowego oocytów.

Ciemna cytoplazma w centralnej części oocytu często spotykana u pacjentek z endometriozą

Na zdjęciu: Fragmentacja ciała kierunkowego w oocycie

Czy takie zmiany w komórkach wpływają na potencjał rozwojowy i implantacyjny powstających z nich zarodków? Na razie nie ma jednoznacznego dowodu na to, że ciemna cytoplazma z ziarnistościami niesie negatywne skutki dla rozwoju zarodków. Wydaje się, że grubość osłonki mogłaby w dużym stopniu wpływać na sam proces zapłodnienia, jednak raczej przy zapłodnieniu naturalnym (jeśli wykonujemy ICSI, plemnik wprowadzany jest do wnętrza oocytu, a więc grubość osłonki nie ma znaczenia).

Obecność tzw. refractile bodies, czyli struktur zawierających lipofuscynę, oraz fragmentacja ciałka kierunkowego mogą wpływać na niższy odsetek zapłodnień oraz dalszy nieprawidłowy rozwój zarodków.

Jakość i liczba mitochondriów w oocytach ma także ogromne znaczenie. Dostarczają one energii do dojrzewania i zapłodnienia komórki jajowej oraz dalszego rozwoju zarodka.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Dr Jakub Danilewicz: „Mało lekarzy chce zajmować się takimi tematami. Dla mnie to misja”. Blaski i cienie bycia lekarzem

Zdaniem większości naukowców, oocyty u pacjentek z endometriozą wykazują niższy odsetek zapłodnień. Także mniej oocytów dojrzałych (MII) zostaje pobranych w czasie punkcji. Niektóre publikacje wskazują na problemy z implantacją zarodka oraz mniejszą liczbę urodzeń. Według innych, nie ma istotnych różnic w liczbie ciąż klinicznych, poronień, żywych urodzeń czy wad rozwojowych. Występują one w podobnych proporcjach u kobiet z endometriozą i w grupie kontrolnej.

Na zdjęciu: Obecność tzw. refractile body w komórce jajowej

Na zdjęciu: Obecność tzw. refractile body w komórce jajowej

Podsumowując, głównie III i IV stadium endometriozy wiąże się z występowaniem oocytów gorszej jakości. Ponieważ endometrioza u pacjentek współistnieje z innymi czynnikami powodującymi niepłodność (na przykład z PCOS, czynnikiem jajowodowym, jajnikowym, zaburzeniami hormonalnymi itp.), trudno ocenić indywidualny wpływ samej endometriozy na powodzenie zabiegu in vitro i konieczne są bardziej szczegółowe badania.


Tekst ukazał się we wrześniowym numerze magazynu „Chcemy Być Rodzicami”. E-wersję wydania możesz kupić TUTAJ.

Ekspert

lek. med. Dawid Maduzia, mgr Aneta Macur

lek. med. Dawid Maduzia – ginekolog,
mgr Aneta Macur – diagnosta laboratoryjny, embriolog kliniczny, Centrum Leczenia Niepłodności PARENS w Krakowie

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.

Gruczoł, który istotnie wpływa na męską płodność. Sprawdź, jak zwiększyć swoją szansę na ojcostwo

Lekarz podczas konsultacji z pacjentem /Ilustracja do tekstu: Oligospermia: przyczyny, leczenie /Prostata a płodność
Fot.: Fotolia.pl

Wielu mężczyzn z powodu strachu i wstydu przez długie lata nie decyduje się na badania gruczołu krokowego. Tymczasem wczesna diagnoza chorób prostaty pozwala na szybkie wdrożenie leczenia, które nie tylko złagodzi kłopotliwe objawy, ale też wesprze męską płodność. Jak często przeprowadzać badanie prostaty i jakich problemów zdrowotnych można dzięki temu uniknąć, wyjaśnia lek. med. Joanna Pietroń, internistka z Centrum Medycznego Damiana.

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Prostata a płodność i jakość plemników

Prostata (zwana też gruczołem krokowym lub sterczem) to jeden z elementów męskiego układu moczowo-płciowego. Umiejscowiona jest w miednicy mniejszej, poniżej pęcherza moczowego, przez który przechodzi cewka moczowa. Gruczoł krokowy spełnia również bardzo istotne funkcje rozrodcze. Wytwarza specjalną wydzielinę, której skład warunkuje żywotność i ruchliwość plemników, a to bezpośrednio wpływa na płodność mężczyzny.

CZYTAJ TEŻ: Normy nasienia według WHO, czyli męska płodność pod lupą

Prostata a płodność. Kiedy zgłosić się na badanie prostaty?

Wielkość gruczołu krokowego uzależniona jest od wieku mężczyzny – prawidłowy kształt i wielkość uzyskuje ok. 30 roku życia. Choć powszechnie uważa się, że problemy z gruczołem krokowym występują dopiero w dojrzałym wieku, w rzeczywistości pierwsze badania profilaktyczne prostaty należy wykonać już po przekroczeniu 20. roku życia. Następnie mężczyzna powinien przeprowadzać je regularnie nie rzadziej niż raz na dwa lata.

Do gabinetu urologicznego należy niezwłocznie udać się także w przypadku wykrycia wszelkich niepokojących objawów. Dolegliwości, które powinny wzbudzić czujność pacjenta, to m.in.:

  • problemy podczas oddawaniu moczu – ból i wszelkie zmiany (krwiomocz, białkomocz, ropa),
  • nietrzymanie moczu,
  • ból w okolicach prostaty.

Specjalista, zleciwszy badania kontrolne (USG, badania krwi i nasienia), może wykryć ewentualne nieprawidłowości i w razie potrzeby zarekomendować odpowiednie leczenie farmakologiczne.

– Zaburzenia związane z prostatą są niezwykle niebezpieczne dla zdrowia i życia. Mogą np. doprowadzić do niepłodności, popsuć radość i jakość życia, a w skrajnych przypadkach nawet być przyczyną zgonu – komentuje lek. med. Joanna Pietroń, internista w Centrum Medycznym Damiana.

Należy też pamiętać, że po 50. roku życia następuje często stopniowy rozrost prostaty. Mężczyźni z tej grupy wiekowej powinni konsultować się z urologiem przynajmniej raz w roku. Ponadto z częstszych konsultacji powinni korzystać panowie, w których rodzinie były przypadki nowotworów prostaty.

POLECAMY TEŻ: Rak prostaty zabija szybko i po cichu. W Polsce można byłoby go skutecznie leczyć. gdyby nie… procedury

Profilaktyka zaburzeń prostaty. Zadbaj o aktywność fizyczną i zdrową dietę

Podstawą profilaktyki zaburzeń gruczołu krokowego są regularne badania urologiczne. Pozwalają one na szczegółową i specjalistyczną diagnostykę chorób prostaty i odpowiednio wczesne wdrożenie terapii.

W okresie pomiędzy badaniami można także samodzielnie dbać o profilaktykę zaburzeń gruczołu krokowego. Istotną rolę odgrywają w tym aktywność fizyczna oraz odpowiednia dieta. Mężczyzna, który chce przeciwdziałać chorobom gruczołu krokowego, powinien zrezygnować ze spożywania produktów przetworzonych, zawierających dużą ilość cukrów prostych. Do codziennego menu warto wprowadzić za to ryby, owoce morza, owoce i warzywa. Ponadto posiłki powinny zawierać duże ilości błonnika, białka oraz takich pierwiastków, jak sód, cynk i potas.

– Istotnym elementem profilaktyki zaburzeń prostaty jest również rezygnacja z używek – podpowiada Joanna Pietroń.

Więcej o diecie dla prostaty przeczytasz m.in. tutaj: Chcesz się ustrzec przed rakiem prostaty? Jedz orzechy!

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.

Dofinansowanie in vitro w Warszawie przyniosło im szczęście. Na świecie jest już szóstka dzieci

Program dofinansowania in vitro w Warszawie przyniósł rodzicom szczęście /Na zdjęciu: Rodzice całują uśmiechniętą małą dziewczynkę z różową kokardką
Fot.: J Carter /Pexels.com

Długo oczekiwany program dofinansowania in vitro w Warszawie przynosi spodziewane efekty – na świat przyszło już przynajmniej sześcioro dzieci, których rodzice skorzystali z dotowanej procedury. Zainteresowani warszawiacy, którzy bezskutecznie starają się o potomstwo, wciąż mogą kwalifikować się do programu.

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Informacje o narodzinach pierwszych dzieci, które przyszły na świat w wyniku dofinansowanej procedury in vitro, podał zespół Kliniki INVICTA, jednego z realizatorów stołecznego programu.

– Z dumą przekazujemy wieści o szczęściu naszych pacjentów. Pierwsze dzieci, poczęte w wyniku realizacji programu dofinansowania in vitro w Warszawie, przyszły na świat w sierpniu. Jest wśród nich pięć dziewczynek, w tym dwie bliźniaczki, oraz jeden chłopiec. Wszystkie są zdrowe i otrzymały maksymalną liczbę punktów w skali Apgar. To nieopisana radość zarówno dla rodziców, jak i całego naszego zespołu – mówi Janusz Pałaszewski, ginekolog-położnik i ordynator w Klinice Leczenia Niepłodności INVICTA w Warszawie.

Przedstawiciele Kliniki dodają, że dzięki dofinansowaniu in vitro z budżetu miasta obecnie ponad 70 ich pacjentek jest w ciąży.

ZOBACZ TEŻ: Bezpłatne leczenie w Ośrodku Leczenia Niepłodności w Szpitalu Uniwersyteckim w Krakowie

Dofinansowanie in vitro w Warszawie: kto może się zakwalifikować?

Program dofinansowania in vitro w Warszawie, działający pod nazwą „Stołeczna kampania na rzecz wspierania osób dotkniętych niepłodnością z wykorzystaniem metod zapłodnienia pozaustrojowego”, rozpoczął się w listopadzie 2017 r. i potrwa do końca 2019 r. Działania kierowane są do niepłodnych par z Warszawy (zarówno małżeństw, jak i par nieformalnych). Oboje pacjenci muszą pozytywnie przejść kwalifikację medyczną do zapłodnienia pozaustrojowego, a kobieta powinna być w wieku 25-40 lat.

– Program jest adresowany przede wszystkim do najbardziej potrzebującej grupy – ludzi, którzy od dłuższego czasu starają się o potomstwo i którym inne metody leczenia niż in vitro nie są w stanie pomóc. Zgłaszają się do nas głównie osoby młode, tuż po 30-tce, których dotychczasowe starania lub stan zdrowia nie pozwoliły na powiększenie rodziny – mówi dr Pałaszewski z Kliniki INVICTA.

Oferowane dofinansowanie wynosi do 5 tys. do każdej procedury in vitro. W ramach programu można skorzystać z maksymalnie trzech cykli.

CZYTAJ TAKŻE: Miał zastąpić dofinansowanie in vitro, okazał się fiaskiem. Nie tylko przez długie procedury

Program dofinansowania in vitro w Warszawie. Czas ma znaczenie

Choć zgłaszający się partnerzy mają już za sobą wielomiesięczne leczenie niepłodności, dla wielu z nich procedura in vitro była do tej pory niedostępna.

– Do programu przystąpiło wiele par, które odkładały leczenie ze względów finansowych. Tymczasem w leczeniu niepłodności czas ma niebagatelne znaczenie. Wsparcie oferowane przez samorząd pozwoliło pacjentom szybciej podjąć niezbędne działania medyczne. Właśnie jedna z tych par we wrześniu spodziewa się nowego członka rodziny – dodaje Sylwia Barczewska, kierownik Kliniki INVICTA w Warszawie.

Stołeczny program dofinansowania in vitro w Warszawie realizowany jest przez sześć specjalistycznych klinik zajmujących się leczeniem niepłodności: INVICTA, InviMed, FertiMedica,  nOvum oraz Bocian. Budżet programu, przewidziany na 24 miesiące, to ok. 10 mln złotych. Zgodnie z szacunkami magistratu, do 2019 roku z programu dofinansowania in vitro w Warszawie ma skorzystać 2,5 tys. par ze stolicy. W Klinice INVICTA, która dostała największy kontrakt (na 765 cykli zapłodnienia pozaustrojowego), zakwalifikowano już ponad 200 par.

POLECAMY RÓWNIEŻ: Dobry lekarz to skarb. Czy istnieją idealni specjaliści od leczenia niepłodności?

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.