Przejdź do treści

Błędy merytoryczne i tezy sprzeczne z wiedzą medyczną. Nasz Bocian obnaża prawdę na temat „Wobec in vitro”

Wobec in vitro
fot. www.jednosc.com.pl

Stowarzyszenie pacjenckie Nasz Bocian zdecydowanie zaprotestowało przeciwko szerzeniu nieprawdziwych i krzywdzących tez zawartych w publikacji „Wobec in vitro” wydanej staraniem Episkopatu. Dziś obnaża prawdę na temat tej pozycji.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Bulwersuje nie tylko zawartość merytoryczna, ale i język publikacji. W związku z tym Stowarzyszenie zwróciło się do szerokiego grona ekspertów z prośbą o opinię na temat zawartości wspomnianej pozycji.

Jako, że ta stygmatyzująca książka została uznana za pozycję uzupełniającą w nauczaniu religii w klasach licealnych, zwróciliśmy się również do kuratorów oświaty z prośbą o informację na temat działań podjętych w szkołach zmierzających do zapewnienia bezpieczeństwa i szacunku dzieciom poczętym dzięki in vitro.

Zobacz także: „Wobec in vitro”. Kontrowersyjny podręcznik przeciwników zapłodnienia pozaustrojowego

Czym jest „Wobec in vitro”

W grudniu ubiegłego roku staraniem Episkopatu Polski ukazała się publikacja pod tytułem „Wobec in vitro”. Już wówczas pozycja ta spotkała się z szeroką krytyką licznych środowisk oraz mediów. „Wobec in vitro” zawiera wiele poważnych błędów merytorycznych, a stawiane w niej tezy pozostają w sprzeczności ze współczesną wiedza medyczną. Ponadto w sposób niedopuszczalny stygmatyzuje dzieci poczęte metodą in vitro, przyrównując je do towaru oraz przypisując wielu z nich „niepełnosprawność intelektualną” oraz „opóźnienie rozwojowe”.

Eksperci odkłamują tezy stawiane przez autorów „Wobec in vitro”. W przygotowanych dla Stowarzyszenia „Nasz Bocian” opiniach na temat pozycji „Wobec in vitro”, opracowanych przez wybitnych specjalistów z dziedziny ginekologii i medycyny rozrodu oraz przez Polskie Towarzystwo Medycyny Rozrodu i Embriologii czytamy:

„Wzrost i rozwój fizyczny dzieci poczętych pozaustrojowo nie różni się od dzieci poczętych spontanicznie.”

„We wnioskach z przeprowadzonych badań nad inteligencją i funkcjami poznawczymi 5-letnich dzieci po zapłodnieniu pozaustrojowym nie znaleziono różnic pomiędzy dziećmi po leczeniu niepłodności a poczętymi spontanicznie.”

„Nie znaleziono różnic w stanie zdrowia pomiędzy grupą dorosłych po ART i grupą kontrolną.”

Uwadze ekspertów nie umknęły również brak rzetelności autorów „Wobec in vitro” przy korzystaniu z wyników dostępnych badań:

„Autor podaje odsetek ryzyka występowania wad wrodzonych, które w ogóle nie figurują w pracy naukowej, na którą się powołuje. Jest to zwykła manipulacja wynikami poważnych i dobrze prowadzonych badań.”

Zobacz także: Wypowiedź profesor o in vitro szokuje…

Godność dzieci poczętych dzięki in vitro i ich rodzin

W opinii psycholożki niepłodności czytamy:

„Autorzy publikacji kompletnie pomijają fakt, że wśród młodzieży licealnej, do której kierują swoją publikację, znajduje się coraz większa grupa osób poczętych tą metodą. To one będą czytać i słuchać o tym, że są pozbawione godności, że ich poczęciu towarzyszyło morderstwo a ich rodzice dopuścili się niemoralności (…)”

W opinii embriolożki natomiast:

„Irracjonalnym wydaje się użycie argumentów naukowych w czysto etycznej/filozoficznej dyskusji o powstaniu życia ludzkiego, tak próba przekucia podstaw działania medycyny dla uzasadnienia niewłaściwości i niedopuszczalności metody in vitro, oraz całkowite ignorowanie zasad prawnych, mają znamiona demagogii„.

Ustosunkowuje się ona również do wyjątkowo uderzającej w godność i podmiotowość dzieci poczętych dzięki in vitro tabeli przyrównującej metodę in vitro do produkcji przemysłowej.

Zobacz także: Uniwersytet odpowiada w sprawie kontrowersyjnej wypowiedzi profesor o in vitro

In vitro a szkoła

Mając na uwadze szacunkowe dane statystyczne, według których co 20. dziecko przychodzi na świat dzięki medycznie wspomaganej prokreacji oraz w związku z ustawowym obowiązkiem zapewnienia każdemu uczniowi bezpiecznych warunków rozwoju i nauki, poprosiliśmy Kuratorów Oświaty o informacje na temat działań, jakie wdrożyli lub zamierzają wdrożyć w podległych sobie szkołach w celu zapewnienia bezpieczeństwa, szacunku oraz szeroko rozumianego dobrostanu uczniów, którzy urodzili się w wyniku zastosowania metody in vitro.

Analiza odpowiedzi pokazuje, że Kuratoria czują się zwolnione z obowiązku zainteresowania się wskazanym problemem:

Kuratorium Oświaty w Katowicach nie dysponuje żadnymi informacjami, tj. danymi na temat działań, jakie wdrożyli bądź zamierzają wdrożyć w ramach nałożonych przez ustawę obowiązków dyrektorzy placówek oświatowych w celu zapewnienia bezpieczeństwa, szacunku oraz szeroko rozumianego dobrostanu uczniów, którzy urodzili się w wyniku zastosowania metody in vitro (KO Katowice)

„Jeśli rodzic ma inne stanowisko w sprawach wiary niż Kościół, którego jest wyznawcą, powinien zgłaszać je do właściwych organów Kościoła” (KO Szczecin)

„Brak jest możliwości uczynienia zadość wyrażonemu przez Stowarzyszenie żądaniu, bowiem organ administracji publicznej, którym jest Dolnośląski Kurator Oświaty nie posiada podległych sobie szkół” (KO Wrocław)

Zobacz także: Absurdy dotyczące in vitro 2017 roku

Perspektywa Pacjencka

25 maja, podczas V edycji Międzynarodowej Konferencji „Development of Scientific Cooperation in Reproductive Medicine Research” odbędzie się debata, podczas której w międzynarodowym gronie specjalistów i ekspertów po raz kolejny podniesiemy kwestię pozycji „Wobec in vitro” i jej statusu pomocy dydaktycznej

Zostanie zorganizowany protest przeciwko głoszeniu nieprawdziwych tez oraz atakowi na godność osób niepłodnych oraz dzieci poczętych dzięki medycznie wspomaganej reprodukcji.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: Nasz Bocian

materiał prasowy

Materiały prasowe to teksty przesyłane podmioty zewnętrzne do publikacji w różnych mediach, informują o wydarzeniach, osiągnięciach, bywają zaproszeniami na spotkania.

Suplementacja witaminy D przed ciążą. Jak postępować w przypadku niedoborów?

Preparat z witaminą D w kapsułkach na drewnianej łyżce na drewnianej desce. Ilustracja do tekstu: Suplementacja witaminy D przed ciążą. Postępowanie w przypadku niedoborów witaminy D. Witamina D
Fot.: Fotolia.pl

Wiedza o tym, że w naszej szerokości geograficznej powinniśmy suplementować witaminę D, jest powszechna, jednak niewiele osób wie, co to dokładnie oznacza. Jaki powinien być optymalny poziom witaminy D w surowicy, jak prowadzić efektywną suplementację? Zatem dzisiaj przybliżamy temat, który jest szczególnie ważny w przypadku kobiet starających się o dziecko. Suplementacja witaminy D przed ciążą.

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Kobiety starające się o ciążę powinny mieć zagwarantowaną prawidłową podaż witaminy D, jeśli to możliwe – pod kontrolą jej stężenia w surowicy. Oznacza to, iż przed rozpoczęciem suplementacji należy zrobić badanie poziomu 25(OH)D we krwi, a po ok. 3 miesiącach zażywania leku przeprowadzić badanie kontrolne i ewentualnie zmodyfikować dawkę.

Należy podkreślić, że o ile u zdrowych kobiet planujących ciążę kontrola stężenia witaminy D jest zaleceniem, to w grupach ryzyka niedoboru tej witaminy jest już wskazaniem. Grupy ryzyka, gdzie suplementacja musi odbywać się na podstawie badań, publikujemy na końcu artykułu.

Prawidłowe stężenie witaminy D we krwi. Normy

Wartość referencyjna Interpretacja
0–20 niedobór
>20–30 stężenie niewystarczające
>30–50 stężenie optymalne
>50–100 stężenie wysokie
>100 stężenie potencjalnie toksyczne

POLECAMY RÓWNIEŻ: Obawiasz się niedoboru selenu? O TYM musisz pamiętać, nim sięgniesz po suplementy

Suplementacja witaminy D przed ciążą. Postępowanie w przypadku niedoborów

A jak postępować, jeśli już znamy nasz wyjściowy poziom witaminy D? Oto rekomendacje dla kobiet, które myślą o ciąży.

Niedobór ciężki witaminy D: 0–10 ng/ml – postępowanie:
  • wdrożenie dawek leczniczych – 6000 IU na dobę,
  • kontrola stężenia witaminy D po 1–3 miesiącach terapii.
Niedobór znaczny witaminy D: >10–20 ng/ml – postępowanie:
  • jeśli nie była poprzednio wdrożona suplementacja, rozpoczynamy od dawki 2000 IU na dobę; kontrola stężenia po 3 miesiącach terapii,
  • jeśli była już prowadzona suplementacja, zalecane jest zwiększenie dawki o 100%; kontrola stężenia po 3 miesiącach.
Stężenie nieoptymalne witaminy D: >20-30 ng/ml – postępowanie:
  • jeśli nie była poprzednio prowadzona suplementacja, rozpoczynamy od dawek 1000–2000 IU na dobę; kontrola stężenia witaminy D w surowicy po 3 miesiącach,
  • jeśli suplementacja była prowadzona, należy zwiększyć dawkę o 50% i wykonać badanie kontrolne za 6 miesięcy,
Stężenie optymalne witaminy D: >30–50 ng/l – postępowanie:
  • stężenie, do którego dążymy w suplementacji i leczeniu niedoborów, zalecana jest kontynuacja dotychczasowego postępowania.
Stężenie witaminy D: >50–75 ng/ml – postępowanie:
  • jeśli suplementacja była prowadzona wysokimi dawkami witaminy D, należy wstrzymać jej podawanie na miesiąc, a następnie stosować dawki 1000–2000 IU na dobę i wykonać oznaczenie stężenia po 3 miesiącach,
  • jeśli suplementacja była prowadzona dawkami zalecanymi, należy zmniejszyć dawkę o 50% i wykonać oznaczenie kontrolne po 3 miesiącach.
Stężenie witaminy D: >75–100 ng/ml – postępowanie:
  • należy wstrzymać podawanie witaminy D na 1–2 miesiące.
Stężenie witaminy D potencjalnie toksyczne: >100 ng/ml – postępowanie:
  • należy zaprzestać podawania witaminy D i monitorować jej poziom w odstępach miesięcznych, aż do uzyskania poziomu 50 ng/ml.

Po stwierdzeniu ciąży stężenie witaminy D należy utrzymywać w graniach optymalnych: 30–50 ng/ml.

Jakie choroby generują ryzyko niedoboru witaminy D?

Mamy nadzieję, że powyższy przewodnik będzie służył pomocą w drodze do wyrównania i utrzymywania prawidłowego stężenia witaminy D przed ciążą. Na koniec obiecane grupy ryzyka niedoboru tej witaminy, w przypadku których bezwzględnie należy prowadzić suplementację pod kontrolą jej stężenia w surowicy.

Grupa ryzyka Przykłady
choroby alergiczne astma oskrzelowa, atopowe zapalenie skóry
choroby autoimmunologiczne choroba Hashimoto, cukrzyca typu 1, choroby skóry
zaburzenia odporności nawracające infekcje układu oddechowego, przewlekłe stany zapalne
choroby metaboliczne otyłość, cukrzyca typu 2, zespół metaboliczny
choroby układu krążenia nadciśnienie tętnicze, choroba niedokrwienna serca
choroby przewodu pokarmowego zaburzenia trawienia, zaburzenia wchłaniania, przewlekłe choroby zapalne jelit
choroby tarczycy niedoczynność tarczycy, nadczynność tarczycy, choroba Hashimoto

Przygotowano na podstawie: „Zasady suplementacji i leczenia witaminą D – nowelizacja 2018 r.”.

ALAB logo

Artykuł ukazał się w listopadowym numerze magazynu „Chcemy Być Rodzicami”. E-wersję tego wydania możesz kupić TUTAJ.

Agata Strukow - ALAB Laboratoria

Ekspert

lek. med. Agata Strukow

dyr. ds. marketingu medycznego i rozwoju ALAB laboratoria

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.

Od poczęcia do porodu. „Cudowna podróż” Damiena Hirsta oddaje hołd cudowi narodzin. Ale może też ranić

Zdjęcie przedstawiające wystawę „Cudowna podróż” Damiena Hirsta na tle budynku szpitala w Doha (Katar)
Fot.: Wikimedia Commons

Czternaście kolosalnych figur z brązu, które przedstawiają przebieg życia płodowego od pierwszych chwil po poczęciu aż do narodzin – to najnowsza ekspozycja zaprezentowana przez uznanego brytyjskiego artystę Damiena Hirsta. Choć zbiór tych wyjątkowych dzieł został odsłonięty przed zaledwie kilkoma dniami, zdążył już wywołać kontrowersje. Dlaczego?

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Ambitny projekt Damiena Hirsta, zatytułowany „Cudowna podróż”, powstał przed ok. 10 laty pod patronatem szejkini Al Mayassy Bint Hamad Al Thani, zarządzającej katarskimi muzeami i instytutem sztuki. Kolosalne figury z brązu, mierzące od 5 do 14 metrów, których łączna waga wynosi (bagatela!) 216 ton, ukazują stadia rozwoju zarodka i płodu w macicy – od momentu zapłodnienia komórki jajowej po w pełni wykształcony, 9-miesięczny organizm. Każdy element oryginalnej ekspozycji odlano w Wielkiej Brytanii, a następnie przetransportowano do Kataru.

„Cudowna podróż” Damiena Hirsta odsłonięta ponownie

Po raz pierwszy wystawę figur Damiena Hirsta zaprezentowano w październiku 2013 roku. Wówczas jednak – niedługo po wstępnej prezentacji – zdecydowano się na ich zasłonięcie. Oficjalnym powodem była potrzeba ochrony dzieł sztuki przed pracami budowlanymi prowadzonymi w miejscu ekspozycji: na terenie Centrum Medycznego i Badawczego Sidra w mieście Doha, stolicy Kataru.

Nieoficjalnie wiadomo jednak, że usunięcie rzeźb z widoku publicznego to efekt oburzenia, jakie wywołały wśród pacjentów oraz internautów, którzy dowiedzieli się o wystawie z mediów społecznościowych. Bo choć szpitalowi, specjalizującemu się w opiece nad matką i dzieckiem, tematyka ekspozycji nie jest obca, sam Katar znany jest z surowych wymogów w zakresie moralności, obyczajów i prawa. Nie zezwalają one na tak śmiałe projekty w przestrzeni publicznej.

– Kulturowo to pierwsze nagie rzeźby na Bliskim Wschodzie. To bardzo odważne – przyznał artysta w rozmowie z lokalnym serwisem „Doha News”, odwołując się do decyzji zarządu katarskich muzeów o promocji wystawy.

CZYTAJ TEŻ: Gwiazda The Corrs zaśpiewała dla zarodków z in vitro. „To dla mnie zaszczyt”

Zaduma nad cudem narodzin. „To najważniejsza podróż dziecka”

Dopiero kilka lat później – w listopadzie 2018 roku – rzeźby zostały odsłonięte ponownie.

– Wierzymy, że prace odzwierciedlają misję szpitala: opiekę nad kobietą i niemowlętami – podkreśliła Layla Ibrahim Bacha, ekspertka ds. sztuki z Fundacji Katarskiej.

Wyjaśnienia te nie przekonały jednak wielu Katarczyków do sztuki Damiena Hirsta. Mimo to kuratorzy nie zdecydowali się na powtórne przerwanie wystawy. Szejkini, patronująca ekspozycji, od dawna podkreśla, że prace nie są prowokacją wymierzoną w tradycyjną kulturę Kataru. Mają skłonić odbiorców do zadumy nad cudem, jakim jest powoływanie na świat nowego życia, i sposobem, w jaki go dostrzegamy.

– W Koranie znajduje się werset poświęcony cudowi narodzin. Wystawa nie jest przeciwko naszej kulturze ani regionowi – mówiła w 2013 roku w rozmowie z dziennikiem „New York Times”.

Tym razem, aby załagodzić nastroje społeczne, kuratorzy zaangażowali młodego chłopca, by w okolicy ekspozycji recytował wspomniane wersety Koranu.

Podróż, którą dziecko przebywa do czasu porodu, jest ważniejsza niż wszystko, czego doświadczy ono w późniejszym życiu. Mam nadzieję, że rzeźba wywoła w widzu zdumienie i podziw nad tym niezwykłym ludzkim procesem, który ma miejsce w Centrum Medycznym Sidra, a także w każdej sekundzie na całym świecie – dodaje autor „Cudownej podróży”.

Hołd cudowi narodzin, który nie zachwyci wszystkich

Ekspozycja jest częścią serii pionierskich inicjatyw kulturalnych, którym patronuje szejkini Al Mayassa Bint Hamad Al Thani. Celem każdego z tych przedsięwzięć jest przekroczenie tradycyjnych granic między sztuką Bliskiego Wschodu i Zachodu. Prezentacja odważnych prac Hirsta w przestrzeni publicznej Kataru ma stanowić mocny akcent w tym międzykulturowym dialogu.

Nie każdego jednak zachwyci krytyczno-twórczy wymiar prac. Wśród pacjentek szpitala są przecież także kobiety, które doświadczają problemów z płodnością, poronień lub przedwczesnych porodów zakończonych martwym urodzeniem. Z uwagi na lokalizację wystawy także one będą zmuszone skonfrontować się z kolosalnymi rzeźbami.

Zdjęcia rzeźb Damiena Hirsta składających się na wystawę „Cudowna podróż” można obejrzeć na stronie internetowej artysty.
Źródło: theguardian.com, damienhirst.com, nytimes.com, amusingplanet.com, qz.com

POLECAMY:

Tak wygląda cud narodzin. Najpiękniejsze zdjęcia z porodów z 2018 roku [GALERIA]

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.

5 objawów, które świadczą o zbliżającym się porodzie

Ilustracja koncepcyjna: rysunek zegara na ciążowym brzuchu /Ilustracja do tekstu: Objawy zbliżającego się porodu

Im bliżej wyznaczonego przez lekarza terminu porodu, tym bardziej narastają w tobie obawy, czy zdołasz właściwie rozpoznasz pierwsze jego symptomy? Nie jesteś sama – podobnych problemów doświadcza większość ciężarnych, nawet jeśli solidnie przestudiowały wiele podręczników dla przyszłych mam. Aby zmniejszyć swój niepokój, poznaj najczęstsze późne objawy zbliżającego się porodu.

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Choć metod, które pozwalają na wyznaczenie terminu porodu, jest wiele, to dokładna data rozwiązania ciąży rzadko pokrywa się ze wstępnymi szacunkami. Jak wynika z badań, aż 75% porodów odbywa się innego dnia, niż wynikałoby to z terminu wskazanego przez lekarza. Nie znaczy to jednak, że poród musi cię zaskoczyć. Organizm jeszcze przed odejściem wód płodowych bardzo często wysyła sygnały, które mogą świadczyć o zbliżającym się porodzie.

Objawy zbliżającego się porodu: skurcze przepowiadające

Gdy czujesz, że twój brzuch boleśnie napina się i rozluźnia, zachowaj czujność i obserwuj reakcje swojego ciała. Jeśli skurcze są dość nieregularne, trwają przez określony czas, ale nie nasilają się i mijają po kilku godzinach, mogą być to  tzw. skurcze przepowiadające. Tym, co je charakteryzuje, jest osłabienie ich natężenia przy zmianie pozycji.

Skurcze przepowiadające pojawiają się na tydzień lub kilka tygodni przed porodem. Ich celem jest przegrupowanie mięśni macicy tak, by dziecko mogło przemieścić się w dół podczas porodu. Jeśli jednak skurcze nasilają się i nie ustępują, może to świadczyć o początku porodu.

Objawy zbliżającego się porodu: skrócenie szyjki macicy

Symptomem, który pozwala z dużym prawdopodobieństwem przewidzieć, że w najbliższych dniach rozpocznie się poród, jest istotne skrócenie szyjki macicy stwierdzone w badaniu USG.

Jak wynika z analiz naukowców z Uniwersytetu Pensylwanii, gdy szyjka macicy w końcowym okresie ciąży mierzy ponad 3 cm, jest mniej niż 50% szans na to, że poród rozpocznie się w ciągu najbliższych 7 dni. Jeżeli jednak szyjka ma 1 cm lub 0,5 cm, prawdopodobieństwo porodu w powyższym okresie wynosi odpowiednio 85% i 94%.

Objawy zbliżającego się porodu: biegunka

Niejednokrotnie przed zbliżającym się porodem ciężarna zmaga się z biegunką. Jej przyczyną nie jest zwykle zatrucie pokarmowe. To znak, że organizm opróżnia jelita, by umożliwić dziecku bezproblemowe przemieszczenie się w dół kanału rodnego.

Możesz wówczas doświadczać również delikatnych dreszczy.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Rozwój wcześniaka. Wszystko, co musisz wiedzieć, gdy istnieje ryzyko porodu przedwczesnego

Objawy zbliżającego się porodu: czop śluzowy

Gdy dostrzeżesz wilgotną wydzielinę z kanału rodnego, nie musi być to początek sączenia się wód płodowych. Jak wskazuje położna Marzena Langner-Pawliczek, powodem może być też czop śluzowy. To zwarty, gęsty śluz, który zamyka szyjkę macicy ciężarnej, zabezpieczając tym samym płód przed infekcjami i drobnoustrojami. Odejście czopa śluzowego następuje, gdy szyjka macicy ulega skróceniu i rozluźnieniu, co świadczy o tym, że organizm powoli przygotowuje się do porodu.

Czop śluzowy często nie odchodzi od razu w całości – niejednokrotnie wydalany jest po kawałku, przez co można go przegapić. Gdy zbliża się termin porodu, warto uważniej obserwować swoją wydzielinę, by dostrzec sygnały świadczące o zbliżającym się rozwiązaniu ciąży.

UWAGA: Odejście czopa śluzowego przed 36. tygodniem ciąży może świadczyć o komplikacjach i bezwzględnie wymaga konsultacji lekarskiej.

Objawy zbliżającego się porodu: odejście wód płodowych

Ostatecznym sygnałem, że zbliża się poród, jest odejście wód płodowych. Nie u każdej kobiety wygląda ono tak samo. U jednych wody płodowe sączą się z większą siłą, u innych – ze znacznie mniejszą. Niezależnie jednak od natężenia, niezbędne jest niezwłoczne udanie się do szpitala. Jak podkreśla położna Marzena Langner-Pawliczek, ambasadorka kampanii „Położna na Medal”, mimo że akcja porodowa jeszcze się wtedy nie rozpoczyna, należy pozostawać pod opieką lekarza.

Pamiętajmy też, że poród to proces, na który składa się wiele etapów. Jeżeli obserwujemy uważnie swoje ciało i potrafimy rozpoznać, co nam komunikuje, z pewnością wychwycimy pierwsze objawy zbliżającego się porodu. Jeżeli jednak cokolwiek nas niepokoi, natychmiast skontaktujmy się z lekarzem lub położną.

Warto mieć również świadomość, że poród – choć wyczekiwany – łączy się z dużym stresem i niepokojem. Łatwo wówczas stracić kontrolę, dlatego warto mieć u boku osobę, która pomoże nam zapanować nad sytuacją.

Źródło: mat. kampanii „Położna na Medal”, ncbi.nlm.nih.gov, dzidziusiowo.pl

POLECAMY:

Nie tylko znieczulenie. Poznaj 8 metod łagodzenia bólu porodowego

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.

Rak gruczołu krokowego atakuje coraz więcej mężczyzn. Mamy skuteczne leczenie, ale… nie dla wszystkich

Mężczyzna trzymający złożone dłonie na wysokości krocza /Ilustracja do tekstu: Rak gruczołu krokowego atakuje coraz więcej mężczyzn. Jest skuteczne leczenie, ale nie dla wszystkich

Blisko 15 tysięcy nowych rozpoznań w minionym roku i 6 tysięcy zgonów – to alarmujące dane dotyczące zachorowalności na raka gruczołu krokowego w Polsce. Choć sytuacja pacjentów jest dziś lepsza niż przed laty, wielu z nich wciąż nie ma dostępu do nowoczesnych terapii. Tymczasem rak ten, którego leczenie nie pozostaje bez wpływu na męską płodność i potencję, już wkrótce może przejąć niechlubna palmę pierwszeństwa wśród nowotworów dotykających mężczyzn.

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Choć z roku na rok zwiększa się dostęp do nowoczesnych leków i technologii w leczeniu raka gruczołu krokowego (czyli prostaty), Polska wciąż ma na tym polu wiele zaległości. Słabości systemu, który wspiera chorych na ten nowotwór, dostrzegają zarówno pacjenci, jak i eksperci. Sytuacji tych pierwszych poświęcono listopadowe posiedzenie Parlamentarnego Zespołu ds. Onkologii.

Rak gruczołu krokowego wkrótce prześcignie raka płuca

Rak gruczołu krokowego staje się dominującym nowotworem w populacji męskiej. Mimo że obecnie wciąż jeszcze plasuje się na drugim miejscu, prawdopodobnie już wkrótce przegoni raka płuca. Z czego wynikają te przetasowania w czołówce najczęstszych nowotworów u mężczyzn?

Eksperci wskazują, że wpływ na ten stan rzeczy mają m.in. zmiany w stylu życia mężczyzn. Wielu z nich rzuca palenie, ograniczając tym samym ryzyko zachorowania na raka płuca. Z kolei powodem, który stoi za wzrostem zachorowań na nowotwór prostaty, są zmiany demograficzne. Postępujące starzenie się społeczeństwa sprawia, że zwiększa się liczba mężczyzn w starszym wieku – a to właśnie ich najczęściej atakuje rak gruczołu krokowego.

Na szczęście dzięki dostępnym dziś terapiom rokowania chorych na raka gruczołu krokowego są coraz bardziej pomyślne. Z badań wynika, że przy zapewnieniu odpowiedniego leczenia nowotwór ten może być traktowany jako choroba przewlekła. Specjaliści uczestniczący w spotkaniu Parlamentarnego Zespołu ds. Onkologii wskazali, że nawet mediana przeżycia pacjenta z zaawansowanym, przerzutowym nowotworem prostaty sięga obecnie 5 lat. Jednak aby terapia dawała oczekiwane efekty, niezbędna jest wczesna diagnostyka oraz przemyślana strategia leczenia, oparta na nowoczesnych lekach. Czy mogą na to liczyć polscy pacjenci?

CZYTAJ TEŻ: Rak prostaty zabija szybko i po cichu. W Polsce można byłoby go skutecznie leczyć, gdyby nie procedury

Zaawansowany rak gruczołu krokowego. Leki skuteczne, ale nie dla wszystkich dostępne

Warto przypomnieć, że w ramach programu lekowego wprowadzonego w listopadzie 2017 r. pacjenci z zaawansowanym rakiem gruczołu krokowego uzyskali dostęp do dwóch kolejnych leków stosowanych po chemioterapii (enzalutamidu oraz dichlorku-radu 223). Problem jednak w tym, że nie każdy chory może z nich skorzystać.

Jak podczas posiedzenia Parlamentarnego Zespołu ds. Onkologii wskazywali pacjenci, nowo wprowadzonych do refundacji leków nie można podawać sekwencyjnie – to zaś wyklucza wiele osób, które odbywają leczenie po chemioterapii. Z kolei w leczeniu przed chemioterapią do dyspozycji chorych na raka gruczołu krokowego jest tylko jeden lek, który u części pacjentów jest nieskuteczny.

Terapia zaawansowanego raka gruczołu krokowego. Co do zmiany?

Zdaniem prof. Artura Antoniewicza, konsultanta krajowego w dziedzinie urologii, dostępne w Polsce metody leczenia raka gruczołu krokowego nie odbiegają od tych, które stosuje się na świecie. Problem jest jednak w ich ograniczonej dostępności.

– Trzeba pracować nad tym, by nie były ograniczane regulacjami, często sztucznymi, poszczególnych zapisów programów lekowych – mówił.

Ekspert poinformował również, że – wraz z zarządem Polskiego Towarzystwa Urologicznego – wystąpił do resortu zdrowia z wnioskiem o uznanie równoważności klinicznej leków hormonalnych (abirateronu i enzalutamidu) przed chemioterapią. W dokumencie znalazł się też postulat zniesienia warunku stopnia złośliwości mierzonego skalą Gleasona, która w niesprawiedliwy i sztuczny sposób dzieli pacjentów.

Rak gruczołu krokowego. Nowe leki czekają na refundację

Dyrektor Departamentu Polityki Lekowej i Farmacji Ministerstwa Zdrowia Łukasz Szmulski zwrócił  uwagę, że niektóre ograniczenia wynikają z samej konstrukcji systemu refundacyjnego. Zapewnił jednak, że wkrótce może się to jednak zmienić – trwają bowiem prace nad zmianą niekorzystnych zasad.

Dodatkowo w resorcie zdrowia procedowane są dwa wnioski – dotyczące refundacji kabazytakselu oraz enzalutamidu.

Aby zgodnie ze światowymi standardami leczyć raka gruczołu krokowego, poza dostępem do leczenia potrzebne są także wczesna profilaktyka i badania przesiewowe. Eksperci od dawna zabiegają również o stworzenie krajowego rejestru chorych na raka prostaty oraz o zmiany w wycenach procedur urologicznych. Zgodnie z deklaracjami Ministerstwa Zdrowia, pierwszy z tych postulatów ma trafić realizacji w przyszłym roku (w budżecie zabezpieczono już środki na ten cel).

Źródło: Stowarzyszenie UroConti, MZ

POLECAMY: Biopsja jąder. Kiedy ją wykonać i na czym polega?

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.