fbpx
Przejdź do treści

Sztuka łamania noworocznych postanowień – dlaczego tak często się nie udają?

8 odpowiedzi na pytania: "Kiedy dziecko" /Na zdjęciu: Zdenerowwana kobieta w okularach wskazuje palcem prosto w obiektyw

Nowy rok wydaje się być dobrym czasem na zmiany. Wiele osób chce poprawić jakość swojego życia i pierwsze dni roku stają się naturalnym momentem, żeby rozpocząć ten proces. Niektórzy podejmują zobowiązania co roku – jedni niezmiennie te same, inni za każdym razem nowe. Bardzo często noworoczne postanowienia okazują się jednak drogą donikąd.

Nie udaje się osiągnąć celu, pozostaje za to uczucie porażki i niespełnienia. Czym więc są noworoczne postanowienia? Dlaczego się nie udają? Dlaczego wreszcie, nawet pomimo złych doświadczeń, podejmuje się je na nowo?

Zmiany, zmiany, zmiany…

Postanowienia noworoczne to według niektórych psychologów próby zmiany zachowania oraz nawyków, które mają się dokonać na drodze pracy, przy dobrych chęciach i wsparciu czasu. Jednak codzienne doświadczenie pokazuje, że nawet najlepsze chęci nie wystarczą, żeby nastąpiły trwałe zmiany. Teorie psychologiczne podkreślają różnice pomiędzy celami, jakie sobie stawiamy oraz wartościami, które wyznajemy. Wydaje się, że to rozróżnienie jest rzeczywiście ważne. Osoba, dla której ważna jest rodzina, może co roku obiecywać sobie, że będzie spędzać więcej czasu z bliskimi.

I rzeczywiście, początkowo może się to udawać. Jednak z czasem może doświadczać rosnących trudności z pogodzeniem potrzeby częstych spotkań z bliskimi z pragnieniem realizowania zadań zawodowych. Trudno jednocześnie jechać na cotygodniowy niedzielny obiad do rodziców i wyjeżdżać na szkolenia, czy pracować do późna i jednocześnie mieć czas na niedzielny odpoczynek.

Wewnętrzne koflikty

Innym przykładem zacierania granic między celem i wartościami jest praca. Wiele osób, o których można by powiedzieć, że są pracoholikami deklaruje, że w życiu ważne są rodzina, relacje z ludźmi, zdrowie. Jeśli docierają do nich informacje, że za dużo pracują, mogą w ramach noworocznych postanowień zdecydować, że od teraz będą mniej pracować i więcej odpoczywać. To się, oczywiście, nie udaje. Kiedy odpoczywają, myślami są w pracy, planują kolejne projekty zawodowe, szukają szans rozwoju. Pracując natomiast, fantazjują o wakacjach, bezruchu i lenistwie. Jest to klasyczny konflikt psychiczny. Rozwiązanie wydaje się oczywiste, jednak tylko pozornie. Nie można podjąć decyzji, która byłaby zadowalająca, czy zgodna z przekonaniami i potrzebami, ponieważ chce się jednocześnie wykluczających się rzeczy.

Może więc zaskakiwać coroczna potrzeba robienia postanowień, a jeszcze bardziej ich łamanie. Teorie psychoanalityczne zauważają, że niedotrzymywanie noworocznych postanowień wiąże się między innymi z kompulsywną potrzebą powtarzania. Czekamy na zmianę, a jednocześnie się jej obawiamy.

Leonard Shengold opisuje to zjawisko jako przerażanie przed zmianą. Jeśli w przeszłości wyczekiwana pozytywna zmiana była poprzedzana przez niepowodzenie lub zmiany na gorsze, kolejna próba wprowadzenia zmian może wywołać smutne skojarzenia. Noworoczne postanowienia mogą więc przybierać formę powtarzalnych, nierzadko okrutnych metod, noszących znamiona autosabotażu. Na jakimś poziomie wiemy, że deklarowana zmiana nie nastąpi, a mimo to stwarzamy sytuację, w której kolejny raz poczujemy się rozczarowani.

Niektóre osoby mogą mieć szczególnie silnie tendencje do powtarzania sytuacji niekorzystnych czy nawet szkodliwych dla siebie. Nie widzą tego jednak, a coroczne postanowienia pozwalają  myśleć, że zmiana jest po prostu kwestią decyzji.

Siła podświadomości

Podejmując noworoczne zobowiązanie, prawdopodobnie skazujemy się na porażkę. Porażka wynika z tego, że oprócz znanych i świadomych sił, podlegamy nieświadomym procesom psychicznym. Za świadomym celem stoi jego nieświadomy odpowiednik. Wiele osób co roku obiecuje sobie, że zrzuci zbędne kilogramy. Jednak już miesiąc później okazuje się, że waga nie zmieniła wskaźników. Postanowienie to jest nieustannie ponawiane, podejmowane są kolejne diety, kolejny raz zapisujemy się na fitness. Jednak dla osoby, która traci wagę, by po chwili ją odzyskać, za świadomym pragnieniem, by schudnąć, może stać równie silna potrzeba, żeby niczego w swoim życiu nie zmieniać. Jedzenie pomaga sobie poradzić z trudnościami, odwrócić uwagę od samotności, smutku, przerażenia. Im gorsze samopoczucie, tym więcej trzeba jeść. Chudnięcie – mniejsza ilość posiłków, „niezajadanie” emocji –  musiałoby więc konfrontować z tymi wszystkimi uczuciami, przed którymi staramy się uciec, a których często nie jesteśmy świadomi.

Mężczyzna, który zdaje się mieć problem z dokończeniem kolejno rozpoczynanych projektów, ciągle przekładający terminy, pracujący w konsekwencji poniżej swoich możliwości obiecuje sobie na początku roku, że zacznie być bardziej uważny i zorganizowany. Przekonany o tym, że jest po prostu leniwy i chaotyczny, podejmuje zobowiązanie, żeby naprawić siebie i swoją sytuację zawodową. Jednak jego historia życia pokazuje, że bycie „nieudacznikiem”, unikanie sukcesu i spełnienia jest może nieprzyjemne, ale znane i bezpieczne. Dodatkowo silnie wiąże się z historią jego życia i faktem, że był wychowywany przez restrykcyjnych i niezadowolonych z niego rodziców. Na świadomym, deklaratywnym poziomie wspierali jego rozwój, jednak nieświadomie nie mogli dopuścić do tego, żeby jego życiowe doświadczenia były lepsze od ich.

Czy warto próbować?

Początek roku może wydawać się dobrym momentem na zmianę niechcianych zachowań. Być może tak rzeczywiście dla niektórych osób jest. Ale jednocześnie nie bez powodu funkcjonujemy w określony sposób, nie bez przyczyny wiążemy się z określonymi ludźmi, wykonujemy daną pracę. Za świadomą decyzją stoją nieświadome powody. Trudno przyznać, że nieświadomość jest tak ważna i że nieustannie wpływa na nasze życie. Być może z lęku, że okażemy się szaleni, poza kontrolą. Z tego też powodu noworoczne postanowienia tak rzadko się udają. Ale czy to znaczy, że nie warto próbować …?

Dostęp dla wszystkich

Wolny dostęp

Ten materiał dostępny jest dla wszystkich czytelników Chcemy Być Rodzicami. Ale możesz otrzymać więcej posiadając Kontro Premium!

Autor

Katarzyna Mirecka

psycholożka i psychoterapeutka, absolwentka Uniwersytetu Nottingham. Ukończyła 4-letnie całościowe szkolenie psychoterapeutyczne w Instytucie Analizy Rasztów. Pracuje z osobami dorosłymi, dziećmi i młodzieżą, indywidualnie oraz grupowo. Od 2015 roku związana z magazynem Chcemy Być Rodzicami