Przejdź do treści

Każdego roku umierają miliony noworodków. Wszystko przez nierówny start w życie

Noworodek na rękach rodzica /Ilustracja do tekstu: Śmiertelność noworodków na świecie
Fot. Pixabay.com

Każdego roku 2,6 mln dzieci umiera w pierwszym miesiącu swojego życia. Za ponad 80% przypadków tych śmierci odpowiadają przedwczesny poród, powikłania okołoporodowe oraz infekcje. To wynik ogromnych nierówności w dostępie do profesjonalnej opieki, których doświadczają pacjenci z wielu krajów świata – alarmuje UNICEF w swoim najnowszym raporcie.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Jak wynika z raportu opublikowanego przez organizację UNICEF, w krajach o wysokich dochodach umieralność noworodków jest stosunkowo niewielka. Obecnie w tej grupie pacjentów odnotowuje się 3 zgony na 1 000 urodzeń. W Polsce wskaźnik ten wynosi średnio 2,8 – umiera zatem jedno na 357 dzieci. Wynik ten plasuje nas w połowie stawki. Wyżej od nas znalazły się m.in. Wielka Brytania, Francja i Litwa, a niżej – Szwajcaria, Dania i Kanada.

Umieralność noworodków spada, ale nie wszędzie

Choć w wielu bogatych krajach umieralność noworodków spada, UNICEF zaznacza, że w krajach ubogich sytuacja jest wręcz dramatyczna. Skala nierówności w dostępie do profesjonalnej pomocy medycznej poraża. Podczas gdy w Japonii i Islandii noworodki umierają w jednym przypadku na ponad tysiąc urodzeń, w Pakistanie stosunek ten wynosi 1:22. Oznacza to, że dzieci z najbogatszych krajów mają niemal 50 razy większe szanse na przeżycie pierwszego miesiąca życia niż dzieci z regionów najuboższych.

Za ponad 80% zgonów noworodków odpowiada przedwczesny poród, powikłaniami przy porodzie oraz infekcje i zakażenia, takie jak zapalenie płuc czy sepsa. To konsekwencja ubóstwa, konfliktów zbrojnych, utrudnionego dostępu do opieki okołoporodowej i niewydolnych instytucji.

– Większość tych dzieci zmarła na skutek chorób, którym potrafimy zapobiegać – podkreśla Henrietta Fore, dyrektor generalna UNICEF.

Jak dotrzeć z pomocą na czas i obniżyć śmiertelność noworodków?


UNICEF zaznacza, że takim sytuacjom można przeciwdziałać, zwiększając dostęp do czystej wody i środków dezynfekujących, a także gwarantując opiekę wykwalifikowanych położnych. Przedstawiciele organizacji podkreślają również rolę karmienie piersią w ciągu pierwszej godziny życia dziecka, bezpośredniego kontaktu noworodka ze skórą matki oraz odpowiedniej diety.

Polecamy także: Wcześniak w domu – jak się o niego zatroszczyć? Sprawdź, co radzi położna

Niewystarczająca liczba wykwalifikowanych pracowników medycznych i położnych powoduje, że tysiące najmłodszych dzieci nie otrzymuje niezbędnej pomocy. W Somalii na 10 tys. osób przypada zaledwie jeden lekarz. Dla porównania, w Norwegii jest ich 218.

W trakcie kampanii UNICEF zaapeluje do darczyńców, przedsiębiorców i przedstawicieli państw, by wsparli działania na rzecz małych pacjentów z ubogich państw. Aby pomóc dzieciom w pierwszych momentach życia, organizacja chce zapewnić:

  • szkolenia dla personelu medycznego, które zwiększą kompetencje w zakresie opieki nad matką i dzieckiem,
  • sprzęt medyczny, leki, dostęp do czystej wody, mydła i elektryczności,
  • wsparcie dziewcząt, matek i rodzin w dostępie do wysokiej jakości opieki medycznej.

Pełny raport (w języku angielskim) można przeczytać pod tym adresem.

Źródło: UNICEF

Przeczytaj również: Małżeństwo z Danii kupiło w Polsce noworodka. Sąd wymierzył karę

Tutaj kupisz najnowszy numer magazynu „Chcemy Być Rodzicami”

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.

Czy wiesz, jak wygląda produkcja plemników?

Mężczyzna wskazujący palcem /Ilustracja do tekstu: Test płodności dla mężczyzn/ Produkcja plemników
Fot. Pixabay.com

To niesamowite, jak skomplikowane procesy zachodzą na bieżąco w ludzkich organizmach. Jednym z nich jest produkcja plemników. Ile trwa, jak wygląda i dlaczego ewentualnych zmian w jakości nasienia można oczekiwać dopiero po kilku miesiącach?

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Produkcja plemników – ważny jest czas!

Produkcja plemników to proces długotrwały, pełny rozwój plemnika trwa bowiem od dwóch do trzech miesięcy. Co ważne, przeciętny dojrzały mężczyzna ma ok. 2-3 miliardy plemników, które znajdują się w różnych stadiach rozwoju. Jeśli zaś chodzi o liczbę plemników w nasieniu, zdrowy mężczyzna w jednej porcji posiada ich od 100 do 500 mln. Cykl życia jednego z nich to ok. 48 godzin.

Biorąc więc pod uwagę czas, jaki potrzebny jest do wyprodukowania „nowego zestawu” plemników, warto dbać o nie na bieżąco – zwłaszcza że na przestrzeni całego tego okresu każda anomalia może mieć bardzo negatywne skutki. Jest to także odpowiedź na pytanie, dlaczego efekty przyjmowania suplementów zauważalne są dopiero po dłuższym okresie i dlaczego tak istotna jest regularność ich stosowania. Jednym z preparatów, stworzonych specjalnie z myślą o panach starających się o dziecko, jest m.in. Profertil.

Eksperci przypominają, iż to właśnie okres trwania spermatogenezy jest odpowiedzialny za odstęp, który powinien rozdzielać kolejne ewentualne badania nasienia.

ZOBACZ TAKŻE: 5 faktów o plemnikach

Gdzie odbywa się produkcja plemników?

Co odgrywa najważniejszą rolę w procesie spermatogenezy? Hormony! Niezwykle istotny jest hormon FSH – folikulotropina – produkowany przez przysadkę mózgową, a także hormon LH – lutropina. Oba pobudzają u mężczyzn właśnie produkcję plemników, która odbywa się w najądrzach, a konkretniej w kanalikach nasiennych.

Co ważne, nie bez przyczyny znajdują się one w worku mosznowym. Pozwala on bowiem utrzymać temperaturę niższą niż standardowa temperatura ludzkiego ciała. Plemniki są zdecydowanie zimnolubne, a prawidłowy proces spermatogenezy przebiega w temperaturze poniżej 35-35,5°C. Gdy następuje przegrzanie jąder, może dochodzić do obniżenia parametrów nasienia, takich jak liczba czy ruchliwość plemników, lub nawet do całkowitego braku plemników w ejakulacie.

Drodzy panowie, warto więc szczególnie uważać na siebie latem – by gorące wakacje nie przyniosły zimnych wspomnień!

POLECAMY RÓWNIEŻ: Aktywnością w męską niepłodność!

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.

Najmniejszy wcześniak w Wielkiej Brytanii. W chwili narodzin ważył tyle, co puszka Coca-Coli

Najmniejszy wcześniak w Wielkiej Brytanii
fot. Pixabay

Theo Taylor został okrzyknięty najmniejszym wcześniakiem w Wielkiej Brytanii. Urodził się w 26. tygodniu ciąży i ważył tyle… co puszka Coca-Coli!

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Rodzice chłopca: 24-letnia mama Katie Rhodes i 27-letni ojciec Jay w wywiadzie dla „The Sun” opowiedzieli o niezwykłym wydarzeniu ze swojego życia.

Podczas badania USG wykonanego w 19. tygodniu ciąży okazało się, że Theo przestał rosnąć. Lekarze zaproponowali rodzicom chłopca aborcję. Para nie zgodziła się jednak na ten krok i to była najlepsza decyzja w ich życiu.

Zobacz także: Wcześniak mniejszy od iPada. Poznaj niesamowitą historię walecznej dziewczynki

Najmniejszy wcześniak w Wielkiej Brytanii wypisany ze szpitala

Theo przyszedł na świat przez cesarskie cięcie dokładnie po 26 tygodniach i 6 dniach ciąży. Ważył zaledwie 340 g, co czyni go najmniejszym urodzonym dzieckiem w Wielkiej Brytanii.

– Nigdy nie widziałem tak małego dziecka. Nie wiedziałem, że dzieci mogą być tak maleńkie – powiedział ojciec chłopca. Po porodzie rodzice zdążyli przez chwilę dotknąć dłoni synka, potem wcześniak został podłączony do maszyny ułatwiającej oddychanie.

Walka o zdrowie dziecka trwała sześć miesięcy. Jego stan ustabilizował się po siedmiu tygodniach, a 7 lipca Theo został wypisany do domu. Dziecko wciąż przyjmuje tlen, jednak lekarze uważają, że będzie się rozwijał prawidłowo.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: Daily Star, Wprost

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

Viagra pomocna w leczeniu popularnej choroby oczu. Zobacz niesamowite odkrycie naukowców

Viagra poprawia wzrok
fot. Pixabay

Badacze odkryli właśnie, że Viagra, czyli znany lek na erekcję, może być pomocny w leczeniu popularnej choroby oczu. 

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Testy pokazują, że stosowanie Viagry może zatrzymać utratę wzroku i naprawić powstałe w wyniku choroby uszkodzenia. Dwuletnie badania w tym kierunku przeprowadzili naukowcy z Columbia University w Nowym Jorku. Eksperci są zdania, że małe niebieskie pigułki mogą zatrzymać zwyrodnienie plamki żółtej (AMD).

Zobacz także: Ta metoda może być lepsza niż Viagra – oto co pomaga w zaburzeniach erekcji!

Choroba, która dotyka 50 mln ludzi

AMD to postępująca choroba zwyrodnieniowa centralnej części siatkówki oka. Część ta odpowiedzialna jest za ostre widzenie i rozróżnianie kolorów.

Choroba rozwija się głównie u białych kobiet po 50. roku życia i jest najczęstszą przyczyną utraty wzroku wśród osób po pięćdziesiątce. Szacuje się, że na AMD choruje 50 mln ludzi na świecie.

W wyniku AMD dochodzi do uszkodzenia siatkówki, co prowadzi do pogorszenia, ubytków, a niejednokrotnie całkowitej utraty widzenia centralnego, a w konsekwencji do ślepoty.

Istnieją dwie postaci zwyrodnienia plamki żółtej- sucha (zanikowa) i mokra. W 90 proc. przypadków mamy do czynienia z postacią suchą. Przebiega ona na stosunkowo łagodnie i rozwija się dosyć wolno.

Zobacz także: Soczysty ananas na płodność. Sprawdź, jak wspiera organizm w uzyskaniu ciąży!

Viagra poprawia wzrok

W doświadczeniu przeprowadzonym przez badaczy z Columbia University, pięciu starszych pacjentów z AMD otrzymywało dwie tabletki Viagry dziennie przez dwa lata. Naukowcy zaobserwowali, że zażywanie Viagry spowodowało u jednego pacjenta poprawę wzroku, a u pozostałych całkowicie zatrzymało proces pogorszenia wzroku. Wyniki opublikowano w czasopiśmie „Ophthalmologica”.

Niektóre leki mogą spowolnić rozwój AMD i polepszyć wzrok, jednak muszą co miesiąc być wstrzykiwane do oka. Dlatego Viagra mogłaby się okazać wygodną i skuteczną alternatywą dla dotychczasowych metod leczenia.

– Przed wprowadzeniem Viagry jako leku należy przeprowadzić większe badania i powtórzyć te odkrycia – zaznacza profesor Sobha Sivaprasad z Royal College of Ophthalmologist.

Już wcześniejsze badania sugerowały, że Viagra może być pomocna w leczeniu szeregu dolegliwości, od ataków serca i chorób płuc, aż po otępienie.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: Daily Mail

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

Szkodliwe związki w zdrowych warzywach. Jak goitrogeny wpływają na pracę tarczycy i płodność?

Warzywa na straganie /Ilustracja do tekstu: Goitrogeny a tarczyca
Fot.: Sven Scheuermeier /Unsplash.com

Zielone warzywa to źródło cennych witamin i składników mineralnych, które wspomagają pracę naszego organizmu. Ale czy te naturalne produkty mogą wiązać się też z zagrożeniem dla naszego zdrowia? Okazuje się, że tak – zawierają bowiem antyodżywcze goitrogeny. Czym są te związki i jak mogą odbić się na naszej płodności?

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Goitrogeny: co to jest?

Goitrogeny to grupa tzw. związków antyodżywczych. Należą do niej:

  • tioglikozydy,
  • glikozydy cyjanogenne,
  • polifenole,
  • hemaglutyniny.

W zależności od rodzaju, goitrogeny i ich metabolity mogą blokować przyswajanie jodu albo nasilać jego wydalanie. To zaś nie pozostaje bez wpływu na funkcjonowanie organizmu – szczególnie zaś jednego z najważniejszych gruczołów: tarczycy.

Goitrogeny a tarczyca

Przyswajanie wraz z pożywieniem nadmiernej ilości goitrogenów w pierwszej kolejności hamuje syntezę hormonu T4. To z kolei przyczynia się do osłabienia konwersji w hormon T3.

Zmniejszony poziom trójjodotyroniny i tyroksyny powoduje wzrost stężenia TSH (zagrażający płodności i ciąży) i przerost masy tarczycy. Konsekwencją tego procesu jest pojawienie się wola tarczycowego.

CZYTAJ TAKŻE: Magazyn hormonów: tarczyca. Jak rozpoznać, czy funkcjonuje prawidłowo?

Goitrogeny: gdzie się znajdują i na co szczególnie uważać?

Goitrogeny znajdują się w roślinach krzyżowych, m.in. kapuście, jarmużu, brukselce, brokułach, kalafiorze i szpinaku. Sporą ich ilość zawierają też kalarepa, brukiew i gorczyca. Szkodliwe związki obecne są we wszystkich częściach roślin, ale najwięcej jest ich w nasionach.

Największe zagrożenie czai się w soi (oraz jej przetworach, np. tofu) – i to jej powinniśmy unikać, gdy zmagamy się z chorobami tarczycy, wpływającymi na nasze zdrowie i płodność. Pozostałe warzywa mogą zaszkodzić nam tylko wtedy, kiedy będą spożywane codziennie w dużych ilościach. Nie powinniśmy jednak ich całkowicie odstawiać! Warzywa kapustowate są bogate w cenne składniki odżywcze, takie jak witaminy A, witamina C, kwas foliowy oraz witamina K.

– Zdecydowanie bardziej negatywny wpływ na pracę tarczycy ma głodzenie się, drastyczne odchudzanie i stosowanie niskokalorycznych diet – przekonuje Barbara Porębska, dietetyczka z portalu przeciwwaga.pl.

Jak dodaje ekspertka, goitrogeny są związkami lotnymi. Oznacza to, że poprzez przetwarzanie termiczne warzyw możemy pozbyć się aż 30% tych substancji – wystarczy więc gotować bez pokrywki. Pomocne w pozbyciu się goitrogenów jest również mrożenie lub moczenie warzyw.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: O wpływie Hashimoto na płodność. Wywiad z dr Izabellą Wentz

Goitrogeny: szkodliwe dla tarczycy, zbawienne w leczeniu raka?

Choć udowodniono, ze goitrogeny w dużych ilościach mogą szkodzić osobom, które mają problemy z tarczycą, związki te są intensywnie badane jako substancje potencjalnie zapobiegające rozwojowi nowotworów. Zgodnie z dostępnymi badaniami, w organizmie przetwarzają się one w izotiocyjaniany, które mogą działać zabójczo na nieprawidłowe komórki. Co więcej, zdają się również działać przeciwzapalnie.

POLECAMY TEŻ: Tarczyca a zajście w ciążę. Które choroby gruczołu zaburzają płodność?

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.