fbpx
Przejdź do treści

Świeży czy mrożony?

Obecnie najczęściej stosowaną metodą in vitro jest zapłodnienie pozaustrojowe z transferem zarodka. Istnieją dwa rodzaje transferu: świeży i mrożony. Różnią się pod wieloma względami.

Transfer świeży wykonuje się na świeżym zarodku. Pacjentka jest mu poddawana w tym samym cyklu, w którym przeszła przez punkcję. Najpierw pęcherzyki są nakłuwane. Czas od punkcji do transferu zależy od dojrzewania zarodka. Najczęściej transfer dokonywany jest w trzeciej lub piątej dobie od punkcji. Przy bardzo słabych zarodkach, w wyjątkowych okolicznościach przeprowadza się transfer już w drugiej dobie.

Kriotransfer jest nieco bardziej skomplikowany, dokonuje się go na mrożonym zarodku. W tym przypadku pacjentka wymaga długotrwałej obserwacji, ponieważ wybór najlepszego momentu jest niezbędny dla powodzenia procedury. Czasem trzeba zaczekać nawet kilka miesięcy. Również sama procedura jest bardziej złożona. Na początku cyklu, dzięki badaniu USG lekarz sprawdza czy nie ma żadnych zmian (np. wodniaków, torbieli), które mogłyby utrudnić przyjęcie embrionu. Następnie pacjentka przechodzi przez dokładną kontrolę, co pozwala wskazać dokładny moment pęknięcia pęcherzyka, który jest kluczowy dla całego transferu. Zamrożone zarodki wykorzystywane przy kriotransferze muszą mieć tylko samo dni, ile upłynęło od chwili pęknięcia pęcherzyka. Zatem jeśli zarodki zamrożone zostały w piątej dobie od zapłodnienia, to do transferu musi dojść również w piątej dobie od owulacji. 
Skuteczność obydwu rodzajów transferu jest porównywalna. Różnice w wynikach statystyk są minimalne, a rodzaj transferu w żaden sposób nie wpływa na zdrowie dziecka. Przy świeżym transferze istotny wpływ na implementację zarodka ma poziom hormonów, najważniejszy jest moment, w którym wzrasta poziom progesteronu. Lekarze polecają świeży transfer, jeśli cykl przebiega normalnie i nie dochodzi do hiperstymulacji. Stymulacja hormonalna, która jest niezbędna do przeprowadzenia kriotransferu, istotnie wpływa na zdolność hiperstymulacji. – Cykle stymulowane mogą zaburzać ekspresję genów – tłumaczy prof. Krzysztof Łukaszuk, kierownik Kliniki Leczenia Niepłodności INVICTA.

E-wersja magazynu Chcemy Być Rodzicami do kupienia tutaj!

Magda Dubrawska

Dostęp dla wszystkich

Wolny dostęp

Ten materiał dostępny jest dla wszystkich czytelników Chcemy Być Rodzicami. Ale możesz otrzymać więcej posiadając Kontro Premium!

Autor

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.