Przejdź do treści

Ustawa antyaborcyjna uderzy w in vitro

Coraz częściej pojawiają się głosy, że ustawa aborcyjna może godzić w in vitro. Istnieje zagrożenie, że nowelizacja ustawy może automatycznie wprowadzić zakaz IVF.

Rząd pracuje nad zaostrzeniem ustawy aborcyjnej, a w debacie publicznej aż kipi. Zdaniem niektórych specjalistów nowelizacja ustawy może mieć wpływ na losy in vitro.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

– Zaostrzenie ustawy aborcyjnej uderzy również w pary, które będą starały się o dziecko metodą in vitro. W projekcie społecznym znalazł się zapis, według którego dziecko poczęte definiujemy od momentu połączenia dwóch gamet: żeńskiej i męskiej. Zatem wszystkie zarodki, które powstają pozaustrojowo stają się dziećmi poczętymi, którym należna jest całkowita ochrona prawna i dołożenie wszelkich starań, żeby zapewnić im bezpieczeństwo i życie – tłumaczy Anna Krawczak, była prezes Stowarzyszenia Nasz Bocian.
– Jest jasne, że w przypadku zarodków, które pojawiają się na szkle (zresztą tak samo, jak w przypadku zarodków rozwijających się wewnątrzustrojowo) nie możemy niczego zagwarantować. Nie wiemy, jaki potencjał te zarodki mają, czy się rozwiną czy obumrą. Co ma zrobić lekarz, jeżeli widzi, że na sześć zapłodnionych komórek rozwijają się tylko dwie, a pozostałe cztery obumarły? Jest „winien” doprowadzenia do ich śmierci? Kto będzie chciał wykonywać in vitro w Polsce, jeżeli będzie ono zagrożone penalizacją? – retorycznie pyta Krawczak.
Kolejny raz kością niezgody staje się definicja momentu, w którym rozpoczyna się życie poczęte – Do tej pory dziecko to było dziecko, które się już urodziło. Płód to był płód, który rozwijał sięwewnątrz macicznie. Teraz zarodek staje się dzieckiem nienarodzonym – mówi Anna Krawczak. – Nie będzie można wykonywać in vitro, dlatego że będzie to narażanie na ryzyko śmierci lub uszkodzenie – dodaje.

E-wersja magazynu Chcemy Być Rodzicami do kupienia tutaj!

Magda Dubrawska

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.

Endometrioza a jakość komórek jajowych. Co warto wiedzieć przed in vitro?

Komórka jajowa podczas zapłodnienia ICSI /Ilustracja do tekstów: In vitro dla Kielc / Endometrioza a jakość komórek jajowych
fot. Fotolia

Ponad 1/3 pacjentek klinik leczenia niepłodności cierpi na endometriozę. Być może część z nich usłyszy, że przez to ich szanse na powodzenie zabiegu in vitro spadają. Wyniki badań w tym zakresie są jednak sprzeczne. Według niektórych endometrioza nie ma wpływu na wynik procedury. Część prac wymienia jednak: słabszą odpowiedź na stymulację jajników, niższy odsetek zapłodnień, mniejszą receptywność endometrium i niższy wskaźnik implantacji. Gdzie leży prawda?

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Endometrioza to złożona choroba o niejasnych przyczynach, polegająca na występowaniu błony śluzowej macicy, czyli tkanki o prawidłowej budowie histologicznej, w nieprawidłowym miejscu (poza jamą macicy) – między innymi w otrzewnej, jajniku, jajowodzie, przewodzie pokarmowym, pęcherzu moczowym, pochwie.

Endometrioza a niepłodność: statystyki

U 30-50% kobiet z endometriozą mogą wystąpić problemy z zajściem w ciążę, lecz dokładna przyczyna takiego stanu rzeczy nie jest znana. Zajście w ciążę wymaga od pacjentki determinacji i pełnej współpracy z lekarzem oraz stosowania się do jego zaleceń, a od samego lekarza – rozwagi i doświadczenia.

U pacjentek z endometriozą już na poziomie hormonalnym zauważalne są różnice: niższe stężenie LH, FSH, estradiolu oraz AMH. Pęcherzyki zawierające komórki jajowe rozwijają się więc w zmienionym środowisku, co powoduje zmniejszenie ich liczby i powstawanie pęcherzyków atretycznych.

Endometrioza a leczenie niepłodności: zalecenia

Pierwszym krokiem przy podejrzeniu endometriozy powinna być diagnostyka, a następnie leczenie operacyjne i usunięcie tak wielu ognisk choroby, jak to możliwe.

Ewentualne zmiany w jajnikach powinny być usunięte razem z torebką torbieli. Pacjentka musi być świadoma ryzyka spadku rezerwy jajnikowej w razie usuwania zmian w jajnikach. W trakcie zabiegu zazwyczaj sprawdzana jest także drożność jajowodów (często upośledzona przez zrosty otrzewnowe towarzyszące endometriozie). Przed zabiegiem i po jego zakończeniu nie powinno się stosować środków hormonalnych.

W razie niepowodzeń z zajściem w ciążę w sposób spontaniczny pacjentka powinna zgłosić się do specjalistycznego ośrodka zajmującego się leczeniem niepłodności. Zwykle zaczynamy od diagnostyki partnera( z oceną parametrów nasienia) oraz monitoringu cyklu u pacjentki (wraz ze standardową oceną hormonalną i mikrobiologiczną organizmu kobiety).

CZYTAJ TEŻ: Poznaj perspektywę lekarza zajmującego się leczeniem niepłodności. Dr n.med. Jarosław Janeczko: „Podchodzę do swojej pracy z pasją”

Endometrioza a jakość komórek jajowych. O tym warto wiedzieć przed in vitro

Na początku można stosować stymulację owulacji, jeśli jednak problemem w zajściu w ciążę jest też dodatkowo np. poważny czynnik męski, warto rozważyć zabieg in vitro. Trzeba działać szybko, ponieważ endometrioza często jest chorobą postępującą – decyzji o zajściu w ciążę absolutnie nie powinno się odkładać w czasie!

Przed procedurą zapłodnienia in vitro embriolog ocenia komórki jajowe – ich morfologię oraz obecność i strukturę wrzeciona podziałowego. Z praktyki laboratoryjnej wynika, że różnice w jakości oocytów pacjentek z endometriozą, szczególnie u tych z III i IV stopniem zaawansowania choroby, i oocytów pozostałych pacjentek są zauważalne.

W naszym laboratorium spotykamy głównie komórki z ciemną i granularną cytoplazmą w centralnej części (jak na poniższym zdjęciu).

Ciemna cytoplazma w centralnej części oocytu często spotykana u pacjentek z endometriozą

Na zdjęciu: Ciemna cytoplazma w centralnej części oocytu często spotykana u pacjentek z endometriozą

Potwierdzają to zjawisko kolejne badania i publikacje, w tym najnowsza z 2018 roku. Wykazano w nich, że endometrioza wpływa na jakość oocytów – nieprawidłowości morfologiczne to głównie ciemna cytoplazma, ciemna, gruba lub wyjątkowo cieńsza osłonka oocytów oraz płaskie i pofragmentowane ciałko kierunkowe. Wcześniej zauważano także obecność tzw. refractile bodies, nieprawidłową liczbę i jakość mitochondriów w oocytach oraz zaburzenia w budowie wrzeciona podziałowego oocytów.

Ciemna cytoplazma w centralnej części oocytu często spotykana u pacjentek z endometriozą

Na zdjęciu: Fragmentacja ciała kierunkowego w oocycie

Czy takie zmiany w komórkach wpływają na potencjał rozwojowy i implantacyjny powstających z nich zarodków? Na razie nie ma jednoznacznego dowodu na to, że ciemna cytoplazma z ziarnistościami niesie negatywne skutki dla rozwoju zarodków. Wydaje się, że grubość osłonki mogłaby w dużym stopniu wpływać na sam proces zapłodnienia, jednak raczej przy zapłodnieniu naturalnym (jeśli wykonujemy ICSI, plemnik wprowadzany jest do wnętrza oocytu, a więc grubość osłonki nie ma znaczenia).

Obecność tzw. refractile bodies, czyli struktur zawierających lipofuscynę, oraz fragmentacja ciałka kierunkowego mogą wpływać na niższy odsetek zapłodnień oraz dalszy nieprawidłowy rozwój zarodków.

Jakość i liczba mitochondriów w oocytach ma także ogromne znaczenie. Dostarczają one energii do dojrzewania i zapłodnienia komórki jajowej oraz dalszego rozwoju zarodka.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Dr Jakub Danilewicz: „Mało lekarzy chce zajmować się takimi tematami. Dla mnie to misja”. Blaski i cienie bycia lekarzem

Zdaniem większości naukowców, oocyty u pacjentek z endometriozą wykazują niższy odsetek zapłodnień. Także mniej oocytów dojrzałych (MII) zostaje pobranych w czasie punkcji. Niektóre publikacje wskazują na problemy z implantacją zarodka oraz mniejszą liczbę urodzeń. Według innych, nie ma istotnych różnic w liczbie ciąż klinicznych, poronień, żywych urodzeń czy wad rozwojowych. Występują one w podobnych proporcjach u kobiet z endometriozą i w grupie kontrolnej.

Na zdjęciu: Obecność tzw. refractile body w komórce jajowej

Na zdjęciu: Obecność tzw. refractile body w komórce jajowej

Podsumowując, głównie III i IV stadium endometriozy wiąże się z występowaniem oocytów gorszej jakości. Ponieważ endometrioza u pacjentek współistnieje z innymi czynnikami powodującymi niepłodność (na przykład z PCOS, czynnikiem jajowodowym, jajnikowym, zaburzeniami hormonalnymi itp.), trudno ocenić indywidualny wpływ samej endometriozy na powodzenie zabiegu in vitro i konieczne są bardziej szczegółowe badania.


Tekst ukazał się we wrześniowym numerze magazynu „Chcemy Być Rodzicami”. E-wersję tego wydania kupisz TUTAJ.

Ekspert

lek. med. Dawid Maduzia,mgr Aneta Macur

lek. med. Dawid Maduzia – ginekolog,
mgr Aneta Macur – diagnosta laboratoryjny, embriolog kliniczny, Centrum Leczenia Niepłodności PARENS w Krakowie

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.

Przygotowanie do in vitro – jak wygląda? [FILM]

Przygotowanie do in vitro to długi proces, który składa się z kilku etapów. Jak wygląda?

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Całe przygotowanie można ogólnie podzielić na cztery kategorie. Wymieniamy tu:

  • Stymulację hormonalną
  • Punkcję jajników
  • Pobranie nasienia
  • Zapłodnienie in vitro – klasyczne lub ICSI

Więcej szczegółów znajdziesz w filmiku powyżej!

Tu kupisz e-wersję magazynu Chcemy Być Rodzicami

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

Czym jest raport laboratorium IVF?

laboratorium in vitro
fot. Fotolia

Przygotowując się do zapłodnienia in vitro, obserwujemy wraz z lekarzem wzrost pęcherzyków w jajnikach. W dniu punkcji oczekujemy na informację, ile komórek udało się pobrać i czy są prawidłowe.

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Kolejne doby to pytania o skuteczność przeprowadzonego zapłodnienia i rozwój zarodków. Zarodki rozwijające się prawidłowo mogą być podane (embriotransfer) lub zamrożone. Każdy etap procedury jest dokumentowany w raporcie laboratorium IVF.

Zobacz także: Efektywność zapłodnienia pozaustrojowego – od czego zależy?

Jakie informacje znajdują się w raporcie?

  • Liczba komórek jajowych – komórki izolowane z płynu pęcherzykowego otoczone są przez komórki odżywcze. Na tym etapie jeszcze niewiele można powiedzieć o jakości komórek i ich potencjale rozwojowym.
  • Liczba dojrzałych (MII) komórek jajowych – aby komórka mogła być prawidłowo zapłodniona, musi znajdować się w odpowiedniej fazie rozwoju – dojrzewania mejotycznego. Około 2–4 godzin po pobraniu komórki są oczyszczane i oceniane. Do zapłodnienia kwalifikują się komórki znajdujące się w metafazie drugiego podziału mejotycznego (MII).
  • Parametry nasienia – przed wykonaniem zapłodnienia pozaustrojowego oceniane są podstawowe parametry nasienia: koncentracja, ruchliwość i morfologia plemników po preparatyce lub/i nasienia natywnego (przed preparatyką).
  • Liczba prawidłowo zapłodnionych komórek (zygot) – w pierwszej dobie po zapłodnieniu oceniana jest efektywność zapłodnienia. Prawidłowo zapłodniona komórka jajowa – zygota – ma widoczne dwa przedjądrza. Są to pakiety genetyczne komórki jajowej i plemnika – jeszcze oddzielne, ale już zsynchronizowane i gotowe do utworzenia zarodka. Komórki niezapłodnione i nieprawidłowo zapłodnione muszą być na tym etapie zidentyfikowane.
  • Opis podziałów zarodkowych – przez kolejne dni rozwoju zarodek dzieli się intensywnie, zwiększając budującą go liczbę komórek (tzw. blastomerów). W 2. dobie zarodek powinien mieć 2–4 komórki, w 3. dobie 6–8 komórek. W opisach liczba komórek podawana jest zawsze na pierwszym miejscu i powinna być adekwatna do oczekiwanej w danej dobie. W protokołach znajduje się również dodatkowa ocena morfologiczna uwzględniająca m.in. stopień fragmentacji i wielkość blastomerów. OCENA BLASTOCELIZACJI – od około 4. doby liczba komórek w zarodku przestaje być policzalna. W czwartej dobie oczekujemy zwartej grupy komórek, nazywanej morulą. W 5./6. dobie, w zarodku na etapie blastocysty, można już rozróżnić grupy komórek.

Zobacz także: Jak łączy się plemnik z komórką jajową w zapłodnieniu metodą ICSI? Wyjaśnia ekspertka

O czym pamiętać, czytając raport?

  • nie wszystkie pobrane komórki są dojrzałe, nie wszystkie dojrzałe komórki zapłodnią się prawidłowo i nie wszystkie będą się prawidłowo rozwijać – wg opublikowanych danych można oczekiwać >75% komórek dojrzałych (z pobranych), >65% komórek zapłodnionych prawidłowo (z zapładnianych) i >40% zarodków rozwijających się do blastocysty (z zapłodnionych prawidłowo komórek);
  • zarodki, które nie mają szansy na dalszy rozwój, nie są podawane ani mrożone. Są to zarodki, które nie wykazują cech rozwoju w przeciągu kolejnych 24 godzin obserwacji, oraz takie, w których komórki uległy procesowi degeneracji;
  • najistotniejsza jest informacja dotycząca liczby i stadium zarodków podawanych (transferowanych) i przekazanych do banku komórek rozrodczych i zarodków (czyli zamrożonych i przechowywanych). Umożliwia ona zaplanowanie dalszego postępowania w przypadku nieudanego transferu i/lub kolejnej ciąży z wykorzystaniem zarodków zamrożonych;
  • dokładna ocena zarodków ma przede wszystkim wykluczyć nieprawidłowo zapłodnione komórki, pomóc embriologowi wytypować zarodek do transferu, stanowić informację dla lekarza prowadzącego.

Autorka: Dr Marta Sikora-Polaczek – senior clinical embryologist ESHRE, embriolog kliniczny PTMRiE. Od 2005 roku embriolog w Centrum Medycznym Macierzyństwo w Krakowie, od 2014 kierownik laboratorium IVF. 

Tu kupisz e-wersję magazynu Chcemy Być Rodzicami

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.

Transfer mrożonych zarodków zwiększa szanse na ciążę

transfer mrożonych zarodków
fot. Pixabay

Transfer mrożonych zarodków może znacząco podnieść szanse na zajście w ciążę – twierdzą naukowcy. Dlaczego? 

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Odkrycia dokonali lekarze z kliniki leczenia niepłodności w Cambridge University Hospitals Trust.

W trakcie procedury in vitro transfer zazwyczaj przeprowadzany jest z użyciem świeżego zarodka. Najczęściej ma to miejsce w ciągu tygodnia od pobrania jajeczek. Tymczasem mrożenie zarodków pozwala na transfer wyselekcjonowanego embrionu w najdogodniejszym dla pacjentki czasie.

Zobacz także: Mrożenie zarodka – jak wygląda ten proces? Wyjaśnia nam ekspertka ds. embriologii

Transfer mrożonych zarodków nowym standardem leczenia niepłodności?

Lekarze z Cambridge zauważyli, że efektywność zabiegu zapłodnienia pozaustrojowego była większa w przypadku zastosowania zamrożonych zarodków. Postanowili dokładniej przeanalizować sprawę.

Do swojego badania zaangażowali 147 kobiet w wieku od 24 do 45 lat, które podchodziły do zapłodnienia pozaustrojowego. Okazało się, że transfer zamrożonego uprzednio zarodka zakończył się w 62 proc. przypadków ciążą.

Dla porównania, po transferze świeżego zarodka w tej klinice ciąża pojawiała się statystycznie tylko u 41 proc. kobiet.

Embriolog nadzorujący badania Stephen Harbottle powiedział, że jest to „najbardziej ekscytujące” odkrycie, jakiego doświadczył w ostatnich 25 latach.

– Największym problemem związanym z leczeniem niepłodności jest to, że kuracja częściej kończy się niepowodzeniem, a nie sukcesem. – oświadczył Harbottle. – Możemy już oficjalnie mówić, że w większości grup wiekowych istnieje ponad 50 proc. szansa na sukces [przy transferze mrożonego zarodka – red.] – dodał.

Zobacz także: Nieudane in vitro – dlaczego?

Regeneracja organizmu kluczem do sukcesu

Zazwyczaj pacjentkom, które decydują się na zapłodnienie pozaustrojowe, podaje się hormony, które stymulują jajeczka do wzrostu. Po pewnym czasie komórki jajowe są pobierane i umieszczane w specjalnej pożywce z plemnikami. Jeden lub dwa zarodki umieszczane są w macicy pacjentki, reszta embrionów zostaje zamrożona.

Eksperci uważają, że powodzenie zabiegu w dużej uzależnione jest d przerwy, która pozwala organizmowi powrócić do normy po leczeniu hormonalnym. Taka kuracja może bowiem stwarzać wrogie dla zarodka środowisko.

Teorię brytyjskich lekarzy potwierdza przypadek Karrie Suarez. Kobieta choruje na endometriozę, przez co naturalne zajście w ciążę okazało się w jej przypadku niemożliwe. Trzy próby in vitro z użyciem świeżego zarodka również nie dały oczekiwanego rezultatu.

Przy czwartym podejściu para zdecydowała się na transfer mrożonego zarodka. Zabieg odbył się po dwumiesięcznej przerwie od terapii hormonalnej. Karrie zaszła w ciążę i urodziła zdrowego chłopca o imieniu Emilio.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.