Przejdź do treści

Świat o niepłodności, czyli nie wszędzie jest tak samo

Niepłodność na świecie

Niepłodność uważana jest za chorobę cywilizacyjną. Może dotknąć każdego, bez względu na wiek, rasę, kraj pochodzenia. Ból niepłodności pozostaje taki sam, ale poziom empatii już niekoniecznie.

Piękne, opalone ciała. Długie nogi, umięśnione torsy, rząd równych, białych zębów ułożonych w onieśmielający uśmiech, gęste włosy. Zbilansowana dieta, niski współczynnik BMI, aktywne życie, dochodowa praca, piękne mieszkanie, zagraniczne wakacje, szczęśliwe małżeństwo, śliczne dziecko i pies. Współczesny świat kolorowych gazet i wszechwiedzącego Internetu stworzył nam ideał piękna i zawsze spełnionych marzeń, któremu trudno sprostać. Kanon piękna zmienia się w zależności od czasu i szerokości geograficznej. Trudno za nim nadążyć.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Wstyd bycia niedoskonałym

Być grubą, zadłużoną czy bezrobotną jest po prostu niemiło, bo głupio się przyznać przed znajomymi, rodziną czy nawet samą sobą, że coś nie wychodzi. Frustrujące jest bycie niedoskonałym. Stawka wstydu i frustracji jest wyższa, gdy w grze jest nie powierzchowność, ale coś, co społeczeństwo od zawsze uznaje za imperatyw. Założenie szczęśliwej rodziny dla większości osób jest największym marzeniem. Rodzina, czyli podstawowa komórka społeczna, istniejąca od najdawniejszych czasów. Już pierwsze cywilizacje opierały swoje istnienie właśnie na rodzinie. Nic więc dziwnego, że niemożność zbudowania swojej budzi pewien niepokój. „Niepłodność zawsze była doświadczeniem wstydliwym, izolującym i izolowanym. Aktualnie dominujący klimat wokół nowoczesnych metod leczenia może jedynie pogłębiać w pacjentach poczucie nieadekwatności, gorszości i niechcianej wyjątkowości” – tłumaczy psycholog, Katarzyna Mirecka.

Amerykański sen

Podobnie jak na przestrzeni dziejów i kontynentów zmienia się kanon piękna, ewoluuje również podejście do niepłodności, która, owszem, nigdy nie stanie się powodem do dumy, ale coraz łatwiej jest o niej mówić. Niepłodność jest trudnym tematem nie tylko ze względu na przekreślone marzenia i poczucie niepełności, ale również ze względu na kontrowersje wokół leczenia. Stany Zjednoczone, które dla wielu mienią się kolebką wolności, przeszły już przez największą burzę, ale dylematy wciąż wracają.

Ameryka dyskusje dotyczące dylematów moralnych związanych z metodą in vitro przerobiła już ponad dwie dekady temu. Obecnie w USA ten rodzaj zapłodnienia stosowany jest powszechnie, a na każde sto urodzeń jedno jest wynikiem rozrodu wspomaganego.

Ale Stany Zjednoczone to nie tylko prężnie działające kliniki in vitro, to właśnie stamtąd pochodzi naprotechnologia, której twórcą jest Amerykanin, Thomas W. Hilgers. „Myślę, że osoby niepłodne w USA mają trochę łatwiej. Niepłodność jednak wciąż jest wstydliwym i stygmatyzującym tematem tabu. In vitro jest kontrowersyjne, zwłaszcza że ludzie uważają, że polega to na wyjęciu zarodka z ciała i włożeniu go tam z powrotem. Zresztą jest całe mnóstwo kontrowersji dotyczących leczenia niepłodności” – tłumaczy dr Amy C. Lossie, genetyk oraz Prezes Beautiful You MRKH Foundation. Być może to pluralizm metod i możliwość wyboru sprawiają, że sama niepłodność staje się mniej wstydliwa, choć nie mniej aktualna. W Stanach dotyka ok. 14% par.

Otwarty Izrael

Izrael kojarzy się z krajem religijnym i zamkniętym. Tymczasem rzeczywistość jest zupełnie inna. In vitro jest normalnym zabiegiem, z którego może skorzystać każdy – małżeństwa, pary heteroseksualne, pary homoseksualne, a także samotne kobiety, a za wszystko zapłaci państwo. Jednym ograniczeniem jest liczba… już urodzonych dzieci. Liczba prób refundowanych zabiegów jest dowolna aż do urodzenia trójki dzieci.

Niewykorzystane zarodki trafiają do adopcji prenatalnej, badań naukowych lub, co w Polsce byłoby nie do pomyślenia, do zniszczenia. Tak liberalne podejście do medycyny wspomaganego rozrodu sprawia, że problem niepłodności również powszednieje, staje się bardziej człowieczy i mniej wstydliwy.

„Niepłodność to bardzo, bardzo gorący temat. W Izraelu wiele osób ma problemy z płodnością, a każdy chce mieć własne dziecko, dużo dzieci – mówi Micky Lavin-Pell, terapeutka i coach pochodząca z Izraela. Izraelski rząd nie oszczędza na leczeniu niepłodności, a izraelskie społeczeństwo mówi o problemie chętnie, spokojnie i z rozwagą. – Oczywiście niektórzy są bardziej otwarci w mówieniu o niepłodności niż inni. Szczęśliwie rząd inwestuje bardzo dużo pieniędzy w leczenie niepłodności, ponieważ politycy zdają sobie sprawę, że obywatele chcą mieć własne dzieci. IVF nie jest tu uważane za kontrowersyjne, każdy je popiera” – przekonuje Lavin-Pell.

Więcej o niepłodności w USA tutaj a w Izraelu tutaj

Magda Dubrawska

dziennikarka Chcemy Być Rodzicami, doktorantka socjologii.

Jazda na rowerze a rak jąder. Czy miłośnicy kolarstwa mają się czego obawiać?

Opaska thriatlonisty na tle rowerów /Ilustracja do tekstu: Jazda na rowerze a rak jąder
Fot.: Pixabay.com

W ostatnim czasie coraz częściej słyszy się o przypadkach raka jąder wśród kolarzy. Czy regularna jazda na rowerze może przyczynić się do rozwoju tego nowotworu? Wątpliwości w tej kwestii rozwiewa prof. Piotr Chłosta, prezes Polskiego Towarzystwa Urologicznego.

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Rak jąder wśród kolarzy

Czy intensywne treningi kolarskie przyczyniają się do zwiększenia ryzyka raka jąder? To pytanie zadaje sobie wielu miłośników jazdy na dwóch kółkach po głośnej śmierci Australijczyka Jonathana Cantwella, byłego zawodowego kolarza, uczestnika Tour de France. W Polsce zawodnik znany był ze wspólnej jazdy z Rafałem Majką i Pawłem Poljańskim w ramach zespołu Tinkoff Saxo. W 2017 r. Cantwell poinformował na Facebooku, że przeszedł operację usunięcia guza jądra o wielkości 4,5 cm oraz chemioterapię, dzięki czemu wrócił do zdrowia. Kiedy 6 listopada br. zmarł, mając zaledwie 36 lat, media przypomniały o nowotworze jąder, wskazując go jako prawdopodobną przyczynę śmierci kolarza. I choć wkrótce okazało się, że za śmiercią kolarza stało samobójstwo, temat ewentualnych powiązań między zawodową jazdą na rowerze i rakiem jąder wciąż wracał.

Cantwell nie był bowiem pierwszym kolarzem, który zachorował na raka jąder. Nowotwór ten dotknął także 25-letniego wówczas Lance’a Armstronga. Zawodnik pokonał jednak chorobę, po czym siedem razy z rzędu wygrał Tour de France (choć później został pozbawiony tytułów i dożywotnio zdyskwalifikowany za doping). Z kolei w 2015 r., podczas Tour de France, guz zdiagnozowano u 37-letniego włoskiego kolarza Ivana Bassy, dwukrotnego zwycięzcy Giro d’Italia. Basso – po kraksie na jednym z etapów wyścigu – uskarżał się na ból jąder. Gdy lekarz zdiagnozował przyczynę tych dolegliwości, kolarz wycofał się z zawodów i natychmiast poddał leczeniu. I choć zakończył karierę sportowca, wciąż pracuje dla Tinkoff Saxo, a prywatnie nie rezygnuje z jazdy na rowerze. Czy słusznie?

Jazda na rowerze a rak jąder. „Nie ma dowodów na zwiększone ryzyko zachorowania”

Ekspert Polskiego Towarzystwa Urologicznego podkreśla, że miłośnicy kolarstwa nie powinno obawiać się podwyższonego ryzyka rozwoju nowotworu.

– Nie ma dowodów na to, że długotrwała jazda na rowerze zwiększa ryzyko zachorowania na raka jąder – mówi prof. Piotr Chłosta, prezes Polskiego Towarzystwa Urologicznego, kierownik Katedry i Kliniki Urologii UJ CM.

Czy jednak specyficzna postawa i nacisk siodełka na okolicę krocza nie mają konsekwencji zdrowotnych dla miłośników jazdy na rowerze? Zdaniem specjalisty, kolarze górscy mogą częściej chorować  na jedną z chorób; nie jest nią jednak rak jąder, ale zespół przewlekłego bólu miednicy, czyli zapalenie gruczołu krokowego.

– Schorzenie powoduje dolegliwości ze strony dolnych dróg moczowych i oddawania moczu. Nie udowodniono jednak, aby przyczyniało się do częstszego występowania nowotworu prostaty lub jąder – zapewnia prof. Chłosta.

Mężczyźni nie powinni, oczywiście, narażać jąder na urazy i mikrourazy. Kolarstwo jednak nie należy do sportów, które takie urazy powodują. Nie należy także doprowadzać do przegrzania gonad, np. trenując w zbyt ciepłym stroju. Nie zwiększa to wprawdzie ryzyka nowotworu, ale zagraża męskiej płodności.

CZYTAJ TEŻ: Czy jazda na rowerze wpływa na męską płodność? Zobacz, co na ten temat mówi lekarz

– Sport uprawiany rekreacyjnie oznacza szybsze zdrowienie, sprzyja wydłużeniu życia, poprawia jego jakość. Ruchu nie można przedawkować. Nie trzeba rezygnować z jazdy na rowerze, co najlepiej pokazuje przykład wspomnianych znanych kolarzy – dodaje prof. Chłosta.

Eksperci podkreślają jednocześnie, że niezbędne dla zdrowia są: wiedza na temat nowotworu jąder, świadomość czynników ryzyka i regularne konsultacje ze specjalistą.

Rak jąder: profilaktyka

Rak jąder to nowotwór, który dotyka najczęściej młodych mężczyzn. Szczyt zachorowań obserwuje się pomiędzy 15. a 39. rokiem życia – rak jądra jest najczęstszym nowotworem wśród mężczyzn w tej grupie wiekowej. Czy istnieją sposoby, by zmniejszyć ryzyko zachorowania na raka jąder?

Jak wyjaśnia prof. Chłosta, w przypadku tego nowotworu trudno o działania profilaktyczne, które mogłyby zapobiec rozwojowi choroby. Taką możliwość mamy w przypadku raka innych narządów, np. pęcherza moczowego czy nerki.

– Samo tylko rzucenie palenia papierosów zmniejsza wówczas ryzyko zachorowania. Jednak w przypadku nowotworu jądra takiej zależności nie ma – zauważa.

Ekspert dodaje, że choć istnieje genetyczna skłonność do dziedziczna raka, nie ma ścisłej zależności między wystąpieniem raka jąder u rodzica i wyższej zachorowalności u synów.

Rak jąder: czynniki ryzyka

Wśród czynników ryzyka wystąpienia raka jąder prof. Chłosta wymienia wnętrostwo, czyli niezstąpienie jąder z jamy brzusznej do moszny. Gonada poddana jest wtedy wyższej temperaturze ciała, co zwiększa ryzyko raka jądra i zaburza produkcję plemników. Dojrzewanie plemników wymaga temperatury niższej o 2 stopnie C, a taką zapewniają im jądra, które otoczone są skórą pozbawioną tkanki tłuszczowej.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Przegrzewanie jąder a męska płodność

Czynnikiem ryzyka raka jąder są także wszelkie wady rozwojowe układu płciowego, m.in. związane z zaburzeniami różnicowania płci. Raka jąder obserwuje się też częściej u mężczyzn z zaburzeniami płodności, jednakże dokładna zależność jest trudna do ustalenia ze względu na to, że choroba nowotworowa także zmniejsza płodność.

U chorych, którzy w wyniku choroby stracili już jedno jądro, niepokojącym sygnałem są mikrozwapnienia w jądrze przeciwległym. Mogą one oznaczać obecność komórek nowotworowych, dlatego są wskazaniem do wykonania biopsji jądra i badania histopatologicznego.

Jak wykryć raka jąder? Pamiętaj o regularnym samobadaniu i wizytach u lekarza

Umiejscowienie zmiany nowotworowej sprawia, że chorobę bardzo łatwo jest wykryć na wczesnym etapie. Samobadanie jąder należy prowadzić regularnie, najlepiej pod prysznicem – w ten sposób rozpoznaje się przeważającą większość przypadków choroby. Bezbolesne powiększenie gonady lub wyczuwalny guzek powinny skłonić do szybkiego zgłoszenia się do urologa. Zdarza się także, że nieprawidłowość zauważa partnerka seksualna podczas dotyku i to ona zachęca mężczyznę do wizyty u lekarza.

Paradoksalnie mężczyźni częściej zgłaszają się do lekarza nie wtedy, kiedy przyczyną zmiany jest nowotwór, ale gdy jest ona wynikiem urazu.

– Ból spowodowany urazem i zmieniony wygląd narządu zmusza mężczyzn do szukania pilnej pomocy. Jednak w przypadku raka ból przeważnie nie występuje, co może skłaniać do odkładania wizyty – dodaje prof. Chłosta.

Profesor podkreśla, że wszelkie wątpliwości powinien rozstrzygać urolog, którego określa mianem “najlepszego przyjaciela mężczyzny”.

– Tak właśnie zrobili kolarze i wszyscy oni pokonali chorobę – zaznacza prof. Chłosta.

Rak jąder: diagnostyka

Rak jąder diagnozowany jest przez urologa podczas badania fizykalnego. Rodzaj i zaawansowanie nowotworu określa się na podstawie badania USG, np. Dopplera, oraz oznaczenia markerów nowotworowych:

  • AFP (alfa-fetoproteina),
  • bHCG (beta-holiogonadotropina),
  • LDH (dehydrogenaza mleczanowa).

Niezbędne jest również wykonanie tomografii jamy brzusznej i miednicy małej oraz RTG klatki piersiowej.


Z danych Krajowego Rejestru Nowotworów wynika, w Polsce co roku notuje się około 1100 zachorowań na nowotwór jądra. Średnio ten nowotwór atakuje 5,5 na 100 tys. osób.

Listopad jest miesiącem akcji „Movember”, wspieranej przez Polskie Towarzystwo Urologiczne. Jej celem jest zachęcenie mężczyzn do badań urologicznych. Kampania realizowana w ramach Narodowego Programu Zwalczania Chorób Nowotworowych i finansowana ze środków Ministerstwa Zdrowia. Więcej informacji na stronach: www.gov.pl/zdrowie i www.planujedlugiezycie.pl.


POLECAMY:

Biopsja jąder. Kiedy ją wykonać i na czym polega?

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.

Pięć przerażających mitów na temat niepłodności na Halloween. Też to słyszysz?

mity na temat niepłodności
fot. Pixabay

Jeżeli staracie się o dziecko, z pewnością zetknęliście się z różnymi szalonymi opiniami na temat tego, co zrobić, by zajść w ciążę. Wiele z nich to opowieści nie poparte żadnymi naukowymi faktami. Nie wierz więc w bajki. 

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Straszne mity na temat płodności na Halloween. Też to usłyszałaś?

#1 Niepłodność to wyłącznie problem kobiet

FAŁSZ. Za niepłodność może odpowiadać zarówno czynnik kobiecy, jak i męski. Według danych problemy z płodnością w 35 proc. leżą po stronie kobiet, w 35 proc. po stronie mężczyzn, w 20 proc. po obu stronach, a w pozostałych przypadkach czynnik powodujący niepłodność nie jest znany.

#2 Jeżeli nie urodziłaś do 35. roku życia, już nie zostaniesz matką

FAŁSZ. W wieku 35 lat kobiety nadal mogą zajść w ciążę, choć ich szanse na naturalne zapłodnienie są mniejsze. Płodność maleje bowiem z wiekiem. W takim przypadku wiele osób decyduje się na zapłodnienie in vitro. Jeżeli 40-latka skorzysta z komórek jajowych 25-letniej dawczyni, jej szanse na ciążę są takie same, jak u 25-latki.

Zobacz także: Zanim przyleci bocian – mity na temat płodności

#3 Niepłodność jest tylko w głowie

PRAWDA I FAŁSZ. „Jeśli odpuścisz i się zrelaksujesz, na pewno zajdziesz w ciążę” – usłyszała niejedna kobieta starająca się o dziecko. Stres może ograniczyć zdolności reprodukcyjne, jednak nie jest jedyną przyczyną problemów z poczęciem. Niepłodność to stan wymagający leczenia. Może wynikać z wielu czynników i chorób.

#4 Kiedy adoptujesz dziecko, zajdziesz w ciążę

FAŁSZ. Nie ma żadnych badań naukowych, które wykazałyby związek przyczynowo-skutkowy pomiędzy adopcją a poczęciem biologicznego dziecka. Średnio ok. 5 proc. kobietom z par, które przysposobiły dziecko, udaje się później zajść w ciążę. Jednak taki sam współczynnik obserwuje się u par borykających się z problemem niepłodności, które nie adoptowały dziecka.

Zobacz także: 5 mitów o niepłodności. Też to słyszysz?

#5 Większość kobiet nie ma problemu z zajściem w ciążę

PRAWDA I FAŁSZ. To prawda, że wiele kobiet nie ma trudności z zajściem w ciążę, jednak szacuje się, że obecnie ponad ok. 13-15 proc. populacji światowej cierpi na zaburzenia płodności. Głównym czynnikiem powodującym problemy z płodnością jest wiek, jednak niepłodność może dotknąć kobietę w niemal każdym momencie życia.

Tu kupisz e-wydanie magazynu Chcemy Być Rodzicami

Źródło: winfertility.com

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

Jakość komórek jajowych po 35. roku życia: co na nią wpływa?

Uśmiechnięta kobieta w ciąży /Ilustracja do tekstu: Planujesz macierzyństwo? Sprawdź, kiedy jest idealny moment na ciążę / Mrożenie komórek jajowych /Jakość komorek jajowych
Fot.: Fotolia

Trudności z uzyskaniem i utrzymaniem ciąży doświadcza wiele par w wieku rozrodczym. Zaburzenia płodności dotyczą dziś 13-15% populacji światowej. W samej Polsce z problemem tym zmaga się nawet 1 mln par. Choć niepłodność zawsze wymaga diagnostyki obojga partnerów, istotnym czynnikiem zmniejszającym szanse na potomstwo (zwłaszcza po 35. roku życia) może być niska jakość komórek jajowych. Co za to odpowiada?

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Wiek a jakość komórek jajowych

Wraz z wiekiem u kobiety zaczynają rozwijać się zaburzenia hormonalne oraz stany patologiczne macicy. Zmniejsza się wówczas jakość komórek jajowych oraz czynność jajników, co prowadzi do wzrostu ryzyka poronień samoistnych i niepowodzeń implantacji zarodka.

Związane z wiekiem kobiety zaburzenia neuroendokrynnej funkcji jajnika, zmiany w macicy oraz spadek liczby oocytów przyczyniają się do ograniczenia płodności. Ale kluczowy dla możliwości uzyskania ciąży pozostaje stan biologiczny oocytów. Warto wiedzieć, że zmniejszaniu liczby pęcherzyków towarzyszy znaczne obniżenie ich jakości, obejmujące zwłaszcza nieprawidłowości jądra komórkowego.

Dojrzewanie oocytów, prawidłowa segregacja chromosomów, zapłodnienie, wczesny rozwój zarodka oraz implantacja zależne są od dostarczenia dużych ilości energii, której źródłem są mitochondria. W starzejących się oocytach zaobserwowano zmniejszoną zawartość ATP, będących głównym przenośnikiem energii w komórce. Jest to konsekwencją narastających nieprawidłowości mitochondriów, do których dochodzi pod wpływem toksycznego mikrośrodowiska.

Starzenie się oocytów prowadzi przede wszystkim do znacznego obniżenia ich jakości oraz przyśpieszonego ich obumierania w mechanizmie apoptozy. Wielu badaczy potwierdziło wspólną teorię starzenia, sugerując, że zaburzona równowaga oksydacyjna w oocytach i komórkach ziarnistych prowadzi do licznych uszkodzeń oraz zaburza równowagę metaboliczną komórki, co znacząco wpływa na płodność kobiet po 35. roku życia.

CZYTAJ TEŻ: SMOG za oknem? Oto rośliny, które pomogą ci skutecznie oczyścić powietrze

Jakość komórek jajowych i stres oksydacyjny

Prowadzone w ostatnich latach badania wskazują, że zwiększone wytwarzanie reaktywnych form tlenu jest ważnym czynnikiem, który wpływa na możliwości reprodukcyjne kobiet po 35. roku życia. Stwierdzono, że stres oksydacyjny może uszkadzać oocyty oraz upośledzać ich zdolność do zapłodnienia, powodować fragmentację zarodków i powstawanie w nich licznych nieprawidłowości rozwojowych. Jest też jedną z ważnych przyczyn poronień samoistnych oraz nawracających.

Stres oksydacyjny jest najlepiej poznaną biologiczną reakcją związaną ze starzeniem się komórek jajowych. Zjawisko to można określić jako zaburzenie równowagi między nasileniem procesów oksydacyjnych, które indukują powstawanie reaktywnych form tlenu, a przeciwdziałającym systemem obronnym – antyoksydacyjnym (przeciwutleniającym).

Wyniki badań sugerują, że zwiększone stężenie wolnych rodników w płynie pęcherzykowym prowadzi do obniżenia zdolności zapładniającej oocytu i jest związane z przyśpieszonym procesem starzenia jajnika. Ponadto, zgodnie z badaniami z 2017 r., zwiększona aktywność wolnych rodników koreluje z gorszymi wynikami zapłodnienia pozaustrojowego.

Aby utrzymać optymalne warunki do rozwoju, organizmy mające kontakt ze środowiskiem zawierającym tlen wytworzyły różne mechanizmy obronne chroniące ich integralność przed działaniem wolnych rodników. Stan równowagi komórkowej utrzymywany jest przez obecne w organizmie enzymy antyoksydacyjne oraz inne substancje, jak np.:

  • glutation,
  • witaminy E,
  • witamina C,
  • witamina A.

Związki te umożliwiają usuwanie nadmiaru wolnych rodników tlenowych z komórek. W badaniach zaobserwowano obniżoną aktywność systemu obronnego równowagi oksydacyjnej w płynie pęcherzykowym starszych kobiet, co było widoczne głównie poprzez zmniejszenie stężenia enzymów antyoksydacyjnych.

ZOBACZ TAKŻE: Komórka jajowa: poznaj 11 niesamowitych faktów!

Glutation a jakość komórek jajowych i szanse na ciążę przy PCOS

Jednym z najsilniejszych antyutleniaczy jest glutation. Substancja ta jest naturalnie produkowana w wątrobie. Glutation reaguje z reaktywnymi formami tlenu (RFT) i ochrania w ten sposób grupy tiolowe białek przed nieodwracalną inaktywacją wywołaną przez wolne rodniki. Takie działanie chroni przed powstawaniem uszkodzeń komórkowych spowodowanych przez stres oksydacyjny. Wpływa też na poprawę funkcjonowania organelli komórkowych. Efektem silnej aktywności antyoksydacyjnej glutationu może być poprawa jakości oocytów i poprawa parametrów płodności -zarówno żeńskiej, jak i męskiej

Glutation, jako silny antyutleniacz, może korzystnie wpływać na pacjentki z PCOS, zwiększając wrażliwość ich komórek na insulinę. Pomaga to we właściwym wykorzystaniu cukru przez organizm i obniżeniu jego poziomu we krwi. Dodatkowo wspiera organizm w utrzymaniu prawidłowej masy ciała i hamowaniu rozwoju zespołu metabolicznego, który występuje często u pacjentek z PCOS.

Dieta bogata w antyoksydanty oraz suplementacja (np. innowacyjnym suplementem diety Miositogyn GT) to ważne czynniki opóźniające starzenie komórek i zapobiegające ich uszkodzeniom powodowanym przez stres oksydacyjny. Stosowanie substancji o właściwościach antyutleniających wspomaga naturalne mechanizmy obronne organizmu i wpływa na funkcjonowanie wielu narządów, w tym układu rozrodczego. Jest to szczególnie istotne u kobiet planujących ciążę po 35. roku życia (udowodniono, że oocyty starzeją się szybciej niż inne komórki organizmu człowieka!), a także osób narażonych na szkodliwe działanie czynników środowiskowych, np. dymu tytoniowego czy smogu.

POLECAMY RÓWNIEŻ: Palenie a nasienie: co mają wspólnego?


Suplement Miositogyn GT - opakowanie

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.

Europejski Tydzień Świadomości Niepłodności 2018

Europejski Tydzień Świadomości Niepłodności 2018
fot. Fotolia

W tym tygodniu obchodzimy Europejski Tydzień Świadomości Niepłodności. W związku z 40. urodzinami Louise Brown, pierwszego dziecka urodzonego dzięki in vitro, tegoroczna kampania prowadzona będzie pod hasłem #HappyBirthday.

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Już po raz trzeci stowarzyszenie „Nasz Bocian” wspólnie z 24 organizacjami pacjenckimi zrzeszonymi w Fertility Europe organizuje Tydzień Świadomości Niepłodności. W tym roku odbywa się on w dniach 5-11 listopada. Główną intencją jest zwrócenie uwagi, że wiele osób doświadczających niepłodności nie ma możliwości świętowania urodzin swoich dzieci i że tylko powszechny dostęp do skutecznego i refundowanego leczenia może to zmienić.

Niepłodność w liczbach

1 na 5 par w Polsce doświadcza trudności z zajściem w ciąże. Niepłodność dotyka aż 25 milionów obywateli Unii Europejskiej i jest to problem narastający. Każdego roku liczba pacjentów zgłaszających się do ośrodków leczenia niepłodności rośnie o ok. 8-9%.

Na świecie w wyniku zastosowania metody zapłodnienia pozaustrojowego urodziło się już ponad 8,5 miliona ludzi. W Polsce dzięki samemu tylko ministerialnemu programowi refundacji in vitro na lata 2013-2016 urodziło się blisko 22 tysiące dzieci. Mimo to dostęp do skutecznego leczenia metodą in vitro w naszym kraju jest ograniczony. Stowarzyszenie na Rzecz Leczenia Niepłodności i Wspierania Adopcji „Nasz Bocian”.

Zobacz także: Europejski Tydzień Świadomości Niepłodności

Wezwanie do działania – Call to action

W związku z tegorocznymi obchodami Tygodnia Świadomości Niepłodności, „Nasz Bocian” w ramach swojej aktywności w Fertility Europe, przyłącza się do Wezwania do działania – Call to action – adresowanego do europejskich polityków.

Sygnatariusze dokumentu zobowiązują się do podjęcia kroków zmierzających do:

  • uznania praw reprodukcyjnych, w tym prawa do leczenia niepłodności, jako uniwersalnego prawa w krajach Unii Europejskiej
  • zagwarantowania równego dostępu do bezpiecznego i skutecznego leczenia
  • zapewnienia finansowania leczenia niepłodności ze środków publicznych
  • zaangażowania organów publicznych w upowszechnianie rzetelnej wiedzy na temat płodności i niepłodności
  • przeprowadzenia kampanii społecznych, mających na celu wyeliminowanie stygmatyzacji niepłodności

Dokument został rozesłany do wybranych europosłów z prośbą o jego podpisanie i podjęcie zobowiązania do wdrożenia w życie zawartych w nim postulatów. Nasz Bocian i 24. organizacje pacjenckie zrzeszone w Fertility Europe wzywają wszystkich zainteresowanych do wsparcia tej inicjatywy.

Europosłowie, którzy wsparli ideę podjęcia działań w ramach Call to action to:

  • Beatriz Becerra Basterrechea (Hiszpania, ALDE)
  • Biljana Borzan (Chorwacja, S&D)
  • Cristian-Silviu Busoi (Rumunia, EPP)
  • Jill Evans (Wielka Brytania, Frakcja Zielonych)
  • Merja Kyllonen (Finlandia, GUE/NGL)
  • Norica Nicolai (Rumunia, ALDE)
  • Sirpa Pietikäinen (Finlandia, EPP)
  • Ramon Luis Valcarcel Siso (Hiszpania, EPP)

Żaden z zaproszonych do współpracy europosłów z Polski nie odpowiedział na apel o zaangażowanie się i wsparcie powyższej inicjatywy.

Link: http://fertilityeurope.eu/cta/

Zobacz także: Grozi nam epidemia niepłodności?

Tydzień Świadomości Niepłodności 2018 w Polsce

W ramach tegorocznego Tygodnia Świadomości Niepłodności planujemy przeprowadzenie kampanii informacyjnej w mediach społecznościowych. Na jej potrzeby przygotowano grafiki oraz film przedstawiający wypowiedzi osób niepłodnych z krajów europejskich.

Plakaty kampanii znajdą się również w środkach komunikacji miejskiej w siedmiu polskich miastach. Do aktywnego włączenia się w naszą inicjatywę zapraszamy również towarzystwa naukowe oraz podmioty zaangażowane w leczenie niepłodności.

Link do filmu: https://www.youtube.com/watch?v=Smha448y6Os&feature=youtu.be

Tydzień Świadomości Niepłodności w poprzednich latach

Tydzień Świadomości Niepłodności to cykliczna akcja organizowana i realizowana przez 24 stowarzyszenia pacjenckie z 22 krajów europejskich, zrzeszone w Fertility Europe, parasolowej organizacji pacjenckiej.

Stowarzyszenie Nasz Bocian jest aktywnym uczestnikiem kampanii od samego początku jej istnienia. Odbywa się ona corocznie w pierwszy tydzień listopada. Poprzednie edycje Tygodnia Świadomości Niepłodności poruszały temat społecznych mitów towarzyszących niepłodności (Break the silence/Przerwij milczenie – 2016) i upowszechniały wiedzę na temat niepłodności, nawiązując do 40. rocznicy pierwszego udanego in vitro na świecie.

Zobacz także: Płodność, niepłodność, bezpłodność. O tym musisz wiedzieć

Stowarzyszenie „Nasz Bocian”

Stowarzyszenie na Rzecz Leczenia Niepłodności i Wspierania Adopcji „Nasz Bocian” towarzyszy pacjentom w doświadczeniu niepłodności, wspierając ich w wyborze jednej z dróg wyjścia z choroby: leczenia, adopcji i zaakceptowania bezdzietności.

„Nasz Bocian” prezentuje wiedzę zgodną z medycyną opartą na faktach i zabiega o dostępność metod leczenia o udowodnionej skuteczności; współpracuje z uznanymi ekspertami, udzielającymi bezpłatnych porad na temat leczenia niepłodności.

W ramach serwisu www.nasz-bocian.pl prowadzone jet w pełni moderowane forum dla ponad 100.000 zarejestrowanych użytkowników. Członkowie stowarzyszenia są autorami i współautorami wielu programów samorządowych refundacji leczenia niepłodności metodą in vitro. Jako aktywny członek Fertility Europe „Nasz Bocian” angażuje się we współpracę europejskich stowarzyszeń pacjenckich.

Fertility Europe to organizacja parasolowa, zrzeszająca 24 stowarzyszenia pacjenckie z 22 krajów europejskich. Przedmiotem aktywności Fertility Europe jest podnoszenie świadomości społecznej w zakresie płodności i niepłodności oraz działania edukacyjne i rzecznicze. Fertility Europe już od 10 lat podejmuje działania zmierzające do realizacji prawa do równego dostępu do skutecznego i bezpiecznego leczenia niepłodności.

Tu kupisz e-wydanie magazynu Chcemy Być Rodzicami

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.