Przejdź do treści

In vitro w Czechach. Coraz więcej Polek wyjeżdża za granicę, by zajść w ciążę

Kobieta z małym dzieckiem na rekach
fot. Pixabay

Coraz więcej Polek wyjeżdża do Czech, aby skorzystać z usług klinik przeprowadzających zabiegi in vitro. Dlaczego akurat tam?

Co miesiąc w jednej z czeskich klinik pojawia się kilkadziesiąt nowych par z Polski. Najwięcej osób przyjeżdża ze Śląska, ale pojawiają się też pacjenci z Gdańska, Podkarpacia, czy Łodzi.

Warto dodać, że w Czechach aż 60 proc. kobiet po 35 roku życia zachodzi w ciążę dzięki zapłodnieniu pozaustrojowemu.

Zobacz także: Sztuczna inteligencja oceni szanse na ciążę z in vitro. Opracowano spersonalizowany test

Dlaczego akurat in vitro w Czechach?

W niektórych środowiskach temat in vitro to nadal tabu. Część pacjentek boi się wytykania palcami i nawet najbliższym znajomym nie przyznaje się ze skorzystania z pomocy medycyny.

Tymczasem w Czechach atmosfera wokół in vitro jest zupełnie inna. Co jakiś czas odbywają się nawet zjazdy osób urodzonych dzięki tej metodzie i ich rodziców.

Zarówno polskie, jak i czeskie prawo zabrania kobietom samotnym korzystania z zabiegów in vitro. Czeskie kliniki nie konsultują jednak z polskimi urzędami stanu cywilnego kobiety, która do nich przyjeżdża. Nieformalnie więc in vitro w Czechach to szansa dla singielek z Polski.

U naszych sąsiadów nie ma też żadnych ograniczeń ilościowych – zapładniane są wszystkie uzyskane komórki jajowe, co daje szansę a większą liczbę embrionów. To klient decyduje, co się z nimi dalej dzieje.

Komunikacja w czeskich klinikach również nie stanowi problemu. W niektórych placówkach strony internetowe prowadzone są w języku polskim, a wśród personelu znajdują się również Polacy.

Większość Polek, które przyjeżdżają do Czech, ma za sobą nieudane leczenie w kraju. Zdarzają się też jednak pary, które na zabiegi od razu przyjeżdżają do sąsiedniego państwa. Ten trend nasilił się, kiedy do władzy doszła prawica.

Zobacz także: Nowy minister zdrowia nie planuje finansowania in vitro. „Jest wiele pilniejszych spraw”

Sytuacja w Polsce

W 2016 roku zlikwidowano dofinansowanie na zabiegi in vitro w Polsce. Od tego czas inicjatywę w tej sprawie przejęła część samorządów, jednak w większości miast i wsi Polski niepłodne pary muszą z własnej kieszeni pokryć zabiegi.

Obecny minister zdrowia Łukasz Szumowski podpisał tzw. „deklarację wiary”, która sprzeciwia się m.in. in vitro.

Choć i tak w znacznej mierze ograniczone, prawo dotyczące in vitro i tak krytykowane jest przez Kościół katolicki, który domaga się całkowitego zakazu in vitro.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: Gazeta Wyborcza

Autor

Anna Wencławska

Koordynatorka treści internetowych. Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego, pasjonatka obcych kultur i języków orientalnych.