fbpx
Przejdź do treści

Torbiele endometrialne: późny objaw endometriozy. Jak je leczyć i czy można uniknąć wznowy?

Lekarz przedstawia budowę macicy i jajników na podstawie miniaturowego modelu, który trzyma w rękach /Ilustracja do tekstu: Torbiel endometrialna: leczenie. Waporyzacja czy wyłuszczenie?
Fot.: Fotolia

Torbiel endometrialna to pierwszy czytelny objaw endometriozy. Choć łatwo rozpoznać ją w obrazie USG i trudno pomylić z innymi przypadłościami ginekologicznymi, zwykle wykrywana jest dość późno. Jak wpływa to na możliwości leczenia, która z metod jest najbezpieczniejsza i co powinniśmy o nich wiedzieć? Na nasze pytania odpowiada dr Jan Olek z Kliniki Miracolo.

Jak powstaje torbiel endometrialna?

Zanim dojdzie do powstania torbieli endometrialnej, kobieta przez wiele lat zmaga się z bolesnymi miesiączkami. Z czasem pojawiają się też bóle przy stosunku, bóle owulacyjne, bóle przedmiesiączkowe, a także zmiany anatomiczne w miednicy. Dochodzi do rozsiewu ognisk endometrialnych, a podczas krwawień powstają coraz to większe rany. Gdy miesiączka się kończy, rany te goją się, tworząc zrosty – te zaś z upływem lat stają się coraz wyraźniejsze.

W pewnym momencie dochodzi do ich zamknięcia, czyli otorbienia pewnej przestrzeni przez zrosty i struktury leżące w najbliższym sąsiedztwie (najczęściej: jajnik, dołek jajnikowy i macicę). Ogniska znajdujące się w tym miejscu nie krwawią już do brzucha, tylko do zamkniętej przestrzeni, tworząc torbiel endometrialną. Torbiel o wielkości 1-3 cm daje – według klasyfikacji amerykańskiej – 16 punktów choroby. Właśnie od tylu punktów zaczyna się trzecie, czyli średnio-zaawansowane stadium endometriozy.

W 20% przypadków torbielom endometrialnym towarzyszą głębokie nacieki na inne narządy: np. jelito lub pęcherz moczowy. Dlatego tak ważna jest szczegółowa diagnostyka przed podjęciem leczenia operacyjnego.

Torbiel endometrialna: jak można ją leczyć?

Torbiel endometrialna istotnie obniża jakość życia: obniża płodność, jest źródłem bólu oraz nieznacznie zwiększa ryzyko raka jajnika. Gdy poznamy charakter torbieli i sposób ich powstawania, zrozumiemy, dlaczego leczenie hormonalne nie przynosi pożądanych efektów.

Kiedy obniżeniu ulegnie aktywność ognisk endometrialnych w torbieli, zmniejszyć może się też rozmiar samej torbieli. Nie oznacza to jednak, że zrosty się  rozpuszczą – dlatego po odstawieniu hormonów dochodzi zwykle do ponownego wzrostu torbieli. Z tego powodu złotym standardem leczenia torbieli jest jej laparoskopowe wyłuszczenie lub waporyzacja.

Z uwagi na ryzyko utraty rezerwy jajnikowej w wyniku tych interwencji medycznych, zgodnie z niemieckimi standardami leczenia endometriozy dopuszcza się odroczenie laparoskopii w czasie.

W Polsce z kolei niechętnie leczy się torbiele poniżej 3 cm. Tymczasem im mniejsza torbiel, tym mniejsze zrosty; zmiana jest wtedy łatwiejsza do wyleczenia, a ryzyko utraty rezerwy jajnikowej – mniejsze.

Metody leczenia operacyjnego torbieli endometrialnej

Są dwie techniki operacyjne torbieli endometrialnych. Pierwsza – klasyczna – polega na wyłuszczeniu torbieli. Druga to waporyzacja torbieli. Standardy leczenia endometriozy dopuszczają zastosowanie dowolnej z tych dwóch metod. Ale pionierzy ginekologicznej laparoskopii, twórcy European Academy of Gynaecological Surgery w Leuven, już przed dwudziestoma laty skłaniali się ku technice waporyzacji torbieli. Dlaczego?

Otóż wyłuszczając torbiel endometrialną podczas klasycznej operacji, wyłuszczamy de facto torebkę jajnika, która częściowo pokrywa się z torebką torbieli. Im większa torbiel, tym większa utrata torebki jajnika. Badania pokazały, że w preparatach torebek torbieli/jajnika znajduje się wiele pęcherzyków jajnikowych odpowiedzialnych za rezerwę jajnikową. Utrata torebki jajnika powoduje uszkodzenie pęcherzyków znajdujących się bezpośrednio pod nią, zwłaszcza podczas koagulacji krwawiących naczyń krwionośnych po wyłuszczeniu torbieli. Natomiast waporyzacja torbieli za pomocą lasera lub noża plazmowego niszczy tylko obecne w niej ogniska endometrialne. Energia lasera i plazmy nie przenika w głąb jajnika, a tym samym ogranicza ryzyko uszkodzenia pęcherzyków jajnikowych.

Pamiętajmy jednak, że obniżenie rezerwy jajnikowej i przy tym zabiegu jest możliwe – podobnie jak sytuacja odwrotna. Pacjentki, u których AMH wzrasta po waporyzacji torbieli, nie są wcale wyjątkami. Ale po tym rodzaju leczenia zdarzają się też spadki AMH.

Ryzyko nawrotu torbieli endometrialnej jest podobne przy obu metodach leczenia.

Leczenie operacyjne torbieli endometrialnej. Czy możliwe jest uniknięcie późniejszych zrostów?

Badania, których celem jest określenie możliwości uniknięcia zrostów po operacji torbieli endometrialnej, wciąż trwają.

Od kilku miesięcy testujemy specjalne membrany z GORE-TEX-u, którymi po skończonej operacji okładamy jajniki i macicę. Membrany te pozostawiamy na 2-3 miesiące i wyciągamy w czasie ponownej laparoskopii. Zrosty tworzą się w ciągu pierwszych 7 dni od operacji, dlatego wyciągnięcie membran po 2-3 miesiącach daje nam gwarancję zakończenia procesu gojenia ran.

Czynnikami ograniczającymi są w tej metodzie: konieczność ponownej laparoskopii oraz koszt membran. Metoda ta daje jednak największą szansę na uniknięcie zrostów pooperacyjnych, a co za tym idzie – minimalizację ryzyka powstania ponownej torbieli w krótkim czasie po operacji.

Dlaczego dochodzi tak często do wznowy torbieli endometrialnych?

Problem wznowy torbieli endometrialnych dotyczy bardzo wielu pacjentek, a jego przyczyną są zrosty. Powstanie torbieli to proces, który trwa przez wiele lat. Zanim dana przestrzeń ulegnie otorbieniu, konieczny jest szereg cykli krwawienia i tworzenia zrostów. Jeśli po uwolnieniu otorbionej przestrzeni nie zastosujemy profilaktyki przeciwzrostowej, zrosty niemal na pewno się odnowią. Niejednokrotnie – z uwagi na ingerencję chirurgiczną – będą jeszcze większe niż wcześniej.

Ale zrosty powstają również po użyciu preparatów przeciwzrostowych, co – niestety – dość często obserwujemy u naszych pacjentek. Jest to bardzo deprymujące – również dla nas, operatorów. Jeśli zrosty się odnowią, istnieje ryzyko, że dana powierzchnia na nowo się otorbi i w krótkim czasie dojdzie do utworzenia nowej torbieli.

Warto mieć świadomość, że operacja nie uchroni nas w 100% przed utworzeniem ponownych torbieli. Ale im dokładniejsze usunięcie ognisk endometrialnych (również tych rozsianych, towarzyszących torbieli), tym większa szansa, że ewentualna kolejna torbiel będzie niebolesna, a tempo jej wzrostu będzie minimalne.

Podsumowując, torbiele endometrialne są późnym objawem endometriozy i w większości przypadków świadczą o jej zaawansowanym stadium. Leczenie ich jest trudne i obarczone ryzykiem dodatkowych zrostów (co predysponuje do wznów), a także obniżenia rezerwy jajnikowej. Najlepsze efekty leczenia można uzyskać, gdy diagnoza postawiona jest odpowiednio wcześnie lub gdy ogniska endometriozy zostają usunięte jeszcze przed wytworzeniem się torbieli.

Najważniejsza jest jednak profilaktyka – tak, jak pisał szkocki pisarz Joseph Cronin: „Uncja środków zapobiegawczych jest lepsza od tony środków leczniczych”.

Dostęp dla wszystkich

Wolny dostęp

Ten materiał dostępny jest dla wszystkich czytelników Chcemy Być Rodzicami. Ale możesz otrzymać więcej posiadając Kontro Premium!

Dr Jan Olek endometrioza

Ekspert

dr Jan Olek

Ginekolog położnik. Zastępca ordynatora i założyciel certyfikowanego klinicznego centrum endometriozy w St. Josefs-Hospital w Dortmundzie. Założyciel Kliniki Miracolo w Polsce.

Specjalizuje się głównie w minimalnie inwazyjnym leczeniu operacyjnym. Posiada certyfikat MIC (Minimal Invasive Chirurgie). Przebył szkolenia: IRCAD w Strassbourg, European Academy of Gynecological Surgery oraz chirurgii robotowej daVinci. Zaangażowany w działalność Stiftung Endometriose Forschung dotyczącą rozszerzenia działalności (certyfikacja centrów endometriozy) na terenie Polski. Aktualnie specjalizuje się również w naturalnych metodach leczenia.

Autor

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.