fbpx
Przejdź do treści

Toksoplazmoza a płodność. Jest się czego bać?

kot a dziecko 123
Fot: – Copyright Daria Filimonova

Toksoplazmoza to jedna z najczęstszych chorób pasożytniczych wywołanych przez pierwotniaka toxoplazma gondi. Niestety, choroba ta bardzo często wpływa na zwiększenie ryzyka poronień. Sprawdziliśmy, czy ma także wpływ na płodność.

Toksoplazmoza to choroba pasożytnicza wywołana przez pierwotniaka o nazwie Toxoplazma gondii. Występuje przede wszystkim w mięsie, zaś kotowate jako jedyne wydalają z kałem oocysty – formy rozwojowe pierwotniaka.  

Toksoplazmoza to powszechna choroba  

Według różnych szacunków, nawet połowa Polaków może mieć za sobą infekcję toksoplazmozy, w większości nie będąc tego świadomymi. Najczęściej powodem jest zjedzenie skażonego mięsa. Nie musi być ono surowe – wystarczy, że niewielka część była niedosmażona. Możliwe jest także zarażenie się poprzez jedzenie nieumytych warzyw i owoców lub nie mycie rąk po pracach ogrodniczych (stąd czasami toksoplazmoza bywa nazywana „chorobą brudnych rąk”).

Wbrew mitom niezwykle rzadko następuje bezpośrednia infekcja za pomocą kociego kału. Oocysty pierwotniaka są aktywne bowiem dopiero 2 do 5 dni po wypróżnieniu się przez zwierzę, które dodatkowo musi być młode. By zachorować musi też istnieć bezpośrednie przeniesienie między kałem kota a ustami. Regularne opróżnianie kuwety i mycie rąk po tej czynności powinno więc zapobiec możliwości przenoszenia ewentualnej choroby. U dorosłych kotów pojawia się odporność oraz nie występuje stadium jelitowe choroby – nie dochodzi do wydalania oocyst z kałem. Zdecydowanie bardziej od właścicieli czworonogów na infekcję są narażeni za to myśliwi – skórowanie i patroszenie dzikich zwierząt jest wymieniane jako częstsza przyczyna zarażenia.  

Większość ludzi przechodzi toksoplazmozę bezobjawowo, u niektórych pojawiają się: gorączka, ból głowy, powiększone węzły chłonne i wysypka. Co istotne, toksoplazmoza nie ma bezpośredniego wpływu na płodność. Zapadnięcie na tę chorobę podczas ciąży może jednak mieć poważne konsekwencje.  

Badanie przed ciążą 

Dlatego zaleca się, jeszcze przed rozpoczęciem starań o dziecko, wykonanie badania w kierunku ewentualnego zakażenia pierwotniakiem. Jeżeli doszło do infekcji bezpośrednio przed badaniem, zajście w ciążę należy odłożyć o kilka miesięcy.  W sytuacji, jeśli do infekcji toksoplazmozą dojdzie w pierwszym trymestrze ciąży, istnieje duże ryzyko wystąpienia ciężkich wad u rozwijającego się dziecka. Może dojść wówczas do poronienia lub obumarcia wewnątrzmacicznego płodu. Co ważne, jeśli ciężarna została zarażona pierwotniakiem w przeszłości, nie jest on już groźny. Organizm zdążył wytworzyć przeciwciała, które chronią przed ponownym zarażeniem.  

Zakażenie tuż przed lub w trakcie ciąży może prowadzić do powstania u dziecka ciężkich wad wrodzonych, np. uszkodzenia oka lub mózgu, wodogłowia, małogłowia, upośledzenia umysłowego czy padaczki. Ważne więć by się badać, bowiem jeśli lekarze mają wiedzę o infekcji u matki, badają płód, a po potwierdzeniu zakażenia u dziecka, tuż po porodzie zostaje ono objęte opieką i leczeniem. W Polsce odnotowuje się ok. 200-400 przypadków toksoplazmozy wrodzonej rocznie na około 360 tysięcy dzieci.  

Zgodnie z zaleceniami, ciężarnym rekomenduje się wykonanie badania umożliwiającego wykrycie przeciwciał przeciwko toksoplazmozie przed ciążą oraz około 10. tygodnia ciąży. U kobiet z ujemnym wynikiem badanie wykonuje się ponownie w III trymestrze. 

Źródło: https://www.news-medical.net/

Dostęp dla wszystkich

Wolny dostęp

Ten materiał dostępny jest dla wszystkich czytelników Chcemy Być Rodzicami. Ale możesz otrzymać więcej posiadając Kontro Premium!

Autor

Piotr Celej

Dziennikarz od ponad dekady. Prywatnie miłośnik zdrowej kuchni, sportu i historii.