fbpx
Przejdź do treści

TO jest endometrioza – oto kampania, która pokazuje prawdziwe oblicze tej choroby!

endometrioza #Thisisendometriosis
Fot – Screen Instagram GeorgieWileman / LenaDunham / fitendolife

Kobiety cierpiące na endometriozę udostępniają w mediach społecznościowych zdjęcia blizn pooperacyjnych, aby zwiększyć świadomość tej wyniszczającej choroby. Akcja trwa już od dobrych kilku lat – niestety, zdjęć pod hashtagiem #ThisIsEndometriosis wciąż przybywa…

Czym jest endometrioza?

Endometrioza jest stosunkowo trudną do zdiagnozowania chorobą, charakteryzującą się powstawaniem ognisk endometrium, czyli tkanki specyficznej dla macicy, w innych miejscach w ciele. Za jej najczęstszy objaw uznawany jest ból zlokalizowany w miednicy mniejszej. Ta nieprzyjemna przypadłość dotyka około 176 milionów kobiet w wieku rozrodczym na całym świecie.

Niecodzienna kampania

Z roku na rok o endometriozie mówi się coraz więcej, zapewne jednak upłynie jeszcze wiele lat zanim tajemnica jej powstawania zostanie wyjaśniona. Kobiety zmagające się z omawianą dolegliwością twierdzą, że towarzyszący jej ból jest czasami nie do wytrzymania. Między innymi dlatego fotografka z Brooklynu, Georgie Wileman, postanowiła zapoczątkować kampanię, mającą na celu zwiększenie świadomości dotyczącej endometriozy – związanych z nią badań i sposobów leczenia. Do akcji na Instagramie przyłączyło się wiele kobiet z całego świata. Pojawiło się mnóstwo zdjęć przedstawiających blizny na brzuchu z przypisanymi datami, które mówią o przebytych w związku z chorobą operacjach. Blizny te zostały ze sobą połączone w taki sposób, by stworzyć swego rodzaju konstelacje. Wszystko zostało oznaczone wspomnianym już hasztagiem #ThisIsEndometriosis.

Zdjęcia to jednak nie wszystko. Kobiety dodatkowo postanowiły podzielić się ze światem własnymi historiami i przemyśleniami. Opisują, jak sobie radzą z endometriozą, i jaki wpływ na ich życie ma ta nieuleczalna i wciąż nie do końca poznana choroba.

„Małe blizny, których inni z zewnątrz prawie nie widzą, nie znaczą zbyt wiele, ale mają ogromny wpływ na całe moje życie za każdym razem, gdy na nie patrzę lub czuję pod nimi ból – tak swoje zdjęcie podpisała jedna z kobiet z Nowej Zelandii.

Trzy operacje. 11 nacięć. Wszystko w ciągu pięciu miesięcy. Ponad dziesięć lat bólu przed postawieniem diagnozy” – czytamy na kolejnym podpisie pod instagramowym postem.  

„Udawany uśmiech. Udawana koncentracja, kiedy tak naprawdę muszę się skupić, aby nie krzyczeć ani nie płakać. Udając, że ból nie jest dziś taki zły. Moja choroba jest niewidoczna. Ale jeśli przyjrzysz się bliżej… zaciśnięte pięści, trzęsąca się noga, skupiony wyraz twarzy. Blizny na brzuchu. Mój nadęty brzuch. Żyję na takim poziomie bólu, że byłbyś przerażony, myśląc, że umierasz” – czytamy pod kolejnym zdjęciem.

Znanych ludzi też to dotyka!

W zeszłym roku w instagramowej akcji udział wzięła też Lena Dunham. Gwiazda napisała pod swoim zdjęciem, że robi to właśnie w celu zwiększenia świadomości endometriozy. Jako że sama na nią cierpiała – a zanim w ogóle lekarze wspomnieli w jej przypadku właśnie o tej diagnozie, minęło 13 lat – artystka odważnie od lat mówi o tym, co przeżywała.

Jeśli zaś chodzi o blizny, w jednym z nagrań opowiedziała, że „przy pomocy znajomych artystów, ze swoich pamiątek zrobiła jedną z najpiękniejszych rzeczy – gwieździste niebo! Malutkie blizny i wytatuowane wokół nich gwiazdy tworzą teraz prawdziwą konstelację. Jej własny mały kosmos” – pisaliśmy o doświadczeniach Leny Dunham na naszym portalu (zobacz: TUTAJ).

W jej przypadku gwieździsta konstelacja stała się więc nie tylko zmywalnym rysunkiem biorącym udział w instagramowej kampanii, lecz symbolem na całe życie – zgadza się, choroba ta często pozostawia po sobie wspomnienie na zawsze. Warto więc mówić o niej głośno.

Wyświetl ten post na Instagramie.

Anyone who knows me (or knows *of* me) equates me with 2 things: nudity and pelvic pain. I’ll take it if it lets me spread the good word. And now, I’m dating & connecting my scars from 12 surgeries as part of my endo sister @georgiewileman’s campaign #thisisendometriosis (March is endometriosis awareness month) to raise awareness of endometriosis and the multiple surgeries that are performed every year to try and ease the symptoms of an incurable disease that effects roughly 1 out of 10 women, yet is so often ignored or dismissed as a mental health issue (uh yeah, when you ignore our pain it sure becomes one!) Let’s make some noise this coming bikini season. PS: Should I just go for it and make these lines permanent? PPS: Trying to write the dates upside down on my stomach is the only downside of living alone.

Post udostępniony przez Lena Dunham (@lenadunham)

Siła kobiet

Wyświetl ten post na Instagramie.

Today marks the beginning of #endometriosisawarenessmonth. Endometriosis is a painful condition in which tissue mimicking the lining of the womb attaches to different parts of the body . My friend, amazingly talented photographer & fellow endo sister @georgiewileman is running the #thisisendometriosis campaign. Inspired by her own breathtaking image which was exhibited in the National Portrait Gallery as part of the Taylor Wessing Portrait Prize, scroll along to see what Georgie invites #endosisters to do, please join us if you’d like to- even if you have endo and no visible scars (take a pic with a hot water bottle for eg). Dating our surgery scars and connecting them together, Georgie wanted to visually highlight the true extent of endometriosis. You can also see IV drip scars on my pic. Let’s shout loud enough to be heard . My endo story began aged 14, when I was rushed to hospital in agony after watching the Hollyoaks omnibus. Back and forth to A&E departments, it took me 9 years to get a diagnosis. I’ve had 11 endo-related operations, countless procedures and have spent 21 years in pain. I also developed adenomyosis, which is essentially endo in the womb muscle wall, meaning by 2015 I was bed bound and living on a massive cocktail of painkillers. A hysterectomy heartbreakingly followed, and that trauma as well as everything else, still causes nightmares . The impact endometriosis has on every single part of life is catastrophic. Relationships suffer, people ask why you aren’t better yet and pain sucks away each ounce of energy you have left. I was managed out of most jobs I did because of multiple sick days and lack of understanding. I felt jealous of people healthy enough to hold down a working role. Yet over years of building experience and clearing a path, I now have a freelance career as a self employed writer. Endo battles instilled a steely determination in me . Thank you Georgie for raising awareness- changes need to be made, diagnosis times cut and a cure found. G also educated me about an innovative treatment, deep excision surgery . Check out Georgie’s endo photography series, depicting the disease more accurately than anything I’ve ever seen 🖤

Post udostępniony przez Helen Wilson-Beevers (@helenwilsonbeevers)

Źródła: independent.co.uk / Instagram #ThisIsEndometriosis

Dostęp dla wszystkich

Wolny dostęp

Ten materiał dostępny jest dla wszystkich czytelników Chcemy Być Rodzicami. Ale możesz otrzymać więcej posiadając Kontro Premium!

Autor

Klaudia Kierzkowska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego, miłośniczka podróży, teatru i włoskiej kuchni.