Przejdź do treści

To urządzenie blokuje bóle menstruacyjne! Bez tabletek i skutków ubocznych

urządzenie na bóle menstruacyjne
fot. www.indiegogo.com

Czy miesiączka bez bólu jest możliwa? Tak i to bez zażywania środków przeciwbólowych! Przeczytajcie o urządzeniu Livia, czyli „wyłączniku bóli menstruacyjnych”.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Ponad 50 proc. kobiet cierpi na bóle menstruacyjne, przez które zażywa duże ilości środków przeciwbólowych. Dzięki temu gadżetowi faszerowanie się medykamentami stanie się przeszłością.

Firma Indiegogo stworzyła oryginalne urządzenie, które bez pomocy leków i bez żadnych skutków ubocznych pomoże zredukować miesięczny ból.

Zobacz także: Bolesne miesiączki zmorą wielu kobiet. To ból porównywalny do zawału serca!

Urządzenie na bóle menstruacyjne

– Livia łagodzi ból bez konieczności zażywania pigułek. Chodzi o to, by zamknąć tzw. „bramy bólu”. Urządzenie stymuluje nerwy, blokując ból – wyjaśnia prof. Bari Kaplan z Women’s Hospital Beilinson.

– Skuteczność Livii potwierdzono w kilku badaniach klinicznych i zdecydowanie polecam stosowanie urządzenia w celu złagodzenia bólów miesięcznych w dowolnym momencie – dodaje ekspert.

Zobacz także: Piekarnia, która robi słodycze na miesiączkowe bóle. Łakocie dostarczą do twoich drzwi

Jak to działa?

Livia to niewielkich rozmiarów urządzenie stymulujące mięśnie. Wyglądem przypomina nieco odtwarzacz MP3. Ma specjalny uchwyt, który można przymocować do spodni. Pozostaje niemal niewidoczne pod ubraniem.

Aby skorzystać z gadżetu należy przykleić na brzuchu dwa plasterki, połączone z urządzeniem kabelkiem. Obsługa Livii jest dziecinnie prosta. Aby ją uruchomić należy wcisnąć środkowy guzik, a następnie za pomocą bocznych przycisków kontrolować pulsowanie urządzenia, w zależności od skali bólu.

Livia przekazuje ciału impuls, który sprawia, że nerwy są „zajęte”. Oznacza to, że brama nerwu jest zamknięta i sygnał bólu nie może się do niego przedostać. W ten sposób nasz mózg jest oszukiwany i nie odczuwamy bólu.

Producent zapewnia, że stosowanie Livii jest bezpieczne i nie pozostawia żadnych skutków ubocznych.

Podoba wam się pomysł firmy Indiegogo?

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: mylivia.com, tabliczni.pl

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

Rak piersi w ciąży. Najnowsze rekomendacje ekspertów

rak piersi w ciąży
fot. Fotolia

„Jesteś w ciąży lub karmisz piersią? Nie zachorujesz na raka”. To często powtarzany mit, który nieraz pada z ust samych lekarzy. Tymczasem rak piersi dotyka jedną na 3000 do 10 000 ciężarnych. Jak się przed nim ustrzec? 

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Rak piersi jest najczęstszym nowotworem występującym u kobiet. Większość zachorowań dotyczy kobiet w wieku pomenopauzalnym, ale chorują również kobiety w wieku rozrodczym. W 2013 roku w Polsce grupa kobiet poniżej 4.5 roku życia stanowiła 10,3 proc. zachorowań na raka piersi.

Zobacz także: Rak a ciąża. Boskie Matki nie muszą już dokonywać trudnych wyborów: ja, czy dziecko!

Rak piersi w ciąży częstszy niż myślisz

6 października obchodziliśmy „Dzień Boskich Matek”, czyli kobiet, u których w ciąży i do roku po porodzie została zdiagnozowana choroba nowotworowa. „Boskie Matki” to misyjny projekt Fundacji Rak’n’Roll, który oferuje pomoc kobietom w ciąży chorym na raka.

Rak piersi jest najtrudniejszym w rozpoznaniu nowotworem w czasie ciąży. Wynika to prawdopodobnie z faktu, że rosnący guz traktowany jest jako fizjologiczna odpowiedź tkanki gruczołowej na zmiany hormonalne związane z ciążą. Niestety, równolegle jest także najczęściej występującym.

Jak zatem rozróżnić czy jest to prawidłowo rozwijająca się ciąża czy rak piersi? Fundacja zwróciła się o pomoc do ekspertów z Polskiego Towarzystwo Chirurgii Onkologicznej, Polskiego Towarzystwa Onkologicznego oraz Polskiego Towarzystwa Ginekologów i Położników.

Wyniki ich pracy zostały przedstawione podczas konferencji prasowej zorganizowanej 5 października w warszawskiej restauracji Qchnia Artystyczna. W wydarzeniu brali udział lekarze i pacjentki.

Zobacz także: Lekarze w 11 dni pokonali raka piersi. Czy to przełom w leczeniu?

„Słyszałam, że karmienie piersią chroni przed rakiem”

– Wciąż wzrasta liczba kobiet, które w ciąży chorują na raka – powiedziała na wstępie Marta Ozimek-Kędzior, członek zarządu Fundacji Rak’n’Roll.

– W ostatnim czasie mieliśmy kilka przypadków podopiecznych, którym nie zaproponowano pełnej możliwości pogodzenia leczenia onkologicznego z jednoczesnym zachowaniem ciąży. Wciąż mało osób wie,że można leczyć się onkologicznie i urodzić zdrowe dziecko – zauważyła.

Jak podkreśliła Marta Ozimek-Kędzior, rak piersi to najczęściej występujący rak wśród kobiet, stanowi 60 proc. wszystkich nowotworów. – Zaczęliśmy się zastanawiać, czy jest coś, co moglibyśmy zrobić w tym kierunku i przeanalizowaliśmy sytuację kobiet w ciąży, które zachorowały na raka piersi. Oceniliśmy, że to jest nowy i rosnący problem. Wyodrębniliśmy dwa rodzaje trudności w tym nowotworze.

Pierwszym problemem jest opóźniona diagnostyka. Bardzo często „Boskie Mamy” mówiły nam, że wyczuły u siebie guzek, zobaczyły, że jedna pierś jest większa od drugiej, ale czuły się spokojne, bo będąc w ciąży nic złego nie może się przecież wydarzyć. Były też uspokajane przez swoich lekarzy, że po porodzie wszystko się zmieni i jest to typowy objaw ciąży.

Drugi powód opóźnienia diagnostyki to powszechnie panujące mity. Przekonanie, że „USG piersi w ciąży nie ma sensu” jest bardzo silne i pojawia się w większości historii naszych podopiecznych. Jedynie duże doświadczenie lekarza lub determinacja pacjentki powodowała, że finalnie to badanie było robione. Podobny mit dotyczy karmienia piersią. „Słyszałam, że karmienie piersią chroni przed rakiem” – powtarza wiele mam – wymieniała ekspertka.

Zobacz także: W ciąży dowiedziała się, że ma guza mózgu. Początkowo nie zgodziła się na operację

Rak piersi w ciąży – najnowsze zalecenia ekspertów

W kolejnej części konferencji przedstawiono najnowsze zalecenia ekspertów dotyczące diagnostyki raka piersi w ciąży.

– Rak piersi w ciąży to rak zdiagnozowany od pierwszego dnia ciąży do roku po porodzie – wyjaśniła onkolog, dr Agnieszka Jagiełło-Gruszfeld z Kliniki Nowotworów Piersi i Chirurgii Rekonstrukcyjnej Centrum Onkologii w Warszawie. – Generalnie uważa się, że jedna na tysiąc ciężarnych zachoruje na chorobę nowotworową w ciąży, jedna na trzy tysiące lub dziesięć tysięcy ciężarnych będzie miała raka piersi. Głównie rak piersi jest rozpoznawany po porodzie, a być może mógłby zostać rozpoznany wcześniej. Do tej pory tylko 5 proc. raków piersi rozpoznawanych jest w ciąży – podkreśliła lekarka.

– Chcemy zaapelować, głównie do ginekologów, aby nie unikać wykonywania USG piersi u ciężarnych. Bezwzględnym wskazaniem do wykonania USG u każdej ciężarnej jest guz piersi. Wprowadziliśmy też zalecenie, aby wykonywać USG u wszystkich ciężarnych powyżej 35. roku życia, w pierwszym lub drugim trymestrze ciąży.  Uważamy, że pozwoli to uniknąć późnego rozpoznania raka piersi. Należy również rozważyć wykonanie USG piersi u kobiet ciężarnych poniżej 35. roku życia, nawet, jeżeli nie ma klinicznych objawów choroby piersi i genetycznych obciążeń – wyjaśniła dr Agnieszka Jagiełło-Gruszfeld.

Zobacz także: Ciąża po raku piersi. Jak metody leczenia wpływają na płodność?

Diagnostyka raka piersi

Dlaczego u kobiet ciężarnych rak ciąży diagnozowany jest później niż u innych kobiet?

– W czasie ciąży nikt o raku piersi nie myśli. Z międzynarodowych danych epidemiologicznych wynika, że diagnostyka ciężarnych jest opóźniona od dwóch do siedmiu miesięcy od pojawienia się pierwszych symptomów. Jeżeli rozpoznanie jest opóźnione o pół roku, to przynajmniej o 5 proc. wzrasta ryzyko pojawienia się przerzutów – tłumaczyła ekspertka.

Diagnostyka u kobiet ciężarnych polega na badaniu histopatologicznym, USG piersi i mammografii (nie jest to pierwszorzędowa metoda diagnostyki – badanie wykonuje się po rozpoznaniu guza i biopsji).

Nie zaleca się natomiast biopsji cienkoigłowej.  – W ciąży jest absolutnie niediagnostyczne – wyjaśniła onkolog. – Jedyną metodą, która może wyjaśnić, czy jest to rak, będzie biopsja gruboigłowa. To badanie jest całkowicie bezpieczne, trwa pięć minut i pozwala na prawidłową interpretację tego, co dzieje się w piersi – mówiła dr Jagiełło-Gruszfeld.

Zobacz także: Chcesz zmniejszyć ryzyko raka piersi? Zadbaj o prawidłowy biustonosz i regularne samobadanie

Profilaktyka, która ratuje życie

Z kolei ginekolog prof. Wojciech Rokita podkreślał wagę profilaktyki i wczesnego wykrywania raka.

– Takie postępowanie jest korzystniejsze dla pacjentki, jak i bardziej opłacalne dla budżetu służby zdrowia – przekonywał.

Ekspert uważa również, że USG piersi powinno być refundowane dla każdej ciężarnej.

Warto pamiętać, że ciąża nie jest przeciwwskazaniem do leczenia raka piersi. Wszystkie metody leczenia, z wyjątkiem hormonoterapii i ewentualnie radioterapii uzupełniającej, możemy stosować u ciężarnych. Pacjentka może zostać poddana chemioterapii od drugiego trymestru ciąży.

rak piersi w ciąży

fot. materiały prasowe

Tu kupisz e-wersję magazynu Chcemy Być Rodzicami

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

Niedomoga lutealna: przyczyny, objawy i sposoby leczenia

niedomoga lutealna
fot. Pixabay

Niedomoga lutealna prowadzi do problemów z zajściem w ciążę i nawracających poronień. Jakie są jej przyczyny i w jaki sposób można leczyć to zaburzenie?

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Niedomoga lutealna, czyli inaczej niewydolność ciałka żółtego, to stan, w którym ciałko żółte nie wydziela wystarczających ilości progesteronu lub produkuje go przez zbyt krótki czas. W efekcie może dojść do trudności z zajściem w ciążę i wczesnych poronień.

Niedobory progesteronu wiąże się z nieodpowiednią przemianą błony śluzowej macicy w celu przyjęcia zarodka. Przez to zarodek nie ma sprzyjających warunków do rozwoju. Zbyt wysoki poziom prolaktyny oraz podwyższone stężenie TSH również niekorzystnie wpływa na czynność ciałka żółtego.

Zobacz także: Za krótka faza lutealna. Jakie są objawy?

Niedomoga lutealna – objawy

Nieudane próby zajścia w ciążę i powtarzające się poronienia mogą świadczyć o niewydolności ciałka żółtego.

Innymi symptomami świadczącymi o niedomodze lutealnej mogą być plamienia z dróg rodnych przed spodziewaną miesiączką, zespół napięcia przedmiesiączkowego (PMS), mastopatia (patologia w obrębie gruczołów sutkowych) oraz wydłużenie lub skrócenie cyklu miesiączkowego.

Zobacz także: Cykl miesiączkowy – zobacz, jak przebiega krok po kroku

Niedomoga lutealna – diagnostyka

Dysfunkcję ciałka żółtego można rozpoznać na podstawie badań stężenia progesteronu, prolaktyny i TSH we krwi.

Ważnym badaniem w diagnostyce niedomogi lutealnej jest biopsja endometrium. Wykonuje się ją w czasie histeroskopii pod koniec fazy lutealnej, pomiędzy 24. a 26. dniem cyklu.

Rozpoznanie niewydolności ciałka żółtego polega też na obserwacji temperatury ciała po 6-godzinnym odpoczynku. Wydzielany przez ciałko żółte progesteron podwyższa bowiem temperaturę ciała. Pomiar należy wykonać po owulacji, a obserwacja powinna trać kolejne 2-3 dni. Wynik tego badania pokazuje, jakie zmiany zachodzą w błonie śluzowej macicy pod wpływem progesteronu.

Zobacz także: Progesteron: hormon życia i towarzysz ciąży

Niedomoga lutealna – leczenie

Leczenie niewydolności ciałka żółtego uzależnione jest od przyczyny. Jeżeli problemem są zaburzenia hormonalne osi podwzgórze-przysadka-jelita, leczenie będzie polegało na stymulowaniu dojrzewania pęcherzyka jajnikowego. Dzięki temu po uwolnieniu się komórki jajowej przekształci się w wydalone ciałko żółte. Do tego celu stosuje się cytrynian klomifenu lub gonadotropinę menopauzalną.

Do pobudzenia wydzielania progesteronu stosuje się również hormon hCG.

Gdy zidentyfikowanie przyczyn niedomogi lutealnej jest niemożliwe, pacjentce zleca się suplementację progesteronu. Stosuje się go w przypadku kobiet, które planują zajść w ciążę. Preparat podawany jest w drugiej połowie cyklu miesiączkowego.

Pamiętaj!
Ciałko żółte to efekt przekształceń pęcherzyka jajnikowego. Proces przemiany pęcherzyka jajnikowego w ciałko żółte nazywany jest luteinizacją. Ciałko żółte produkuje progesteron, który przygotowuje błonę śluzową macicy do przyjęcia zarodka. Po zapłodnieniu ciałko żółte zaczyna się rozrastać i tworzy ciałko żółte ciążowe.

Tu kupisz e-wersję magazynu Chcemy Być Rodzicami

Źródło: www.mamazone.pl, www.wylecz.to

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

Silny PMS może wskazywać na choroby weneryczne

silny PMS

Kobiety, które skarżą się na silny zespół napięcia przedmiesiączkowego (PMS), mogą cierpieć na niezdiagnozowane choroby przenoszone drogą płciową – twierdzą naukowcy.

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Chlamydie i inne bakterie podwajają ryzyko wystąpienia huśtawki nastrojów, bólów głowy i wystąpienia skurczy przed miesiączką.

Naukowcy z Oxford University nie wiedzą jeszcze, dlaczego choroby weneryczne zaostrzają symptomy PMS. Sądzą jednak, że choroby te upośledzają układ odpornościowy kobiety. Tym sposobem dochodzi do stanu zapalnego, który może pogorszyć objawy PMS.

Według danych, około 80 proc. płodnych kobiet w Wielkiej Brytanii i w Stanach Zjednoczonych raz w miesiącu doświadcza co najmniej jednego symptomu PMS. Około 8 proc. cierpi na ciężkie dolegliwości związane z zespołem napięcia przedmiesiączkowego, np. zaburzenia dysforyczne  (stan napięcia psychicznego), które mogą wymagać leczenia lekami przeciwdepresyjnymi lub przeciwbólowymi lekami na receptę.

Zobacz także: Dlaczego chlamydia ogranicza płodność – radzi ekspert!

Silny PMS pod lupą

Naukowcy przyjrzeli się 865 pacjentkom, które zostały poproszone za pomocą aplikacji „Clue” o podanie informacji na temat stosowanej antykoncepcji i zdiagnozowanych chorób przenoszonych drogą płciową (datę diagnozy i zaproponowane leczenie). „Clue” to aplikacja, która pozwala 10 milionom użytkowniczek na całym świecie monitorować cykl miesiączkowy i objawy PMS.

Naukowcy zauważyli, że przed stwierdzeniem infekcji (Chlamydia, HPV, opryszczka) i leczeniem pacjentki zgłaszały o wiele cięższe dolegliwości związane z PMS.

Wyniki badań sugerują, że kobiety z niezdiagnozowanymi chorobami wenerycznymi są dwa razy bardziej podane na wystąpienie bólów głowy i skurczy, smutku przed miesiączką niż inne panie. Co ciekawe,  choroby te nie mają wpływu na wrażliwość piersi przed okresem.

Naukowcy nie znaleźli dowodów na to, aby hormonalne środki antykoncepcyjne oddziaływały na samopoczucie, ryzyko wystąpienia skurczów czy bólów głowy przed menstruacją.

Zobacz także: Menstruacja- jak przebiega, ile powinna trwać i które objawy mogą niepokoić?

PMS – temat mało ważny?

Zdaniem ekspertów PMS wciąż jest tematem pomijanym, chociaż może być dla kobiet potencjalnym znakiem ostrzegawczym przed niezdiagnozowanymi chorobami przenoszonymi drogą płciową.

– Nawet, teraz gdy piszę aplikację naukową na temat PMS, zastanawiam się, czy to zostanie potraktowane serio. To podejście musi się zmienić – mówi autorka badań, dr Alexandra Alvergne. -Trzeba rozumieć, że PMS to coś więcej, niż tylko „burza hormonalna” – dodała.

Tu kupisz e-wersję magazynu Chcemy Być Rodzicami

Źródło: Daily Mail

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

Jesteś niskiego wzrostu? Zobacz, jak to wpływa na Twoją ciążę

Kobieta w ciąży trzyma się za brzuch /Ilustracja do tekstu: Niski wzrost a przedwczesny poród

Powszechnie wiadomo, że waga kobiety ma istotny wpływ na możliwość utrzymania i prawidłowy przebieg ciąży. Niewiele osób zdaje sobie jednak sprawę, że nie bez znaczenia w tym procesie jest też… wzrost. Badania naukowe wskazują, że to, ile mierzy przyszła mama, może determinować nie tylko wielkość i wagę urodzeniową dziecka, ale także termin jej porodu.

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Ciąża to dla kobiety okres pełen zmian i wyjątkowych doświadczeń. W tym czasie w organizmie przyszłej mamy zachodzi szereg procesów, które przygotowują go do wydania na świat potomstwa. Dzięki badaniom naukowym wiemy coraz więcej na temat fizjologii ciąży i czynników, które mogą zakłócać jej przebieg – to zaś pomaga minimalizować potencjalne zagrożenia. Istnieją jednak czynniki, na które nie mamy wpływu – należy do nich m.in. wzrost.

Niski wzrost a przedwczesny poród. Niepokojący związek

Badacze z Centrum Badań nad Wcześniactwem w amerykańskim stanie Ohio dokonali analizy danych medycznych blisko 3,5 tys. kobiet powyżej 18. roku życia oraz ich dzieci. Na podstawie tych obserwacji odkryli, że istnieją istotne korelacje pomiędzy niskim wzrostem przyszłej matki (poniżej 1,55 cm) a ryzykiem porodu przed terminem i urodzenia wcześniaka.

Zgodnie z analizami ekspertów, niski wzrost matki nie pozostaje bez wpływu na kształtowanie się środowiska płodowego i może wiązać się ze zwiększonym ryzykiem przedwczesnego porodu – jednego z głównych czynników śmierci noworodków na świecie.

– Nasze odkrycie wskazuje, że wzrost matki ma bezpośredni wpływ na to, jak długo będzie trwała jej ciąża. Nie jest do końca jasne, gdzie tkwi przyczyna tych zależności. Wydaje się jednak, że odpowiadają za to m.in. nieznane geny, stan zdrowia matki i odżywienie jej organizmu – mówi dr Louis Muglia, autor badania.

Naukowcy dodają jednak, że wynik badania nie jest dużym zaskoczeniem.

– Kiedy zgłaszają się do nas pacjentki o wzroście ok. 150 cm, intuicyjnie wiemy, że ich ciąża może nie trwać odpowiednio długo. Może zaistnieć potrzeba cięcia cesarskiego ze względu na wielkość miednicy matki – szczególnie, gdy ojciec jest wysoki, a więc dziecko rozwija się odpowiednio większe – mówi z kolei Joe Leigh Simpson, wiceszef Centrum Badań nad Wcześniactwem.

Eksperci przypominają jednocześnie, że przed terminem rodzi się 15 mln dzieci na świecie, a ponad milion umiera z powodu powikłań związanych z wcześniactwem. Część wcześniaków doświadcza także poważnych i długotrwałych komplikacji zdrowotnych, związanych m.in. z zaburzeniami oddychania, narządu wzroku, a nawet rozwoju mózgu. Identyfikacja czynników, które wpływają na rozwój późnej ciąży, jest więc kluczowa w zapobieganiu groźnym skutkom przedwczesnych porodów.

CZYTAJ TAKŻE: Wypadanie macicy a ciąża. Jakie są możliwości leczenia?

Niski wzrost a przedwczesny poród. Co możesz zrobić, by zmniejszyć ryzyko?

Chociaż nie mamy wpływu na geny, które odpowiadają za nasz wzrost, istnieje szereg czynników środowiskowych, które pomogą nam pomyślnie przejść ciążę i zakończyć ją porodem w planowanym terminie. Najważniejsze z nich to:

  • uważne monitorowanie ciąży,
  • dbałość o zdrowie,
  • odpowiedni przyrost masy ciała w okresie ciąży,
  • unikanie stresu,
  • unikanie używek (w tym palenia tytoniu).

Jak podpowiada autor badania dr Louis Muglia, ważne jest także zachowanie optymalnego okresu pomiędzy ciążami, który wynosi 18-23 miesiące.

Warto jednak pamiętać, że niski wzrost nie powinien być dużym zagrożeniem dla rozwoju ciąży i zdrowia dziecka, jeśli ciężarna:

  • jest w optymalnym wieku (powyżej 18 i poniżej 35 lat),
  • ma zapewnioną właściwą opiekę ginekologiczną.

Odkrycie naukowców jest jednak ważne, by dokładniej poznać mechanizmy, które wywołują przedwczesny poród.

Źródło: washingtonpost.com, sciencedaily.com

POLECAMY RÓWNIEŻ: Macica jednorożna a ciąża. Co musisz wiedzieć o tej wadzie, zanim rozpoczniesz starania?

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.