fbpx
Przejdź do treści

Ból uniemożliwiał jej funkcjonowanie. W wieku 22 lat podjęła decyzję o wywołaniu menopauzy

sztuczna menopauza przy endometriozie
fot. Facebook - Katy Johnston

Chociaż ma niewiele ponad 20 lat, przeszła już menopauzę. Była to świadoma decyzja, ponieważ nie istniało już chyba nic gorszego, niż comiesięczny ból, który dosłownie zwalał z nóg.

Katy Johnston to 22-letnia studentka ze Szkocji. Pomimo młodego wieku dziewczyna nie może żyć tak, jak większość jej rówieśników. Wszystko przez endometriozę, która została u niej zdiagnozowana w styczniu 2018 roku, czyli po 10 latach cierpienia.

Przez ból nie mogła wstać z łóżka

Ból był tak silny, że Katy musiała zamontować specjalny uchwyt przy łóżku, aby podeprzeć się w razie napadu bólu. W najgorszych momentach Katy nie była w stanie ruszyć się przez tydzień.

– Co miesiąc przechodziłam najgorsze PMS w życiu – ujawnia dziewczyna. – Kiedy miałam okres musiałam jechać do szpitala, ponieważ potrzebowałam morfiny. Na przełomie listopada i grudnia 2017 roku straciłam nagle ponad 15 kg – dodaje. To wtedy zdecydowała się na wizytę u lekarza.

Diagnoza brzmiała: ednometrioza. Na jajnikach Katy pojawiły się cztery cysty, a prawy jajowód spuchł do rozmiarów macicy.

Sztuczna menopauza przy endometriozie

Na początku 2018 r.  studentka przeszła operację i obecnie, co trzy miesiące przyjmowała zastrzyki powstrzymujące owulację.

I choć to posunięcie miało złagodzić cierpienie Katy, młoda kobieta zaczęła doświadczać typowych dla menopauzy objawów: uderzeń gorąca, wahań nastroju i zawrotów głowy. Jak przyznaje, do wyboru miała niewyobrażalny ból albo menopauzę.

Wybrała drugą opcję. Nie jest to jednak rozwiązanie idealne. – Po zastrzykach mam zawroty głowy, uderzenia gorąca, a moje miesiączki nie ustały do końca – żali się dziewczyna. – Problem polega na tym, że zarówno podczas okresu, jak i czasie menopauzy hormony kompletnie szaleją – dodaje.

Endometrioza dała jej sił do walki

Katy marzy, aby w przyszłości zostać mamą.  – Zanim weszłam na salę operacyjną powiedziałam lekarzom, że chcę zachować wszystkie organy rozrodcze, ponieważ chcę założyć rodzinę – ujawnia studentka.
– Nie chciałam w wieku 22 lat mierzyć się z bezpłodnością. W maju, tuż po operacji, zdecydowałam się na zastrzyki z analogami GnRH – dodaje.

To nie koniec walki Katy z endometriozą. Dziewczyna stworzyła w mediach społecznościowych kampanię pt. „Endo Silence Scotland”, której celem jest wymiana doświadczeń, dyskusja i pomoc innym cierpiącym kobietom.

– Wspaniale jest tworzyć przestrzeń, w której ludzie mogą otwarcie porozmawiać o czymś, co niestety nadal uważane jest za tabu. Cieszę się, że mogę pomówić z innymi kobietami, które są w takiej samej, jak ja, sytuacji – mówi Katy.

Źródło: Daily Mail

Dostęp dla wszystkich

Wolny dostęp

Ten materiał dostępny jest dla wszystkich czytelników Chcemy Być Rodzicami. Ale możesz otrzymać więcej posiadając Kontro Premium!

Autor

Anna Wencławska

Redaktorka serwisu Chcemy Być Rodzicami. Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego, pasjonatka obcych kultur i języków orientalnych.