fbpx
Przejdź do treści

Trudna historia Krystyny Sienkiewicz: „Czasem żałuję, że ją adoptowałam”

Krystyna Sienkiewicz adopcja
Fot. Screen Youtube Andriusza Wolkow

Nie zawsze wszystko w życiu toczy się tak, jak byśmy chcieli. Nawet dobre decyzje niosą ze sobą trudne konsekwencje. Niesamowitą historię życia ma aktorka Krystyna Sienkiewicz, która w jednej ze swoich wypowiedzi stwierdziła: „Czasem żałuję, że ją adoptowałam”.

Nie zawsze wszystko w życiu toczy się tak, jak byśmy chcieli. Nawet dobre decyzje niosą ze sobą trudne konsekwencje. Niesamowitą historię życia ma aktorka Krystyna Sienkiewicz, która w jednej ze swoich wypowiedzi stwierdziła: „Czasem żałuję, że ją adoptowałam”.

Skomplikowane losy

Aktorka szybko zdecydowała, że nie chce mieć dzieci, o czym pisała między innymi w swojej książce „Cacko”. Sama miała za sobą trudne dzieciństwo. Szybko straciła rodziców – ojciec zginął w obozie, matka zmarła po ciężkiej chorobie. Dziewczynką zaopiekowała się ciotka, o czym przypomina „Film WP”.

Sienkiewicz zawodowo odnosiła sukces za sukcesem. Jednak w życiu prywatnym ma za sobą dwa nieudane małżeństwa. Jedno z Włodzimierzem Rylskim – piosenkarzem, drugie z Andrzejem Przybylskim. To właśnie podczas związku z nim aktorka adoptowała małą Julkę. – Matka ją porzuciła. Julka urodziła się chora, nikt jej nie chciał. Wzięłam ją ze szpitala, kiedy miała trzy i pół roku – powiedziała w wywiadzie dla „Dobrego tygodnia”.

Wychowanie i relacja z dziewczynką okazały się jednak nie być łatwe. Miała kłopoty w szkole, uciekała z domu. Kobieta dawała jej jednak wsparcie, nie tylko finansowe. Dała jej szansę edukacji, kupiła też córce mieszkanie, które pomimo zaawansowanego wieku wciąż pomaga utrzymać. W przytoczonym tu wywiadzie niemal 82-letnia aktorka powiedziała:

Chciała mnie zabić. Przychodziła pod dom, wykrzykiwała. Nie chcę o tym opowiadać. Czasem żałuję, że ją adoptowałam.

Jest to niezwykle trudna historia, która wzbudza całą masę emocji. Zapewne wiele się w ostatnich latach zmieniło i gdyby do takiej adopcji doszło dzisiaj, obie panie być może mogłyby inaczej ułożyć swoje relacje. Być może. Jest to jednak przykład na to, że o adopcji warto rozmawiać w wielu kontekstach i wyciągać z tego typu historii jak najwięcej wniosków. Szukać porozumienia i jak najlepszych rozwiązań.

Źródło: Film WP / „Dobry Tydzień”

Dostęp dla wszystkich

Wolny dostęp

Ten materiał dostępny jest dla wszystkich czytelników Chcemy Być Rodzicami. Ale możesz otrzymać więcej posiadając Kontro Premium!

Autor

Katarzyna Miłkowska

Dziennikarka, redaktorka prowadząca e-magazyn oraz portal Chcemy Być Rodzicami, absolwentka UW. Obecnie studentka V roku psychologii klinicznej na Uniwersytecie SWPS oraz była słuchaczka studiów podyplomowych Gender Studies na UW. Współautorka książki "Kobiety bez diety".