Przejdź do treści

Wkrótce urodzi się dziecko trojga rodziców. Wszystko dzięki innowacyjnej terapii

Kobieta w laboratorium sprawdza próbkę pod mikroskopem
fot. Fotolia

Niebawem na świat przyjdą dzieci, które mają materiał genetyczny dwóch kobiet i jednego mężczyzny. Dzięki temu u dzieci uda się uniknąć wystąpienia chorób genetycznych.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

W czwartek Urząd ds. Rozrodu i Embriologii Człowieka (HFEA) wyraził zgodę do przeprowadzenia tzw. terapii mitochondrialnej w przypadku dwóch pacjentek. Będą to pierwsze kobiety w Wielkiej Brytanii, które zostaną poddane radykalnej procedurze in vitro. Zabieg odbędzie się w Fertility Centre w Newcastle.

Zobacz także: 12 badań, które warto zrobić przed zajściem w ciążę

Zespół MERRF

W genach pacjentek odkryto mutacje powodujące zespół MERRF. Chorobie tej towarzyszą napadowe skurcze mięśni całego ciała,  zaburzenia koordynacji ruchowej, głuchota oraz otępienie.  Na zespół MERRF zapada jedna na 100 tys. osób, a choroba jest rozpoznawana we wczesnym dzieciństwie lub w okresie dojrzewania.

Po przeanalizowaniu historii medycznej pacjentek HFEA doszła do wniosku, że dzieci tych kobiet mogą w przyszłości być narażone na poważne choroby, które w dużym stopniu wpłyną na jakość życia. Dlatego też w przypadku tych konkretnych pacjentek wydano zgodę na przeprowadzenie terapii mitochondrialnej.

Zobacz także: Usunięcie jajnika a in vitro. Zobacz, co mówią badania

Dzieci trojga rodziców – od 2015 roku procedura zgodna z prawem

Zabieg zalegalizowano w Wielkie j Brytanii poprzez głosowanie parlamentarne w roku 2015. Metoda polega na usunięciu wadliwych elementów mitochondrium w komórce jajowej matki i zastąpieniu ich elementami zdrowej kobiety.

Kobiety z Newcastle nie są pierwszymi pacjentkami poddanymi terapii. W 2016 roku doktor John Zhang z New Hope Fertility Center w Nowym Jorku ogłosił narodziny zdrowego dziecka z Meksyku, poczętego za pomocą podobnej techniki.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: The Guardian, Gazeta Wyborcza

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

Książki o in vitro. Poznaj listę najważniejszych pozycji

książki o in vitro
fot. Fotolia

Szukasz fachowej wiedzy na temat zapłodnienia pozaustrojowego? A może wiele już czytałaś na ten temat i chcesz uzupełnić swoją biblioteczkę kolejnymi publikacjami? Przedstawiamy najważniejsze książki o in vitro. Te pozycje warto znać. 

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Książki o in vitro – „Nie przeproszę, że urodziłam. Historie rodzin z in vitro”

Autorka książki Karolina Domagalska ukazuje, jak szerokim i zróżnicowanym tematem jest in vitro. Opowiada zarówno o „klasycznych” modelach rodziny, jak i homoseksualnych parach oraz samotnych kobietach, które pragnęły dziecka.

Wśród bohaterów opowieści znajdziemy osoby z Izraela, Wielkiej Brytanii, krajów Skandynawii i Holandii. Czytelnik ma szansę na poznanie różnych punktów widzenia i odmiennych dla każdego państwa przepisów prawnych regulujących możliwość podejścia do zabiegu zapłodnienia pozaustrojowego. Autorka rozmawia również o emocjach towarzyszących osobom, które zdecydowały się na ten typ rodzicielstwa.

Z książki płynie przesłanie: rodzicem jest nie ten, kto płodzi i rodzi, a ten, kto kocha i wychowuje.

Zobacz także: Książka „Psychologiczne aspekty zmagania się kobiet z niepłodnością. Wahadło nadziei”

Książki o in vitro –  „In vitro. Bez strachu, bez ideologii”

Książka Anny Krawczak to polemika z popularnymi mitami na temat zapłodnienia pozaustrojowego. Autorka opisuje proces vitro od początku do końca. Przygląda się też proponowanej przez Kościół Katolicki naprotechnologii, jako alternatywie dla in vitro.

Krawczak stara się odpowiedzieć na trudne pytania dotyczące etyki i granic ingerencji w ludzki zarodek. Opowiada historię często dorosłych już osób poczętych dzięki in vitro.

Jest to książka wyjątkowa ze względu na osobę samej autorki. Anna Krawczak również zdecydowała się na zapłodnienie pozaustrojowe i swoje młodsze dziecko urodziła dzięki tej metodzie.

Zobacz także: Anna Krawczak „In vitro. Bez strachu, bez ideologii”

Książki o in vitro – „Dziecko ze szkła. In vitro – moja droga do szczęścia”

„Dziecko ze szkła jest zapisem drogi jednej z wielu par, codziennie czekających na cud, jakim jest posiadanie potomstwa. Ukazuje się nam obraz codziennego podporządkowania się procedurom związanym z leczeniem niepłodności przedstawiony oczami kobiety”. – pisze prof. Jacek Szamatowicz we wstępie książki Dagmary Weinkiper-Hälsing.

Autorka opisuje w sposób subiektywny i humorystyczny swoje przeżycia, przemyślenia oraz przebieg procedury in vitro ze strony pacjentki. To głos osoby wierzącej i jednocześnie wyznania matki, której dzieci nie przyszłyby na świat, gdyby nie in vitro.

Książki o in vitro – „Wszystkie dzieci Louisa”

Książka Kamila Bałuka opowiada historie, która działy się w Holandii w latach 80’. Sonja i jej mąż zdecydowali się zabieg in vitro. W klinice wybrali cechy dawcy nasienia: miał to być wysoki, wykształcony mężczyzna, żonaty i posiadający własne dzieci.

W wyniku zapłodnienia pozaustrojowego kobieta urodziła dziewczynkę, później chłopca. Z początku dzieci wyglądały tak, jak Sonja sobie to wymarzyła. Później odkrywa jednak z zaskoczeniem, że skóra dzieci ciemnieje. Dlaczego?

Po latach wyszło na jaw, że w klinice, w której Sonja oraz tysiące innych kobiet przechodziły zabieg in vitro, doszło do oszustwa. Szef kliniki Jan K. stosował „innowacyjną metodę” poprawiającą skuteczność zapłodnienia: mieszał niesienie różnych mężczyzn, o czym nie informował przyszłych rodziców.

Okazał się, że Sonja otrzymała nasienie od dawcy, który co prawda był Holendrem, ale surinamskiego pochodzenia. Nie był wysoki, nie miał żony i cierpiał na lekką postać autyzmu. Jego obsesją było posiadanie jak największej liczby dzieci. Przez 19 lat dzięki jego nasieniu narodziło się się ok. 200 dzieci.

Zobacz także: Kłopotliwe słowo ojciec – niesamowita historia mężczyzny, który chciał mieć najwięcej dzieci na świecie. Książka „Wszystkie dzieci Louisa”

Książki o in vitro – „Dzieci z probówki. Etyka i praktyka sztucznej prokreacji”

Kiedy w 1978 roku na świat przyszło pierwsze dziecko z in vitro, rozpoczęła się nowa era w zakresie prokreacji. Od tego momentu scenariusze z filmów science fiction zaczęły być już mniej nierealne niż dotychczas.

Książka Petera Singera i Deane Wells to pierwszy opis nowych technik wspomaganego rozrodu oraz kwestii etycznych powstających na tym tle. Autorzy zastanawiają się nad statusem moralnym embrionu oraz, czy należałoby zalegalizować wszystkie możliwe techniki prokreacyjne.

To ważny głos w dyskusji na temat in vitro. Choć wydana 30 lat temu, książka nadal porusza wiele aktualnych zagadnień.

Książki o in vitro – „In vitro. Ważne rozmowy na trudny temat”

Książka autorstwa Bogdy Pawelec skierowana jest zarówno dla osób, które myślą o rozpoczęciu procedury, jak i dla wszystkich zainteresowanych tematyką i opisem procedury w Polsce.

W środku znajdziemy 14 wywiadów z osobami, które bezpośrednio zetknęły się z tematem: polskimi prekursorami, naukowcami, lekarzami,  pacjentami oraz dziećmi poczętym dzięki in vitro.

Bogda Pawelec jest psychoterapeutką, która zajmuje się pomocą psychologiczną osobom zmagającym się z niepłodnością. Współzałożycielka i ekspertka stowarzyszenia „Nasz Bocian”.

Zobacz także: Jak się wspierać podczas starań o dziecko? Co radzi psycholog

Książki o in vitro – Contra in vitro

Publikacja autorstwa ks. prof. Katolo jest głosem Kościoła Katolickiego w sprawie in vitro. Autor opisuje historię i metody zapłodnienia pozaustrojowego, skupiając się na medycznych, psychologicznych i społecznych następstwach procedury. Mówi też o godności ludzkiej i ocenie in vitro w świetle zasad bioetyki personalistycznej.

„Chęć zaradzenia dramatowi małżeństw cierpiących na niepłodność nie może dokonywać się w oderwaniu od podstawowych zasad moralnych; od prawdy kim jest człowiek; od prawdy co do istoty i godności małżeństwa oraz sensu zjednoczenia cielesnego” – pisze autor.

Książki o in vitro – „Wobec in vitro”

Podręcznik dla licealistów „Wobec in vitro” to praca zbiorowa, która zgodnie z założeniem ma ukazywać temat zapłodnienia pozaustrojowego z punktu widzenia genetyki, moralności, filozofii, teologii i prawa.

Wśród autorów znajdziemy m.in. ginekologa dr Tadeusza Wasilewskiego – zagorzałego przeciwnika in vitro. Co ciekawe, ten sam doktor był wcześniej jednym z pionierów metody in vitro w Polsce.

Kolejną autorką publikacji jest genetyk, prof. Alina Midro, która w ostatnich miesiącach zasłynęła m.in. z kontrowersyjnej wypowiedzi na temat „wad rozwojowych spowodowanych przez procedurę in vitro” oraz „śmierci wielu dzieci na skutek tej metody”. Jej tezę obalili inni profesorowie, określając wypowiedź Midro jako „skandaliczną” i „ignorancką”.

Zobacz także: „Wobec in vitro”. Kontrowersyjny podręcznik przeciwników zapłodnienia pozaustrojowego

Książki o in vitro – „In vitro. Zagrożona godność”

Autorka książki Wanda Półtawska uważa, że na świecie były, są i będą pary niepłodne i trzeba uwzględnić w tym rolę stwórcy.

Twierdzi, że in vitro to nie problem społeczny, medyczny czy biologiczny, a problem wiary. Jeżeli wierzysz, że zostałeś stworzony przez Boga, to musisz uznać jego prawa i zależność stworzenia drugiego istnienia od jego woli – uważa Wanda Półtawska.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: lubimyczytac.pl, muza.com.pl

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

Transfer mrożonych zarodków zwiększa szanse na ciążę

transfer mrożonych zarodków
fot. Pixabay

Transfer mrożonych zarodków może znacząco podnieść szanse na zajście w ciążę – twierdzą naukowcy. Dlaczego? 

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Odkrycia dokonali lekarze z kliniki leczenia niepłodności w Cambridge University Hospitals Trust.

W trakcie procedury in vitro transfer zazwyczaj przeprowadzany jest z użyciem świeżego zarodka. Najczęściej ma to miejsce w ciągu tygodnia od pobrania jajeczek. Tymczasem mrożenie zarodków pozwala na transfer wyselekcjonowanego embrionu w najdogodniejszym dla pacjentki czasie.

Zobacz także: Mrożenie zarodka – jak wygląda ten proces? Wyjaśnia nam ekspertka ds. embriologii

Transfer mrożonych zarodków nowym standardem leczenia niepłodności?

Lekarze z Cambridge zauważyli, że efektywność zabiegu zapłodnienia pozaustrojowego była większa w przypadku zastosowania zamrożonych zarodków. Postanowili dokładniej przeanalizować sprawę.

Do swojego badania zaangażowali 147 kobiet w wieku od 24 do 45 lat, które podchodziły do zapłodnienia pozaustrojowego. Okazało się, że transfer zamrożonego uprzednio zarodka zakończył się w 62 proc. przypadków ciążą.

Dla porównania, po transferze świeżego zarodka w tej klinice ciąża pojawiała się statystycznie tylko u 41 proc. kobiet.

Embriolog nadzorujący badania Stephen Harbottle powiedział, że jest to „najbardziej ekscytujące” odkrycie, jakiego doświadczył w ostatnich 25 latach.

– Największym problemem związanym z leczeniem niepłodności jest to, że kuracja częściej kończy się niepowodzeniem, a nie sukcesem. – oświadczył Harbottle. – Możemy już oficjalnie mówić, że w większości grup wiekowych istnieje ponad 50 proc. szansa na sukces [przy transferze mrożonego zarodka – red.] – dodał.

Zobacz także: Nieudane in vitro – dlaczego?

Regeneracja organizmu kluczem do sukcesu

Zazwyczaj pacjentkom, które decydują się na zapłodnienie pozaustrojowe, podaje się hormony, które stymulują jajeczka do wzrostu. Po pewnym czasie komórki jajowe są pobierane i umieszczane w specjalnej pożywce z plemnikami. Jeden lub dwa zarodki umieszczane są w macicy pacjentki, reszta embrionów zostaje zamrożona.

Eksperci uważają, że powodzenie zabiegu w dużej uzależnione jest d przerwy, która pozwala organizmowi powrócić do normy po leczeniu hormonalnym. Taka kuracja może bowiem stwarzać wrogie dla zarodka środowisko.

Teorię brytyjskich lekarzy potwierdza przypadek Karrie Suarez. Kobieta choruje na endometriozę, przez co naturalne zajście w ciążę okazało się w jej przypadku niemożliwe. Trzy próby in vitro z użyciem świeżego zarodka również nie dały oczekiwanego rezultatu.

Przy czwartym podejściu para zdecydowała się na transfer mrożonego zarodka. Zabieg odbył się po dwumiesięcznej przerwie od terapii hormonalnej. Karrie zaszła w ciążę i urodziła zdrowego chłopca o imieniu Emilio.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

6 rzeczy, których prawdopodobnie nie wiesz o in vitro

Ciekawostki o in vitro /Grafika ilustrująca procedurę in vitro
Fot.: scientificanimations.com/wiki-images

Procedura in vitro stosowana jest już od ponad 40 lat. Od 25 lipca 1978 r., gdy na świat przyszło pierwsze dziecko poczęte tą drogą, technika ta była wielokrotnie udoskonalana, co przyczyniło się do zwiększenia jej skuteczności. Ale czy wiemy o niej wszystko?

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Oto 6 ciekawostek o in vitro, których prawdopodobnie jeszcze nie znasz.

1. Zaburzenia snu zmniejszają szanse na powodzenie in vitro

Zgodnie z badaniami naukowców z Wielkiej Brytanii i Indii, niedostateczna lub nadmierna ilość snu może wiązać się z obniżeniem szans na sukces zapłodnienia in vitro. Naukowcy zauważyli, że kobiety, które spały mniej lub więcej niż rekomendowane 7-8 godz. dziennie, miały o 10-15% mniejszą szansę na uzyskanie ciąży tą drogą.

Co jednak istotne, zaburzenia snu mogą być nie tylko bezpośrednią przyczyną obniżenia skuteczności in vitro (m.in. wskutek zaburzeń hormonalnych związanych z rozregulowanym cyklem dobowym), ale też wynikiem innych zaburzeń pracy organizmu, które prowadzą do niepłodności.

CZYTAJ TEŻ: Czy bezsenność w czasie ciąży to norma? Jakie są skuteczne sposoby na lepszy sen w okresie ciąży?

2. Za pomocą in vitro nie wybierzesz płci dziecka, chyba że istnieją wskazania medyczne

Choć możliwe jest przeprowadzenie diagnostyki przedimplantacyjnej (ang. preimplantation genetic diagnosis, w skrócie PGD), polegającej na genetycznej analizie zarodków uzyskanych poprzez in vitro, jej celem nie jest wybór płci naszego przyszłego dziecka. Ten rodzaj badania zarodków zlecany jest przez lekarza ginekologa lub genetyka przede wszystkim w przypadku obciążeń genetycznych lub ryzyka wystąpienia nieprawidłowości chromosomalnych. Zgodnie z polskim ustawodawstwem, wybór płci zarodków możliwy jest tylko w sytuacji, gdy jedno z rodziców jest nosicielem mutacji genetycznej sprzężonej z płcią. Wybór zarodka płci przeciwnej przeciwdziała wówczas wystąpieniu poważnych uszkodzeń płodu i rozwojowi chorób dziedzicznych u dziecka.

Warto jednak zauważyć, że istnieją kraje, w których możliwy jest transfer zarodka pożądanej przez rodziców płci. W USA taka usługa dostępna jest dla zainteresowanych par (także zagranicznych) i wiąże się z kosztem ok. 1 tys. dolarów. Wybór płci dziecka umożliwia tam nie tylko diagnostyka PGD, ale także nowoczesna technika Microsort. Jest to metoda sortowania plemników pod względem rodzaju chromosomów płciowych. Wybór płci zarodka bez wskazań medycznych rodzi jednak wątpliwości etyczne.

3. Z procedury in vitro korzystają także kobiety po menopauzie

Choć ciąża po menopauzie (i w trakcie tego procesu) wiąże się z istotnymi przeciwwskazaniami, z punktu widzenia współczesnej medycyny reprodukcyjnej jest możliwa. Z uwagi na ryzyko komplikacji zdrowotnych i zaburzeń genetycznych, które wzrasta z wiekiem, wiele krajów zdecydowało się na wprowadzenie granic wiekowych, powyżej których nie jest możliwe skorzystanie z procedury in vitro. W Polsce nie ma odgórnych regulacji w tym zakresie; własne regulaminy stosuje natomiast wiele klinik leczenia niepłodności.

Z włoskiego raportu z realizacji ustawy o in vitro w krajach europejskich wynika jednak, że 30 proc. zapłodnień in vitro w Polsce wykonano u kobiet w wieku 50+ (z Polski i zagranicy). Znany jest przykład Polki, która w wieku 60 lat powitała na świecie bliźnięta z in vitro. Światowy rekord na tym polu pobiła Daljinder Kaur z Indii, która urodziła dziecko z in vitro w wieku 72 lat.

4. In vitro nie jest przyczyną ciąż mnogich

Powszechnie uważa się, że procedura in vitro przyczynia się do zwiększenia ryzyka ciąży mnogiej. To tylko częściowa prawda

Ciąże bliźniacze po in vitro rzeczywiście mogą zdarzać się nieco częściej – dzieje się tak jednak głównie po transferze kilku zarodków. W przypadku podania pojedynczego zarodka szansa na ciążę bliźniaczą wynosi ok. 1-2% (odsetek ten nie jest zatem większy niż w przypadku naturalnego poczęcia).

5. In vitro zwiększa ryzyko ciąży pozamacicznej

Ryzyko patologii ciąży po zapłodnieniu pozaustrojowym jest wyższe niż w przypadku zapłodnienia drogą naturalną. Ciąże pozamaciczne  po in vitro zdarzają się w 2-8% przypadków (średnie ryzyko w odniesieniu do wszystkich ciąż, nie tylko po in vitro, wynosi zaś 2%). Warto wiedzieć, że zagrożenie rośnie wraz ze wzrostem liczby transferowanych embrionów.

Ciąża pozamaciczna (ektopowa) przeważnie kończy się poronieniem. Może być też przyczyną groźnych powikłań: pęknięcia jajowodu i krwotoku do jamy otrzewnej, co niekiedy ma skutek śmiertelny.

Naukowcy przypominają, że pierwsza ciąża z in vitro (jeszcze przed poczęciem Louise Brown) była właśnie ciążą pozamaciczną.

CZYTAJ TEŻ: 7 rzeczy, które musisz wiedzieć o poronieniu

6. In vitro to procedura wymagająca emocjonalnie – dla obojga partnerów

Większość par, które przymierzają się do procedury in vitro (klasycznej lub ICSI), jeszcze przed ostateczną decyzją o zabiegu zmaga się z dużym stresem i silnymi emocjami, które wynikają z przedłużającego się leczenia niepłodności i wielu niepowodzeń. Procedura in vitro, która wiąże się z nieobojętną dla organizmu stymulacją hormonalną, kolejnymi nadziejami i pełnym strachu oczekiwaniem na wynik, może dodatkowo obciążać psychicznie i prowadzić do konfliktów partnerskich.

Aby ta trudna droga do rodzicielstwa nie wywoływała daleko idących konsekwencji dla waszej relacji, warto rozważyć skorzystanie ze wsparcia psychologicznego.

Źródło: novum.com.pl, centerforhumanreprod.com, polityka.pl, ncbi.nlm.nih.gov, fertility.org

POLECAMY RÓWNIEŻ: Jak zwiększyć szansę na powodzenie in vitro? Oto 5 wskazówek

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.

Dziecko (nie) na zamówienie. Argumenty przeciw in vitro – ile w nich prawdy?

Niebieskookie niemowlę leżące w otoczeniu wiosennych kwiatów/ Ilustracja do tekstu: Argumenty przeciw in vitro: ile w nich prawdy? Kolor oczu dziecka i wzrost
Fot.: Shelby Miller /Unsplash.com

Wśród argumentów osób potępiających in vitro często można usłyszeć, że doprowadzi to do tworzenia dziecka na zamówienie, wybierania wzrostu, płci, koloru oczu… Tego rodzaju oskarżenia są nie tylko oderwane od rzeczywistości, ale przede wszystkim krzywdzące dla osób walczących z niepłodnością. Przyjrzyjmy się jednak tym absurdalnym argumentom bliżej.

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

In vitro umożliwia wybór płci dziecka. Prawda czy fałsz?

W pierwszej kolejności pochylmy się nad problemem wyboru płci dziecka. Omówienie tego zagadnienia da nam przy okazji odpowiedź na wątpliwości natury etycznej. Stwierdzenie genetycznej płci jest proste – dwa chromosomy X lub po jednym chromosomie X i Y sprawiają, że z zarodka rozwija się płód płci odpowiednio żeńskiej lub męskiej. W pewnym sensie za płeć dziecka odpowiadają plemniki – komórki rozrodcze żeńskie zawsze posiadają jeden z chromosomów X matki. Plemniki natomiast mogą zawierać chromosom X lub Y. W zależności od tego, jaki plemnik zapłodni komórkę jajową, taka będzie płeć potomstwa.

Dlaczego zatem nie dokonuje się wyboru płci dziecka podczas in vitro? Żeby poznać płeć zarodka, trzeba pobrać z niego materiał genetyczny do badań, co wiąże się z nieznacznym ubytkiem masy zarodka. Mimo że zarodki radzą sobie z takim ubytkiem, każda zmiana w ich integralności niesie ryzyko utraty zarodka. W im wcześniejszym stadium preimplantacyjnym pobierany jest materiał genetyczny, tym straty masy są większe, ponieważ zarodek składa się z mniejszej liczby komórek, co rokuje gorzej dla jego rozwoju. Im później z kolei, bliżej momentu implantacji w macicy, czyli piątej doby po zapłodnieniu, tym trudniej to badanie wykonać. Wyniki badań będą później niż transfer, więc i tak nie dowiemy się, jaki jest ich wynik.

Mrożenie zarodków, mimo coraz lepszych technik i wyższej skuteczności, nie jest procedurą obojętną i nadal niesie ryzyko nieprawidłowego rozmrożenia się – część zarodków po prostu nie przeżywa rozmrażania i degeneruje. Każda mikromanipulacja na zarodku, na przykład pobieranie materiału do badań genetycznych, niesie ryzyko niepowodzenia. Nie wykonuje się takich badań, żeby zapewnić zarodkom jak najlepsze warunki do rozwoju, jeśli nie jest to konieczne ze względu na powodzenie procedury – tj. wykluczenie zarodków niezdolnych do rozwoju przez wysokie prawdopodobieństwo chorób genetycznych.

Ponadto na straży stoi etyka. Procedura zapłodnienia pozaustrojowego jest leczeniem niepłodności, a nie usługą niemedyczną. Nie ma w niej zatem miejsca na zachcianki i osobiste preferencje.

ZOBACZ TEŻ: Kaja Godek: in vitro powinno być zabronione, to patologia

In vitro a kolor oczu dziecka

A co z cechami wyglądu dziecka? Dziedziczenie cech wyglądu to bardzo złożone zagadnienie. Wbrew powszechnym przekonaniom i temu, czego nadal uczą w szkołach średnich (żeby w prosty sposób wyjaśnić dziedziczenie cech organizmu), dziedziczenie koloru tęczówki nie jest dziedziczeniem jednogenowym. Nie mamy „genu koloru oczu”. Na ich barwę ma wpływ przynajmniej kilka genów. Dopiero wypadkowa produktów odczytywania tych genów pozwala uzyskać kolor oczu dziecka, który też nie jest wynikiem wyłącznie odczytywania i ekspresji genów.

Kolor oczu zmienia się w ciągu życia, czasem na skutek chorób. Wybór koloru oczu dziecka jest abstrakcją ze względu na złożoność i specyfikę dziedziczenia.

CZYTAJ TAKŻE: Zagrożenia związane z in vitro. Fakty czy mity? Sprawdza embriolog

In vitro a wybór wzrostu dziecka

Podobnie jest z wyborem wzrostu dziecka. Mimo że mechanizm dziedziczenia wzrostu jest inny niż koloru oczu, również nie jest to dziedziczenie jednogenowe, co sprowadza te rozważania do kategorii science fiction. Ponadto dziedziczenie wzrostu nie zostało do końca poznane, mimo że wiele już na jego temat wiemy.

Wzrost także nie jest w 100% efektem dziedziczenia! Mimo dużego udziału genotypu, fenotyp, czyli to, jak wygląda dojrzały organizm, zależy w dużym stopniu od wpływu środowiska. Istotny jest więc rozwój osobniczy, sposób odżywiania, przebyte choroby i wiele innych czynników, na które nie mamy wpływu.

I co najważniejsze – pamiętajmy, że dziecko rozwija się dzięki materiałowi genetycznemu, jaki otrzyma od rodziców: w połowie od matki, w połowie od ojca. Nie jest zatem możliwe, aby dziecko miało cechy organizmu, jakie nie wystąpiły u któregoś z przodków. To, które z poszczególnych cech się ujawnią, zależy między innymi od modyfikacji epigenetycznych naniesionych na DNA.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Naukowcy pracują nad metodą zwiększającą skuteczność in vitro. Wykorzysta badanie genów

Modyfikacje epigenetyczne: instrukcja odczytu DNA

Modyfikacje epigenetyczne można porównać do instrukcji czytania kodu genetycznego. Ludzkie DNA zawiera po dwie kopie każdego chromosomu, czyli dwie informacje na ten sam temat. Natomiast modyfikacje epigenetyczne wpływają na mechanizmy ekspresji genów w taki sposób, że niektóre z nich mają obniżoną ekspresję lub są blokowane, a inne – promowane. Dzięki temu oraz mechanizmowi powstawania gamet, podczas którego materiał genetyczny redukowany jest do pojedynczego zestawu chromosomów, a także częściowo zmieniany podczas procesu crossing-over, różnimy się, a dzieci tych samych rodziców mogą znacznie różnić się wyglądem.

Nigdy nie wiadomo, czy i który zarodek pomyślnie przejdzie proces implantacji. Zapłodnienie, implantacja i ciąża nadal są tematem, który można zgłębiać, żeby zrozumieć zachodzące procesy i wspomagać leczenie niepłodności oraz trudności w donoszeniu ciąży.

Przykre argumenty przeciw in vitro – o wybieraniu dziecka na zamówienie – nie mają pokrycia w rzeczywistości: zarówno z przyczyn etycznych, jak i biologicznych. Dla przyszłych rodziców, mimo że brzmi to banalnie, zawsze najważniejsze jest, żeby ich dziecko było zdrowe.

Autorka tekstu: Karolina Częścik-Łysyszyn

POLECAMY TEŻ: Stres zmniejsza płodność i skuteczność in vitro. Ale jest na to sposób

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.