fbpx
Przejdź do treści

Tajemnice podświadomości. Gdzie przyczyn niepłodności upatruje totalna biologia?

Kobieta składa dłonie w kształt serca na swoim brzuchu /Ilustracja do tekstu: Biologia totalna a niepłodność

W zdrowej duszy zdrowe ciało – brzmi popularne powiedzenie zapożyczone z łaciny. Na tym przekonaniu opiera się także totalna biologia, czyli kontrowersyjny, choć zyskujący na popularności nurt medycyny alternatywnej. Zakłada on, że źródłem każdej choroby są nieprzepracowane, tkwiące głęboko w nas emocje. Na czym polega ta niekonwencjonalna forma terapii oraz jak – zgodnie z jej zasadami – szukać praprzyczyny niepłodności, opowiada nam Krzysztof Banek, doradca życiowy i coach.

Czym charakteryzuje się i co oznacza totalna biologia?

Krzysztof Banek: Totalna biologia to koncepcja/metoda, zgodnie z którą źródło każdej choroby leży w psychice. Według niej choroba nie jest błędem, lecz optymalnym sposobem, w jaki mózg utrzymuje organizm przy życiu. Choroby to przejaw wstrząsów psychicznych (konfliktów emocjonalnych), z którymi nie udało nam się poradzić w sposób świadomy. Wówczas nierozwiązany konflikt zostaje zepchnięty do podświadomości, która znajduje rozwiązania na poziomie biologicznym, tworząc określoną dolegliwość. Przykładowo: powtarzające się problemy z trawieniem mogą być objawem nieradzenia sobie z pewnymi emocjami. Układ pokarmowy „pokazuje” nam, że pewna sytuacja (np. nieporozumienia z partnerem) wywołuje w nas emocje, których nie potrafimy „strawić”. Jest to informacja, że coś przeżywamy w szczególny sposób i nasza psychika sobie z tym nie radzi. Pojawiająca się wówczas dolegliwość żołądkowa jest sygnałem, że zadziało się coś, co wymaga uwagi.

Zgodnie z powyższym podejściem, aby wyleczyć daną osobę, należy najpierw dotrzeć do praprzyczyny, która uruchomiła proces zachorowania. W przykładzie z żołądkiem można – poprzez odpowiedni wywiad (rozmowę) – zbadać, w jakich sytuacjach chorujący cierpi na niestrawność. Rozwiązanie konfliktu emocjonalnego, który spowodował problemy, sprawi, że choroba już nie powstanie, przynajmniej na tle tego konfliktu.

W jaki sposób totalna biologia odnosi się do tematu płodności?

Podejście totalnej biologii do płodności jako zjawiska jest typowo biologiczne. Płodność to zdolność do poczęcia istoty ludzkiej. Ma wymiar czysto biologiczny i związana jest z przekazywaniem życia.

Z czego więc – w oparciu o totalną biologię – wynika niepłodność? Większość kobiet, które zmagają się z tym problemem, podkreśla, że niczego nie pragnie bardziej niż ciąży i dziecka.

Należy odróżnić to, czego chcemy świadomie, od tego, co dzieje się na poziomie nieświadomym, którym rządzą inne prawa. Niepłodność jest efektem wewnętrznego konfliktu emocjonalnego. Kobieta świadomie chce mieć dziecko, ale na głębszym, nieświadomym poziomie – już nie. Stąd problem z zajściem w ciążę. Kluczowa jest tutaj ta nieświadoma niechęć, gdyż to ona determinuje zachowanie organizmu. Z jakiegoś powodu mózg kobiety wysyła do jej organizmu informację o treści: „nie chcę dziecka”. Zadaniem totalnej biologii jest odkrycie, skąd ten nieświadomy opór, który jest w konflikcie ze świadomym pragnieniem ciąży. W tej sytuacji konflikt może być przejawem pewnego wstrząsu emocjonalnego spowodowanego jakimś traumatycznym wydarzeniem z przeszłości. A to ostatecznie doprowadziło do niepłodności.

Mógłby Pan podać konkretne przykłady konfliktów odnoszących się do tematu niepłodności?

Jak już powiedziałem, konflikty dotyczące niepłodności to efekt pewnych traumatycznych wydarzeń. W tym przypadku typową traumą może być śmierć dziecka albo innej bliskiej osoby. Jeśli to wydarzenie nie zostało w bezpieczny sposób przeżyte (przez żałobę, wsparcie bliskich), wówczas w psychice powstanie program, zgodnie z którym posiadanie dziecka będzie się kojarzyć z czymś negatywnym, np. ogromnym lękiem, żeby nie umarło. Organizm kobiety otrzyma z mózgu informację, żeby nie rodzić po raz kolejny. W ten sposób mózg chroni kobietę przed podobnie traumatycznym przeżyciem.

Jako przykład mogę podać przypadek opisany w literaturze przedmiotu: kobieta straciła siostrę i jej dzieci w wypadku. Kiedy kilka lat później próbowała zajść w ciążę, okazało się, że jest niepłodna. Podczas terapii uświadomiła sobie, że po wspomnianym wypadku w jej nieświadomości powstało przekonanie, że posiadanie dzieci niesie ze sobą niebezpieczeństwo ich śmierci. W ten sposób przejawem jej nieuświadomionego lęku stała się niepłodność. Gdy to odkryła, zaszła w ciążę i miała trójkę dzieci. Innym związanym z niepłodnością konfliktem może być niechęć do macierzyństwa, do wychowywania dzieci, gdyż jest traktowane jako duża uciążliwość w życiu.

Pragnę również dodać, że na nasze konflikty mają wpływ nie tylko wydarzenia z naszego życia, ale też historia naszych rodziców, dziadków itd.

Czyli problemy danej osoby mogą być więc przejawem traum przeżytych przez jej przodków? Jako to możliwe? Czy na niepłodność kobiety może zatem mieć wpływ historia jej matki, babć i innych kobiet w rodzie?

W psychologii występuje pojęcie przekazu transgeneracyjnego. Jest to zespół przekonań i sposobów radzenia sobie w życiu, który wynosimy z domu rodzinnego jako kompleks doświadczeń wielu pokoleń. Przykładem niech będą komunikaty wypowiadane przez rodziców  w stylu: „Nigdy nie ufaj obcym” albo „Życie jest ciężkie”. W podobny sposób przekazywane są też emocje związane z traumatycznymi zdarzeniami. Pamięć o tych traumach jest dziedziczona, ale też przekazywana poprzez zachowania naszych rodziców.

Współczesna nauka coraz wyraźniej wskazuje, że przeżycia naszych rodziców, dziadków czy dalszych przodków mają na nas duży wpływ. Przejawem tego wpływu mogą być różne dolegliwości, czy to fizyczne (choroby), czy to psychiczne (np. depresje). W książkach opisujących to zjawisko przytaczanych jest wiele przypadków klinicznych. Przykładem może być historia kobiety, która po zajściu w ciążę dowiedziała się o śmierci swojego brata. Będąc w żałobie nie pozwoliła sobie na wyrażanie radości z powodu bycia matką. Przez to jej córka przez całe życie chorowała na hipoglikemię bez odczuwania radości życia. Podobnie może być w przypadku niepłodności. Przykładowo: jeśli kobieta doświadczyła śmierci swojego dziecka, to przeżyte przez to emocje mogą zostać przekazane dalej – dzieciom, wnukom itd. Taki przekaz może wywołać u następnych pokoleń lęk przed posiadaniem dzieci, prowadzący wręcz do niepłodności. Dlatego poznanie historii naszych rodziców czy dziadków ma kluczowe znaczenie. Może się bowiem okazać, że niepłodność kobiety jest biologiczną odpowiedzią na traumatyczne wydarzenie w rodzie.

Co można zrobić, by uporządkować własne emocje i historie rodzinne według zasad totalnej biologii? Czy istnieją szanse na odzyskanie płodności?

Skoro niepłodność jest efektem określonego konfliktu emocjonalnego, to rozwiązaniem jest uświadomienie sobie tego konfliktu i wyjaśnienie, jakie jest jego źródło. Najlepszym na to sposobem jest terapia u specjalisty – np. psychoterapeuty czy coacha, który w swojej pracy posiłkuje się również zasadami totalnej biologii. Uważam, że jeśli dzięki terapii uda się odnaleźć przyczyny konfliktu, to istnieją bardzo duże szanse na odzyskanie płodności. Ważne jest tu jednak otwarte podejście – zaufanie do terapeuty i poczucie, że ten rodzaj terapii ma sens.

Jak wygląda terapia niepłodności według zasad totalnej biologii?

Terapia opiera się na rozmowie. Zadaniem terapeuty jest zadawanie odpowiednich pytań, które pozwolą określić, jaki konflikt emocjonalny stoi za niepłodnością. Próbuje on więc ustalić, jakie wydarzenia w życiu kobiety (czy jej przodków) mogły przyczynić się do tego, że jej nieświadoma część psychiki nie chce ciąży. Jednocześnie rozmowa ta prowadzi do ujawnienia emocji kobiety, jakie wiążą się z zaistniałą sytuacją. Dotyczy to również jej przekonań dotyczących ciąży i spraw z nią związanych – macierzyństwa, seksualności, bycia kobietą. Praca z emocjami i przekonaniami to nieodłączna część całego procesu terapeutycznego.

 Czym charakteryzuje się tzw. praca z emocjami w trakcie rozpracowywania konfliktów?

Terapia to dynamiczny proces. Rozmawianie na temat przyczyn niepłodności kobiety prowadzi do odkrywania różnych rzeczy, często trudnych. To wracanie do traumatycznych wydarzeń z przeszłości, co wywołuje emocje. To również proces odkrywania głęboko zakorzenionych przekonań na temat swojej seksualności, kobiecości, macierzyństwa. Podczas terapii może się bowiem okazać, że kobieta w głębi duszy nie lubi swojego ciała albo nie chce być mamą. To również dostarcza przykrych uczuć. Nieodzownym elementem terapii jest świadome przeżywanie tego wszystkiego, co się odkrywa, i bezpieczne wyrażanie emocji, które pojawiają się podczas terapii:  złości, smutku, żalu.

Jakie znaczenie mają medytacja i wyciszenie emocji w staraniach o dziecko?

Medytacja jest wspaniałą praktyką. Sam medytuję od wielu lat i wyraźnie odczuwam jej pozytywne efekty. Nauka już dawno potwierdziła dobroczynny wpływ medytacji na zdrowie i psychikę. Jedną z jej ważnych zalet jest to, że pomaga w uświadamianiu sobie, co przeżywamy. W ten sposób uczy uważnego wyrażania emocji, a w konsekwencji – radzenia sobie z trudnymi uczuciami. Każda dolegliwość, w tym niepłodność, wywołuje emocje – lęki, złość, żal, smutek. Jeśli przejmują nad nami kontrolę, to osłabiają nas i utrudniają życie. Medytacja uczy, jak być ich świadomym i kontrolować je. To skutecznie wpływa na naszą psychikę, samopoczucie i zdrowie. Gdy potrafimy świadomie przeżywać nasze emocje, to o wiele lepiej radzimy sobie ze wszelkimi problemami, w tym zdrowotnymi.  Dotyczy to też niepłodności i starań o dziecko.

Czy ma Pan konkretne wskazówki dla par zmagających się z niepłodnością?

Nie negując typowego medycznego leczenia, zachęcam do wyjaśnienia tematu od strony psychologicznej i emocjonalnej. Warto przyjrzeć się, czy za problemem niepłodności nie stoją jakieś traumatyczne wydarzenia z przeszłości – w życiu naszym, naszych rodziców, dziadków. Pomocne w tym mogą być rozmowy z bliskimi. Oczywiście zachęcam też do udania się do specjalisty zajmującego się problemem z punktu widzenia psychologicznego i totalnej biologii. Moje doświadczenie pokazuje, że nawet samo uświadomienie sobie emocjonalnych źródeł dolegliwości prowadzi do uzdrowienia albo przynajmniej rozpoczyna ten proces.

Dziękujemy za rozmowę.


Krzysztof Banek

Krzysztof Banek – doradca życiowy, coach, instruktor medytacji, pasjonat tarota i radca prawny.  Prowadzi konsultacje indywidualne oraz zajęcia w Studiu Rozwoju i Edukacji „Cud Grochów” w Warszawie. Więcej o terapeucie na: https://krzysiekbanek.pl.

Dostęp dla wszystkich

Wolny dostęp

Ten materiał dostępny jest dla wszystkich czytelników Chcemy Być Rodzicami. Ale możesz otrzymać więcej posiadając Kontro Premium!

Autor

Anna Bajkowska - Suchecka

autorka strony i bloga Żona z ADHD, pedagożka, nauczycielka, propaguje zdrowy styl i tryb życia, zwolenniczka holistycznego podejścia do zdrowia.