fbpx
Przejdź do treści

Większość ciąż kończy się poronieniem. „To nie anomalia. To norma”

większość ciąż kończy się poronieniem
fot. Pixabay

Większość ciąż kończy się poronieniem- twierdzi amerykański naukowiec William Richard Rice. Jak zauważa, część kobiet nawet nie zdaje sobie sprawy z tego, że jest w ciąży.

Choć to temat tabu, poronienia zdarzają się często. Okazuje się, że ponad płowa ciąż kończy się poronieniem- wynika z badań przeprowadzonym przez Williama Richarda Rice’a z Uniwersytetu Kalifornijskiego z Santa Barbara.

Wcześniejsze badania w tym kierunku  przeprowadzone wykazały, że a jedna na cztery ciąże kończy się poronieniem. Z kolei w latach 1987-1922 duńscy naukowcy obliczyli, że aż 13,5 proc. traci ciążę.

Oczywiście należy wziąć pod uwagę czynniki, które mogą przyczyniać się do wzrostu wskaźnika poronień, takie jak miejsce zamieszkania, status społeczno-ekonomiczny i wiek. Istnieje jednak jeszcze jeden ważny czynnik, o którym należy wspomnieć. Otóż wiele kobiet w chwili poronienia nie wie nawet, że jest w ciąży.

Większość ciąż kończy się poronieniem. „To norma”

Poronienia najczęściej występują w pierwszych 12 tygodniach ciąży. William Richard Rice odkrył, że u kobiet w wieku 20-30 lat prawdopodobieństwo poronienia wynosi 50 proc.

Z wiekiem to ryzyko jeszcze bardziej wzrasta, a szansa na żywe urodzenie maleje. – To nie jest anomalia. To norma – powiedział Rice w wywiadzie dla tygodnika „New Scientist”.

Nie tylko doniesienia Rice’a potwierdzają tę teorię. Jak pokazują przeprowadzone w 2014 roku badania nad skutecznością in vitro, z 284 obserwowanych płodów aż u 151 z nich (czyli 53 proc.) odkryto nieprawidłowości w liczbie chromosomów. Wada ta nazywana jest aneuploidią i jest jedną z najczęstszych przyczyn poronień.

Poronienie głównym skutkiem zapłodnienia?

Rice obliczył, że w ciągu życia na jedną kobietę w Danii przypada średnio 1,7 żywych urodzeń i 2,1 poronień. Warto zauważyć, że w kraju tym jest szeroki dostęp do antykoncepcji, a aborcja dopuszczalna jest do 12. tygodnia ciąży.

Dla porównania, amerykańskie mormonki w XIX wieku rodziły średnio po 8 dzieci, ale roniły niemal 17 razy w ciągu życia.

Rice twierdzi, że „poronienie to główny skutek zapłodnienia” oraz „naturalna i nieunikniona część ludzkiej reprodukcji”. Naukowiec wysnuł również wniosek, że dostęp do antykoncepcji może zmniejszyć liczbę poronień na świecie.

Źródło: Science Alert

Dostęp dla wszystkich

Wolny dostęp

Ten materiał dostępny jest dla wszystkich czytelników Chcemy Być Rodzicami. Ale możesz otrzymać więcej posiadając Kontro Premium!

Autor

Anna Wencławska

Redaktorka serwisu Chcemy Być Rodzicami. Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego, pasjonatka obcych kultur i języków orientalnych.