Przejdź do treści

Tafla szkła – felieton autorki książki „Samotność w niepłodności”

Tafla szkła - felieton autorki książki "Samotność w niepłodności"
Wydaje mi się, że oni żyją w jakimś świecie równoległym, który widzę jak za taflą szkła.

Spadek formy odnotowuję. Walczę z ciemną stroną mocy, średnio mi się ta walka udaje. Jak masochistka weszłam na cholernego fejsbuka na profile moich kolegów i koleżanek ze szkoły średniej i podstawowej. Wszędzie dzieci. Małe, średnie, duże (takie już dorosłe!!!). Cholera, kiedy oni zdążyli sobie zrobić takie duże dzieci? Wychodzi mi z masochistycznych obliczeń, że jestem jedynym bezdzietnym ewenementem natury…

Czuję się wyrzucona — albo sama się wyrzuciłam — poza niepisany, niewidzialny nawias społeczeństwa. Ostatnio zostałam zaproszona na nieformalne, ale dosyć liczne spotkanie znajomych ze szkoły średniej. Oczywiście nie poszłam. Nie potrafiłabym na ten wieczór założyć maski, że jestem taka wolna, beztroska, bez tych wszystkich obowiązków, kup, nieprzespanych nocy, problemów z nianią albo z przedszkolem. Nie wiedziałabym, o czym mam rozmawiać z dziewczynami, które wszystkie, absolutnie wszystkie, są już matkami. Pewnie wspomnienia szkolne też by były, ale zaraz pojawiłyby się pytania o to, co się dzieje w moim aktualnym życiu. Co miałabym powiedzieć? Że nie mamy dzieci, bo nie? Że staramy się, ale jeszcze się nie doczekaliśmy? (To moja standardowa gadka w towarzystwie dalszych znajomych). Że leczymy się na niepłodność, ale pierwsze in vitro poszło się walić?

Przykro mi, że tak nienaturalnie nienormalne stało się moje życie, że tracę kontakt z rówieśnikami, a nawet z rzeczywistością. Wydaje mi się, że oni żyją w jakimś świecie równoległym, który widzę jak za taflą szkła i do którego dobijam się od kilku lat.

Pytają wszyscy, skąd jesteś i co robisz
To im wystarczy, że imię jakieś masz

Nie próbuj odpowiadać i mówić im o sobie
Bo zamiast ciebie oni widzą twarz.

Myślałam wtedy, że nie ma na co czekać
Czas szybko mija, a życie jedno jest
To nie był łatwy gest, mówili, że uciekam
Z biletem w dłoni, w jedną stronę rejs

Co dzień ta sama zabawa się zaczyna
I przypomina dziecinne twoje sny
Chcesz rozbić taflę szkła, a ona się ugina
I tam są wszyscy, a naprzeciw — ty.

Chcesz rozbić taflę szkła, a ona się ugina
I tam są wszyscy, a naprzeciw — ty.

Zostałam sama, więc piszę długie listy
Pieniędzy nie mam, zbyt mało jeszcze wiem
Poznaję dużo słów, rozumiem prawie wszystko
A świat wygląda, jakby był za szkłem.

Gdy obojętnie mijają mnie przechodnie
Próbuję wierzyć, że przetrze się ta mgła
Że będę mogła znów naprawdę czegoś dotknąć
I cud się stanie — zniknie tafla szkła

Co dzień ta sama zabawa się zaczyna
I przypomina dziecinne twoje sny
Chcesz rozbić taflę szkła, a ona się ugina
I tam są wszyscy, a naprzeciw — ty.

Chcesz rozbić taflę szkła, a ona się ugina
I tam są wszyscy, a naprzeciw — ty”.

Szyba” (musical „Metro”)

Książkę Agnieszki Mans „Samotność w niepłodności” kupisz w naszym e-sklepie >>TUTAJ<<

Dostęp dla wszystkich

Wolny dostęp

Ten materiał dostępny jest dla wszystkich czytelników Chcemy Być Rodzicami. Ale możesz otrzymać więcej posiadając Kontro Premium!

Autor

Agnieszka Mans

Autorka książki „Samotność w niepłodności". Przez pięć długich i bolesnych lat zmagała się z niepłodnością, ogromnym smutkiem i pustką, poczuciem braku sensu życia, w końcu z depresją. Ostatecznie walkę z niepłodnością wygrała wraz ze swoim mężem w 2014 roku. Książka „Samotność w niepłodności" powstała z potrzeby serca – aby zatrzymać ważne, choć bardzo trudne wspomnienia z tamtego okresu oraz ku pokrzepieniu udręczonych serc tych, którzy nadal walczą.