fbpx
Przejdź do treści

Terapia antystresowa na niepłodność? Naukowcy sprawdzają jej skuteczność

Terapia antystresowa na niepłodność? Naukowcy sprawdzają jej skuteczność
fot.Pixabay

Według uznawanej do niedawna hipotezy, stres sam w sobie nie ma wpływu na płodność, natomiast mogą ją mieć zachowania, które powoduje, na przykład destrukcyjne sposoby rozładowania napięcia. Obecnie naukowcy badają zależność między poziomem hormonów stresu, a hormonów odpowiedzialnych za owulację. Wszystko wskazuje na to, że poprzednia hipoteza przestaje być aktualna.

Hormonalne domino

Badacze z zespołu Dr. Sarah L. Berga, która poświęciła swoją karierę badaniu psychologicznych aspektów niepłodności, sugerują, że kaskada zdarzeń, którą stres rozpoczyna w organizmie, prowadzi do zaburzenia poziomów dwóch hormonów niezbędnych dla owulacji: FSH i LH.

Dr. Berga zaczęła od niewielkiej próby badawczej, mianowicie przeprowadziła badanie z udziałem 16 kobiet, wyniki zostały opublikowane w magazynie Fertility and Sterility. Dr. Berga wykazała, że u 7 na 8 kobiet, które miały zaburzony cykl i owulację, wszystko wróciło do normy po odbyciu terapii poznawczo-behawioralnej, która nastawiona jest na zmianę przekonań i zachowania. W grupie kontrolnej kobiet  z zaburzeniami cyklu, które nie odbyły terapii psychologicznej, tylko 2 na 8 przypadków zakończyło się samoczynnym powrotem owulacji. Wszystkie badane kobiety, które nie miały owulacji, wykazywały wysoki poziom kortyzolu – hormonu stresu.

W reakcji stresowej biorą udział przede wszystkim dwa systemy: układ współczulny i oś HPA (podwzgórze-przysadka-nadnercza). Po pojawieniu się stresującego bodźca układ współczulny pobudza nadnercza do wydzielania adrenaliny i noradrenaliny. Po jakimś czasie, nawet po kilku godzinach, aktywowana jest oś HPA. Podwzgórze wydziela kortykoliberynę, która pobudza przysadkę do wydzielania kortykotropiny. Ta ostatnia pobudza korę nadnerczy do wydzielania glukokortykoidów, między innymi kortyzolu. Glikokortykoidy hamują działanie podwzgórza i przysadki, które są odpowiedzialne za wydzielanie hormonów “owulacyjnych”.

Terapia antystresowa na niepłodność

Dr.Berga jest zwolenniczką teorii, że niepłodność, która nie ma jasnego, biologicznego podłoża (np. niedrożność jajowodów, zaburzenia hormonalne), w wielu przypadkach wynika ze stresu i to właśnie psychoterapia jest sposobem jej leczenia. Upraszczając, uważa, że poprzez uczenie się nowych sposobów radzenia sobie ze stresem, niepłodne osoby mogą regulować biologiczną reakcję organizmu i odzyskiwać płodność.

Naukowczyni podkreśla, że terapia może pomóc tylko osobom, u których przyczyna niepłodności związana jest z zaburzeniami cyklu o nieznanej przyczynie. Inne, zdiagnozowane przyczyny niepłodności należy leczyć zgodnie ze wskazaniami medycznymi, wtedy IVF bywa jedynym ratunkiem i powinno być stosowane.

Terapia jest zasadna, kiedy mówimy o chronicznym stresie związanym z cechami osobowości kobiety i przejawiającym się w jej zachowaniu, które jest negatywnym sposobem radzenia sobie ze stresem. Kiedy na przykład kobieta zaczyna intensywnie ćwiczyć, przestaje jeść, czy zaczyna spożywać duże ilości alkoholu, cykl menstruacyjny, w tym owulacja, może zostać zaburzona. Wtedy znalezienie lepszych sposobów rozładowywania stresu i radzenia sobie, może prowadzić do przywrócenia prawidłowego cyklu miesięcznego.

Wiara w siebie

W przemówieniu, które wygłosiła na spotkaniu Europejskiego Towarzystwa Rozmnażania Człowieka i Embriologii, dr. Berga zwróciła uwagę na to, że ludzie obciążeni stresem często nawet nie zdają sobie sprawy z tego, jak są zestresowani. Stres wychodzi na powierzchnię pod postacią innych dolegliwości, na przykład bólu lub właśnie zaburzeń cyklu miesięcznego u kobiet. Dopiero w rozmowach z terapeutą ujawniają się problemy z samooceną, brak akceptacji siebie, budowanie poczucia własnej wartości w oparciu o osiągnięcia zawodowe. Terapia nastawiona jest na to, by kobiety nauczyły się kochać siebie i o siebie dbać.

Kolejne badania

Dalsze badania dr. Bergi dotyczące zależności między stresem a płodnością obejmą grupę 4 tysięcy kobiet. Badaczka mówiła, że jeśli wyniki się potwierdzą, będzie to poważny argument za tym, by terapię antystresową traktować jako formę leczenia niepłodności u niektórych kobiet.


Dostęp dla wszystkich

Wolny dostęp

Ten materiał dostępny jest dla wszystkich czytelników Chcemy Być Rodzicami. Ale możesz otrzymać więcej posiadając Kontro Premium!

Autor

Olga Plesińska

Bioetyk, dziennikarka, redaktorka prowadząca Magazyn ChBR. Po godzinach trenuje Roller Derby, fotografuje i opiekuje się kotami.