Przejdź do treści

Wózki dla dzieci z in vitro. To już trzecia edycja częstochowskiego programu!

wózki dla dzieci z in vitro
fot. Pixabay

W Częstochowie miejski program in vitro działa prężnie. Dla par, które doczekały się dzieci poczętych tą metodą ufundowano wózki.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Częstochowa to pierwsze miasto w Polsce, które zdecydowało się na dofinansowanie zabiegów zapłodnienia pozaustrojowego z własnego budżetu. To już trzecia edycja programu, który realizowany jest od 2012 roku. W tym czasie parom, którym dzięki programowi narodziło się dziecko, podarowano wózki.

Zobacz także: Dopłaty do in vitro w Częstochowie. Rusza kolejna edycja programu

Wózki dla dzieci z in vitro

Rodzice dwojga dzieci, które w tym roku dzięki in vitro przyszły na świat, odebrali właśnie wózki.  Wręczenie prezentów odbyło się podczas spotkania z prezydentem miasta Krzysztofem Matyjaszczykiem i jego zastępcą Andrzejem Szwińskim.

Na spotkaniu obecny był również Piotr Machura– współwłaścicielem firmy Deltim, która ufundowała wózki. Darmowa wyprawka, wózek typu gondola+spacerówka, trafiły do rodziców chłopca i dziewczynki.

Zobacz także: Piąty rok dofinansowania in vitro w Częstochowie

Sukcesy częstochowskiego programu in vitro

W tym roku w Częstochowie na świat dzięki in vitro przyjdzie prawdopodobnie jeszcze 11 dzieci ( w tym jedna ciąża bliźniacza).

Od początku trwania programu w tym mieście dzięki zabiegom zapłodnienia pozaustrojowego narodziło się 25 dzieci (13 dziewczynek i 12 chłopców). Podczas pierwszej edycji, która miała miejsce w latach 2012-2014, przyszło na świat 12 dzieci, w drugiej jak do tej pory –trzynaścioro.

Obecnie w Częstochowie realizowana jest już trzecia edycja programu, a środki, jakie miasto zaplanowało na ten cel, to 150 tys. zł. Ta kwota pozwoli na pomoc 30 parom. Radni rozważają jednak wygospodarowanie dodatkowych środków ze względu na duże zainteresowanie inicjatywą (złożono 52 wniosków).

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: www.czestochowa.naszemiasto.pl

Anna Wencławska

Koordynatorka treści internetowych. Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego, pasjonatka obcych kultur i języków orientalnych.

Suchość pochwy – problem nie tylko kobiet

plemniki - wiedziałeś o tym?
fot. Fotolia

Suchość pochwy jest problemem, z którym spotykają się kobiety w różnych okresach życia. Najczęściej jest kojarzony z okresem okołomenopauzalnym i powodowany jest wygasaniem czynności jajników oraz zmniejszeniem poziomu estrogenów. Suchość dotyczy również młodszych kobiet, a warto szczególnie potraktować kobiety planujące potomstwo.

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Nawilżenie pochwy a starania o dziecko

Dlaczego – w momencie starania o dziecko – jest ważne, by nawilżenie pochwy było na odpowiednim poziomie? Odpowiedź zawiera uzasadnienie dotyczące zarówno psychiki, jak i fizjologii. Z psychicznego punktu widzenia, dobrostan cytomorfologiczny pochwy oznacza, że kobieta nie martwi się o dyskomfort.

Jest to szczególnie istotne, ponieważ ból w trakcie stosunku powoduje blokadę, zwłaszcza że statystycznie szanse na powodzenie przy pierwszej próbie wynoszą 5–10%. Nie bez powodu wiele kobiet mówi wówczas właśnie o „próbach”, co nie kojarzy się z przyjemnym seksem.

Psychiczna blokada również prowadzi do nasilenia suchości. Fizjologicznie stosunek bez odpowiedniej wilgotności jest praktycznie niemożliwy. Właściwy śluz ważny jest również dla plemników, które potrzebują środka transportowego, żeby znaleźć się w pobliżu komórki jajowej.

Zobacz też: Lubrykant w staraniach o dziecko: pomaga czy przeszkadza?

Jak powinien wyglądać idealny preparat dla kobiet, które cierpią na suchość pochwy, zarazem starając się o dziecko?

Po pierwsze powinien być skuteczny. Odpowiedni lubrykant powinien przynosić szybką poprawę, czyli łagodzić uczucie pieczenia, swędzenia. Po drugie powinien być łatwy w użyciu. Bardzo dobrym rozwiązaniem jest używanie aplikatorów, które można wprowadzić do pochwy, a więc zastosować preparat w miejscu docelowym. Po trzecie musi być bezpieczny.

Dwa poprzednie warunki dotyczyły każdej pacjentki, która odczuwa skutki suchości pochwy. Bezpieczeństwo odnosi się już konkretnie do problemów z płodnością. Lubrykant dla par starających się o dziecko musi być bezpieczny dla kobiety, mężczyzny (a dokładnie jego nasienia) oraz dla rozwijającego się zarodka. Okazuje się, że preparatów o takiej charakterystyce nie ma prawie wcale.

Większość lubrykantów osłabia ruchliwość plemników, dodatkowo tworząc barierę blokującą im możliwość przemieszczania się, co jest warunkiem zapłodnienia! Dodatkowo preparaty te negatywnie wpływają na żywotność plemników, co powoduje, że możemy raczej mówić o działaniu antykoncepcyjnym lubrytantów niż o tym, że wspomagają płodność.

Zobacz też: Jak dbać o męską płodność? Kilka wskazówek na dobry początek

FertilSafe Plus

Aby pomóc parom starającym się o dziecko w pokonaniu trudności z suchością pochwy, został stworzony FertilSafe Plus. Preparat ten spełnia wszystkie wymogi bezpiecznego lubrykantu. Przynosi szybkie nawilżenie i jest łatwy w użyciu.

Dostępny jest w postaci tuby z aplikatorem wielorazowego użytku oraz pojedynczych aplikatorów. FertilSafe Plus jest bezpieczny, co zostało potwierdzone w badaniach klinicznych. Nie zawiera parabenów i posiada odpowiednie pH i osmolarność, zgodne z wytycznymi Światowej Organizacji Zdrowia.

Zachęcamy do odwiedzenia strony www.fertilman.pl i zapoznania się z poradnikiem dotyczącym męskiej niepłodności.

E-wydanie Magazynu Chcemy Być Rodzicami kupisz tutaj.

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.

5 sposobów na skuteczne in vitro

5 sposobów na skuteczne in vitro
fot.Pixabay

Dla wielu par zapłodnienie pozaustrojowe to jedyna szansa na poczęcie dziecka. Gdy przyszli rodzice podejmują decyzję o specjalistycznym leczeniu, myślą przede wszystkim o tym, czy będzie ono skuteczne. Eksperci z Klinik Leczenia Niepłodności INVICTA podpowiadają, jakie elementy postępowania mogą mieć największe znaczenie dla powodzenia procedury.

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Spersonalizowanie procesu stymulacji

Pierwszy etap – terapia hormonalna (tzw. stymulacja jajników) – umożliwia uzyskanie odpowiedniej liczby dojrzałych komórek jajowych. Do niedawna dominowało podejście, w którym lekarze wybierali jeden z dwóch sposobów prowadzenia stymulacji: tzw. protokół długi lub krótki i wg standardowych wytycznych podawali leki.

Badania potwierdzają jednak, że lepsze efekty daje dostosowanie stymulacji do indywidualnej sytuacji pacjentki. Odpowiednie dobranie rodzaju leków, dawek i czasu ich stosowania ma wpływ na liczbę i jakość uzyskiwanych komórek. INVICTA od kilku lat prowadzi prace badawcze nad rozwojem spersonalizowanej stymulacji, wprowadzając m.in. autorski protokół oparty o parametr AMH, protokoły bazujące na indywidualnej reakcji pacjentek na leki, a także tzw. wielokrotną stymulację.

Szczegółowe analizy statystyczne potwierdzają, że powtórzenie terapii hormonalnej w krótkim odstępie czasu i kilkukrotne pobranie komórek jajowych, może pozytywnie wpływać na ich jakość i dojrzałość. Dzięki temu większa jest też szansa na uzyskanie prawidłowych zarodków i tym samym ciążę.– mówi prof. Krzysztof Łukaszuk, kierownik Klinik Leczenia Niepłodności INVICTA.

Zobacz też: Dlaczego zarodek nie rozwija się prawidłowo?

Precyzyjny wybór plemników do zapłodnienia

Zapłodnienie pozaustrojowe zazwyczaj odbywa się z wykorzystaniem techniki ICSI – podaniu pojedynczego plemnika do komórki jajowej. Do oceny jego budowy i ruchliwości wykorzystuje się podstawowe techniki mikroskopowe. Skuteczność można zwiększyć stosując bardziej zaawansowane metody, tj. IMSI-MSOME. Dzięki ocenie w dużym powiększeniu można uwidocznić kształt główki plemnika i jego ewentualne uszkodzenia.

Jeszcze dokładniejszą metodą, opracowaną w Klinice INVICTA, jest FAMSI (Functional fine, Acrosome activated, Morphologically Selected sperm Injection). Ocenia się nie tylko budowę plemnika, ale również ryzyko zaburzeń w liczbie chromosomów oraz tzw. fragmentacji, czyli drobnych uszkodzeń w DNA. Ważne, by badanie wykonane było precyzyjną metodą TUNEL. Jeśli odsetek nieprawidłowości jest duży, przeprowadza się tzw. magnetyczną separację i wybiera plemniki, w których prawdopodobieństwo zmian jest najniższe.

Rozwój zarodków w warunkach odwzorowujących naturę

Proces zapłodnienia i rozwoju wczesnej ciąży przebiega w kilku etapach. Plemniki spotykają się z komórką jajową jeszcze w jajowodzie. Przez pierwsze dni dzieli się ona, a zarodek wędruje w stronę macicy, by zagnieździć się w śluzówce, czyli endometrium.

Zapłodnienie pozaustrojowe wymaga odtworzenia tych naturalnych warunków. To właśnie robimy, dobierając specjalne podłoża, w których rozwijają się zarodki, zapewniając odpowiednią prężność tlenu i higienę otoczenia, unikając światła. To nowatorskie podejście, w którym odchodzimy od komercyjnych rozwiązań i wprowadzamy własne, dopasowane do tego, co podpowiada nam natura. – tłumaczy prof. Łukaszuk.

 Ekspert wyjaśnia także, dlaczego zarodki powinny rozwijać się w laboratorium przez 5–6 dni, a nie do 3 doby. Po pierwsze, dopiero na tym etapie rozwoju uaktywniają się ich geny, można zatem powiedzieć, jaki jest ich potencjał i szanse na ciążę. Po drugie podajemy zarodek do macicy w takim samym czasie, w jakim zagnieżdżałby się w niej w przypadku zapłodnienia in vivo.

Zobacz też: Genetyczne badania zarodków INVICTA z międzynarodowym certyfikatem jakości

Przygotowanie do transferu

Transfer, czyli przeniesienie zarodków do macicy, to kolejny kluczowy moment procesu in vitro. Aby wybrać optymalny moment przeprowadzenia zabiegu i zwiększyć prawdopodobieństwo sukcesu leczenia, w Klinice INVICTA stosuje się wieloczynnikowe badanie receptywności endometrium. Pobrany fragment błony śluzowej macicy bada się w celu określenia parametrów molekularnych, świadczących o dojrzałości i prawidłowości endometrium oraz o odpowiedniej funkcji układu odpornościowego.

Badanie wykonywane jest w określonych dniach w celu ustalenia optymalnego terminu transferu. Aby wykluczyć ryzyko potencjalnych czynników wpływających na implantację zarodka, ośrodek rekomenduje także badanie UMA Test, oceniające aktywność mięśnia macicy. USG, wsparte specjalnym oprogramowaniem, umożliwia zdiagnozowanie nadmiernej kurczliwości, która przyczyniać się może do niepowodzeń in vitro.

Wnioski z badania umożliwiają uzupełnienie programu zapłodnienia pozaustrojowego o leczenie (wlewy dożylne z antagonisty receptorów oksytocynowych) zwiększające szanse na uzyskanie ciąży. Inną istotną przeszkodą w prawidłowym zagnieżdżeniu się zarodka mogą być zaburzenia immunologiczne. Przeprowadza się więc badania tzw. subpopulacji limfocytów w endometrium. W zależności od wyniku i stwierdzonych zaburzeń, wprowadzane są dodatkowe procedury tj. scratching, współżycie w czasie okołotransferowym lub jego brak, przyjmowanie dodatkowych leków lub wlewy z intralipidów. W ten sposób zwiększa się szanse na ciążę.

Zobacz też: Superstymulacja do in vitro. Na czym polega i jak wpływa na poprawę jakości komórek jajowych?

Badania genetyczne

Genetyka ma zasadnicze znaczenie dla skuteczności in vitro. Z tego powodu wszystkim pacjentom przystępującym do procedury zalecamy wykonanie przynajmniej badania kariotypu. Jest to analiza liczby i struktury chromosomów, czyli zestawu porcji genów, która jest zawarta w każdej naszej komórce. Wynik pozwala ocenić, czy istnieje podwyższone ryzyko wystąpienia wad u dziecka pary – wyjaśnia ekspert z INVICTA.

Badanie wykonuje się raz na całe życie. U większości pacjentów wynik jest prawidłowy, jednak już małe zmiany mogą przyczyniać się do niepłodności, poronień i wystąpienia wad płodu. Pary, u których stwierdzono mutacje w DNA lub zmiany w kariotypie, a także pacjenci doświadczający niepowodzeń leczenia oraz kobiety po 35 roku życia, mogą skorzystać z tzw. diagnostyki preimplantacyjnej,  To badania genetyczne zarodków, zwiększające szanse na zdrową ciążę i narodziny zdrowego dziecka.

Dzięki spersonalizowanemu prowadzeniu programów in vitro, skuteczność leczenia w INVICTA wynosi nawet 72% w przypadku kobiet do 35 roku życia oraz 84% po diagnostyce PGD. Aż 90% par, które kontynuują leczenie w klinice, w toku kilku cykli zachodzi w ciążę. Z roku na rok statystyki rosną, bo wciąż doskonalone są metody, podnoszące jakość leczenia.

E-wydanie Magazynu chcemy Być Rodzicami znajdziesz tutaj. 

 

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.

Położna i jej rola w leczeniu niepłodności – o swoim doświadczeniu opowiada Alina Jedlińska, ambasadorka kampanii „Położna na medal”

O tym, jaką rolę pełni położna w leczeniu niepłodności, opowiada Alina Jedlińska, położna i ambasadorka kampanii „Położna na medal”.
fot. "Położna na Medal"

Niepłodność to jednostka chorobowa, która powoduje niemożność zajścia w ciążę. W 35% przyczyna niepłodności leży po stronie zarówno kobiet jak i mężczyzn, pozostały procent przypadków nie jest jasno określony co do przyczyny. O niepłodności możemy mówić, kiedy przez rok regularnego współżycia tzn. 3 – 4 razy w tygodniu bez stosowania środków antykoncepcyjnych, kobieta nie może zajść w ciążę. O tym, jaką rolę pełni położna w leczeniu niepłodności, opowiada Alina Jedlińska, położna z Kliniki Angelius Provita w Katowicach i ambasadorka kampanii „Położna na medal”.

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Rola położnej w leczeniu niepłodności

Rola położnej w leczeniu niepłodności małżeńskiej jest przede wszystkim edukacyjna. To do położnej należy wyedukowanie pary w rozpoznawaniu i scharakteryzowaniu cyklu miesiączkowego, rozpoznanie naturalnych metod płodności w organizmie kobiety.

Jednym z ważniejszych aspektów jest rozmowa z pacjentami borykającymi się z problemem niepłodności. Pacjenci powinni czuć się w obecności położnej bezpiecznie, aby móc otworzyć się przed osobą, której, tak naprawdę, jeszcze nie znają, której będą chcieli zaufać i opowiedzieć swoją historię, czasem jest bardzo długą i skomplikowaną.

Położna – powierniczka

Zdarza się tak, że pacjenci na wstępnej wizycie u specjalisty w dziedzinie niepłodności nie potrafią opowiedzieć o wszystkim, co spowodowane jest ogromnym stresem, nowym otoczeniem, nowymi ludźmi i wtedy to położna staje się powierniczką ich problemów.

Pacjenci często twierdzą, że jakieś pytanie, które powinni zadać lekarzowi na wizycie, jest „głupie”, nie na miejscu lub bez sensu dlatego zadają je właśnie położnej – wtedy czują się równorzędnymi partnerami w rozmowie i rozwiązaniu problemu z jakim się borykają.

Wsparcie położnej podczas badań

Para, u której lekarz wstępnie rozpoznał problem niepłodności, musi przejść szereg badań specjalistycznych, aby potwierdzić diagnozę. Często są to badania bardzo krępujące i wstydliwe dla pacjentów, wtedy położna pomaga przejść przez ten szereg skomplikowanych procedur.

Rola położnej podczas diagnozowania pacjentek polega na asystowaniu lekarzowi w badaniu, oraz w zabiegach takich jak: histeroskopia diagnostyczna, drożność jajowodów, biopsja endometrium. Wtedy położna jest niezastąpiona, zajmuje pacjentkę rozmową, opowiada o tym, co teraz lekarz będzie wykonywał (często pacjentki jednak nie chcą wiedzieć, wolą porozmawiać w tym czasie na inny temat, trzymając położną za rękę).

Wieź położnej i pacjentki

W takich momentach wytwarza się ogromna więź między pacjentką a położną.
Pacjentki w trakcie leczenia często wybierają sobie jedną położną, z którą chcą przejść przez wszystkie procedury, trochę tak jak położna na sali porodowej opiekująca się pacjentką rodzącą od samego początku do końca.

Położna staje się powiernicą wszystkich informacji, często bardzo intymnych. Należy pamiętać o tym, aby zachować zdrowy rozsądek w kontaktach pacjentka-położna, Zawsze należy mieć na uwadze to, aby nie przekroczyć pewnej granicy w relacji z pacjentami, gdyż często zdarza się tak, że przesiąkamy problemami i chcemy pomóc ze wszystkich sił bo pacjentka jest dla nas najważniejsza.

Jest to bardzo niekorzystne dla obu stron, gdyż doprowadzamy do sytuacji, kiedy pacjenci stają się uzależnieni od naszej pomocy. Zachowanie zdrowego rozsądku, profesjonalizmu, ogromnej empatii ze strony położnej doprowadzi do zachowania zdrowych relacji i zapewne do upragnionego celu jakim jest posiadanie dziecka.

Ekspert

Anna Jedlińska

Położna, ambasadorka kampanii "Położna na Medal", laureatka konkursu "Położna na Medal" 2018.

materiał prasowy

Materiały prasowe to teksty przesyłane podmioty zewnętrzne do publikacji w różnych mediach, informują o wydarzeniach, osiągnięciach, bywają zaproszeniami na spotkania.

Małgorzata Rozenek napisała książkę o in vitro

Małgorzata Rozenek napisała książkę o in vitro
Gwiazda podzieliła się informacją o publikacji książki za pośrednictwem social mediów – fot. Facebook Małgorzata Rozenek-Majdan

Małgorzata Rozenek jest zwolenniczką in vitro. Gwiazda ma dwóch synów i nigdy nie ukrywała, że w obie ciąże udało jej się zajść dzięki in vitro.  Małgosia właśnie podzieliła się ze swoimi fanami ekscytującą wiadomością i zdradziła kulisy projektu, nad którym pracowała od wielu miesięcy. Małgorzata Rozenek napisała książkę o in vitro!

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Informacja o publikacji ukazała się na Facabooku i Instagramie gwiazdy.

Dziś już mogę głośno podzielić się z Wami efektami mojej wielomiesięcznej pracy ❤ Długie poszukiwania bohaterów, kilkanaście spotkań, kilkadziesiąt godzin rozmów, wiele łez, radości, śmiechu oraz smutku… Jestem dumna z tego, że książka „In vitro. Rozmowy intymne” właśnie ujrzała światło dzienne. Jestem szczęśliwą mamą dwóch wspaniałych synów. Nie byłoby ich ze mną, gdyby nie pomoc lekarzy. Gdyby nie In vitro. Dyskusja wokół tego tematu wciąż rodzi niezdrowe emocje, powiela krzywdzące stereotypy, służy jako narzędzie walki politycznej. Dzięki ginekologom, seksuologom, embriologom oraz księdzu dominikanowi przedstawię Wam całą prawdę o tej procedurze. Kilkakrotnie przeszłam procedury In vitro, i tak jak tysiące kobiet, mających problem z zajściem w ciąże, znam radość sukcesu i smutek porażki. Nie mogę dłużej milczeć. Czuję, że razem z innymi rodzicami mam obowiązek zabrać głos.

Zobacz też: „Jak wytłumaczyć powtarzanie bzdury o wylewaniu zarodków?” Szczery wywiad o in vitro z Małgorzatą Rozenek

Małgorzata Rozenek napisała książkę o in vitro

W rozmowie z „Plejadą” Małgorzata Rozenek wyznała, że spodziewa się różnych reakcji na książkę.

– Temat jest bardzo kontrowersyjny i od dawna polaryzuje nasze społeczeństwo. Razem z moimi rozmówcami, czyli rodzicami dzieci z in vitro oraz specjalistami, chcę zabrać głos w bardzo ważnej dla mnie sprawie. Liczę, że to choć odrobinę zmieni atmosferę wokół tematu i sprawi, że osoby, które głośno krzyczą nad tematem in vitro, zastanowią się przez chwilę, a może zmienia swój punkt widzenia – powiedziała gwiazda w rozmowie z serwisem „Plejada”.

Rozenek zaapelowała również do przeciwników in vitro, aby przestali swoimi osądami krzywdzić rodziców dzieci poczętych dzięki in vitro. Gwiazda zauważyła również, że wiele przeciwników tej metody nie posługuje się w dialogu merytorycznymi argumentami.  Nie brak za to jawnej agresji i wrogiego nastawienia.

– Mamy prawo wybierać i decydować o tym, czy chcemy poddać się takiej procedurze, jak in vitro, w momencie, kiedy pojawia się problem z zajściem w ciążę. Nikt nie ma prawa decydować tego za nas. Gdyby nie in vitro, nie byłabym matką dwójki wspaniałych chłopców, którzy są dla mnie wszystkim – powiedziała Małgorzata.

Premiera książki „In vitro. Rozmowy intymne” zaplanowana jest na maj tego roku. Publikację będzie można nabyć w przedsprzedaży w Empiku.

Źródło: Facebook, Plejada

Anna Wencławska

Koordynatorka treści internetowych. Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego, pasjonatka obcych kultur i języków orientalnych.