Przejdź do treści

In vitro za granicą. Gdzie najczęściej jeździmy się leczyć?

Turystyka reprodukcyjna od lat cieszy się niesłabnącą popularnością. – pixabay.com

Turystyka reprodukcyjna od lat cieszy się niesłabnącą popularnością. Pacjenci za cel obierają sobie kraje, gdzie za spełnienie swoich marzeń nie stracą oszczędności życia, ale też będą mieć pewność, że trafiają do miejsc oferujących wyższą jakość zabiegów czy tych, gdzie prawo jest bardziej przychylne.

Co roku 20–25 tys. osób wsiada w samochód, pociąg i samolot, by pokonać niepłodność. Przekraczają granice z nadzieją i planem. Według statystyk, najczęściej interesują się trzema zabiegami: zapłodnieniem in vitro (IVF), mikroiniekcją plemników do komórki jajowej, czyli IVF-ICSI, oraz sztuczną inseminacją. Turyści reprodukcyjni często pomijają je na rzecz znalezienia matki zastępczej – surogatki. W pewnych krajach nie będą mieć z tym najmniejszego problemu.

Dostęp dla posiadaczy Konta Premium

Kup Konto Premium

Ten artykuł był opublikowany w jednym z naszych magazynów Chcemy Być Rodzicami. Aby zobaczyć materiał wykup Konto Premium.
Autor

Karolina Błaszkiewicz

dziennikarka. Związana z magazynem Chcemy Być Rodzicami i z natemat.pl

Najnowsze artykuły