fbpx
Przejdź do treści

Uświadomić rodzicielstwo

warsztaty adopcyjne
fot. 123rf.com

Szkolenie to – po wstępnej kwalifikacji – kolejny etap na drodze do upragnionego dziecka. Zakładamy, że wiemy już, czy nasi kandydaci spełniają wymogi formalne, jaka jest ich motywacja do przyjęcia dziecka i czy posiadają podstawowe predyspozycje do wychowywania dziecka, a więc teraz możemy zająć się przygotowaniem do roli rodzica adopcyjnego.

Niektórzy w tym momencie zaprotestują, mówiąc, że biologicznych rodziców nikt nie przygotowuje i jakoś sobie radzą. To prawda, ale rodzicielstwo adopcyjne różni się od biologicznego i to jest chyba sedno szkolenia – uświadomić to przyszłym rodzicom.

Być może niektórzy po szkoleniu nie przyjmą do siebie tej prawdy i wówczas ośrodek uzna, że nie są gotowi do adopcji. Trzeba w tym miejscu podkreślić, że nie chodzi o to, że się nie nadają, ale że mając niewłaściwe podejście do adopcji, a w konsekwencji do potrzeb osieroconego dziecka, mogą sobie po prostu nie poradzić. Być może będą i tacy, którzy sami uznają, że nie tak wyobrażali sobie tę drogę do rodzicielstwa i to nie dla nich. To bardzo dojrzała decyzja.

Większość kandydatów kończy jednak szkolenie z sukcesem, zaświadczeniem i kwalifikacją. A my mamy nadzieję, że również z większą wiedzą, świadomością, poczuciem pewności i bezpieczeństwa.

Różnie, byle razem

Są różne formy prowadzenia szkolenia dla kandydatów – czasami ośrodki adopcyjne organizują wykłady prowadzone przez różnych specjalistów, oczywiście o tematyce zgodnej z rozporządzeniem. Są szkolenia, gdzie uczestniczy 15–20 par, słyszałam również o spotkaniach indywidualnych. Są takie, które odbywają się raz na miesiąc przez dwie godziny, bywają całodniowe czy weekendowe, niektóre zajmują 40 godzin, inne – 70.

20-letnie doświadczenie naszego środka w prowadzeniu warsztatów dla przyszłych rodziców pokazuje, że najlepiej pracuje się w grupie 12-osobowej – w sam raz do wspólnej rozmowy, dzielenia się na podgrupy, jest wówczas dobra dynamika i czas dla wszystkich uczestników. Prowadzimy grupy zamknięte – czyli od początku do końca szkolenia uczestniczą w nim ci sami uczestnicy i ci sami trenerzy. Pozwala to na lepszą integrację i poczucie bezpieczeństwa. Spotykamy się regularnie raz w tygodniu na 4 godziny, a raz na cały dzień. Staramy się urozmaicać zajęcia, wprowadzając różne metody aktywizujące i wymyślając oraz tworząc liczne pomoce edukacyjne. Zadajemy też mnóstwo pracy domowej między spotkaniami. Jesteśmy otwarci na propozycje uczestników – zawsze pytamy, jakie są ich oczekiwania i potrzeby związane ze szkoleniem i w razie czego możemy zmodyfikować nasz plan. Organizujemy szkolenia dla rodzin oczekujących na drugą adopcję. Ostatnio organizujemy również warsztaty dla dziadków adopcyjnych, na których odpowiadamy m.in na pytania: Skąd się biorą wnuki adopcyjne? Czy mnie pokocha? Jak wspierać swoje dzieci w decyzji o adopcji? Jak pomóc wejść dziecku do nowej rodziny? 

Po co szkolenie?

  1. Jest to wymóg formalny. Kandydaci muszą odbyć szkolenie. Oczywiście nie jest to dobra motywacja i ktoś, kto przychodzi z nastawieniem, że musi „zaliczyć” szkolenie, często wychodzi z ośrodka zły i z poczuciem straconego czasu.
  2. Chcemy, żeby to był dla kandydatów czas pracy nad sobą i weryfikacji decyzji o adopcji. Staramy się dostarczać małżonkom narzędzia, które pomagają zastanowić się nad swoimi marzeniami o dziecku, swoimi oczekiwaniami, lękami i skonfrontować z prawdą o dzieciach zgłaszanych do adopcji. To czas zastanowienia się nad sobą – jak moje doświadczenia z dzieciństwa, moje straty i zranienia, ale także moje zasoby mogą wpływać na relację z dzieckiem? Kto, co i w jaki sposób będzie dla mnie wsparciem? Jakich doświadczam emocji, jak je przeżywam i jak okazuję?
  3. Szkolenie bywa także wyjątkowym czasem dla małżonków – pogłębienia i umocnienia relacji, wspólnych rozmów na zadane tematy, wspólnego oglądania poleconych przez nas filmów czy specjalnych randek, na które później, gdy pojawi się dziecko czy dzieci, nie będzie aż tyle czasu.
  4. To okazja do przekazania konkretnej wiedzy, która pomaga urealnić marzenia. Ani nadmierna lękliwość, ani hurraoptymizm nie są dobrymi doradcami w wychowaniu adoptowanego dziecka. Rozmawiamy o tym, skąd biorą się dzieci do adopcji – jaka jest ich sytuacja rodzinna, zdrowotna i prawna. Z jakimi problemami mogą spotkać się rodzice adopcyjni – zarówno w kwestii zdrowia dziecka, jak i wychowania? Jak przygotować siebie, swoje najbliższe otoczenie, bliskich na przyjęcie zranionego, opuszczonego, dotkniętego porzuceniem dziecka? Jak budować więź? Jak napisać wniosek do sądu o przysposobienie i jak się zachować na sprawie adopcyjnej?
  5. Czas szkolenia, chociaż jeszcze bez dziecka, to spory kawałek historii wchodzenia dziecka do nowej rodziny – niezbędnej do integracji tożsamości związanej z rodziną pochodzenia i tej nowotworzonej – adopcyjnej. Dlatego zachęcamy do pozostawienia swoich teczek, prac domowych, rysunków i innych „wytworów” z czasu szkolenia jako pamiątek dla dziecka. Można pisać pamiętnik albo bajki dla dziecka.
  6. Warsztaty to również trening konkretnych umiejętności – rozmów z drugim człowiekiem na różne trudne tematy, wyrażania swoich potrzeb, emocji i opinii, odczytywania i nazywania potrzeb i emocji u innych, rozmawiania o adopcji z dzieckiem i obcymi. Żartujemy, że teraz mogą bezpiecznie eksperymentować, trenować i popełniać błędy w bezpiecznym otoczeniu, bo później z dzieckiem czeka ich prawdziwe pole minowe!
  7. To czas poznawania różnych historii adopcyjnych – przez lekturę książek o tej tematyce, oglądanie filmów, a przede wszystkim przez spotkania z rodzinami adopcyjnymi, które przychodzą na spotkanie i dzielą się swoimi doświadczeniami. Nic tak nie uwiarygadnia i nie urealnia słów trenerów jak rodzina z biegającymi wokół dziećmi.

W naszym ośrodku kandydaci otrzymują pakiet obowiązkowych lektur, po każdym spotkaniu inną. Dodatkowo dostępna jest biblioteczka otwarta zarówno dla kandydatów w trakcie procedury, jak i już po adopcji – z książkami o adopcji, więzi, FAS, wychowaniu czy zabawach z dziećmi.

  1. Szkolenie może być również okazją do pogłębiania w kandydatach otwartości i gotowości do dzielenia się problemami i do szukania rozwiązań, aby kiedyś w przyszłości, jeśli zajdzie taka potrzeba, umieć poprosić o pomoc – czy to w ośrodku adopcyjnym, czy gdziekolwiek indziej.
  2. Uczestnicy warsztatów mogą spotkać się z osobami, które przeszły podobną drogę do rodzicielstwa. Często okazuje się, że dopiero w grupie można szczerze porozmawiać o swojej bezdzietności, o leczeniu, o dojrzewaniu do decyzji o adopcji. Wspólne doświadczenie bardzo jednoczy i tworzy wyjątkową grupę wsparcia. Ze spotkania na spotkanie rośnie wzajemna sympatia i zaufanie. Są grupy, w których uczestnicy bardzo się zaprzyjaźnili, a po zakończeniu warsztatów utrzymują bliskie relacje, pomagają sobie dobrą radą czy wymieniają się ciuszkami. Są grupy, które po 18 latach od adopcji nadal się przyjaźnią, wspierają i wyjeżdżają razem na wakacje.
  3. Szkolenie wreszcie to czas, kiedy pracownicy ośrodka adopcyjnego mogą odkrywać „w praniu” potencjał kandydatów jako przyszłych rodziców – zobaczyć, jak się angażują, czy są wrażliwi, otwarci, refleksyjni i empatyczni, ile są gotowi poświęcić dla dziecka i czy potrafią również zadbać o siebie.

Dla mnie warsztaty dla rodziców adopcyjnych to także mój czas rozwoju, nieustannego poszerzania wiedzy, a także radość spotkania z ludźmi.

Artykuł pochodzi z archiwalnego magazynu Chcemy Być Rodzicami (nr 22, styczeń 2017 r.)

Dostęp dla wszystkich

Wolny dostęp

Ten materiał dostępny jest dla wszystkich czytelników Chcemy Być Rodzicami. Ale możesz otrzymać więcej posiadając Kontro Premium!
Autor

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.