Przejdź do treści

Wiek matek ma znaczenie

Nowe badanie, opublikowane w An International Journal of Obstetrics and Gynaecology (BJOGZ)sugeruje, że zwiększone ryzyko cesarskiego cięcia ze wskazań nagłych wiąże się z wiekiem matek.

W badaniach wykorzystano próbki 169 583 matek z grupy niskiego ryzyka, w celu zbadania związku między wiekiem matki a porodem ze wskazania lekarskiego, wśród których wyróżnia się cięcie cesarskie w wyjątkowych okolicznościach i operacyjny poród drogą pochwową (kleszcze lub próżnociąg).

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Zbadano również inne czynniki ryzyka wystąpienia takich porodów. Należą do nich: zagrożenia płodu i dystocja, waga urodzeniowa ponad 4000g, ciąża trwająca 42 lub ​​więcej tygodni, indukcja porodu i znieczulenie zewnątrzoponowe.

Wyniki pokazują, że w przypadku kobiet powyżej 40 lat wskaźnik cesarskiego cięcia ze wskazań nagłych wynosił 22,4%, a porodu operacyjnego drogą pochwową – 23,7%, w porównaniu z 6,7% i 13% u kobiet w wieku 20-24 lat oraz 8,4% i 16,2% u kobiet w wieku od 25-29 lat.

Dystocja i zagrożenie płodu były głównym wskazaniem do wykonania porodu ze wskazania lekarskiego wśród kobiet w grupie, gdzie ryzyko wzrastało wraz z wiekiem matki.

Znieczulenie zewnątrzoponowe wiązało się ze znacznym wzrostem ilości porodów ze wskazania lekarskiego, zależność ta częściej występowała u starszych matek. Wśród kobiet w wieku 20-24 lat, różnica we wskaźniku porodów ze wskazania lekarskiego między kobietami, które miały znieczulenie zewnątrzoponowe i tymi, które nie zostału mu poddane, wynosiła 5,9%. U kobiet powyżej 40. roku życia, wskaźnik ten wzrósł do 12,9%.

Wysoka waga urodzeniowa, wiek ciążowy wynoszący 42 lub ​​więcej tygodni i indukcja porodu także wiązały się z większym ryzykiem porodu ze wskazania lekarskiego. Ponadto, wszystkie czynniki ryzyka rosły wraz z wiekiem matki.


Źródło: www.medicalnewstoday.com

Marlena Jaszczak

absolwentka SWPS, kobieta o wielu talentach.

Poziom serotoniny u matki wpływa nie tylko na jej zdrowie. Może mieć także związek z autyzmem u dziecka

Mała dziewczynka przytula się do brzucha mamy /Ilustracja do tekstu: Poziom serotoniny u matki a autyzm dziecka

Stopień nasilenia objawów autyzmu u dziecka może mieć związek z poziomem serotoniny w organizmie matki – wynika z najnowszych analiz naukowych. Badacze wskazują, że to zaskakujące odkrycie może wyznaczyć nowy kierunek w badaniach nad przyczynami rozwoju zaburzeń ze spektrum autyzmu.

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Serotonina, zwana hormonem szczęścia, to ważny neuroprzekaźnik w ośrodkowym układzie nerwowym. Szacuje się, że 1 na 3 osoby z autyzmem ma podwyższony poziom tego związku we krwi. Nie jest jak dotąd jasne, w jakim stopniu stężenie serotoniny wpływa na poszczególne cechy autyzmu. W tegorocznych badaniach postanowiono jednak przyjrzeć się innemu związkowi między serotoniną a autyzmem.

CZYTAJ TEŻ: Poród zimą a depresja poporodowa. Zobacz, co mówią badania

Poziom serotoniny u matki a autyzm dziecka. Nowe podejście do badań

Zespół badaczy pod kierownictwem prof. Jeremy’ego Veenstry-VanderWeelego, lekarza psychiatry z Uniwersytetu Columbia, przeanalizował dane dotyczące 181 dzieci i dorosłych z autyzmem (w wieku 3-27 lat), a także 119 matek i 99 ojców.

W trakcie prowadzonych badań naukowcy za pomocą standardowych testów diagnostycznych potwierdzili rozpoznanie autyzmu u dzieci. Dodatkowo wykorzystali inne skale, aby zmierzyć zdolności adaptacyjne tej grupy respondentów oraz ich umiejętności kognitywne. W badaniach rozróżniono trzy stopnie nasilenia zaburzeń ze spektrum autyzmu: łagodny, umiarkowany i wysoki. Ponadto zespół naukowców wykonał pomiary poziomu serotoniny: zarówno u osób z autyzmem, jak i ich rodziców.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Choruję na depresję, chcę być matką – jak wygrać obie te walki?

Poziom serotoniny u matki a autyzm dziecka. Zaskakujące powiązania

Uwzględnienie stężenia serotoniny we krwi przyniosło zaskakujące wyniki. Okazało się, że u kobiet, których dzieci mają silne objawy autyzmu, występuje niższy poziom serotoniny niż u tych, których potomstwo ma łagodne lub umiarkowane zaburzenia ze spektrum autyzmu. W badaniu nie stwierdzono jednak związku między nasileniem objawów autyzmu u dzieci a stężeniem serotoniny we krwi ich ojców.

To pierwsze badanie, które pokazuje korelację pomiędzy poziomem serotoniny u matki a autyzmem u dzieci.

– Odkrycie jest zaskakujące – mówi Jeremy Veenstra-VanderWeele. – Zazwyczaj nie myślimy o badaniu biomarkerów u mam, chociaż w przypadku autyzmu wydaje się to wskazane – dodaje.

Według naukowców wyniki najnowszego badania sugerują, że zaburzenia w rozwoju płodu mogą nasilać się wraz ze spadkiem poziomu serotoniny u matki. Niezbędne są jednak dodatkowe, dokładniejsze analizy.

– Warto prześledzić poziom serotoniny u kobiet w całym okresie ciąży, aby sprawdzić, czy w określonym czasie może wystąpić pewna zmienność stężenia tego związku, która mogłaby być skorelowana z autyzmem – skomentował wyniki amerykańskich naukowców Francine Côté, badacz z Francuskiego Narodowego Centrum Badań Naukowych.

Źródło: spectrumnews.org

POLECAMY TAKŻE: Związek między PCOS matki a autyzmem dziecka

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.

Nie tylko znieczulenie. Poznaj 8 metod łagodzenia bólu porodowego

Kobiecy brzuch ciążowy na niebieskim tle /Ilustracja do tekstu: Naturalne metody łagodzenia bólu porodowego
Fot.: Pixabay.com

Gdy zbliża się termin rozwiązania ciąży, większość kobiet odczuwa nasilający się strach przed intensywnym i długotrwałym bólem porodowym. Co wpływa na bolesność porodu i jakie metody łagodzenia bólu porodowego mogą okazać się pomocne? Przeczytaj, co mówi na ten temat lekarz.

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Poród to skomplikowany proces, który obejmuje kilka następujących po sobie etapów. Nim rozpocznie się właściwa akcja porodowa, u kobiety pojawiają się skurcze porodowe, powodujące skracanie oraz rozwieranie się szyjki macicy. Gdy ta nie jest wystarczająco przygotowana do porodu, rodząca odczuwa intensywny ból. Przypomina on zwykle silne bóle menstruacyjne, którym towarzyszy uczucie rozpierania podbrzusza.

Natężenie skurczów porodowych zależy od fazy porodu. Na początku mogą pojawiać się co 10 minut i trwają wtedy zwykle około 30 sekund. Im bliżej finalnego momentu porodu, tym częstsze i dłuższe są skurcze.

– Kiedy skurcze porodowe pojawiają się regularnie co 5 minut, to znak, że pora jechać do szpitala – zaznacza dr n. med. Ewa Kurowska, ginekolog ze Szpitala Medicover w Warszawie.

Od chwili, gdy kobieta zostanie przyjęta na porodówkę, do momentu rozwiązania może jednak upłynąć sporo czasu. Co wówczas robić, by zminimalizować doświadczane dolegliwości?

Sposoby na złagodzenie bólu porodowego: farmakologiczne i naturalne

Metody pomagające złagodzić ból porodowy możemy podzielić na dwie kategorie:

  • farmakologiczne,
  • naturalne.

Odpowiedni sposób możemy wybrać samodzielnie; powinnyśmy jednak skonsultować go wcześniej z lekarzem. Dlaczego to tak ważne?

– Każda kobieta jest inna i trudno przewidzieć jej odporność na ból, dlatego warto na kilka tygodni przed rozwiązaniem porozmawiać z lekarzem i zastanowić się nad różnymi scenariuszami – podkreśla dr n. med. Ewa Kurowska z Medicover.

CZYTAJ RÓWNIEŻ: Ile zastrzyków trzeba znieść, by spełnić marzenie o dziecku? Ból i szczęście uchwycone na zdjęciu

Naturalne metody łagodzenia bólu porodowego: masaż i techniki prawidłowego oddychania

Do niefarmakologicznych metod zmniejszania bólu porodowego możemy zaliczyć m.in. delikatny masaż dolnych partii pleców (okolicy lędźwiowo-krzyżowej), który łagodzi intensywność skurczów. O jego wykonanie możemy poprosić osobę, która towarzyszy nam przy porodzie. Wiele kobiet intuicyjnie wie, jaki rodzaj dotyku okaże się pomocny. O podpowiedź można też poprosić ginekologa lub położną, a jeszcze lepiej zapoznać się z technikami masażu już w szkole rodzenia i przećwiczyć je z partnerem.

Podczas zajęć w szkole rodzenia poznamy także metody prawidłowego oddychania.

– Są kobiety, które dzięki prawidłowemu i spokojnemu oddechowi czują ulgę, ponieważ skupiają się wtedy na wykonywaniu tej czynności, a nie na bólu. Warto, by odpowiednie techniki oddechowe poznała nie tylko ciężarna, ale i jej partner. Czasami w sytuacji kryzysowej przyszła mama zapomina o tym, czego się na ten temat dowiedziała. Wtedy osoba towarzysząca jej podczas porodu może służyć pomocą – dodaje dr n. med. Ewa Kurowska ze Szpitala Medicover.

POLECAMY RÓWNIEŻ: Trzymanie za rękę może łagodzić ból podczas porodu? Zobacz wyniki eksperymentu

Naturalne metody łagodzenia bólu porodowego: ciepła kąpiel

Dobrym sposobem na złagodzenie bólu porodowego jest również kąpiel w ciepłej wodzie, która zmniejsza napięcie mięśni, uspokaja i potrafi naprawdę skutecznie zrelaksować niejedną przyszłą mamę.

– Moment, w którym można ją wykorzystać, wskazuje położna. Ważne jest bowiem, by kąpiel zastosować dopiero wtedy, gdy rozwarcie szyjki macicy wynosi minimum 5 cm – w przeciwnym razie mogłoby dojść do zahamowania czynności skurczowych – mówi dr n. med. Ewa Kurowska. – Pamiętajmy także o tym, że woda w wannie powinna mieć temperaturę zbliżoną do temperatury ciała człowieka. Kąpiel nie powinna też trwać zbyt długo – maksimum pół godziny. Zamiast niej można również spróbować ciepłych okładów, które należy przykładać do okolicy lędźwiowej kręgosłupa – dodaje ekspertka.

Jeśli na porodówce, którą wybrałyśmy, nie ma wanny, skorzystajmy z prysznica. Polewanie pleców i brzucha ciepłą wodą również powinno przynieść ulgę.

Naturalne metody łagodzenia bólu porodowego: spokojna muzyka lub… krzyk

Kojąco zadziałać może także spokojna muzyka. Przygotuj więc zawczasu playlistę z piosenkami, które przywołują u ciebie miłe wspomnienia lub których rytm możesz dopasować do swojego oddechu.

A co robić, jeśli żadna z tych metod nie przynosi rezultatu?

– Kobiety nie powinny czuć się skrępowane, jeżeli powyższe metody łagodzenia bólu porodowego nie pomogły. Zamiast nich warto spróbować krzyku. Jest to jak najbardziej naturalny sposób na złagodzenie emocji i wyrzucenie ich z siebie, oraz na rozluźnienie mięśni, które napinają się, gdy zaciskamy usta – podsumowuje dr n. med. Ewa Kurowska ze Szpitala Medicover w Warszawie.

CZYTAJ TEŻ: Tokofobia, czyli lęk przed ciążą i porodem

Podtlenek azotu: gaz rozweselający na łagodzenie bólu porodowego

Do złagodzenia bólu porodowego potrzebujesz środków farmakologicznych, ale obawiasz się wiążących się z tym skutków ubocznych? Powinnaś poznać metodę, w której wykorzystuje się podtlenek azotu, czyli tzw. gaz rozweselający, podawany ciężarnym przez specjalną maseczkę.

Jak przekonują eksperci, gaz rozweselający jest skuteczny, a dodatkowo bezpieczny dla dziecka. Nie powoduje też wielu skutków ubocznych. Na jego zastosowanie decyduje się wiele rodzących kobiet.

ZOBACZ TAKŻE: Chciałabyś zaplanować czas porodu? Zapomnij! Dzieci najczęściej przychodzą na świat o TEJ godzinie

Metody łagodzenia bólu porodowego: znieczulenie zewnątrzoponowe i leki dożylne. Zalety i skutki uboczne

Niekiedy bóle porodowe są tak silne, że stają się wręcz nie do zniesienia dla przyszłej mamy – można wtedy skorzystać ze środków farmakologicznych.

Najpopularniejszą metodą farmakologicznego łagodzenia bólu porodowego jest znieczulenie zewnątrzoponowe. Leki znieczulające podaje się wówczas przez specjalne wkłucie w okolicę kręgosłupa. To metoda bezpieczna; ma jednak również wady:

  • zmniejsza odczuwanie parcia,
  • może unieruchomić rodzącą, przez co poród może trwać dłużej.

Dostępne są również leki podawane dożylnie, które wykazują działanie zmniejszające ból porodowy.

– Najczęściej w ten sposób podaje się kobiecie lek, który może spowodować przypływ sił, ponieważ ból zostaje zablokowany na poziomie mózgu. Trzeba jednakże wspomnieć o tym, że środek taki może mieć niepożądane działania nie tylko u mamy, ale również u jej malucha. Po porodzie może być on senny i słabiej reagować na bodźce – tłumaczy dr n. med. Ewa Kurowska.

W przypadku, gdy kobieta decyduje się na zastosowanie środków znieczulających, na sali porodowej najczęściej obecny jest anestezjolog, który kontroluje sytuację.

POLECAMY RÓWNIEŻ: Rola położnej jest nieoceniona – nie tylko podczas porodu!

Łagodzenie bólu porodowego: masz do tego prawo!

Niezależnie od tego, jakie metody łagodzenia bólu porodowego wybierze rodząca, powinna mieć wsparcie ze strony personelu medycznego, który się nią opiekuje.

– Poród potrafi być wycieńczający i stresujący. Naszym zadaniem jest więc nie tylko opieka i zadbanie o prawidłowy przebieg czynności związanych bezpośrednio z porodem, ale też cierpliwość w wyjaśnianiu trudnych kwestii i sprawienie, by pacjentka zapamiętała ten dzień jako cud narodzin swojego dziecka, a nie moment, o którym chciałaby jak najszybciej zapomnieć – mówi dr n. med. Ewa Kurowska ze Szpitala Medicover w Warszawie.

Aby zwiększyć swoje poczucie bezpieczeństwa i komfort psychiczny, warto na kilka tygodni przez porodem przedyskutować z lekarzem prowadzącym lub położną wszystkie kwestie, które wiążą się ze sposobami łagodzenia bólu porodowego. Należy także sprawdzić, jakie metody niwelowania bólu dostępne są w wybranym przez nas szpitalu, i ustalić z położną plan działania.

Źródło: Medicover

TUTAJ kupisz e-wydanie magazynu „Chcemy Być Rodzicami”

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.

Michelle Obama o poronieniu, in vitro i niepłodności. Poruszające wyznanie pierwszej damy

Michelle Obama - zdjecie z okładki książki "Becoming". Ilustracja do tekstu: Michelle Obama o poronieniu i in vitro
mat. promujące książkę "Becoming"

Okazuje się, że nawet dwie najbardziej przebojowe i energiczne osoby, z głęboką miłością i solidnym etosem pracy, mogą mieć problemy z poczęciem dziecka pisze szczerze Michelle Obama, była pierwsza dama USA, w swojej biografii „Becoming”. Choć od lat aktywnie wspiera prawa reprodukcyjne kobiet, dopiero teraz zdecydowała się podzielić najbardziej prywatną, głęboko skrywaną sferą swojego życia. Michelle Obama o poronieniu, in vitro i niepłodności.

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

W ekskluzywnym wywiadzie dla stacji ABC News, promującym autobiografię „Becoming” [z ang.: „Stając się”], Michelle Obama opowiedziała o nieznanych dotąd faktach ze swojej przeszłości oraz o blaskach i cieniach rodzinnego życia. W szczerej rozmowie z dziennikarką Robin Roberts była pierwsza dama USA wyjawiła, że macierzyństwo nie przyszło jej łatwo.

Michelle Obama o poronieniu, in vitro i niepłodności

Zanim na świecie pojawiła się pierwsza jej córka, Malia, prezydencka para przez długi czas bez skutku starała się o dziecko. Po długich miesiącach powtarzania testów ciążowych Michelle, wówczas 34-letnia, ujrzała w końcu wyczekane dwie kreski. Ale radość nie trwała długo; wkrótce przyszedł bowiem kolejny cios – poronienie. Tym potężniejszy, że doświadczamy w milczeniu i skrytości – strata ciąży nie była bowiem (i wciąż nie jest) tematem poruszanym publicznie.

Czułam się zagubiona, samotna; czułam, że zawiodłam. Nie wiedziałam wtedy, jak częste są poronienia, ponieważ nie mówimy o nich głośno – opowiedziała o doświadczeniu sprzed 20 lat. – Pogrążamy się w bólu, czując, że jesteśmy w pewnym sensie popsute. Właśnie dlatego tak ważne jest, by rozmawiać z młodymi matkami, że poronienia się zdarzają, a zegar biologiczny naprawdę tyka – mówiła Obama.

Z udostępnionych fragmentów autobiografii „Becoming”, której wczesną kopię otrzymała agencja prasowa Associated Press, wynika, że w obliczu powtarzających się niepowodzeń Michelle i Barack Obamowie zdecydowali się na leczenie w specjalistycznej klinice. Rozwiązaniem, które zarekomendowali im specjaliści, okazała się procedura in vitro. To właśnie dzięki niej przyszły na świat córki Obamów: Malia i Sasha.

Z książki dowiadujemy się także o cierpieniu i samotności, z którą musiała zmierzyć się Michelle Obama podczas przygotowań do in vitro. Jej mąż, sprawujący wówczas ważne funkcje państwowe, nie mógł towarzyszyć jej w przeważającej części procedury,

pozostawiając [ją] w dużej mierze samą w okresie manipulowania systemem reprodukcyjnym na rzecz jego szczytowej efektywności” pisze.

„Becoming”. Historia według własnego scenariusza

Tak odważne i głębokie wyznanie tylko pozornie odbiega od tego, do czego przyzwyczaiła nas Michelle Obama.

Pierwsza dama, choć ciepła, serdeczna i otwarta na drugiego człowieka, zawsze chroniła prywatność swoją i swojej rodziny. W mediach społecznościowych i wywiadach skrupulatnie dobiera słowa – znając ich siłę, wartość i znaczenie. Dzięki temu, mimo ogromnej popularności, do dziś nie utraciła kontroli nad historią, którą opowiada jej życie. I właśnie taki przekaz kieruje dziś do czytelników swojej książki.

– Wasza opowieść to coś, co należy i będzie należało tylko do was. To coś, co powinniście mieć na własność – pisze w zapowiedzi książki.

Autobiografia Michelle Obamy „Becoming” ukaże się na amerykańskim rynku księgarskim 13 listopada br. Choć nie jest jeszcze fizycznie dostępna dla czytelników, w przedsprzedaży na Amazon.com zdążyła już wspiąć się na szczytowe pozycje bestsellerów. Książka zostanie przetłumaczona na 45 języków, w tym polski.

Źródło: BBC, ABC News

POLECAMY RÓWNIEŻ:

Młoda artystka o poronieniu. 22-letnia Halsey: Chciałam być mamą bardziej niż gwiazdą pop

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.

6. miesiąc ciąży: jakie badania wykonać i jak rozwija się płód?

Kobieta ciężarna układa ręce w kształt serca na wysokości brzucha /Ilustracja do tekstu: Dolegliwości, badania w 6. miesiącu ciąży

Finał drugiego trymestru ciąży to czas, w którym następuje intensywny rozwój płodu. Musisz wówczas pamiętać o szeregu ważnych badań, a także uważnym monitorowaniu aktywności malucha. Na co zwrócić szczególną uwagę, jakie badania wykonać w 6. miesiącu ciąży i jakie dolegliwości możesz wówczas odczuwać? Wyjaśnia Monika Wójcik, położna i ambasadorka kampanii „Położna na medal”.

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

6. miesiąc ciąży to okres między 23. a 27. tygodniem czasu trwania ciąży i między 21. a 25. tygodniem życia wewnątrzłonowego płodu. Końcówka drugiego trymestru ciąży upływa pod znakiem wyboru szkoły rodzenia i postępującego zmęczenia ciężarnej, ale też bardzo istotnych zmian w organizmie rozwijającego się płodu. Przyjrzyjmy się im bliżej.

Prawidłowy rozwój płodu w 6. miesiącu ciąży

W 6. miesiącu płód porusza się bardziej intensywnie, a jego ciało staje się bardziej proporcjonalne, znacznie wzrasta też jego masa. Skóra jest pomarszczona, częściowo przezroczysta, koloru różowego lub nawet czerwonego. Zabarwienia tego może nadawać krew, która pojawia się w naczyniach krwionośnych.

W 22-24 tygodniu płód powoli zaczyna otwierać oczy. Potrafi mrugać powiekami i wodzić wzrokiem; dużo swobodniej porusza się też w płynie owodniowym. Bardzo istotne zmiany zachodzą również w jego płucach. W pneumocytach zaczyna wydzielać się substancja zwana surfaktantem, która odgrywa bardzo ważną rolę w pracy płuc i wymiany gazowej. To dzięki niej pęcherzyki nie zapadają się ani nie zlepiają – w razie porodu przedwczesnego płuca będą przygotowane do oddychania.

Warto wiedzieć, że męski hormon – testosteron hamuje produkcję surfaktantu, dlatego chłopcy w razie przedwczesnego porodu mają mniejszą szansę przeżycia niż dziewczynki.

Ponadto w 6. miesiącu ciąży wytwarzają się komórki odpowiedzialne za świadome myślenie, a płód staje się bardziej wrażliwy na dźwięk i ruch. Jego kończyny wydłużają się; struktury kostne gromadzą większe ilości składników mineralnych, pojawiają się paznokcie. W 6. miesiącu ciąży płód zaczyna mieć własny rytm dobowy snu i czuwania. Kształtuje się on na wzór twojego rytmu dobowego. Co ciekawe, przetrwa to nawet do czasu po porodzie.

W badaniu USG w 6. miesiącu ciąży można zmierzyć długość kończyn, a także wykluczyć nieprawidłowości w rozwoju kręgosłupa i czaszki. Płód rośnie w tym czasie bardzo szybko.

Pod koniec 6. miesiąca ciąży:

  • płód ma około 38 cm wzrostu, a jego waga przekracza 1 kg,
  • dzięki mazi płodowej, która pokrywa obficie jego skórę, jest chroniony przed zmacerowaniem przez sole mineralne z płynu owodniowego.

ZOBACZ TAKŻE: Masaż w ciąży – czy jest bezpieczny dla rozwijającego się płodu?

Dolegliwości w 6. miesiącu ciąży: przebarwienia, bóle pleców i skurcze łydek

W 6. miesiącu ciąży intensywniej odczuwasz ruchy dziecka. Niekiedy może ono rozpychać się i kopać nawet cały dzień.

Typową dolegliwością dla tego okresu ciąży jest świąd skóry brzucha, która cały czas się rozciąga i staje się coraz bardziej napięta. Zmienia się także wygląd Twojej skóry: pojawiają się przebarwienia na twarzy lub uwidaczniają piegi, przyciemnieniu ulega linia biegnąca od pępka do spojenia łonowego, tzw. kresa ciemna. Mogą pojawić się krwawienia z dziąseł, powodowane ich rozpulchnieniem i obrzękiem na skutek działania hormonów ciążowych. Teraz szczególnie powinnaś dbać o higienę jamy ustnej i często odwiedzać stomatologa.

W 6. miesiącu ciąży pojawić się mogą również bóle pleców, szczególnie jeśli utrzymujesz niewłaściwą postawę ciała. W związku z tym warto wybierać buty na niskim obcasie. Jeśli dodatkowo będziesz stosować ćwiczenia, możesz uniknąć nieprzyjemnych dolegliwości. Powinnaś także zasięgnąć opinii fizjoterapeuty. Czasami bardzo niewielka zmiana w naszych nawykach może przynieść bardzo dużą ulgę

Niekorzystne dla ciężarnej w 6. miesiącu ciąży będzie stanie przez dłuższy czas, a rozciągająca się macica może być przyczyną bolesności i napinania się dolnej części brzucha – to tzw. skurcze Braxtona-Hicksa. Przy zbyt częstym napinaniu się brzucha (i towarzyszącym mu bólu lub uczuciu ciągnięcia) powinnaś skonsultować się z lekarzem.

Innymi dolegliwościami w 6. miesiącu ciąży bywają skurcze łydek (które łapią najczęściej w nocy) oraz mrowienie w rękach i nogach. W tym czasie powiększają się też piersi. Rzadziej odczuwasz zmienności nastroju, ale wciąż możesz być roztargniona i mieć problemy z koncentracją. Coraz częściej możesz czuć zmęczenie – w końcu wszędzie nosisz ze sobą ważącego więcej niż 0,5 kg człowieka!

CZYTAJ TEŻ: Początek i rozwój nowego życia w 3-minutowym skrócie. Ten piękny filmik zachwycił miliony widzów!

Dolegliwości w 6. miesiącu ciąży. Zaparcia i zgaga: naturalne sposoby pozwolą im zapobiec

Na skutek wzrostu macicy i jej ucisku mogą pojawić się zaparcia. Pomocne wtedy jest picie większej niż do tej pory ilości wody lub soków. Wprowadź do diety też więcej pokarmów zawierających błonnik: owoców (czarnych i czerwonych porzeczek, malin, truskawek, gruszek, jabłek, owoców suszonych), warzyw (marchwi dyni, buraków, papryki, brokułów), a także ciemnego pieczywa.

W 6. miesiącu ciąży możesz mieć też kłopoty ze zgagą. Aby jej zapobiegać, spożywaj mniejsze posiłki, ale częściej. Pamiętaj – nie stosuj żadnych leków bez zgody lekarza!

Nietrzymanie moczu w 6. miesiącu ciąży. Jak sobie z nim radzić?

To jednak nie wszystkie dolegliwości, na które uskarżają się kobiety w 6. miesiącu ciąży. Aż połowa ciężarnych doświadcza także nietrzymania moczu – najczęściej w czasie kichania, kaszlu czy podczas śmiania się. Ta przykra przypadłość (zwana inaczej wysiłkowym nietrzymaniem moczu) wynika z narastającego ucisku macicy na pęcherz moczowy.

Jeśli nietrzymanie moczu w 6. miesiącu ciąży stwarza duże problemy, noś podpaski i rób ćwiczenia na mięśnie Kegla. Możesz np. spróbować sobie wyobrazić, że siedzisz na rozsypanych wisienkach, które próbujesz właśnie tymi mięśniami zebrać i zagarnąć do wnętrza siebie.

6. miesiąc ciąży: pomyśl o szkole rodzenia

Jeśli do tej pory się nad tym nie zastanawialiście, warto rozważyć uczestnictwo w szkole rodzenia. Tam dowiecie się nie tylko wielu praktycznych rzeczy (np. jak wygląda poród, jak się do niego przygotować, jak pielęgnować noworodka), ale także poznacie inne pary będące na podobnym etapie życia.

Znajomości ze szkoły rodzenia często są podstawą przyszłej „grupy wsparcia”, która potem – kiedy dziecko się urodzi – może być bardzo pomocna.  W dzisiejszych czasach jesteśmy zalewani informacjami i dobrymi radami. Trudno wybrać tę, która będzie rzeczywiście pomocna. Z drugiej strony często jesteśmy samotni i oddaleni od własnych rodzin – dlatego posiadanie grupy znajomych w podobnej sytuacji może okazać się bezcenne.

POLECAMY RÓWNIEŻ: Półmetek ciąży: rozwój płodu i USG połówkowe. O czym warto wiedzieć?

Badania w 6. miesiącu ciąży: test obciążenia glukozą

Obowiązkowym badaniem w 6. miesiącu ciąży jest test obciążenia glukozą. Lekarz prowadzący ciążę zaleca go ok. 25. tygodnia ciąży, by wykluczyć tzw. cukrzycę ciężarnych.

Jeśli z badania wyniknie, że zmagasz się z tym problemem, zostaniesz skierowana  do diabetologa. Ustali on, czy w twoim przypadku wystarczy wdrożyć odpowiednią dietę, czy konieczne będzie przyjmowanie insuliny.

Przygotowanie do testu obciążenia glukozą

Test obciążenia glukozą nie wymaga specjalnych przygotowań. Nie musisz być na czczo; godzina ostatniego posiłku jest bez znaczenia. Na badanie możesz też zgłosić się o dowolnej porze.

W trakcie testu obciążenia glukozą personel medyczny pobierze próbkę krwi, a następnie poprosi cię o wypicie rozpuszczonej w wodzie glukozy (w odpowiednim stężeniu – 75 g). Po dwóch godzinach krew zostanie pobrana po raz kolejny. W międzyczasie możesz poczuć intensywne mdłości, dlatego wskazane jest, byś pozostała pod obserwacją medyków.

Ogólne badania w 6. miesiącu ciąży

W 6. miesiącu ciąży należy też wykonać:

  • badanie ogólne moczu – nie może być w nim białka, cukru, białych ani czerwonych krwinek,
  • morfologię krwi.

Ponadto lekarz prowadzący ciążę sprawdzi:
•    pH wydzieliny pochwowej (by ocenić stan bakteriobiologiczny pochwy i szyjki macicy),
•    wysokość dna macicy,
•    twoje ciśnienie krwi,
•    twoją wagę.

Moment, w którym poczujesz częste ruchy płodu, jest bardzo ważny – to właśnie wtedy należy zacząć kontrolować jego aktywność. Długie przerwy w aktywności płodu (ponad trzygodzinne) powinnaś zawsze zgłaszać lekarzowi.

CZYTAJ TEŻ: „Wygrana w konkursie otwiera drzwi do nowych działań”. O kulisach kampanii „Położna na medal”


Kampania „Położna na medal” organizowana jest przez Akademię Malucha Alantan pod patronatem Naczelnej Rady Pielęgniarek i Położnych, Polskiego Towarzystwa Położnych, Fundacji Rodzić po Ludzku oraz Stowarzyszenia Dobrze Urodzeni. Mecenasem kampanii jest marka Alantan. Szczegółowe informacje o akcji oraz towarzyszącym jej konkursie znajdziesz na stronie poloznanamedal2018.pl.

 

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.