Przejdź do treści

Badania w sklepie internetowym oraz ich zdalna autoryzacja – to nowości w laboratorium!

telemedycyna Alab
fot. Pixabay

O nowościach, czyli sklepie internetowym w którym można kupić badania oraz zdalnej autoryzacji badań z Michałem Milczarkiem, dyrektorem operacyjnym ALAB Laboratoria, rozmawiała Małgorzata Klimczak-Filippowicz.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Medyczna dokumentacja elektroniczna powoli staje się standardem w Polsce. Co według Pana stanowi największą przeszkodę we wdrażaniu systemów informatycznych do laboratorium?

Barierą we wdrażaniu każdej innowacji jest konserwatyzm kierowników, liderów opinii – niechęć do zmian, czasami obawy, że nie podołają, bo nie rozumieją, o co chodzi. Nierzadko narzędzia informatyczne nie są wykorzystywane w pełni albo sposób funkcjonowania laboratorium nie jest dostatecznie optymalny, powiela bowiem tradycyjny schemat, nie uwzględniając możliwości, jakie daje informatyka.

Wreszcie: część nowoczesnych rozwiązań jest deprecjonowana publicznie za pomocą niemądrych argumentów, które zdradzają kompletną nieznajomość zagadnień, o jakich krytycy się wypowiadają. Krytyka w ich wykonaniu jest niemerytoryczna – w ogóle nie odnosi się do rezultatów pracy laboratorium, które stosuje techniki informatyczne i ich wartości medycznej, a skupia się na krytyce narzędzia jako takiego, bez analizy rozwiązania.

Bez podniesienia świadomości możliwości i upowszechniania wiedzy nie zajdziemy daleko. Charakterystyczne jest, że młodzi ludzie, dla których techniki informatyczne i cyfrowy sposób myślenia to naturalne środowisko, nie mają problemów z nowościami. To świadczy o tym, że główne bariery tkwią w głowie i niechęci do uczenia się nowych możliwości i technologii.

Jaka jest historia wprowadzania systemów komputerowych do zarządzania wynikami w laboratoriach ALAB?

Cały czas rozwijamy nasze systemy informatyczne. Przełomem było wprowadzenie informatycznej obsługi sieci laboratoriów. Kolejnym stadium rozwoju było – i nadal jest – wspomaganie działań związanych z zapewnianiem jakości i ich mierzenie.

Jako pierwsi w Polsce wprowadziliśmy podpis elektroniczny, co znakomicie usprawniło procesy w laboratorium, uwalniając diagnostów od pracy przypominającej pracę pani w okienku na poczcie. Dzięki podpisowi elektronicznemu mogliśmy też usprawnić dostarczanie wyniku do pacjenta i lekarza. Nasze systemy dostarczają prawnie ważne dokumenty – sprawozdania z badań, a nie zeskanowane i powieszone w internecie kopie!

Pierwsi uruchomiliśmy wyniki online i samoobsługowe kioski, co pozwala uniezależnić proces odbioru wyniku od przeszkód czasowych i przestrzennych. To, co teraz jest powszechną praktyką w obsłudze zleceniodawcy w laboratorium, wyszło z naszej sieci.

Mamy też sklep internetowy, w którym można zakupić badania. Dla pacjenta nie tylko jest to tańsze, ale też skraca czas spędzony na wizycie w punkcie pobrań. Wreszcie: wdrożenie telemedycyny – zdalnej autoryzacji wyników, co daje możliwość konsultacji przez doświadczonych diagnostów oraz zapobiega wykluczeniu z diagnostyki obszarów, gdzie występuje niedobór diagnostów.

Zobacz także: Jak wybrać laboratorium diagnostyczne?

Obecnie w Polsce toczą się gorące dyskusje dotyczące zdalnej autoryzacji wyników…

Nie mam żadnych wątpliwości, że zdalna autoryzacja jako emanacja telemedycyny w diagnostyce laboratoryjnej jest techniką, która będzie w niektórych przypadkach stosowana jako rozwiązanie problemów w laboratoriach. W medycynie mamy pojęcie telemedycyny, co oznacza rozdzielność czasu i przestrzeni pewnych czynności, które mogą być wykonywane za pośrednictwem urządzeń technicznych. To całkowicie nowy koncept pracy i nie dziwię się, że wymaga on wyjaśnień i nałożenia pewnych wymagań, ale nie można go z założenia negować.

Zacznijmy od tego, że do pracy w laboratorium dopuszczonych jest wiele osób – nie tylko diagności. Każda z tych osób ma określone kompetencje. Trudno zakładać, że diagnosta będzie osobiście wykonywać wszystkie prace w laboratorium, aby autoryzować wynik – w zespole kompetentnych osób każdy wykonuje swoje zadania.

W pracy zespołowej, jaką jest medycyna, istotne jest zaufanie. Diagnosta niezbędny jest tylko do jednej czynności, gdyż tylko on zgodnie z prawem ma do tego uprawnienia: do autoryzacji wyniku. Na czym ona polega? Na wykonywaniu oceny jakości i wartości diagnostycznej badań oraz laboratoryjnej interpretacji i autoryzacji wyniku badania.

Zobacz także: Płodność, ciąża a celiakia. Szkodliwość glutenu w staraniach o dziecko

Czym jest laboratoryjna interpretacja wyniku?

To zbiór komentarzy towarzyszących wynikowi badania, coś więcej niż same wartości liczbowe. Laboratoryjna interpretacja wyniku badania zawiera informacje, które pozwalają klinicyście na lepsze wykorzystanie wyniku badania do procesu rozpoznawania stanu zdrowia i leczenia pacjenta. Nie obejmuje bezpośredniej oceny stanu zdrowia pacjenta, rozpoznawania i diagnozowania chorób.

Autoryzacja wyniku badania laboratoryjnego stanowi potwierdzenie przez diagnostę laboratoryjnego, że określony wynik uzyskany został po właściwie przeprowadzonej ocenie jakości i wartości diagnostycznej badania, zgodnie z procedurami obowiązującymi w danej jednostce organizacyjnej.

I teraz rzecz najważniejsza: czynności wymienione tu jako należące do autoryzacji w dobrze wyposażonym laboratorium są wykonywane w systemie informatycznym. Pozostałe czynności są także udokumentowane informatycznie: diagnosta weryfikuje przebieg procesu, sprawdzając, czy wszystko zostało wykonane zgodnie ze sztuką przez właściwe osoby, na podstawie dokumentacji prowadzonej w systemie informatycznym.

I następnie, także w systemie, dokonuje autoryzacji. Nie ma przeszkód, aby sama autoryzacja odbyła się w innym laboratorium niż to, w którym wykonano badanie. Dlaczego? Powody są dwa. Pierwszy jest taki, że diagnosta może mieć niewielkie doświadczenie w autoryzacji danego typu badań i samo badanie można wykonać w pobliskim laboratorium, aby nie wozić materiału, a autoryzować gdzie indziej, żeby wynik był bardziej informatywny.

Drugi powód jest prozaiczny: w danym laboratorium może nie być diagnosty, np. w nocy. Są takie powiaty w Polsce, gdzie mieszka jeden diagnosta. Czy takie tereny mają być wykluczone? Nie – po to jest telemedycyna, aby badanie wykonał technik, a autoryzował inny diagnosta z laboratorium w sieci zaznajomiony z procedurami i specyfiką danego laboratorium, ale przebywający w innym laboratorium.

Są to zatem techniki usuwające bariery dostępu…

Zgadza się, telemedycyna i zdalna autoryzacja są technikami rozwojowymi, zwiększającymi dostęp i poprawiającymi jakość diagnostyki. Na pewno procedury związane z ich stosowaniem można ulepszać, ale nie można ich potępiać.

Jestem bardzo rozczarowany, że laboratoria stosujące zdalną autoryzację nie otrzymują pomocy merytorycznej we wskazywaniu krytycznych momentów w całej procedurze. Słyszymy jedynie pusty sprzeciw. To bardzo frustrujące, że jesteśmy sami z tymi problemami. Tym niemniej będziemy ulepszać procedury, korzystając z doświadczeń państw, w których dawno już pojęto, że nowoczesność nadejdzie nieuchronnie i tylko współuczestnictwo daje szansę na kształtowanie przyszłego wyglądu świata.

POLECAMY: Kupn rabatowy na badania diagnostyczne

materiał prasowy

Materiały prasowe to teksty przesyłane podmioty zewnętrzne do publikacji w różnych mediach, informują o wydarzeniach, osiągnięciach, bywają zaproszeniami na spotkania.

Cholesterol – czy zmiany stężenia mają znaczenie dla zdrowia rodziców i dziecka? Odpowiada dr Iwona Kozak-Michałowska

Cholesterol – czy zmiany stężenia mają znaczenie dla zdrowia rodziców i dziecka? Dr Iwona Kozak-Michałowska
fot.Fotolia

W rutynowej diagnostyce zaburzeń gospodarki lipidowej zazwyczaj oznacza się stężenie lipidów (cholesterol całkowity i triglicerydy całkowite) oraz lipoprotein LDL i HDL. Jest to tzw. lipidogram. Wskazaniem do wykonania lipidogramu jest wiek: 45 lat dla mężczyzn, 55 lat dla kobiet, obciążający wywiad rodzinny, palenie tytoniu, podwyższone stężenie cholesterolu całkowitego i/lub triglicerydów, niska aktywność fizyczna, nadwaga/otyłość, nadciśnienie tętnicze, cukrzyca.

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Cholesterol nie zawsze zły

Cholesterol całkowity jest jednym z najważniejszych lipidów w naszym organizmie. Jest wykorzystywany jako materiał do budowy błon komórkowych, do syntezy hormonów sterydowych, np. estradiolu i testosteronu oraz do syntezy kwasów żółciowych. Stężenie cholesterolu całkowitego w surowicy zależy od wielu czynników, w tym od pory roku, diety, masy ciała i uwarunkowań genetycznych. Najczęściej opisuje się skutki zbyt wysokiego stężenia cholesterolu, ale jego niski poziom (hipocholesterolemia) również ma wpływ na nasz organizm i ważne jest zdiagnozowanie przyczyny. Może być spowodowany nadczynnością tarczycy, chorobą nowotworową, zaburzeniami wchłaniania lub rzadkim uwarunkowaniami genetycznymi, a prowadzi do depresji i zaburzeń w układzie nerwowym i funkcjonowaniu wątroby i innych narządów.

Zobacz też: Czy poziom cholesterolu jest uwarunkowany genetycznie?

Bez skrajności

O hipercholesterolemii mówimy wówczas, gdy stężenie cholesterolu całkowitego jest powyżej 190 mg/dl. Występuje u 61% dorosłych Polaków, czyli u 18 mln osób. W Polsce zaburzenia lipidowe nadal są nierozpoznane u 65% osób, a u 28% nieleczone lub leczone nieskutecznie. Wysokie stężenie cholesterolu ma bezpośredni związek z chorobą niedokrwienną serca oraz zmianami miażdżycowymi naczyń, których powikłaniem może być zawał mięśnia sercowego lub udar mózgu.

W krążeniu lipidy są transportowane w połączeniu ze specyficznymi białkami, apolipoproteinami tworząc cząsteczki lipoprotein. Głównym transporterem cholesterolu jest frakcja LDL oraz HDL. Cząsteczki HDL odbierają cholesterol z obwodu i transportują do wątroby, gdzie jest metabolizowany i/lub wydzielany z żółcią do przewodu pokarmowego, a następnie usuwany z kałem. Rolą frakcji LDL jest dostarczanie cholesterolu do tkanek obwodowych (pozawątrobowych). W przypadku nadmiaru cholesterolu ten transport przestaje być kontrolowany przez swoiste receptory komórkowe i cholesterol w nieograniczony sposób przedostaje się do komórek. Efektem tego jest powstawanie tzw. komórek piankowatych, które są bezpośrednim powodem nacieczeń lipidowych, a w dalszym etapie – powstawania blaszki miażdżycowej i jej powikłań.

Zobacz też: Metformina w ciąży? Według najnowszych badań – TAK

Obniżenie cholesterolu LDL

Celem terapeutycznym jest obniżenie stężenia cholesterolu LDL, a podwyższenie HDL. Obniżenie LDL-CH o 40 mg/dl (1 mmol/l) wiąże się ze spadkiem ryzyka śmiertelności sercowo-naczyniowej i zawału serca niezakończonego zgonem o 20–25%. W 2019 roku zostaną opublikowane nowe wytyczne dotyczące LDL-CH. Wprowadzone grupy ryzyka: niskie, umiarkowane, wysokie, bardzo wysokie i ekstremalnie wysokie wiążą się z docelowym stężeniem LDL-CH (odpowiednio: <115, <100, <70, <55, <35 mg/dl).

Na wyniku badania jest przedstawiany także parametr nie-HDL. Jest to różnica pomiędzy stężeniem cholesterolu całkowitego a stężeniem cholesterolu frakcji HDL i obejmuje wszystkie pozostałe frakcje lipoprotein, w tym także transportujące inny ważny lipid, triglicerydy. Nie-HDL odzwierciedla poziom białka apolipoproteiny B, podstawowego białka LDL, a także znajdującego się w innych lipoproteinach poza HDL. Wskaźnik nie-HDL pozwala na lepsze oszacowanie ryzyka miażdżycy niż cholesterol LDL u  pacjentów z podwyższonym stężeniem triglicerydów.

 

synevo

E-wydanie Magazynu Chcemy Być Rodzicami znajdziesz tutaj. 

Ekspert

Dr Iwona Kozak-Michałowska

Dyrektor ds. Nauki i Rozwoju Synevo wieloletnia nauczycielka akademicka i była konsultantka wojewódzka ds. diagnostyki laboratoryjnej w województwie łódzkim. Autorka wielu publikacji popularnonaukowych i naukowych.

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.

Badanie drożności jajowodów. Różnice pomiędzy HSG, a sono HSG

Badanie drożności jajowodów. Różnice pomiędzy HSG, a sono HSG
Badanie HSG wykonuje się w pierwszej fazie cyklu – fot. Fotolia

Niedrożność jajowodów jest jedną z najczęstszych przyczyn kobiecej niepłodności i stanowi około 25-35% jej wszystkich przypadków. Gdy tylko jeden jajowód jest drożny szanse na ciążę spadają o połowę.

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Wbrew powszechnemu mniemaniu nie jest tak, że raz owuluje jeden jajnik a raz drugi. Czasami kobieta ma owulacje jedynie z jednego jajnika lub najczęściej z jednego jajnika. Jeśli jajowód po tej stronie nie działa, sytuacja staje się trudna. Dlatego sprawdzenie drożności jajowodów jest tak ważne w diagnostyce niepłodności zwłaszcza, jeśli chcemy uniknąć metody in vitro i spróbować zajść w ciążę w sposób naturalny lub drogą inseminacji.

Do głównych przyczyn niedrożności jajowodów zaliczyć można:

  • zrosty w wyniku zmian zapalnych przydatków (jajniki i jajowody)
  • aktualne lub przebyte zakażenia chorobami przenoszonymi drogą płciową, zwłaszcza chlamydią
  • infekcje dróg rodnych, spowodowanych przez poronienia
  • zapalenie wyrostka robaczkowego
  • operacje jamy brzusznej
  • przebyte ciąże pozamaciczne
  • operacje na jajowodach
  • endometriozę
  • zamknięcie światła poprzez czopy śluzowe

Zobacz też: Inseminacja – kiedy ją stosujemy i na czym polega?

Badanie drożności jajowodów. Różnice pomiędzy HSG, a sono HSG

Metodą sprawdzającą drożność jajowodów jest Histerosalpingografia (HSG)– jest to badanie inwazyjne i jest jednym z podstawowych badań stosowanych w diagnostyce niepłodności. Polega ona na wprowadzeniu cewnika do jamy macicy lub podłączenia do szyjki macicy tzw aparatu Shultzego i podaniu środka cieniującego w celu uzyskania dokładnego obrazu przebiegu jajowodów i wylewania się środka cieniującego do jamy brzusznej.

Badanie może zostać wykonane z zastosowaniem dwóch metod. Pierwsza z nich to badanie HSG. Polega ono na podaniu środka kontrastującego i wykonaniu kilku zdjęć rentgenowskich oraz podglądu na żywo w celu uzyskania obrazu drożności jajowodu. Drugą, bardziej nowoczesną metodą, jest sono HSG polegające na podaniu specjalnej pianki, która pozwala na obrazowanie przepływów w jajowodach za pomocą USG

Metoda sono HSG jest coraz bardziej popularna ze względu na brak konieczności posiadania urządzenia rentgenowskiego, a co się z tym wiąże, specjalnie przystosowanych pomieszczeń.

Sono HSG jest badaniem zbliżonym do w.w. HSG, natomiast wartość diagnostyczna tego badania jest niższa niż badania HSG.

Zobacz też: Jakie są czynniki płodności kobiety i mężczyzny? [WIDEO]

Jak wygląda postępowanie w przypadku zdiagnozowania braku drożności jajowodów?

Niekiedy próbuje się udrożnić jajowody i wówczas poprzez ten sam cewnik wprowadzane są mikronarzędzia. Drożność jajowodów uzyskuje się wprowadzając do ich światła micro prowadniki, a następnie mikrocewniki. O odzyskaniu drożności świadczy wypełnianie się jajowodów środkiem cieniującym, a następnie jego wypływ do jamy otrzewnej.

Niestety, to nie wystarczy, żeby jajowód był drożny. To nie tylko przewód w którym biernie poruszają się plemniki, komórka jajowa lub zygota. Jajowód wysłany jest od wewnątrz nabłonkiem, którego rzęski mają prowadzić zapłodnioną komórkę jajową do macy. Jajowód to również jego wypustki- strzępki,  które aktywnie mają wyłapać komórkę jajową i przesunąć ją w kierunku jajowodu. Potwierdzenie drożności jajowodów to tylko część sukcesu.

Kiedy wykonuje się badanie HSG i jak się do niego przygotować

Badanie HSG wykonuje się w pierwszej fazie cyklu. W przypadku stosowania antykoncepcji hormonalnej badanie może zostać wykonane w dowolnym dniu po ustąpieniu krwawienia.

Przed przystąpieniem do badania drożności jajowodów należy przedstawić wyniki badań: HBS, HCV oraz HIV. Pacjentka musi być po miesiączce, a do czasu badania musi zachować wstrzemięźliwość seksualną. Przed miesiączką wskazane jest zaaplikowanie do pochwy Metrionidazolu 2x dziennie przez 10 dni, po płukaniu pochwy Tantum Rosa irygatorem, również 2 razy dziennie. Chcemy, aby w pochwie znajdowało się jak najmniej patogennych drobnoustrojów, żeby w trakcie zabiegu nie zostały przeniesione do jajowodów i jamy brzusznej. Wcześniej wykonujemy posiew z pochwy, aby znaleźć nietypowe drobnoustroje wymagające innego leczenia.

Przez 6 godzin przed planowanym badaniem nie wolno spożywać pokarmów, a na 2 godziny przed nie należy pić płynów. Badanie w naszej Klinice wykonywane jest w krótkotrwałym znieczuleniu ogólnym prowadzonym przez anestezjologa.

Po badaniu konieczne jest pozostanie na terenie kliniki około jednej godziny. Jednocześnie po opuszczeniu kliniki w dniu badania nie wolno prowadzić pojazdów mechanicznych. Prosimy, aby pacjentki po badaniu zażywały profilaktycznie antybiotyk przez ok. 5 dni.

Zobacz też: Czy alkohol wpływa na możliwość zajścia w ciążę?

Przeciwwskazania do zabiegu

Ze względu na inwazyjność badania istnieją pewne przeciwwskazania do jego wykonania, a niektóre dolegliwości mogą zafałszować wynik obrazu drożności jajowodów. Przeciwwskazaniami do przeprowadzenia zabiegu są:

  • ciąża
  • aktywny proces zapalny w obrębie narządów rozrodczych
  • przeciwwskazania do podania kontrastu w przypadku tradycyjnej metody z wykorzystaniem techniki RTG
  • krwawienie z dróg rodnych

Tu kupisz e-wydanie magazynu Chcemy Być Rodzicami

 

Ekspert

Dr n. med. Witold Rogiewicz

Ginekolog położnik, ultrasonolog, Salve Medica R Warszawa.

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.

SM a ciąża – czy stwardnienie rozsiane wyklucza macierzyństwo?

Stwardnienie rozsiane a ciąża
fot.Pixabay

Stanowisko lekarzy na temat ciąży u kobiet chorych na stwardnienie rozsiane ewoluowało na przestrzeni ostatnich dziesięcioleci. Jeszcze 30 lat temu kobietom z SM odradzano macierzyństwo i zalecano przerywanie ciąży, ze względu na zagrożenie szybszym postępem choroby. Dziś przyjmuje się, że nie ma przeciwwskazań, by kobiety z SM zachodziły w ciążę i rodziły dzieci. Na początku tego roku opublikowane zostały nowe wytyczne dotyczące opieki nad ciężarną chorą na stwardnienie rozsiane.

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Zobacz też: Jakie badania warto wykonać po poronieniu? Radzi lekarz

Co to jest stwardnienie rozsiane?

Stwardnienie rozsiane (SM – sclerosis multiplex) to postępująca, przewlekła zapalna choroba ośrodkowego układu nerwowego. W stwardnieniu rozsianym dochodzi do uszkodzenia i rozpadu komórek nerwowych (neuronów), komórek glejowych (oligodendrocyty) oraz komórek odpornościowych mózgu (mikroglej). Uszkadzana jest otoczka mielinowa komórek nerwowych, co uniemożliwia prawidłowe przekazywanie impulsów w mózgowiu i rdzeniu kręgowym. Na stwardnienie rozsiane najczęściej zapadają osoby między 20 a 40 rokiem życia, czyli w okresie, w którym najczęściej planowane jest powiększenie rodziny.

Patologie komórek nerwowych dotyczą różnych miejsc w układzie nerwowym oraz zmieniają się w czasie. W przebiegu choroby zmiany mogą się zaostrzać i cofać okresowo, zmieniać położenie lub mniej albo bardziej systematycznie postępować z czasem. Obecnie SM uważane jest przez środowisko naukowe za chorobę autoimmunologiczną, w której układ odpornościowy zwalcza komórki układu nerwowego.

Zobacz też: Metformina w ciąży? Według najnowszych badań – TAK

Objawy stwardnienia rozsianego

Najczęściej występującymi objawami stwardnienia rozsianego są:

  • zaburzenia czucia,
  • osłabienie siły mięśni,
  • kurcze mięśniowe,
  • zaburzenia ruchu i równowagi.

W zależności od zaawansowania choroby i tego, które partie ciała atakuje, mogą pojawić się także:

  • zaburzenia mowy,
  • trudności z połykaniem,
  • zaburzenia widzenia,
  • ciągłe zmęczenie,
  • przewlekłe lub ostre bóle.

U pacjentów z SM pojawiają się też:

  • zaburzenia poznawcze,
  • zaburzenia zwieraczy (nietrzymanie moczu i kału, zatrzymanie moczu i kału, nagłe pacie na mocz).
  • bóle neuropatyczne, szczególnie w kończynach dolnych (ciarki, mrowienie, pieczenie, nadwrażliwość na dotyk.

Zobacz też: Test na endometriozę – do diagnozy wystarczy próbka krwi

Stwardnienie rozsiane a ciąża

SM nie wpływa bezpośrednio na płodność, zarówno u kobiet jak i u mężczyzn. Nie jest również dziedziczona w prosty sposób, według danych przytaczanych przez neurolog, profesor Dagmarę Mirowską-Guzel, prawdopodobieństwo zachorowania dziecka na SM, kiedy jedno z rodziców choruje, wynosi około 2%.

Podstawową obawą, która skłaniała lekarzy do odradzania chorym na SM kobietom zajście w ciążę, było przypuszczenie, że obciążenie organizmu w czasie ciąży oraz konieczność przerwania farmakoterapii na czas ciąży i karmienia piersią, może powodować nagłe przyspieszenie postępu choroby.

Częstotliwość “skoków” – szybkich i nagłych pogorszeń stanu zdrowia kobiet chorujących na stwardnienie rozsiane jest statystycznie porównywalna w ciągu roku obejmującego ciążę i pierwsze trzy miesiące życia dziecka i w innych okresach życia. W trakcie ostatniego trymestru ciąży obserwuje się remisję objawów, które powracają w trakcie trzech miesięcy po urodzeniu dziecka.

Badanie z udziałem 227 kobiet z SM przeprowadzone przez organizację Multiple Sclerosis Trust objęło okres 3 lat: rok przed zajściem w ciążę, 9 miesięcy ciąży plus 3 pierwsze miesiące po porodzie oraz kolejny rok życia kobiet. Wykazano, że nawroty choroby w pierwszym i drugim trymestrze ciąży były rzadkością, natomiast ich ilość znacząco wzrastała w ostatnim trymestrze. W ciągu trzech miesięcy po porodzie częstotliwość nawrotów wzrosła o 1,5 raza w stosunku do nawrotów w roku poprzedzającym ciążę. Po upływie trzech miesięcy od porodu, przebieg choroby, w tym ilość nawrotów wracał do stanu sprzed ciąży.

Badacze zakładają, że mniejsza częstotliwość nawrotów w pierwszej części ciąży ma związek ze zmianami hormonalnymi, które mobilizują system odpornościowy kobiety, by organizm był w stanie utrzymać ciążę. Po ciąży sytuacja hormonalna w ciele się zmienia, część naukowców uważa, że to jest przyczyną nawrotów choroby po upływie trzech miesięcy od porodu, jednak, póki co, nie ma w środowisku naukowym zgody, co do przyczyny nawrotów po tym okresie.  Jednak naukowcy są zgodni, że po upływie około roku od porodu organizm wraca do stanu, w którym prawdopodobnie byłby, gdyby po drodze nie pojawiła się ciąża.

Co ważne – udowodniono, że nawroty w ciąży nie mają wpływu na zdrowie płodu i późniejsze zdrowie dziecka.

Zobacz też: Jak zmieniło się leczenie niepłodności w ciągu 30 lat? Konferencja z udziałem światowej sławy ekspertów medycyny rozrodu

Opieka nad ciężarną ze stwardnieniem rozsianym

Na początku tego roku eksperci z Multiple Sclerosis Trust opublikowali w magazynie Practical Neurology wytyczne odnośnie opieki medycznej i okołomedycznej nad ciężarną chorą na stwardnienie rozsiane. Całą treść wytycznych (w języku angielskim)  znajdziecie tutaj , dodatkowe informacje na temat dokumentu znajdziecie tutaj.

Podstawowym celem jest rozwianie niepewności związanej z zastosowaniem określonych form pomocy medycznej, czy diagnostyki u kobiet z SM, które planują ciążę, są w ciąży, karmią piersią lub chcą mieć dziecko z mężczyzną cierpiącym na stwardnienie rozsiane.

– Mamy nadzieję, że ta publikacja pomoże przedstawicielom zawodów medycznych w dostarczaniu kobietom i parom z SM rzetelnej wiedzy i opieki na wszystkich etapach planowania  rodziny, ciąży i opieki nad noworodkiem – powiedziała Megan Roberts, menadżerka programu dla medyków Multiple Sclerosis Trust.  

W wytycznych znajdują się również poparte badaniami wskazania odnośnie kontynuacji lub zaprzestania farmakoterapii w okresie ciąży, ryzyka związanego z odstawieniem leków oraz substancji leczniczych, które można bezpiecznie stosować w ciąży.

E-wydanie Magazynu Chcemy Być Rodzicami znajdziesz tutaj.

 

Olga Plesińska

Bioetyk, dziennikarka. W wolnym czasie dużo czyta, najchętniej z kotem na kolanach, jeździ na wrotkach i fotografuje.

Anemia – czy badałaś ostatnio krew? Żelazo na skraju wyczerpania!

Niedokrwistość niezmiennie jest przypadłością pojawiającą się w dużej skali. Wiele osób ją bagatelizuje, co niestety jest dużym błędem – szczególnie jeśli przygotowujesz się do ciąży lub już w niej jesteś. Czym właściwie jest anemia, jak ją rozpoznać i koniec końców także pokonać?

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Anemia to stan, w którym poziom hemoglobiny, hematokrytu lub krwinek czerwonych znajduje się poniżej normy. Co istotne, kobiety są na nią znacznie częściej narażone (wiąże się to m.in. z utratą krwi podczas każdej miesiączki). Najczęściej spotyka się niedokrwistość z niedoboru żelaza (Fe) i właśnie na niej się skupimy.

Oprócz utraty krwi podczas okresu (szczególnie jeśli krwawienia są obfite lub miesiączki są częste) powodami wystąpienia niedokrwistości z niedoboru żelaza mogą być także deficyty związane ze zbyt ubogą dietą i niedostarczaniem wystarczającej ilości Fe z pożywieniem. Mogą to być również zaburzenia wchłaniania, czy czas zwiększonego zapotrzebowania na opisywany mikroelement, czyli np. właśnie ciąża.

Co istotne, żelazo wchodzi w skład hemoglobiny (czyli białka zawartego w czerwonych krwinkach), która odpowiada za transport tlenu do wszystkich tkanek. Wszelkie zaburzenia w tym procesie są więc szczególnie niebezpieczne dla układu nerwowego, odpornościowego oraz sercowo-naczyniowego.

Anemia – jakie mogą być objawy?
  • Osłabienie, poczucie zmęczenia
  • Szybsze męczenie się
  • Zawroty i bóle głowy
  • Trudności z koncentracją
  • Zaburzenia rytmu serca
  • Blada i sucha skóra, wypadające włosy
  • Pogorszenie nastroju
  • etc.

Niekiedy zdarza się, że pomimo obniżonego poziomu żelaza praktycznie żadne symptomy stanu chorobowego nie są odczuwalne. Jest to zatem jeden z argumentów, dlaczego warto robić badania regularnie, nawet jeżeli nie obserwujemy nic niepokojącego!

Konsekwencje dla dziecka

Należy pamiętać, iż dziecko dostaje żelazo od matki dopiero w trzecim trymestrze ciąży. Dlatego wcześniaki, ale też dzieci z ciąż mnogich oraz maluchy, które w czasie porodu utraciły krew, mają bezwzględne wskazanie do podawania żelaza.

Co więcej, jeśli matka w czasie ciąży boryka się z niedokrwistością, jest zwiększone ryzyko, iż dziecko także będzie miało niedobory żelaza. Jest to niezwykle istotny składnik dla rozwijającego się organizmu, a anemia może prowadzić do spowolnienia rozwoju poznawczego, ruchowego, czy też sensorycznego dziecka. Żelazo wnosi bowiem duży wkład w rozwój mózgu dziecka!

Jeśli zaś chodzi o ciążę, anemia u przyszłej mamy zwiększa ryzyko urodzenia wcześniaka, dziecka z niską wagą urodzeniową lub też pojawienia się powikłań okołoporodowych.

Zobacz też: Jak przygotować się do badań laboratoryjnych?

Jakie badania należy zrobić, by wykryć anemię?

Przede wszystkim należy zacząć od morfologii krwi obwodowej, którą może zlecić lekarz pierwszego kontaktu. Trzeba zwrócić uwagę na liczbę czerwonych krwinek, poziom hemoglobiny oraz liczbę retikulocytów. Ważne są także parametry krwinki czerwonej (MCV – średnia objętość krwinki czerwonej, MCH – średnia zawartość hemoglobiny w krwince czerwonej, MCHC – średnie stężenie hemoglobiny w krwince czerwonej). Istotne jest również sprawdzenie poziomu żelaza w surowicy, poziomu ferrytyny oraz całkowitą zdolność wiązania żelaza.

Kiedy możemy mówić o anemii? Zostały stworzone specjalne normy, które pozwalają ocenić obecność niedokrwistości, a także jej stopień (są cztery stopnie: niedokrwistość łagodna, umiarkowana, ciężka, zagrażająca życiu). U kobiet o anemii świadczy wynik wskazujący na hemoglobinę poniżej 12g/dl, a u kobiet ciężarnych poniżej 11g/dl.*

*Należy pamiętać, że laboratoria mogą mieć swoje własne normy i to nimi należy kierować się podczas interpretacji wyników.

Jak leczy się niedokrwistość z niedoboru żelaza?

Przede wszystkim jest to suplementacja preparatami żelaza, niektóre z nich mają także dodatek kwasu askorbinowego lub kwasu foliowego. Preparaty podawane są w formie tabletek. Mogą jednak wywołać efekty uboczne, takie jak problemy z wypróżnianiem się. Jeśli są one nasilone, należy zmienić lek.

Istnieje także możliwość leczenia dożylnego, które jest jednak stosowane w bardzo nielicznych przypadkach. Np. jeśli ktoś nie toleruje farmakoterapii doustnej lub gdy nie da się traconego żelaza uzupełnić drogą pokarmową.

Niezwykle ważna jest w tym przypadku także dieta, która pozwoli chociaż w niewielkim stopniu uzupełniać żelazo na bieżąco. Produkty bogate w ten składnik to m.in. mięso (wątróbka, wołowina, ryby, drób), żółtko jajka, zielone warzywa, np. brokuły, czy jarmuż, ale także orzechy, warzywa strączkowe i tofu.

Zobacz też: Krew menstruacyjna – co mówi o kobiecym zdrowiu?

Źródła:

Matysiak, M., Niedokrwistości – nadal aktualny problem w opiece nad matką i dzieckiem , Family Medicine & Primary Care Review 16(2), s. 185–188.  [dostęp 15.04.2019].

Orlicz-Szczęsna, G., Żelazowska-Posiej, J., & Kucharska, K. (2011). Niedokrwistość z niedoboru żelaza. Current Problems of Psychiatry, 12(4), 590–594. [dostęp 15.04.2019].

Katarzyna Miłkowska

Dziennikarka, absolwentka UW. Obecnie studentka V. roku psychologii klinicznej na Uniwersytecie SWPS oraz studentka studiów podyplomowych Gender Studies na UW.