Przejdź do treści

Tak między nami – jesteś piękna!

To już kolejny rok kampanii „Między nami kobietami – walczymy o kobiecość”, która od dawna uważnie słucha problemów kobiet z mięśniakami macicy. Szacuje się, że w Polsce żyje ponad 5 milionów kobiet powyżej 20. roku życia, które cierpią z powodu tej dolegliwości. Konsekwencje wystąpienia mięśniaków macicy nie dotyczą wyłącznie aspektu medycznego. Obejmują także wymiar psychologiczny, ponieważ naruszają u kobiety obraz samej siebie. Ponadto wymagają od niej poradzenia sobie z nową i trudną sytuacją.

Każda kobieta chce być i czuć się piękna. Kiedy jednak doskwierają jej kłopoty zdrowotne, a zwłaszcza te intymne, jej poczucie bezpieczeństwa dramatycznie spada. Jeżeli źle się czuje z własnym ciałem, to jej poczucie własnej wartości może się obniżyć. Taka sytuacja często wywołuje pytania „kim jestem dla siebie?” „kim jestem dla innych?”. W rezultacie może zostać naruszona także jej tożsamość. Gdy sytuacja zaczyna być zbyt trudna i przytłaczająca, wtedy łatwo zgubić się i coraz trudniej myśleć racjonalnie. Jednakże to właśnie wtedy od kobiety-pacjentki wymaga się podjęcia konkretnych decyzji w kwestiach medycznych, np. o wyborze najlepszej dla siebie metody leczenia. Dlatego tak ważne jest, by lekarze uwzględniali także stan psychiczny pacjentek i wspólnie wybierali najwłaściwszy dla niej sposób leczenia.
 
„Kobieta, która dowiaduje się, że zagrożone jest jej zdrowie, odczuwa bardzo silny stres. Jest on dodatkowo spotęgowany przez fakt, że choroba dotyka sfery intymnej, a także stanowi możliwe zagrożenie dla tożsamości kobiety w odegraniu roli matki. Dla młodych kobiet, które do tej pory cieszyły się dobrym zdrowiem, sytuacja może być tym bardziej dotkliwa. Dzieje się tak, gdyż w tym wieku traktujemy zdrowie jako coś oczywistego. Dlatego tak ważne jest, by lekarze rozumieli stan emocjonalny pacjentki – jej zdenerwowanie, trudność w podjęciu decyzji czy potrzebę czasu. Jednocześnie mogą oni wzmocnić samoocenę kobiet poprzez pokazanie dostępnych możliwości działania. Warto, by w leczeniu mięśniaków macicy uwzględniać także aspekt psychologiczny, gdyż pacjentki różnią się strategiami postępowania  w trudnych sytuacjach – tłumaczy ekspert, Iwona Haak, psycholog z Poradni Zdrowia Psychicznego.
 
W psychologii rozróżnia się trzy sposoby radzenia sobie ze stresem, który wywołują trudne życiowe sytuacje takie jak np. informacja o mięśniakach macicy:
  • Zorientowany na zadanie – jest to typ osoby, która w pierwszej kolejności sprawdzi wszelkie alternatywy i przejmie kontrolę nad sytuacją. Świadomie wybierze metodę leczenia wspólnie
    z lekarzem.
  • Zorientowany na emocje – ten typ z kolei będzie potrzebował zrozumienia i możliwości wyrażenia swoich obaw oraz emocji. W tym przypadku bardzo ważne jest, aby zajrzeć w głąb siebie i nazwać to, co dzieje się w nas samych, jaki rodzaj emocji wywołuje sytuacja, w której jesteśmy. Dopiero wówczas będzie można przejść do działania.
  • Zorientowany na unikanie – osoba o takim profilu wycofuje się i zachowuje się tak, jakby problem nie istniał. Jest to bardzo powszechne zachowanie – szczególnie w sferze intymnych dolegliwości. W tym przypadku bardzo ważne jest wsparcie bliskich, aby skłonili taką osobę np. do podjęcia terapii.
Podejście psychologiczne jest bardzo ważne w przypadku wyboru metody leczenia mięśniaków macicy w Polsce, zwłaszcza że nadal jedną z najpopularniejszych metod jest histerektomia (ok. 31%)[1]. Wśród pacjentek, którym proponuje się tę metodę, są także kobiety w bardzo młodym wieku, które dopiero planują swoje życie i zaczynają myśleć o założeniu rodziny (20-29 lat – ok. 17%, 30-39 lat – ok. 15%)[2]. Tym samym odbierana jest im możliwość spełnienia się w przypisanej im podstawowej roli społecznej. Macica jest atrybutem kobiety nie tylko pod względem medycznym, ale także psychologicznym. Ankietowane Polki, u których przeprowadzono histerektomię, przyznały, że czują się niedowartościowane, mniej kobiece i mają niższą samoocenę, co widać w ich wypowiedziach np. „stałam się pusta jak naczynie, które nic nie przechowuje”, „jestem teraz niepełną kobietą”, „amputacja kobiecości”, „nie sądziłam, że tak to przeżyję, że tak źle będę czuła się z tym”[3].
 
Dlatego tak ważne jest, aby kobiety wzięły sprawy w swoje ręce i nie poddały się zbyt szybko. Od 2012 roku zarówno w Europie Zachodniej, jak i w Polsce dostępna jest nowoczesna terapia farmakologiczna octanem uliprystalu. Leczenie farmakologiczne w wielu przypadkach może uchronić kobiety przed operacją, a mięśniaki pod wpływem leczenia zmniejszają się do bezpiecznego rozmiaru albo wchłaniają całkowicie.
 
Ile ludzi, tyle charakterów i sposobów na rozwiązywanie trudnych problemów. Nie można każdej kobiety potraktować tak samo w obliczu problemu, jakim są mięśniaki macicy, ponieważ każda z nich inaczej zareaguje na sytuację, w której się znalazła. Ważne jest jednak, aby współpracować
z lekarzem, słuchać samej siebie i wyjaśniać wątpliwości, dać sobie niezbędny czas na podjęcie świadomej decyzji i wybrać sposób leczenia, który uwzględni indywidualne potrzeby.  
 
Mięśniaki macicy
 
Mięśniaki macicy są jednym z najczęściej występujących łagodnych rozrostów nowotworowych, które występują u 20%-40% kobiet. Szacuje się, że z powodu mięśniaków macicy cierpi co piąta kobieta po 35. roku życia i co druga miesiączkująca pięćdziesięciolatka. Część z nich nie wie, że jest chora, ponieważ w 15%-20% przypadków mięśniaki macicy nie powodują żadnych dolegliwości[i]. Regularne badania ginekologiczne oraz wykonywanie przynajmniej raz w roku USG pozwalają na wykrycie choroby, a współczesna medycyna oferuje pacjentkom różne metody leczenia. Niestety w Polsce nadal standardem pozostaje leczenie operacyjne (histerektomia, czyli usunięcie macicy), pomimo tego że na rynku dostępne są innowacyjne preparaty farmakologiczne. Dla wielu pacjentek operacja jest obarczona dużym stresem i wiąże się z poczuciem utraty atrybutu kobiecości, jakim jest macica.
 
[1] Gupta S, Jose J., Manyonda I. Best, Practice and Research Clinical Obstetrics and Gynecology, 2008; 22(4).
[2] Gupta S, Jose J., Manyonda I. Best, Practice and Research Clinical Obstetrics and Gynecology, 2008; 22(4).
[3] Badanie „Walczymy o kobiecość” przeprowadzone w 2014 r. przez Instytut Nauk Społeczno-Ekonomicznych w Łodzi.
 
 
Informacja prasowa

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.

Komórki jajowe. Ile ich mamy, jak długo żyją i jak o nie zadbać?

komórki jajowe
fot. Fotolia

Duża część kobiet jest świadoma istnienia tzw. „zegara biologicznego”. Większość wie również, że wraz z wiekiem coraz trudniej jest zajść w ciążę. Mało osób zdaje sobie jednak sprawę, że dzieje się tak dlatego, że kobiety rodzą się z określoną liczbą komórek jajowych, które żyją do pewnego momentu.

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Jajeczka powstają jeszcze w życiu płodowym dziewczynki. W 20. tygodniu ciąży maleńkie rozwijające się jajniki zawierają ok. 5 milionów pierwotnych komórek jajowych. To maksymalna liczba komórek jajowych, jakie kobieta będzie miała w swoim całym życiu, ponieważ po tym czasie ich produkcja zostaje zatrzymana.

Zobacz także: Rezerwa jajnikowa. Wszystko, co musisz o niej wiedzieć

Komórki jajowe – ile ich mamy?

Z nieznanych jak dotąd przyczyn ponad dwie trzecie nowo powstałych jajeczek ulega zniszczeniu w kolejnych miesiącach. W efekcie po urodzenia liczba komórek wynosi już tylko od jednego miliona do 500 tys.

W wieku 30 lat kobiety mają już tylko ok. 12 proc. liczby jajeczek, z którymi się urodziły. To jednak wystarczy do zachowania płodności przez kilka następnych lat, pod warunkiem, że jajniki nie będą narażone na działanie szkodliwych czynników zewnętrznych, takich jak leki przeciwnowotworowe czy operacje na jajnikach.

Choć przed owulacją rozwija się aż 30-40 pęcherzyków, zwykle dojdzie do pęknięcie tylko jednego z nich, dzięki czemu uwolniona do jajowodu komórka jajowa będzie gotowa do zapłodnienia.

Zobacz także: Sposób na zabezpieczenie płodności. Zobacz, na czym polega mrożenie komórek jajowych

Sposób na zachowanie płodności

Doskonałą opcją na zachowanie płodności jest zamrożenie komórek jajowych. Liczba rozwijających się pęcherzyków zależy od wieku kobiety i jej płodności. U 35-letniej kobiety udaje się pobrać i następnie zamrozić średnio 10 dobrej jakości jajeczek.

Proces mrożenia jest w stanie przetrwać ok. 90-95 proc. komórek, z których może powstać jeden do trzech dobrej jakości zarodków. Zarówno rozwój zarodka, jak i szanse na ciążę są podobne w przypadku świeżych i mrożonych komórek jajowych.

Jeżeli chodzi o in vitro, komórki jajowe pacjentki muszą być doskonałej jakości. Jeżeli u kobiety nie można uzyskać odpowiednich jajeczek, możliwa jest adopcja prenatalna, czyli skorzystanie z komórki jajowej dawczyni.

Szanse na uzyskanie ciąży za pomocą zapłodnienia pozaustrojowego wynoszą od 30 do 45 proc. u pań poniżej 38 lat. Wykazano, że po 42. Roku życia prawdopodobieństwo  to spada do mniej niż 10 proc.

Zobacz także: 5 sposobów na poprawę jakości komórek jajowych

Komórki jajowe przyszłości

Jak pokazują badania, nowe i zdrowe jajeczka można uzyskać z komórek macierzystych. Są to niedojrzałe, pierwotne i niewyspecjalizowane komórki organizmu ludzkiego. Komórki macierzyste są obecne w ludzkich embrionach (zarodkowe komórki macierzyste) i w większości narządów, w tym w jajnikach.

Procedura pozyskiwania komórek jajowych z komórek macierzystych jest bardzo złożona i wciąż w fazie eksperymentów. Do tego dochodzi kwestia etyczna, która odnosi się do zniszczenia blastuli w celu uzyskania zarodkowych komórek macierzystych. Zapłodniona komórka jajowa przekształca się w blastulę, która może przeżyć wyłącznie przez krótki czas przed implantacją w macicy.

Niektórzy postrzegają zniszczenie blastuli, w związku z tworzącymi ją komórkami, jako unicestwienie nienarodzonego dziecka. Inni uważają z kolei, że blastula to jeszcze nie dziecko, ponieważ jeśli nie zagnieździ się w ścianie macicy, nigdy nie będzie miała szansy stać się dzieckiem.

Ponadto potrzebne są jeszcze dodatkowe badania, które wykluczą pojawienie się ewentualnych problemów genetycznych i komplikacji z płodnością u przyszłych pokoleń.

Być może w przyszłości produkcja komórek jajowych w warunkach laboratoryjnych stanie się normą. Do tego czasu ważne jest, aby zarówno kobiety, jak i mężczyźni rozumieli, w jaki sposób działa kobieca płodność i planowali swoje życie tak, aby pełni wykorzystać płodny okres.

Tu kupisz e-wydanie magazynu Chcemy Być Rodzicami

Źródło: The Conversation, EuroStemCell

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

5 kroków samobadania piersi. To proste badanie może uratować życie

Młoda kobieta w jeansach i białym staniku /Ilustracja do tekstu: Biustonosz a ryzyko raka piersi. Samobadanie piersi
Fot.: Remy Loz /Unsplash.com

Samobadanie piersi to najważniejsze badanie w profilaktyce nowotworów piersi. W kilku prostych krokach wyjaśnię ci, jak poprawnie wykonać samobadanie piersi przed lustrem, pod prysznicem i w łóżku.

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Nastał taki dzień, kiedy zaparło mi dech w piersi. Kiedy nie spałam cała noc z wrażenia i głęboko myślałam. W jednej sekundzie (no, może jednak w kilku) zatrzymał mi się cały świat, a kadry z życia przelatywały mi przed oczami jak film pełnometrażowy. Nie był to wypadek, nie były to też oświadczyny. Znalazłam guzek w lewej piersi.

Ogarnęła mnie panika – bo jak to tak, 24 lata dopiero, a już guz? Łzy ciekły mi bez kontroli po policzkach, a dłoń bezustannie wyczuwała guzek w lewej piersi.  Gdzieś w otchłani umysłu jakiś głos szeptał mi do ucha, że nie skończę studiów, że utknę na onkologii, lecząc się i walcząc o każdy kolejny nowy dzień. W mojej głowie rozgrywał się koszmar.

Dwa dni później idę szpitalnym korytarzem na oddział onkologii. Siadam na krześle i czekam na lekarza, który zrobi mi USG. Strach niewyobrażalny – obrona licencjatu z pedagogiki, operacja wytworzenia pochwy i rekonwalescencja to było nic w porównaniu z tym, co przeżywałam na tym krześle. Mdłości wracały do mnie jak bumerang, trzęsłam się z nerwów. Chciałam już wejść i mieć to za sobą.

Leżanka twarda. Jestem od pasa w górę rozebrana, z rękami za głową. Staram się nie patrzeć na monitor. Mówię sobie: „Dziewczyno, dobrze będzie! Zamknijże te oczy, oddychaj spokojnie i czekaj na to, co powie lekarz”. Nie dałam rady. Zwróciłam głowę ku monitorowi i obserwuję – węzły chłonne po obu stronach czyste, prawa pierś – czysto, lewa pierś, w której znalazłam coś podejrzanego… czysto. Zbity tłuszcz mnie wystraszył. Odetchnęłam z ulgą.

Moja historia kończy się na łzach szczęścia po wyjściu od lekarza i kilkuminutowej słabości po szybkim spadku ciśnienia i kortyzolu, który mnie napędzał. Chwyciłam życie za rogi i nie odpuszczam. Dlatego nie zapominam o regularnym samobadaniu piersi – do czego i ciebie chcę dziś zachęcić.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Chcesz zmniejszyć ryzyko raka piersi? Zadbaj o prawidłowy biustonosz i regularne samobadanie

Jak poprawnie wykonać samobadanie piersi?

Samobadanie piersi przed lustrem

Unieś ręce wysoko do góry i przypatrz się, czy nie widzisz czegoś niepokojącego. Zwróć uwagę na zmianę w kształcie piersi, kolor i strukturę skóry.
Te same czynności skontroluj, umieszczając ręce na biodrach.
Uciśnij brodawkę – skontroluj, czy nie wydziela się z niej płyn.

Samobadanie piersi pod prysznicem

Lewą rękę połóż z tyłu głowy, a prawą – na lewej piersi. Następnie, lekko naciskając trzema środkowymi palcami, zataczaj drobne kółeczka wzdłuż piersi: z góry na dół i z powrotem. Tak samo postępuj z prawą piersią. Ten sposób pozwala na sprawdzenie, czy nie występują guzki lub stwardnienia.

Samobadanie piersi po kąpieli w łóżku

Wsuń poduszkę lub zwinięty ręcznik pod lewy bark, lewą rękę włóż pod głowę. Trzema środkowymi palcami prawej ręki (tylko tę masz do dyspozycji) zbadaj lewą pierś: tak, jak pod prysznicem. Te same czynności powtórz przy prawej piersi (lewą ręką).

Wyjmij rękę spod głowy, połóż ją wzdłuż tułowia i zbadaj pachy. Sprawdź, czy nie masz powiększonych węzłów chłonnych.

CZYTAJ TEŻ: Rak piersi w ciąży. Najnowsze rekomendacje ekspertów

Czego szukać podczas samobadania piersi?

Podczas samobadania piersi można zobaczyć bądź wyczuć niepokojące zmiany. Są to:

  • zmiany skórne piersi: zmiany koloru skóry, przebarwienia, pieprzyki, naczyniaki czy cellulit,
  • wyciek z brodawek: jeśli poza okresem karmienia występuje wyciek krwisty (o zabarwieniu mlecznym) lub bezbarwny jest to to objaw niepokojący, świadczący o konieczności dalszej diagnostyki,
  • nadżerki, zmiany kształtu i wyglądu piersi.

Samobadanie piersi pozwala również na wyczucie guzków, obrzęków pod pachą i obrzęków węzłów chłonnych.

Nie obawiaj się samobadania piersi. Nie wszystko, co wykryjesz, to zmiana złośliwa

Wykonując samobadanie piersi pamiętaj, że nie badasz się po to, aby coś znaleźć, tylko by mieć 100% pewności, że nie masz żadnych niepokojących zmian. Zadbaj o to, by samobadanie piersi było najczęstszym badaniem, jakie wykonujesz.

Pamiętaj też, że nie wszystko, co znajdziesz czy wyczujesz, może okazać się nowotworem złośliwym. Nie wyciągaj więc pochopnych wniosków, nie denerwuj się na zapas i nie zwlekaj z wizytą u ginekologa czy internisty.

Najlepiej zawsze badać się tydzień po menstruacji. Jeśli już nie miesiączkujesz – wykonuj samobadanie piersi raz w miesiącu. Kobiety z MRKH mają dwie możliwości. Pierwszą jest wizyta u endokrynologa, który pomoże ustalić twój cykl, drugą zaś – samodzielne wybranie stałego dnia na badanie (np. pierwszy poniedziałek miesiąca).

Piersi trzeba otoczyć opieką – poobserwować je i skontrolować. Zaufaj swoim dłoniom, które (gwarantuję!) wyczują wszystko. Jeśli darzysz zaufaniem również inne dłonie – zaangażuj je do pomocy. Pamiętaj – życie masz tylko jedno.

TUTAJ kupisz e-wydanie magazynu „Chcemy Być Rodzicami”

 

Agnieszka Wasilewska

Studentka pielęgniarstwa AHE w Łodzi, pedagog, animatorka zabaw dla dzieci i wolontariuszka Fundacji DKMS Polska. Miłośniczka zielonej herbaty i dobrych kryminałów. Nie wyobraża sobie życia bez pomagania – to jeden z czynników, który napędza ją do działania i do życia. Bo troska o jednego człowieka to miłość, ale o wiele osób – to pielęgniarstwo.

Nie tylko znieczulenie. Poznaj 8 metod łagodzenia bólu porodowego

Kobiecy brzuch ciążowy na niebieskim tle /Ilustracja do tekstu: Naturalne metody łagodzenia bólu porodowego
Fot.: Pixabay.com

Gdy zbliża się termin rozwiązania ciąży, większość kobiet odczuwa nasilający się strach przed intensywnym i długotrwałym bólem porodowym. Co wpływa na bolesność porodu i jakie metody łagodzenia bólu porodowego mogą okazać się pomocne? Przeczytaj, co mówi na ten temat lekarz.

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Poród to skomplikowany proces, który obejmuje kilka następujących po sobie etapów. Nim rozpocznie się właściwa akcja porodowa, u kobiety pojawiają się skurcze porodowe, powodujące skracanie oraz rozwieranie się szyjki macicy. Gdy ta nie jest wystarczająco przygotowana do porodu, rodząca odczuwa intensywny ból. Przypomina on zwykle silne bóle menstruacyjne, którym towarzyszy uczucie rozpierania podbrzusza.

Natężenie skurczów porodowych zależy od fazy porodu. Na początku mogą pojawiać się co 10 minut i trwają wtedy zwykle około 30 sekund. Im bliżej finalnego momentu porodu, tym częstsze i dłuższe są skurcze.

– Kiedy skurcze porodowe pojawiają się regularnie co 5 minut, to znak, że pora jechać do szpitala – zaznacza dr n. med. Ewa Kurowska, ginekolog ze Szpitala Medicover w Warszawie.

Od chwili, gdy kobieta zostanie przyjęta na porodówkę, do momentu rozwiązania może jednak upłynąć sporo czasu. Co wówczas robić, by zminimalizować doświadczane dolegliwości?

Sposoby na złagodzenie bólu porodowego: farmakologiczne i naturalne

Metody pomagające złagodzić ból porodowy możemy podzielić na dwie kategorie:

  • farmakologiczne,
  • naturalne.

Odpowiedni sposób możemy wybrać samodzielnie; powinnyśmy jednak skonsultować go wcześniej z lekarzem. Dlaczego to tak ważne?

– Każda kobieta jest inna i trudno przewidzieć jej odporność na ból, dlatego warto na kilka tygodni przed rozwiązaniem porozmawiać z lekarzem i zastanowić się nad różnymi scenariuszami – podkreśla dr n. med. Ewa Kurowska z Medicover.

CZYTAJ RÓWNIEŻ: Ile zastrzyków trzeba znieść, by spełnić marzenie o dziecku? Ból i szczęście uchwycone na zdjęciu

Naturalne metody łagodzenia bólu porodowego: masaż i techniki prawidłowego oddychania

Do niefarmakologicznych metod zmniejszania bólu porodowego możemy zaliczyć m.in. delikatny masaż dolnych partii pleców (okolicy lędźwiowo-krzyżowej), który łagodzi intensywność skurczów. O jego wykonanie możemy poprosić osobę, która towarzyszy nam przy porodzie. Wiele kobiet intuicyjnie wie, jaki rodzaj dotyku okaże się pomocny. O podpowiedź można też poprosić ginekologa lub położną, a jeszcze lepiej zapoznać się z technikami masażu już w szkole rodzenia i przećwiczyć je z partnerem.

Podczas zajęć w szkole rodzenia poznamy także metody prawidłowego oddychania.

– Są kobiety, które dzięki prawidłowemu i spokojnemu oddechowi czują ulgę, ponieważ skupiają się wtedy na wykonywaniu tej czynności, a nie na bólu. Warto, by odpowiednie techniki oddechowe poznała nie tylko ciężarna, ale i jej partner. Czasami w sytuacji kryzysowej przyszła mama zapomina o tym, czego się na ten temat dowiedziała. Wtedy osoba towarzysząca jej podczas porodu może służyć pomocą – dodaje dr n. med. Ewa Kurowska ze Szpitala Medicover.

POLECAMY RÓWNIEŻ: Trzymanie za rękę może łagodzić ból podczas porodu? Zobacz wyniki eksperymentu

Naturalne metody łagodzenia bólu porodowego: ciepła kąpiel

Dobrym sposobem na złagodzenie bólu porodowego jest również kąpiel w ciepłej wodzie, która zmniejsza napięcie mięśni, uspokaja i potrafi naprawdę skutecznie zrelaksować niejedną przyszłą mamę.

– Moment, w którym można ją wykorzystać, wskazuje położna. Ważne jest bowiem, by kąpiel zastosować dopiero wtedy, gdy rozwarcie szyjki macicy wynosi minimum 5 cm – w przeciwnym razie mogłoby dojść do zahamowania czynności skurczowych – mówi dr n. med. Ewa Kurowska. – Pamiętajmy także o tym, że woda w wannie powinna mieć temperaturę zbliżoną do temperatury ciała człowieka. Kąpiel nie powinna też trwać zbyt długo – maksimum pół godziny. Zamiast niej można również spróbować ciepłych okładów, które należy przykładać do okolicy lędźwiowej kręgosłupa – dodaje ekspertka.

Jeśli na porodówce, którą wybrałyśmy, nie ma wanny, skorzystajmy z prysznica. Polewanie pleców i brzucha ciepłą wodą również powinno przynieść ulgę.

Naturalne metody łagodzenia bólu porodowego: spokojna muzyka lub… krzyk

Kojąco zadziałać może także spokojna muzyka. Przygotuj więc zawczasu playlistę z piosenkami, które przywołują u ciebie miłe wspomnienia lub których rytm możesz dopasować do swojego oddechu.

A co robić, jeśli żadna z tych metod nie przynosi rezultatu?

– Kobiety nie powinny czuć się skrępowane, jeżeli powyższe metody łagodzenia bólu porodowego nie pomogły. Zamiast nich warto spróbować krzyku. Jest to jak najbardziej naturalny sposób na złagodzenie emocji i wyrzucenie ich z siebie, oraz na rozluźnienie mięśni, które napinają się, gdy zaciskamy usta – podsumowuje dr n. med. Ewa Kurowska ze Szpitala Medicover w Warszawie.

CZYTAJ TEŻ: Tokofobia, czyli lęk przed ciążą i porodem

Podtlenek azotu: gaz rozweselający na łagodzenie bólu porodowego

Do złagodzenia bólu porodowego potrzebujesz środków farmakologicznych, ale obawiasz się wiążących się z tym skutków ubocznych? Powinnaś poznać metodę, w której wykorzystuje się podtlenek azotu, czyli tzw. gaz rozweselający, podawany ciężarnym przez specjalną maseczkę.

Jak przekonują eksperci, gaz rozweselający jest skuteczny, a dodatkowo bezpieczny dla dziecka. Nie powoduje też wielu skutków ubocznych. Na jego zastosowanie decyduje się wiele rodzących kobiet.

ZOBACZ TAKŻE: Chciałabyś zaplanować czas porodu? Zapomnij! Dzieci najczęściej przychodzą na świat o TEJ godzinie

Metody łagodzenia bólu porodowego: znieczulenie zewnątrzoponowe i leki dożylne. Zalety i skutki uboczne

Niekiedy bóle porodowe są tak silne, że stają się wręcz nie do zniesienia dla przyszłej mamy – można wtedy skorzystać ze środków farmakologicznych.

Najpopularniejszą metodą farmakologicznego łagodzenia bólu porodowego jest znieczulenie zewnątrzoponowe. Leki znieczulające podaje się wówczas przez specjalne wkłucie w okolicę kręgosłupa. To metoda bezpieczna; ma jednak również wady:

  • zmniejsza odczuwanie parcia,
  • może unieruchomić rodzącą, przez co poród może trwać dłużej.

Dostępne są również leki podawane dożylnie, które wykazują działanie zmniejszające ból porodowy.

– Najczęściej w ten sposób podaje się kobiecie lek, który może spowodować przypływ sił, ponieważ ból zostaje zablokowany na poziomie mózgu. Trzeba jednakże wspomnieć o tym, że środek taki może mieć niepożądane działania nie tylko u mamy, ale również u jej malucha. Po porodzie może być on senny i słabiej reagować na bodźce – tłumaczy dr n. med. Ewa Kurowska.

W przypadku, gdy kobieta decyduje się na zastosowanie środków znieczulających, na sali porodowej najczęściej obecny jest anestezjolog, który kontroluje sytuację.

POLECAMY RÓWNIEŻ: Rola położnej jest nieoceniona – nie tylko podczas porodu!

Łagodzenie bólu porodowego: masz do tego prawo!

Niezależnie od tego, jakie metody łagodzenia bólu porodowego wybierze rodząca, powinna mieć wsparcie ze strony personelu medycznego, który się nią opiekuje.

– Poród potrafi być wycieńczający i stresujący. Naszym zadaniem jest więc nie tylko opieka i zadbanie o prawidłowy przebieg czynności związanych bezpośrednio z porodem, ale też cierpliwość w wyjaśnianiu trudnych kwestii i sprawienie, by pacjentka zapamiętała ten dzień jako cud narodzin swojego dziecka, a nie moment, o którym chciałaby jak najszybciej zapomnieć – mówi dr n. med. Ewa Kurowska ze Szpitala Medicover w Warszawie.

Aby zwiększyć swoje poczucie bezpieczeństwa i komfort psychiczny, warto na kilka tygodni przez porodem przedyskutować z lekarzem prowadzącym lub położną wszystkie kwestie, które wiążą się ze sposobami łagodzenia bólu porodowego. Należy także sprawdzić, jakie metody niwelowania bólu dostępne są w wybranym przez nas szpitalu, i ustalić z położną plan działania.

Źródło: Medicover

TUTAJ kupisz e-wydanie magazynu „Chcemy Być Rodzicami”

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.

Biopsja endometrium ułatwia zajście w ciążę? Zobacz, na czym polega ten zabieg

Biopsja endometrium pozwala na ocenę ewentualnych zmian chorobowych w drogach rodnych kobiety. Dodatkowo w niektórych przypadkach zwiększa szanse na ciążę.

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Biopsja endometrium polega na wykonaniu niewielkiego cięcia na błonie śluzowej macicy– endometrium.

Uraz powstały w wyniku biopsji powoduje reakcję zapalną, zwiększając tym samym zdolność do przyjęcia zarodka i pozytywnie wpływa na odsetek implantacji zarodków.

Zobacz także: Endometrium przed transferem – ekspert odpowiada

Biopsja endometrium – kiedy jest wskazana?

Zabieg ten często stosuje się u kobiet z nawracającymi niepowodzeniami implantacji, które mają dobrą rezerwę jajnikową.

Biopsję przeprowadza się po 20. dniu cyklu miesiączkowego. Zabieg może być wykonany zarówno przed krioembriotransferem, jak i przed embriotransferem zarodków.

Tu kupisz e-wersję magazynu Chcemy Być Rodzicami

Źródło: In Vitro Online

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.