Przejdź do treści

Uzależnienie czy zwykła obawa? Dlaczego powtarzamy testy ciążowe?

Mężczyzna trzyma w ręku test ciążowy
Fot.: Pixabay.com

Czy jeden test ciążowy wystarczy, by potwierdzić ciążę? Chociaż producenci mówią o 95% skuteczności tych prostych narzędzi, wiele kobiet dla pewności woli je powtórzyć. Według najnowszych badań niektóre kobiety wykonują testy regularnie aż do końca pierwszego trymestru.

Jak wynika z analizy przeprowadzonej w Wielkiej Brytanii, aż 62 proc. kobiet przyznaje, że gdy pierwszy test wykaże ciążę, dla pewności wolą jeszcze go powtórzyć. 8% kobiet wykonuje testy ciążowe do końca pierwszego trymestru, a 7% i 5% badanych potrzebuje odpowiednio 10 lub 16 takich testów, by uzyskać pewność, że są w ciąży. Wynikami testów dzielą się z internetową społecznością – nierzadko podczas transmisji na żywo.

Testy ciążowe to uzależnienie? Niekoniecznie

Choć brytyjskie serwisy mówią o nowym uzależnieniu Brytyjek, wielokrotne wykonywanie testów ciążowych ma też inne podłoże. Wiele kobiet ponawia testy w obawie przed poronieniem – często kolejnym. Ponowny widok upragnionych dwóch kresek pomaga rozwiać ich obawy i poprawić samopoczucie.

Badacze podkreślają jednak, że trend ten wiąże się z wysokimi kosztami. Jeden test ciążowy w Wielkiej Brytanii kosztuje aż 8 funtów (ok. 40 zł), a wiele kobiet nabywa jednorazowo nawet 10-15 sztuk. Potrzeba upewnienia się, ze ciąża się rozwija, jest jednak silniejsza niż troska o oszczędności.

Nowy fenomen z internetu: testy ciążowe typu „zrób to sam”

Choć wielokrotne wykonywanie profesjonalnych testów ciążowych zyskuje na popularności, wśród ciężarnych pojawiło się tez zgoła odmienne zjawisko: przygotowywanie tzw. testów DIY. Świat niedawno obiegł film w serwisie YouTube, który przedstawia praktyczne porady, jak wykonać test ciążowy z… pasty do zębów. Zgodnie z przedstawionymi informacjami, należy w tym celu przygotować pojemnik, wycisnąć do niego pastę do zębów, a następnie dodać próbkę moczu. Jeżeli uzyskana masa po wymieszaniu nabierze niebieskiej barwy, ma to oznaczać, że w moczu znajduje się hormon ciążowy – hCG.

Mimo że wideo jest niezwykle popularne (dotąd obejrzało je niemal 4,5 mln osób), naukowcy podkreślają, że takie testy są równie skuteczne, co wróżenie z fusów.

Twierdzenie, że można wykryć ciążę za pomocą mieszanki pasty do zębów i moczu, nie ma żadnych podstaw naukowych – wyjaśnia ginekolog Alex Eskander w rozmowie z brytyjskim dziennikiem Independent. – Obecność hormonu hCG w moczu można wykryć tylko przy użyciu nowoczesnych, aptecznych testów ciążowych – dodaje.

Źródło: independent.co.uk

Dostęp dla wszystkich

Wolny dostęp

Ten materiał dostępny jest dla wszystkich czytelników Chcemy Być Rodzicami. Ale możesz otrzymać więcej posiadając Kontro Premium!

Autor

Weronika Tylicka

dziennikarka, związana od początku z magazynem Chcemy Być Rodzicami