Przejdź do treści

Bezpieczeństwo i precyzja. Test alergiczny nowej generacji- ALEX Panel 282

Choroby alergiczne to coraz częstsze zjawisko w krajach wysoko rozwiniętych. Szacuje się, że na różnego rodzaju alergie może cierpieć nawet 30-40 proc. populacji. Czy wiesz, które testy zapewniają największe bezpieczeństwo i najdokładniej identyfikują źródło alergenu?

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Termin alergia został użyty po raz pierwszy w 1906 r.  przez wiedeńskiego pediatrę Clemensa Petera von Pirqueta i oznacza dosłownie odmienną reakcję (z greckiego allos – inny, ergos – reakcja).

Alergia to inaczej nieprawidłowy przejaw odporności, który charakteryzuje się uszkodzeniem własnych tkanek w wyniku typowej odpowiedzi odpornościowej.

Zobacz także: Alergia a ciąża

Alergie plagą współczesnych czasów

Według „Białej Księgi Alergii” z 2011 roku, choroby alergiczne dotyczą ok. 30-40 proc. populacji. Wśród najczęstszych czynników predysponujących się do pojawienia alergii zaliczamy zarówno czynniki genetyczne, jak i środowiskowe.

– Zgodnie z opinią Światowej Organizacji Zdrowia, reakcje alergiczne znajdują się na trzecim miejscu wśród najczęściej występujących schorzeń przewlekłych i dotyczą około 40 procent Polaków – mówi dr n. med. Anna Strumnik-Filipek, kierownik Pracowni Badań Specjalistycznych w ALAB Laboratoria.

Do typowych objawów alergii należy kichanie, katar, łzawienie i swędzenie spojówek (symptomy mogące wskazywać na katar sienny), napady kaszlu, duszności, świszczący oddech (symptomy mogące wskazywać na astmę), czy zaczerwienienie skóry, świąd i bąble po zjedzeniu konkretnych pokarmów (symptomy mogące świadczyć o alergii pokarmowej) oraz inne.

Zobacz także: Jak wybrać laboratorium diagnostyczne?

Bezpieczny i precyzyjny test alergiczny

W diagnostyce alergii najważniejszymi elementami są rzetelnie przeprowadzony wywiad oraz testy alergiczne.

– Obecnie złotym standardem diagnostyki alergologicznej są punktowe testy skórne oraz próby prowokacyjne, które niestety posiadają szereg ograniczeń i wiążą się z podaniem alergenu, co nie zawsze jest bezpieczne dla zdrowia – wyjaśnia dr Anna Strumnik-Filipek

Jak podkreśla ekspertka, bardzo dobrym, wiarygodnym i całkowicie bezpiecznym uzupełnieniem diagnostyki alergologicznej jest molekularna diagnostyka alergii.

– Molekularne testy alergologiczne różnią się od klasycznych testów diagnostycznych tym, że nie tylko identyfikują źródło alergenu, ale wskazują na które konkretne białko alergenu, czyli komponent, pacjent jest uczulony. Jest to szczególnie istotne przed planowanym odczulaniem, w monitorowaniu rozwoju tolerancji na wybrane alergeny pokarmowe, przed wprowadzeniem zaleceń dietetycznych oraz do oceny ryzyka wystąpienia reakcji anafilaktycznych – tłumaczy ekspertka.

Zobacz także: Co umożliwia analizę wyników badań? [WIDEO]

Test alergiczny ALEX

Takim testem jest panel Alex, w którego skład wchodzą 282 składowe, w tym 156 ekstraktów alergenowych oraz aż 126 komponentów alergenów. Jest to pierwszy test w kierunku molekularnej diagnostyki alergii o tak szerokim zakresie.

– Dodatkowo, bardzo dużą zaletą panelu Alex jest obecność w jego składzie inhibitora CCD, dzięki któremu może wyeliminować ryzyko wystąpienia reakcji krzyżowych oraz wyników fałszywie dodatnich – wymienia dr Strumnik-Filipek.

Materiałem do badania jest krew. Pacjent nie musi być na czczo, przed badaniem należy jednak unikać posiłków wysokotłuszczowych. Odstawienie leków sterydowych i przeciwhistaminowych (podawanych ustnie i miejscowo) nie jest wymagane.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Anna Wencławska

Koordynatorka treści internetowych. Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego, pasjonatka obcych kultur i języków orientalnych.

Czy wiesz jaką masz rezerwę jajnikową? Kobieca płodność pod lupą

Jaką masz rezerwę jajnikową
fot.Pixabay

Aspiracje zawodowe, rosnące tempo życia, sytuacja finansowa sprawią, że kobiety coraz później decydują się na dziecko. Niestety, wraz z wiekiem obniża się tzw. rezerwa jajnikowa, co stopniowo ogranicza szansę na uzyskanie ciąży. Aby określić swój potencjał rozrodczy warto wykonać badanie hormonu AMH.

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Większość kobiet, które naturalnie zaszły w ciążę, nigdy nie spotka się z pojęciem AMH. Nieco bardziej zaznajomione z tym badaniem będą panie, które mają za sobą pierwszą wizytę w klinice leczenia niepłodności. Badanie poziomu hormonu antymüllerowskiego (AMH) jest rutynowo zlecane kobietom, które przez dłuższy czas bezskutecznie próbują zajść w ciążę.

Zobacz też: Superstymulacja do in vitro. Na czym polega i jak wpływa na poprawę jakości komórek jajowych?

Kiedy jest optymalny czas na ciążę?

Hormon AMH fizjologicznie występuje w organizmie zdrowej kobiety. Dlaczego badanie jest takie istotne w ocenie płodności?

Głównie dlatego, że pozwała określić, jaki jest poziom rezerwy jajnikowej u danej pacjentki, czyli szacunkowo ile posiada ona komórek. Na podstawie uzyskanej informacji, określić można przybliżony czas, jaki kobieta ma zajście w ciążę oraz ocenić, kiedy wystąpi u niej menopauza. To obecnie najskuteczniejszy parametr oceny płodności – tłumaczy dr Joanna Gaweł, ginekolog z Kliniki INVICTA we Wrocławiu.

Każda kobieta, jeszcze w życiu płodowym, posiada w jajnikach gotowe do wzrostu komórki jajowe. Po narodzinach ich liczba stopniowo maleje. Na początku, jeszcze w brzuchu matki, dziewczynka ma ich ok. 20 milionów, po narodzinach już 1 -2  miliony, a po okresie dojrzewania ok. 400 tysięcy. Podczas każdego cyklu miesiączkowego ich pula ulega zmniejszeniu. Po 35. roku życia proces stopniowego obniżania się rezerwy jajnikowej przyspiesza i kobieta traci już ok. 30 komórek dziennie, dodatkowo dochodzi spadek ich jakości. Tak się dzieje aż do menopauzy, kiedy kończy się okres płodności.

Dlatego, z punktu widzenia medycyny, za najlepszy czas na uzyskanie ciąży uznaje się wiek 20-25 lat. Ryzyko nie uzyskania ciąży w okresie roku starań rośnie z  5% (20 – 25 rż) do 30% (35 – 38 rż). Jeśli kobieta świadomie odkłada decyzję o macierzyństwie, warto, aby profilaktycznie sprawdziła swój poziom AMH, po to aby dowiedzieć się, ile potencjalnie ma czasu na zajście w ciążę.

Zobacz też: Stymulacja owulacji do in vitro – na czym polega?

Badanie AMH a leczenie niepłodności

Zgodnie z wynikami badań naukowych, szanse na powodzenie zapłodnienia in vitro mogą być wynikową poziomu AMH. Stężenie tego hormonu koreluje bowiem z odsetkiem prawidłowo zapłodnionych komórek. Dlatego badanie jest rutynowo wykonywane przed rozpoczęciem programu in vitro. Dzięki niemu lekarz uzyskuje cenne informacje, pomocne w ocenie rokowania odpowiedzi jajnikowej na proces stymulacji owulacji, od którego zależy w dużej mierze powodzenie zabiegu.

Badanie AMH – normy

Normy AMH dla kobiet są zależne od wieku, ale i od wielu czynników m.in. genetycznych i środowiskowych.

Co ważne, badanie wykonuje się nie tylko w celu oceny płodności. Dzięki badaniu można wykryć szereg ewentualnych nieprawidłowości takich jak ryzyko przedwczesnej menopauzy, wygasanie funkcji jajników czy zespół policystycznych jajników, pozwała również na skuteczne monitorowanie nawrotów nowotworu raka narządów płciowych zarówno kobiet, jak i mężczyzn – wyjaśnia dr Gaweł.

Za wartość prawidłową uznaje się wynik AMH powyżej 1,2 ng/ml. Znacznie obniżona płodność to wartość poniżej  <=0.30, a obniżona płodność 0.31 – 1.20. Szanse na urodzenie dziecka, według badań największe są przy wartościach AMH powyżej 2,4 ng/ml.

Zobacz też: Brak zapłodnienia komórek jajowych przy in vitro. Jak wyeliminować przyczyny i zwiększyć szansę na ciążę?

Co oznacza niskie AMH?

Niska wartość AMH staje się miarodajnym wskaźnikiem spadku płodności i przedwczesnego wygasania czynności jajników. Fizjologicznie występuje u kobiet w okresie pomenopauzalnym.

Nie wyklucza jednak szansy na ciążę. Wiele kobiet o niskim poziomie AHM cieszy się z macierzyństwa. W takiej sytuacji najważniejszy jest czas, bo wczesna diagnoza pozwala przyspieszyć leczenie, a tym samym szansę na ciąże. Najczęściej niskie AMH jest wskazaniem do przeprowadzenia zapłodnienia pozaustrojowego. W niektórych przypadkach jedynym  rozwiązaniem dającym rokowania na ciążę będzie skorzystanie z dawstwa komórki jajowej – wyjaśnia dr Gaweł.

Niski poziom hormonu antymüllerowskiego może być  mieć również podłoże genetyczne, być wynikiem chorób autoimmunologicznych, terapii onkologicznych tj. radio- czy chemioterapii lub przebytych stanów zapalnych.

Co oznacza wysokie AMH?

Zbyt wysokie AMH może świadczyć o problemach endokrynologicznych, tj. o zespole policystycznych jajników lub  o występowaniu guza jajnika zbudowanego z komórek ziarnistych. W takim wypadku wartości sięgają najczęściej od 3,5 do 18,9 ng/ml. Sam wynik nie musi jednak świadczyć o rozpoznaniu choroby, a może być jedynie wskazaniem do dalszej diagnostyki.

Można jakoś spowolnić obniżanie się rezerwy jajnikowej?

Wiele kobiet o niskim AMH zastanawia się na ile stylem życia lub suplementacją może wpłynąć na wzrost swojej płodności. Zdrowy styl życia, umiarkowany wysiłek fizyczny, dieta, ciąże i stosowanie antykoncepcji powinny spowolnić utratę komórek jajowych. Istnieją prace naukowe, które potwierdzają związek stężenia witaminy D ze stężeniem AMH, co oznacza, że niedobór witaminy D może mieć istotny związek z obniżeniem rezerwy jajnikowej, szczególnie w końcu okresu reprodukcyjnego. W innych pracach opisywana jest zaobserwowana poprawa AMH u kobiet stosujących koenzym Q10 oraz DHEA.

Szansą dla wielu kobiet jest również zastosowanie metod specjalistycznych takich jak np. mezoterapia jajników. Podczas zabiegu do jajnika podaje się osocze bogatopłytkowe oraz czynniki wzrostowe, która pozwała czasowo zwiększyć pulę dostępnych komórek jajowych i korzystnie wpłynąć na ich jakość. Według niektórych badań, zdecydowanie niekorzystanie na rezerwę jajnikową wpływa nikotyna. Elementem profilaktyki jest także odpowiednio wcześnie podjęta decyzja o powiększeniu rodziny. 

Jak się przygotować do badania AMH?

Badanie AMH j jest stosunkowe proste do wykonania, całkowicie bezpieczne i nie wywołuje żadnych powikłań. Polega na pobraniu krwi z obwodowej. Nie trzeba być na czczo, na badanie można przyjść w dowolnym dniu cyklu miesiączkowego, bo poziom hormonu jest taki sam przez cały czas trwania cyklu. Wynik może nieznacznie różnić się z przypadku stosowania terapii hormonalnej.

Badanie można wykonać w wybranych laboratoriach, w szczególności w takich, które zajmują się diagnostyką niepłodności. To o tyle istotne, że wynik musi być miarodajny i jeśli ma być użyty do planowania leczenia, powinien być walidowany pod tym kątem. Koszt to ok. 150 zł, a wynik można otrzymać już po jednym dniu.

 E-wydanie Magazynu Chcemy Być Rodzicami kupisz tutaj

Ekspert

dr Joanna Gaweł

ginekolog z Kliniki INVICTA we Wrocławiu

materiał prasowy

Materiały prasowe to teksty przesyłane podmioty zewnętrzne do publikacji w różnych mediach, informują o wydarzeniach, osiągnięciach, bywają zaproszeniami na spotkania.

Anemia – czy badałaś ostatnio krew? Żelazo na skraju wyczerpania!

Niedokrwistość niezmiennie jest przypadłością pojawiającą się w dużej skali. Wiele osób ją bagatelizuje, co niestety jest dużym błędem – szczególnie jeśli przygotowujesz się do ciąży lub już w niej jesteś. Czym właściwie jest anemia, jak ją rozpoznać i koniec końców także pokonać?

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Anemia to stan, w którym poziom hemoglobiny, hematokrytu lub krwinek czerwonych znajduje się poniżej normy. Co istotne, kobiety są na nią znacznie częściej narażone (wiąże się to m.in. z utratą krwi podczas każdej miesiączki). Najczęściej spotyka się niedokrwistość z niedoboru żelaza (Fe) i właśnie na niej się skupimy.

Oprócz utraty krwi podczas okresu (szczególnie jeśli krwawienia są obfite lub miesiączki są częste) powodami wystąpienia niedokrwistości z niedoboru żelaza mogą być także deficyty związane ze zbyt ubogą dietą i niedostarczaniem wystarczającej ilości Fe z pożywieniem. Mogą to być również zaburzenia wchłaniania, czy czas zwiększonego zapotrzebowania na opisywany mikroelement, czyli np. właśnie ciąża.

Co istotne, żelazo wchodzi w skład hemoglobiny (czyli białka zawartego w czerwonych krwinkach), która odpowiada za transport tlenu do wszystkich tkanek. Wszelkie zaburzenia w tym procesie są więc szczególnie niebezpieczne dla układu nerwowego, odpornościowego oraz sercowo-naczyniowego.

Anemia – jakie mogą być objawy?
  • Osłabienie, poczucie zmęczenia
  • Szybsze męczenie się
  • Zawroty i bóle głowy
  • Trudności z koncentracją
  • Zaburzenia rytmu serca
  • Blada i sucha skóra, wypadające włosy
  • Pogorszenie nastroju
  • etc.

Niekiedy zdarza się, że pomimo obniżonego poziomu żelaza praktycznie żadne symptomy stanu chorobowego nie są odczuwalne. Jest to zatem jeden z argumentów, dlaczego warto robić badania regularnie, nawet jeżeli nie obserwujemy nic niepokojącego!

Konsekwencje dla dziecka

Należy pamiętać, iż dziecko dostaje żelazo od matki dopiero w trzecim trymestrze ciąży. Dlatego wcześniaki, ale też dzieci z ciąż mnogich oraz maluchy, które w czasie porodu utraciły krew, mają bezwzględne wskazanie do podawania żelaza.

Co więcej, jeśli matka w czasie ciąży boryka się z niedokrwistością, jest zwiększone ryzyko, iż dziecko także będzie miało niedobory żelaza. Jest to niezwykle istotny składnik dla rozwijającego się organizmu, a anemia może prowadzić do spowolnienia rozwoju poznawczego, ruchowego, czy też sensorycznego dziecka. Żelazo wnosi bowiem duży wkład w rozwój mózgu dziecka!

Jeśli zaś chodzi o ciążę, anemia u przyszłej mamy zwiększa ryzyko urodzenia wcześniaka, dziecka z niską wagą urodzeniową lub też pojawienia się powikłań okołoporodowych.

Zobacz też: Jak przygotować się do badań laboratoryjnych?

Jakie badania należy zrobić, by wykryć anemię?

Przede wszystkim należy zacząć od morfologii krwi obwodowej, którą może zlecić lekarz pierwszego kontaktu. Trzeba zwrócić uwagę na liczbę czerwonych krwinek, poziom hemoglobiny oraz liczbę retikulocytów. Ważne są także parametry krwinki czerwonej (MCV – średnia objętość krwinki czerwonej, MCH – średnia zawartość hemoglobiny w krwince czerwonej, MCHC – średnie stężenie hemoglobiny w krwince czerwonej). Istotne jest również sprawdzenie poziomu żelaza w surowicy, poziomu ferrytyny oraz całkowitą zdolność wiązania żelaza.

Kiedy możemy mówić o anemii? Zostały stworzone specjalne normy, które pozwalają ocenić obecność niedokrwistości, a także jej stopień (są cztery stopnie: niedokrwistość łagodna, umiarkowana, ciężka, zagrażająca życiu). U kobiet o anemii świadczy wynik wskazujący na hemoglobinę poniżej 12g/dl, a u kobiet ciężarnych poniżej 11g/dl.*

*Należy pamiętać, że laboratoria mogą mieć swoje własne normy i to nimi należy kierować się podczas interpretacji wyników.

Jak leczy się niedokrwistość z niedoboru żelaza?

Przede wszystkim jest to suplementacja preparatami żelaza, niektóre z nich mają także dodatek kwasu askorbinowego lub kwasu foliowego. Preparaty podawane są w formie tabletek. Mogą jednak wywołać efekty uboczne, takie jak problemy z wypróżnianiem się. Jeśli są one nasilone, należy zmienić lek.

Istnieje także możliwość leczenia dożylnego, które jest jednak stosowane w bardzo nielicznych przypadkach. Np. jeśli ktoś nie toleruje farmakoterapii doustnej lub gdy nie da się traconego żelaza uzupełnić drogą pokarmową.

Niezwykle ważna jest w tym przypadku także dieta, która pozwoli chociaż w niewielkim stopniu uzupełniać żelazo na bieżąco. Produkty bogate w ten składnik to m.in. mięso (wątróbka, wołowina, ryby, drób), żółtko jajka, zielone warzywa, np. brokuły, czy jarmuż, ale także orzechy, warzywa strączkowe i tofu.

Zobacz też: Krew menstruacyjna – co mówi o kobiecym zdrowiu?

Źródła:

Matysiak, M., Niedokrwistości – nadal aktualny problem w opiece nad matką i dzieckiem , Family Medicine & Primary Care Review 16(2), s. 185–188.  [dostęp 15.04.2019].

Orlicz-Szczęsna, G., Żelazowska-Posiej, J., & Kucharska, K. (2011). Niedokrwistość z niedoboru żelaza. Current Problems of Psychiatry, 12(4), 590–594. [dostęp 15.04.2019].

Katarzyna Miłkowska

Dziennikarka, absolwentka UW. Obecnie studentka V. roku psychologii klinicznej na Uniwersytecie SWPS oraz studentka studiów podyplomowych Gender Studies na UW.

Cholesterol – czy zmiany stężenia mają znaczenie dla zdrowia rodziców i dziecka? Odpowiada dr Iwona Kozak-Michałowska

Cholesterol – czy zmiany stężenia mają znaczenie dla zdrowia rodziców i dziecka? Dr Iwona Kozak-Michałowska
fot.Fotolia

W rutynowej diagnostyce zaburzeń gospodarki lipidowej zazwyczaj oznacza się stężenie lipidów (cholesterol całkowity i triglicerydy całkowite) oraz lipoprotein LDL i HDL. Jest to tzw. lipidogram. Wskazaniem do wykonania lipidogramu jest wiek: 45 lat dla mężczyzn, 55 lat dla kobiet, obciążający wywiad rodzinny, palenie tytoniu, podwyższone stężenie cholesterolu całkowitego i/lub triglicerydów, niska aktywność fizyczna, nadwaga/otyłość, nadciśnienie tętnicze, cukrzyca.

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Cholesterol nie zawsze zły

Cholesterol całkowity jest jednym z najważniejszych lipidów w naszym organizmie. Jest wykorzystywany jako materiał do budowy błon komórkowych, do syntezy hormonów sterydowych, np. estradiolu i testosteronu oraz do syntezy kwasów żółciowych. Stężenie cholesterolu całkowitego w surowicy zależy od wielu czynników, w tym od pory roku, diety, masy ciała i uwarunkowań genetycznych. Najczęściej opisuje się skutki zbyt wysokiego stężenia cholesterolu, ale jego niski poziom (hipocholesterolemia) również ma wpływ na nasz organizm i ważne jest zdiagnozowanie przyczyny. Może być spowodowany nadczynnością tarczycy, chorobą nowotworową, zaburzeniami wchłaniania lub rzadkim uwarunkowaniami genetycznymi, a prowadzi do depresji i zaburzeń w układzie nerwowym i funkcjonowaniu wątroby i innych narządów.

Zobacz też: Czy poziom cholesterolu jest uwarunkowany genetycznie?

Bez skrajności

O hipercholesterolemii mówimy wówczas, gdy stężenie cholesterolu całkowitego jest powyżej 190 mg/dl. Występuje u 61% dorosłych Polaków, czyli u 18 mln osób. W Polsce zaburzenia lipidowe nadal są nierozpoznane u 65% osób, a u 28% nieleczone lub leczone nieskutecznie. Wysokie stężenie cholesterolu ma bezpośredni związek z chorobą niedokrwienną serca oraz zmianami miażdżycowymi naczyń, których powikłaniem może być zawał mięśnia sercowego lub udar mózgu.

W krążeniu lipidy są transportowane w połączeniu ze specyficznymi białkami, apolipoproteinami tworząc cząsteczki lipoprotein. Głównym transporterem cholesterolu jest frakcja LDL oraz HDL. Cząsteczki HDL odbierają cholesterol z obwodu i transportują do wątroby, gdzie jest metabolizowany i/lub wydzielany z żółcią do przewodu pokarmowego, a następnie usuwany z kałem. Rolą frakcji LDL jest dostarczanie cholesterolu do tkanek obwodowych (pozawątrobowych). W przypadku nadmiaru cholesterolu ten transport przestaje być kontrolowany przez swoiste receptory komórkowe i cholesterol w nieograniczony sposób przedostaje się do komórek. Efektem tego jest powstawanie tzw. komórek piankowatych, które są bezpośrednim powodem nacieczeń lipidowych, a w dalszym etapie – powstawania blaszki miażdżycowej i jej powikłań.

Zobacz też: Metformina w ciąży? Według najnowszych badań – TAK

Obniżenie cholesterolu LDL

Celem terapeutycznym jest obniżenie stężenia cholesterolu LDL, a podwyższenie HDL. Obniżenie LDL-CH o 40 mg/dl (1 mmol/l) wiąże się ze spadkiem ryzyka śmiertelności sercowo-naczyniowej i zawału serca niezakończonego zgonem o 20–25%. W 2019 roku zostaną opublikowane nowe wytyczne dotyczące LDL-CH. Wprowadzone grupy ryzyka: niskie, umiarkowane, wysokie, bardzo wysokie i ekstremalnie wysokie wiążą się z docelowym stężeniem LDL-CH (odpowiednio: <115, <100, <70, <55, <35 mg/dl).

Na wyniku badania jest przedstawiany także parametr nie-HDL. Jest to różnica pomiędzy stężeniem cholesterolu całkowitego a stężeniem cholesterolu frakcji HDL i obejmuje wszystkie pozostałe frakcje lipoprotein, w tym także transportujące inny ważny lipid, triglicerydy. Nie-HDL odzwierciedla poziom białka apolipoproteiny B, podstawowego białka LDL, a także znajdującego się w innych lipoproteinach poza HDL. Wskaźnik nie-HDL pozwala na lepsze oszacowanie ryzyka miażdżycy niż cholesterol LDL u  pacjentów z podwyższonym stężeniem triglicerydów.

 

synevo

E-wydanie Magazynu Chcemy Być Rodzicami znajdziesz tutaj. 

Ekspert

Dr Iwona Kozak-Michałowska

Dyrektor ds. Nauki i Rozwoju Synevo wieloletnia nauczycielka akademicka i była konsultantka wojewódzka ds. diagnostyki laboratoryjnej w województwie łódzkim. Autorka wielu publikacji popularnonaukowych i naukowych.

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.

Ciąża po 50-ce nie jest bardziej ryzykowna niż ciąża po 40-ce

Izraelscy naukowcy dowodzą: ciąża po 50-ce jest tak samo ryzykowna, jak ciąża po 40-ce
fot.Pixabay

Naukowcy z Uniwersytetu Ben-Gurion w Izraelu od lat prowadzą badania nad wpływem wieku kobiet na przebieg ciąży. Z ich ostatnich badań wynika, że ciąża w wieku 50 lat nie niesie większego ryzyka komplikacji, niż ciąża po 40 roku życia.

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Zobacz też: Koszt wychowania dziecka porównywalny z zakupem mieszkania? Te liczby niektórych mogą zadziwić

Dziecko po 50?

Średni wiek, w którym  kobiety podejmują decyzję o macierzyństwie systematycznie rośnie od lat 80 ubiegłego wieku. Dzieje się tak w związku z rozwojem medycyny i technologii oraz ze względu na zmieniający się model życia i ról płciowych w zachodnich społeczeństwach. Obserwując ciągły rozwój i zmiany na tych płaszczyznach, należy podejrzewać, że nie górna granica wieku, w którym kobiety będą rodzić dzieci nie została jeszcze osiągnięta.

Zespół naukowców pod kierownictwem profesora Sheinera przeanalizował możliwe komplikacje ciąży dla kobiet po 50 roku życia i porównali je z możliwymi komplikacjami u młodszych kobiet.

Zdaje się, że 50 to nowe 40. Nie ma wątpliwości, że spotkamy się z rosnącą liczbą kobiet rodzących po 50-ce. Co nie zmienia faktu, że ciąże po 40-ce powinny być z zasady traktowane jako ciąże podwyższonego ryzyka – mówił profesor Sheiner.

Zobacz też: Ekstremalne zjawiska pogodowe w trakcie ciąży wpływają na zdrowie psychiczne dziecka

Przebieg badania naukowców z Ben-Gurion

W badaniu naukowcy przeanalizowali przebieg ciąży, porodu i połogu 68 kobiet po 50, które urodziły dzieci w ciągu kilku ostatnich lat i przebadali ich dzieci. Około połowa kobiet zaszła w ciążę naturalnie, reszta skorzystała z zapłodnienia pozaustrojowego. Wyniki porównali z podobnymi danymi dotyczącymi 558 kobiet w wieku 45-50, 7.321 kobiet w wieku 40 i 44 oraz 240 kobiet, które urodziły dziecko mając mniej niż 40 lat.

Zobacz też: Nowy standard opieki okołoporodowej ma zmniejszyć ilość cesarek.

Naukowcy wzięli pod uwagę następujące komplikacje:

  • Cukrzyca ciążowa
  • Nadciśnienie ciążowe
  • Przedwczesne porody
  • Konieczność wykonania cesarskiego cięcia
  • Niską wagę urodzeniową dzieci
  • Niski wynik na skali Apgar
  • Ogólną niską kondycję fizyczna dzieci
  • Śmiertelność kobiet w trakcie porodu

Z analizy wynika, że o ile ryzyko wystąpienia powikłań istotnie rośnie wraz z wiekiem, to u kobiet rodzących po 40-ce i po 50-ce ryzyko utrzymuje się na podobnym poziomie.

Źródło: Uniwersytet Ben-Gurion

E-wydanie Magazynu Chcemy Być Rodzicami kupisz tutaj. 

Olga Plesińska

Bioetyk, dziennikarka. W wolnym czasie dużo czyta, najchętniej z kotem na kolanach, jeździ na wrotkach i fotografuje.