Przejdź do treści

Tato, mów do mnie!

Świeżo upieczenie ojcowie rzadko rozmawiają z niemowlętami – według badania opublikowane przez stronę Pediatrics, to matki są bardziej skłonne mówić do dziecka w pierwszych miesiącach życia.

Nie jest to zaskakujące, ale badanie wykazało również, że dotyczy to dziewczynek, więc tatusiowe mają pole do popisu z relacji z synami. Analizie poddano nagrania dźwiękowe 33 „rozmów” między rodzicami, a niemowlętami – brano pod uwagę okresy: 1 miesiąc po narodzinach, a kolejny – w siódmym miesiącu. Naukowcy odkryli, że interakcje matek z córkami zachodziły do 44 tygodnia, ojcowie zaś poświęcali tyle samo dzieciom obu płci.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Kobiety jednak częściej reagowały na gaworzenie niemowląt, bo aż od 88 do 94 %, a mężczyźni tylko od 27 do 30%.

Przez pierwsze miesiące u dziecka  uszy i obszar mózgu odpowiedzialny za dźwięki, rozwijają się najlepiej. Jest to więc doskonały moment, by z nim rozmawiać. Im wcześniej, tym większe prawdopodobieństwo, że maleństwo będzie bardziej chętne do interakcji. – Wydaje mi się, że to się opłaca, rodzice mogą bowiem wpłynąć na poprawę języka u pociechy – mówi współautor badania, profesor pediatrii Uniwersytetu Browna w Alpert Medical School – Później, kiedy jest ono starsze, tym więcej się o nim dowiemy, poznamy jego potencjał i gotowość do nauki.

Karolina Błaszkiewicz

dziennikarka. Związana z magazynem Chcemy Być Rodzicami i z natemat.pl

Zabieg AH na zarodkach: wskazania, skuteczność, ryzyko

Na zdjęciu: Embriolog patrzy przez mikroskop /Ilustracja do tekstu: zniszczone jajeczka i embriony w klinice leczenia niepłodności /AH na zarodkach: na czym polega?
fot. Pixabay

Assisted Hatching (AH) to jedna z technik mikromanipulacji laboratoryjnej, których zastosowanie rozważa wiele par zmagających się z niepowodzeniami procedury in vitro. Co warto o niej wiedzieć, na czym dokładnie polega AH na zarodkach i jakie są wskazania do jego wykonania? Wyjaśniamy.

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Assisted Hatching (AH), czyli wspomagane wylęganie zarodka, to procedura laboratoryjna, której celem jest zwiększenie szans na pomyślną implantację zarodka w błonie śluzowej macicy. Zabieg ten wykonywany jest przez doświadczonych embriologów w wielu klinikach leczenia niepłodności. Polega na nacięciu osłonki przejrzystej (zona pellucida) otaczającej zarodek, by pomóc mu w pomyślnym wykluciu, gdy osiągnie już stadium blastocysty.

Assisted Hatching – jak przebiega?

Procedura wspomaganego wylęgania zarodka wykonywana jest bezpośrednio przed transferem. Osłonka przejrzysta przerywana jest najczęściej laserowo – poprzez precyzyjne nacięcie wiązką światła. Rzadziej wykorzystuje się techniki mechaniczne i metody chemiczne.

W przypadku świeżego transferu metodę AH stosuje się między 3. a 5. dobą rozwoju zarodka. Gdy para decyduje się na transfer zarodków mrożonych, wspomagane wylęganie zarodka wykonywane jest na rozmrożonych blastocystach – jeszcze przed ich rozkurczeniem.

CZYTAJ TEŻ: Rozwój i transfer zarodka podczas in vitro – jak to wygląda [WIDEO]

Zabieg AH na zarodkach – wskazania

Zabieg AH na zarodkach stosowany jest najczęściej u par, które:

  • doświadczyły dwóch lub więcej niepowodzeń procedur in vitro,
  • w wyniku zapłodnienia in vitro uzyskały zarodki o niskiej jakości lub/i o nieprawidłowej strukturze otoczki przejrzystej,
  • kwalifikują się do zabiegu AH na podstawie innych kryteriów wskazujących na zwiększone ryzyko zaburzeń implantacji (m.in. wiek kobiety powyżej 37 lat, niskie AMH, podwyższone stężenie FSH w pierwszych 3. dniach cyklu miesiączkowego, mała liczba pęcherzyków antralnych).

ZOBACZ TAKŻE: Czym jest EmbryoGlue?

Zabieg AH: skuteczność i ryzyko

Zgodnie z dostępnymi badaniami, zabieg AH nie niesie istotnego zagrożenia. Eksperci wskazują jednak, że nie można wykluczyć ewentualności uszkodzenia zarodka, skutkującego całkowitym zatrzymaniem jego rozwoju. Badacze zauważyli również korelacje pomiędzy zabiegiem AH na zarodkach a podwyższonym ryzykiem rozwoju ciąży mnogiej jednojajowej.

Więcej kontrowersji wywołuje kwestia skuteczności procedury wspomaganego wylęgania zarodka. Mimo że metodę tę stosuje się na świecie już od 30 lat, dowody potwierdzające jej wpływ na wskaźnik żywych urodzeń są wciąż niewystarczające. Analizy kliniczne (m.in. z 2008 r.) wykazały jednak lepsze efekty zabiegu u kobiet po transferze mrożonym – kriokonserwacja i rozmrażanie embrionów może bowiem powodować twardnienie ich osłonki przejrzystej.

Źródło: klinikainvicta.pl, sciencedirect.com, fertilityfactchecker.com

POLECAMY RÓWNIEŻ:

Nowa metoda selekcji plemników do in vitro już w Polsce. Czym jest Fertile Chip?

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.

Mama Ginekolog zebrała ponad milion złotych na WOŚP! Jak tego dokonała?

Mama Ginekolog zebrała ponad milion złotych na WOŚP
Lekarka prywatnie jest mamą Roger'a i Gilberta – fot. Instagram @mamaginekolog

Znana blogerka Mama Ginekolog postanowiła wesprzeć Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy. Udało jej się zebrać ponad milion złotych! Jak tego dokonała?

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Nicole Sochacki-Wójcicka jest ginekologiem-położnikiem w trakcie specjalizacji. Pracuje w I Klinice Położnictwa i Ginekologii WUM w Warszawie. Jak sama o sobie pisze, bada, doradza, prowadzi [ciążę – red.].

Uwielbia swoją pracę, bo codziennie może doświadczać najpiękniejszych momentów w życiu człowieka – od poczęcia aż do narodzin. Na urlopie macierzyńskim wpadła na pomysł prowadzenia bloga na Instagramie. Profil Mama Ginekolog śledzi dziś 388 tys. osób. W jakim celu powstał instablog?

Lekarka uświadamia kobiety na temat ich zdrowia w ciąży, odpowiada na najczęstsze pytania i wątpliwości ciężarnych, mówi o badaniach i diagnostyce prenatalnej. Pisze również do świeżo upieczonych mam oraz do kobiet, które dziecka jeszcze nie planują.

Zobacz też: Lekarka przyjęła poród 14 godzin po własnym porodzie

Mama Ginekolog zebrała ponad milion złotych na WOŚP

Lekarka prywatnie jest mamą Roger’a i Gilberta. Młodszy synek przyszedł na świat jako wcześniak i w pierwszych tygodniach życia potrzebował medycznego wsparcia. Korzystał ze sprzętu zakupionego przez WOŚP.

Z okazji 27. finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy blogerka postanowiła zorganizować zbiórkę, która miała być podziękowaniem dla fundacji.

Mama ginekolog przygotowała dla czytelniczek dwa e-booki: „#instaserial o miłości” i „#instaserial o ślubie”. Sprzedaż e-booków ruszyła 11 stycznia, a w ciągu zaledwie trzech dni autorka sprzedała 100 tys. egzemplarzy! Udało jej się zebrać 1,2 mln złotych.

Koszt książki wynosił 12,30 zł. Cały przychód ze sprzedaży zostanie przekazane na konto fundacji WOŚP-u.

Mama Ginekolog nie kryje wzruszenia.

„Życie każdego człowieka opowiedziane prawdziwie jest powieścią” – Ernest Hemingway- i moja mama – „bądź realistą, zacznij marzyć” – mamy MILION na @fundacjawosp 💪🏻🙊❤️ dziękuję Wam❤️ jutro zrobimy przelew życia 😍😊i … gramy dalej do rana 🙊🙈❤️❤️❤️ – napisała na swoim profilu lekarka.

Tu kupisz e-wydanie magazynu Chcemy Być Rodzicami

Źródło: mamaginekolog.pl, chillizet.pl

Anna Wencławska

Koordynatorka treści internetowych. Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego, pasjonatka obcych kultur i języków orientalnych.

5 sposobów, jak o siebie zadbać w święta (i nie tylko)!

Czas świąt nie dla wszystkich jest łatwy. Nie każdy kojarzy go z magią, białym puchem i śpiewaniem kolęd z bliskimi. Dla niektórych jest to okres trudnych spotkań z rodziną, konfrontacji z nieprzyjemnymi komentarzami, czy raniącymi pytaniami. Okres zmagań z niepłodnością może te lęki i trudności jeszcze dodatkowo zwiększać. Co jest zatem jednym ze sposobów, w jaki możemy to sobie ułatwić? Troska o siebie!

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Poznaj 5 wskazówek, jak o siebie zadbać w święta (i nie tylko):
1. Odpocznij

Święta to często czas, w którym jedno spotkanie goni kolejne. Przygotowania trwają godzinami, w ostatnim momencie zakładasz elegancką sukienkę, a na koniec i tak okazuje się, że jeden z prezentów został ukryty w szafie i nie masz już jak po niego wrócić. Jeśli męczy cię taki świąteczny harmider – a może być on sprawcą dużego napięcia i niepotrzebnych kłótni – to chyba nie chcesz za pół roku wspominać kolejnych świąt z frustracją i niezadowoleniem?

Przemyśl to. Jeśli masz wtedy kilka dni wolnych od pracy, może warto poświęcić je na dodatkową godzinę snu (nawet jeśli będzie wiązało się to z jedną potrawą na stole mniej)? Daj sobie w tych dniach przestrzeń na oddech. Zatrzymaj się na chwilę i nie pędź jeszcze bardziej, niż pędzi nasz codzienny czas. Dzięki temu być może uda Ci się nabrać dodatkowych sił, energii i stworzyć pozytywne wspomnienia na kolejne lata?

Paradoksalnie odpoczynek nie jest jednak prostą sprawą. Znasz w sobie ten głos, który mówi, że coś „powinnaś”, że tracisz czas, że zwalniając tempo zawodzisz innych? „Bardzo często mamy w sobie bowiem przeżycie, że „nie zasługujemy” na różne dobre rzeczy. Konsekwencją takiego postrzegania jest natomiast to, że nie jestem w stanie sobie samej tej dobroci okazać” – mówi w rozmowie z nami psycholożka i psychoterapeutka, Małgorzata Zembowicz-Kowalska.

Trudno jest wtedy podarować sobie godzinę na sport, albo dodatkową godzinę snu. No bo jak to?! Jest to przecież  godzina, którą powinniśmy przeznaczyć na wiele innych spraw! My sami jesteśmy zaś za mało ważni – wszystko to odnosi się więc tak naprawdę do sposobu, w jaki o sobie myślimy” – podkreśla ekspertka.

2. Powiedz „STOP”

Warto też pamiętać, że nie na wszystko musimy się zgadzać. Jeśli ktoś przekracza nasze granice, jeśli czyjś komentarz nas rani, jeśli daleka wścibska ciocia zadaje pytania, na które nie chcemy odpowiadać, możemy – a czasami dla własnego dobra wręcz musimy! – powiedzieć: „NIE”. Owszem, nieraz jest to bardzo trudne i może być niezrozumiałe przez innych, ale mamy do tego pełne prawo i jest to jak najbardziej w porządku.

Przede wszystkim granice. Co ważne, są one nierozerwalnie związane z byciem blisko siebie. Jeśli mam dobry kontakt ze sobą, mam świadomość siebie i swoich emocji, to też łatwiej jest mi te granice wyznaczać. I faktycznie, zadbaniem o siebie będzie ich utrzymywanie, czyli np. nieodpowiadanie na pytania, na które nie chcę odpowiadać, albo wręcz zapowiedzenie, że nie chcę o danym temacie mówić. Mamy do tego prawo, bo to my wyznaczamy miejsce, w którym te granice wypadają” – komentuje psycholożka i dodaje:

Oczywiście inni mają prawo próbować je przekraczać i te momenty są ciężkie dla obu stron. Wtedy jednak tym bardziej warto zadbać o ich zachowanie i nie banie się przy tym, że ktoś być może będzie tym urażony. Być może będzie, bo taka też nieraz trudność pojawia się w kontakcie z asertywnymi zachowaniami. Szczególnie jeśli wcześniej ich nie było.”

Zobacz także: Bo to nie zawsze siniaki i krzyki – bierna agresja. Czy jest obecna w twoim życiu? [PODCAST]

3. Zrób mapę swoich zasobów

Być może określenie „zasoby” brzmi dla ciebie dość sucho. Jest to jednak niezwykle istotne, by umieć je w swoim życiu budować, dostrzegać oraz korzystać z nich. Są to wszelkie rodzaje wsparcia, jakie mamy „na zapleczu”. W razie trudności możemy z owego zaplecza wyciągnąć takie pudełko, które na ten moment będzie nam najbardziej pomocne. Co może nam to ułatwić? Przede wszystkim świadomość tego, co się w owych pudełkach kryje i utworzenie ich mapy. Co ważne, pomysł ten najlepiej jest zrealizować jeszcze przed świętami. Dlaczego? W ich trakcie będziesz mogła już w pełni z niego skorzystać!

Gdy rozmawiam z ludźmi, nieraz są bardzo zdziwieni, co można traktować właśnie jako zasób. A są one w każdym obszarze naszego życia! Moim zasobem jest to, że mam samochód i nie muszę jeździć autobusem, co zwykle bardzo mnie frustruje. Od lat inwestuję też w relacje i mam sprawdzonych przyjaciół, do których będę mogła zwrócić się w każdej sytuacji.

Warto pamiętać, że owo „zaplecze” jest w nas, w innych ludziach, ale i w rzeczach materialnych. W ramach dbania o siebie dobrze jest tworzyć wewnętrzną mapę zasobów, żeby móc dostrzec jakie osoby mam dookoła, jakie mamy cechy, jakie posiadamy przedmioty, z których w razie potrzeby będziemy mogli skorzystać – budowanie tej świadomości to także forma zadbania o siebie.

Małgorzata Zembowicz-Kowalska, psycholożka i psychoterapeutka

4. Testuj różne opcje

Czasami zadając sobie pytanie, czym właściwie jest dla mnie dbanie o siebie, pojawia się w głowie jedno wielkie „nie wiem”. Warto wtedy postawić na szukanie i testowanie. Jeśli nie wiem, to naturalnym jest, że sprawdzam, prawda? Naturalnym jest też to, że nie wszystko okazuje się nam idealnie pasować. Czasami też, coś co pasowało nam kilka lat temu, dzisiaj już nie odpowiada na nasze potrzeby i to też jest jak najbardziej okej.

Zastanówmy się zatem nad trudnością, jak może wiązać się właśnie z okresem świąt. Nie lubimy tego czasu, nie czujemy się dobrze ze swoją rodziną, a mimo to musimy się z nimi spotkać. Co wtedy możemy zrobić?

Nasuwającą się odpowiedzią jest: „Nie spotykać się z nimi”. Myślę sobie jednak, że bardzo łatwo jest z automatu udzielić uproszczonej odpowiedzi. Relacje rodzinne wiążą się bowiem z bardzo skomplikowanymi procesami. Moje doświadczenie zawodowe pokazuje, że osób, które naprawdę nie chcą mieć kontaktu ze swoją rodziną, jest niewiele. Większość to ludzie, dla których ten kontakt jest bardzo trudny, bo w jakiś sposób czują się właśnie nadużywani” – komentuje psychoterapeutka.  „Zapewne należałoby pomyśleć, dlaczego jest to takie ciężkie i czy wszystko przychodzi do mnie tylko z zewnątrz? A może jeżeli to ja zmienię coś w swoim zachowaniu, to okaże się to być łatwiejsze?” – podkreśla nasza ekspertka i zaznacza tym samym, jak ważna i przydatna może być tutaj właśnie metoda „testowania”.

Przykładem może być wyjazd do owej „problematycznej” rodziny na całe ferie świąteczne. Spędzasz tam czas od 22. grudnia aż do 2. stycznia. W tym czasie napięcie i konflikty tylko narastają, a ty wracasz do domu wypompowana. A może by tak przetestować, co się wydarzy, kiedy pojedziesz na kilka dni mniej?

„Wcale nie musi być tak, że albo zgodzę się na wszystko, albo muszę zerwać z rodziną wszystkie kontakty. Mogę właśnie pojechać na krócej, bo w zasadzie jak się nad tym zastanowię, to pierwsze dwa dni zawsze są miłe, a koszmar rozpoczyna się dopiero później. Naprawdę w większości sytuacji jesteśmy w stanie znaleźć całą masę rozwiązań „pomiędzy” – podkreśla Małgorzata Zembowicz-Kowalska.

5. Postaw na siebie

I tutaj dochodzimy do sedna! Znasz zasadę maski tlenowej, która przypominana jest przed każdym startem samolotu? W razie kryzysu, maskę tlenową zakładasz najpierw sobie, dopiero później innym. Przekładając to na troskę o siebie – jeśli nie dbam o siebie, to też nie jestem w stanie za wiele z siebie dać, pomóc innym, rozwijać się.

Z jednej strony warto o tym pamiętać, ponieważ często dbanie o siebie odkładamy na drugi plan właśnie ze względu na to, że ci inni są ważniejsi. Halo, halo! Wracając powyżej – jeśli ty nie czujesz się dobrze, nie będziesz w stanie też w pełni zadbać o innych. Także tych najbliższych. Najzwyczajniej w świecie będzie ci o wiele trudniej regenerować siły, zaś o wiele łatwiej będziesz je tracić. Dodatkowo możesz też wtedy nie dostrzegać zasobów, które masz w swoim „zapleczu”. Już nawet te trzy przykłady stawiania siebie na dalszym planie pozwalają dostrzec, jak wiele zagrożeń może się wtedy pojawić.

Po drugie, „postaw na siebie” w kontekście swoich indywidualnych potrzeb, a nie na to, co jest dobre w ocenie innych. Wsłuchaj się w siebie i sprawdź, co konkretnie w twoim rozumieniu oznacza troska o siebie. Nie co to oznacza dla twojej przyjaciółki, twojego taty, dla Zosi, czy Wojtka – ale właśnie dla ciebie! Jak mówi psychoterapeutka, Małgorzata Zembowicz-Kowalska: „Nie ma jednej jedynej reguły, która powie nam co jest dobrą formą troski o siebie, a co zawsze jest tym złym rozwiązaniem. Poza jednym wskaźnikiem – byciem blisko samego siebie. Gdy jesteś blisko siebie, to znaczy, że o siebie dbasz”.

Więcej przeczytasz w magazynie:  Tu kupisz e-wersję Chcemy Być Rodzicami

Ekspert

Małgorzata Zembowicz-Kowalska

psycholożka, psychoterapeutka, specjalistka terapii uzależnień. Prowadzi konsultacje psychologiczne, terapię indywidualną, grupową, terapię par oraz terapię uzależnień. Zajmuję się również prowadzeniem zajęć treningowych, psychoedukacyjnych oraz działalnością szkoleniową i dydaktyczną – www.malgorzatazembowicz.pl

Katarzyna Miłkowska

Dziennikarka, absolwentka UW. Obecnie studentka V. roku psychologii klinicznej na Uniwersytecie SWPS oraz studentka studiów podyplomowych Gender Studies na UW.

STRES – przyjaciel i wróg w jednym! Jak sobie z nim radzić? [PODCAST]

Stres – czasami wiąże się z nim przyjemny dreszczyk dodający energii, innym razem staje się on kamieniem na barkach, którego dłużej nie możemy już nieść. Czym tak naprawdę stres jest? W jakiej formie jest w twoim życiu? Jak radzić sobie ze stresem?

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Jeśli czujesz się zestresowana, albo widzisz jak twój partner codziennie wychodzi do pracy będąc w ogromnym napięciu, zapewne zastanawiasz się, co możesz z tym zrobić. Sposobów na opanowanie stresu jest naprawdę bardzo wiele. Nieraz jednak zanim któryś z nich wykorzystamy, dobrze jest w ogóle zastanowić się, czym ten stres jest? Co takiego wydarza się w moim życiu, że go odczuwam? Co sprawia, że moja przyjaciółka w podobnej sytuacji jest całkowicie wyluzowana? A może bolące mnie od miesięcy plecy to też jest objaw stresu?

Warto jest bliżej przyjrzeć się temu, co jest przecież nierozerwalnie związane zarówno z codziennością, jak i z tak trudnymi okresami w życiu, jak na przykład przedłużające się starania o dziecko. Stres jest, był i będzie. Wcale nie oznacza to jednak, że mamy go tylko i wyłącznie nie lubić. Może rzeczywiście czasami jest naszym przyjacielem?

Zastanówmy się wspólnie – posłuchaj PODCASTU

…bo nie musisz ze stresem radzić sobie sama!

 

Zobacz też:

Bo to nie zawsze siniaki i krzyki – bierna agresja. Czy jest obecna w twoim życiu? – PODCAST psychologiczny

„Nigdy nie będę taka jak ona…” – czy porównywanie się naprawdę ma sens? – PODCAST psychologiczny

Świat pod linijkę – gdy perfekcjonizm zderza się z niepłodnością – PODCAST psychologiczny

 

Wszystkie nagrania znajdziesz też na YouTube:

Katarzyna Miłkowska

Dziennikarka, absolwentka UW. Obecnie studentka V. roku psychologii klinicznej na Uniwersytecie SWPS oraz studentka studiów podyplomowych Gender Studies na UW.