Przejdź do treści

Terapia grupowa jako terapia wyboru

Trudności emocjonalne są naturalną i nieuniknioną częścią codzienności. Wszyscy ich doświadczamy. Nieoczekiwane lub niechciane zmiany, kłopoty w pracy, trudności rodzicielskie, problemy w związku. Wszystkie te sytuacje wywołują kryzysy. Przestajemy spać lub jeść, obniża się nastrój, czasami pojawiają się niezrozumiałe obawy przed przebywaniem w pewnych miejscach lub przed podejmowaniem dotychczas neutralnych aktywności.

Radzimy sobie na różne sposoby. Najczęściej sięgamy po wsparcie ze strony najbliższych i to zwykle wystarczy. Możliwość opowiedzenia komuś o swoich problemach, bycie wysłuchanym i zrozumianym to bardzo cenne doświadczenie.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Czasami mamy wrażenie, że najskuteczniejszą formą wsparcia będzie rada. Chętnie je dajemy i przyjmujemy, ponieważ stwarzają to pozór większej kontroli nad sytuacją i pomagają poradzić sobie z bezradnością.

Bywa jednak również tak, że obecność najbliższych nie wystarcza. Jeśli trudności zaczynamy rozumieć jako objawy i co ważniejsze, jeśli zaburzają one codzienne funkcjonowanie, wtedy warto zastanowić się nad inną formą pomocy. Można taką opcję rozważyć również wtedy, kiedy zaczynamy dostrzegać jakiś wzorzec w naszym życiu. Jeśli kobieta po raz trzeci wiąże się z mężczyzną, który nadużywa alkoholu, nawiązuje romanse, który ją porzuca po jakimś czasie lub jest agresywny, można pomyśleć, że ta kobieta ma pecha. Jej wybory mogą wynikać z okoliczności i być przypadkowe, ale mogą też być pochodną nieuświadomionych mechanizmów, z którymi się boryka. Rada czy też wsparcie w tym przypadku pomogą jedynie doraźnie.

Jeśli więc pojawia się w nas myśl o podjęciu terapii, możemy skorzystać z szerokiej oferty różnych szkół i metod. Wybór dotyczy również tego, czy zdecydujemy się na terapię indywidualną, czy też grupową.

Terapia grupowa w powszechnym odczuciu uważana jest terapię drugiej kategorii. Pacjenci przystępują do grup, jeśli nie mają wyboru, ponieważ tylko taką formę pomocy psychologicznej oferuje Narodowy Fundusz Zdrowia w danej jednostce medycznej. W praktyce prywatnej grupy również są rzadkością. Jest to bardzo ciekawe zjawisko, ponieważ grupa jest naturalnym środowiskiem dla każdego z nas. W grupie właśnie rozgrywają się zasadnicze konflikty, ujawniają deficyty i urazy. Mogłoby więc wydawać się, że grupa terapeutyczna będzie też najlepszym miejsce na przepracowanie trudności. Dlaczego więc tak nie jest i dlaczego warto zastanowić się nad terapią grupową decydując się na terapię?

Czym jest psychoterapia grupowa

Psychoterapia grupowa wychodzi z założenia, że wszyscy, od początku życia jesteśmy istotami społecznymi. Funkcjonujemy w bliskich relacjach rodzinnych, potem rówieśniczych, pracowniczych i wielu innych. W grupie pierwotnej, czyli w rodzinie, uczymy się funkcjonować w sposób, który początkowo jest dla nas pomocny. Z czasem jednak nawyki i strategie działania, które pomagały radzić sobie w rodzinie, hamują nasz rozwój lub są wręcz szkodliwe. Może się wówczas pojawić uczucie „życia nie własnym życiem”, sztuczności, życia stworzonego dla potrzeb innych ludzi. To z kolei może budzić zrozumiałą frustrację i rozczarowanie rzeczywistością i sobą samym.

Ponieważ znaczenie grupy jest tak duże w życiu każdego z nas, a trudności i cierpienie, z jakimi się borykamy wynikają z zaburzonych relacji z innymi ludźmi, rozsądną wydaje się teza, że leczenie również powinno odbywać się w grupie i poprzez grupę.

Jak działa grupa

W terapii grupowej ogromne znaczenie ma wsparcie, jakiego udzielają się nawzajem uczestnicy. Pomagają sobie rozwiązać kryzysy, trudne sytuacje, ale również wskazują różne punkty widzenia, co z kolei skutkuje redukcją uczucie lęku, napięcia i osamotnienia. Jednak grupa działa również na głębszym poziomie, pozwalając na ponowne odtworzenie sposobu funkcjonowania jednostki, przepracowanie go oraz skorygowanie. To powoduje, że pacjent zaczyna lepiej funkcjonować.

Niektóre osoby, zwłaszcza te mające złe doświadczenia rodzinne lub społeczne, mogą szczególnie silnie próbować dystansować się od grupy. Jednak wchodząc do niej pacjenci nieświadomie odtwarzają stare mechanizmy i sposoby funkcjonowania w relacjach. Dzieje się to niezależnie od ich woli, a czasami nawet starań, żeby przyjąć pewną pozę. Dzięki działaniu grupy szkodliwe mechanizmy można dostrzec i naprawić.

Często przystąpienie do grupy poprzedza indywidualny kontakt z terapeutą prowadzącym grupę. Pomaga to pacjentom poradzić sobie z lękiem przed wejściem w nową sytuację, poznać i stworzyć zalążek więzi z terapeutą.

 
Nie zawsze grupa

W czasach powojennych, kiedy powstawała psychoterapia grupowa i działał jej największy orędownik, S.H. Foulkes, panowało przekonanie, że jest to terapia dla każdej osoby, która terapii jako takiej potrzebuje. Doświadczenie pokazało jednak, że jest to przekonanie niekoniecznie słuszne. Niektóre osoby mają tak złe doświadczenia z życia rodzinnego, historie porzuceń i różnorodnych ran lub tak głębokie zaburzenia, że nie byłyby w stanie skorzystać z grupy ani też niewiele grupie dać. Te osoby mogą jednak bardzo skorzystać z kontaktu indywidualnego z terapeutą.

Terapia grupowa ma ogromny i niedoceniany potencjał. Uczestniczenie w tym rodzaju terapii jest też trudnym doświadczeniem; niełatwo otworzyć się przed jednym człowiekiem, cóż dopiero przed kilkorgiem. Mogą też pojawiać się zrozumiałe obawy przed niesprawiedliwym podziałem uwagi i wsparcia. Tych uczuć doświadczają wszyscy uczestnicy grupy, a ich przepracowanie może prowadzić do bardzo ciekawego i cennego doświadczenia jakim jest terapia grupowa.

————————————

Katrzyna Mirecka – studia psychologiczne ukończyła na Uniwersytecie Nottingham (Wielka Brytania). Jest członkiem Brytyjskiego Towarzystwa Psychologicznego (BPS) oraz Polish Psychologists Association (PPA) w Wielkiej Brytanii.

Doświadczenie zawodowe zdobywała na stażach klinicznych w Instytucie Psychiatrii i Neurologii, w Domu Samotnej Matki i Dziecka w Warszawie oraz w praktyce prywatnej.

Współpracuje z portalami parentingowymi i Stowarzyszeniem Nasz Bocian w zakresie pomocy psychologicznej dla osób doświadczających niepłodności.

Prowadzi terapię indywidualną i grupową osób dorosłych. Pracuje z osobami przeżywającymi kryzys, doświadczającymi depresji, lęku, trapią ich natrętne myśli, mają objawy somatyczne, których podłoże nie ma wyraźnego medycznego podłoża, mają trudności w relacjach z innymi, nie są zadowolone z jakości swoich związków, czują że ich potencjał jest zahamowany. Więcej informacji na stronie: www.psychoterapia-mj.pl

Katarzyna Mirecka

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.