fbpx
Przejdź do treści

Uzależnienie od piękna

O tym, że kobieta lubi pięknie wyglądać i dbać o siebie wie chyba każdy. Niejednokrotnie też jej kosmetyczka jest większa od tej jaką ma mężczyzna. Częściej liczy kalorie i ma kompleksy, systematycznie wynajdując niedoskonałości na swoim ciele.

Duża grupa kobiet, twierdzi, że nie lubi pokazywać się bez makijażu, co więcej nie wyobraża sobie wyjścia z domu bez niego. Są też takie kobiety, które potrafią budzić się wcześnie rano tylko po to, aby zrobić makijaż dla mężczyzny. Pojawia się pytanie czy chęć dbania o siebie nie przeradza się w coś niebezpiecznego i destruktywnego. Kobieta zaczyna  przywiązywać zbyt duża wagę do swojego wyglądu jednocześnie uzależniając  od tego swoje wyjście z domu. Oczywiście dbanie o swój wygląd i ciało jest oznaką szacunku dla samej siebie, ale pamiętajmy o tym, że nie można uzależniać swojego samopoczucia od kwestii wyglądu a już na pewno nie należy budować na nim naszej samooceny.

Cienka linia

Zatem gdzie leży granica pomiędzy zdrowym podejściem do dbania o swój wygląd, a uzależnieniem. Coraz częściej można usłyszeć  sformułowania „uzależnienie od piękna”. Spora grupa kobiet robi make-up po to, aby ukryć mankamenty na twarzy. Jednak są też takie które traktują makijaż jako maskę przed światem. Często wpadają w panikę kiedy ktoś wejdzie do łazienki zanim one zdążą się pomalować, okazując tym samym, że mają kompleksy z którymi sobie nie radzą. Wtedy rodzi się pytanie, czy jest to sygnał oznaczający jakiś kłopot? Tak, jest to kłopot w momencie kiedy nie akceptujemy swojego naturalnego wyglądu i zaczynamy traktować kwestie urody obsesyjnie.

Karolina Kryś

Dostęp dla wszystkich

Wolny dostęp

Ten materiał dostępny jest dla wszystkich czytelników Chcemy Być Rodzicami. Ale możesz otrzymać więcej posiadając Kontro Premium!

Autor

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.