fbpx
Przejdź do treści

Jak pokonać strach przed poronieniem?

Ciąża po stracie bywa doświadczeniem ekstremalnym. Nic nie jest tak, jak powinno. Każdy objaw płynący z ciała budzi przerażenie i niepewność. Trudno mieć nadzieję i swobodę, czasami kobiety mówią o trudności w nawiązywaniu więzi z dzieckiem. Sama ciąża może być udręką, wielkim strachem, nadmiarem zalewających uczuć. Dlaczego tak jest? Czy zawsze tak się dzieje i czy można sobie pomóc?

Jestem w 8 miesiącu ciąży i nie potrafię się tym cieszyć. Za chwilę rodzę, a zaledwie otwarłam paczki z ubrankami, które dostałam od znajomych. Unikam ludzi, nie chcę, żeby widzieli mój brzuch. Kiedy byłam w poprzedniej ciąży, wszystkim mówiliśmy, że spodziewamy się bliźniąt. Bardzo nas to cieszyło. Powiedzieliśmy też naszemu synowi, że będzie miał nie jednego, ale dwóch braci. I potem, na zwykłej, kontrolnej wizycie, kiedy byłam w 14 tygodniu ciąży dowiedziałam się, że serduszka nie biją. Czy mogę się teraz cieszyć? Czy mogę być czegokolwiek pewna, nawet tego, że to dziecko się urodzi? Coś robię i nagle zaczynam płakać. Kiedy nie czuję jego ruchów zbyt długo, wpadam w panikę. Myślę o najgorszym. Spodziewam się, że „to” się znowu dzieje. Tak nie powinna wyglądać ciąża. 

Korin Miller

Jak na wojnie

Przez długi czas pojęcie zespołu stresu pourazowego było zarezerwowane dla weteranów wojennych. Okrucieństwo, ale też nieprzewidywalność tego się działo, poczucie bezradności, skutkowały zalewem uczuć, z którymi weterani nie byli sobie w stanie poradzić. Lęk, przerażenie, panika, chęć ucieczki, natrętne myśli to tylko niektóre z ich przeżyć. Dziś wiemy, że niektóre kobiety po doświadczeniu poronienia zmagają się dokładnie z tym samym. 

Uczucia zmieniają się, przycichają, wydają się wycofywać, by potem powrócić ze zdwojoną siłą. Nagle i niespodziewanie. Nie powinno więc dziwić, że kobiety po doświadczeniu poronienia mogą bać się podobnego scenariusza w kolejnej ciąży.

Przecież nic się nie stało

Kolejnym powodem, dla którego lęk przed poronieniem w kolejnej ciąży jest tak silny może być to, że nie przepracowało się poprzedniej.

„Przepracowanie” to bardzo popularne określenie, które dla każdego ma nieco inne znaczenie. Przepracować nie znaczy zapomnieć, wymazać, być odpornym na działanie przykrych wydarzeń. To raczej znaczy uznać, że coś się wydarzyło i że to wydarzenie miało znaczenie. Bardziej pomocne i leczące będzie uznanie, że poronienie miało miejsce, że strata się wydarzyła, jakaś historia zakończyła się za szybko. Były łzy, pogubienie i cierpienie. Miał być ktoś, kogo ostatecznie nie ma. 

Doświadczenie poronienia pokazuje stratę, ale pokazuje również, że tę strata nie zniszczyła. Pokazuje, że w całym pomieszaniu i poranieniu udało się znaleźć siłę, by iść dalej i zdecydować się na kolejną ciążę. Pokazuje, że jest potencjał.

Wstyd

Ciąże wydają być doświadczeniem powszechnym, a strata wyjątkowym, rzadkim. Skoro więc ciąże zwykle kończą się szczęśliwym porodem – jak się wydaje – strata staje się szczególnie niezrozumiała i może łatwo stać się źródłem poczucia winy lub wstydu. Ten z kolei może wiązać się z poczuciem, że jest się gorszym.

Poronienie może być przeżywane jako porażka. Kobieta może czuć, że zawiodła jako żona, córka, że coś z nią jest najwyraźniej nie w porządku, skoro nie udało się jej to, co udaje się „wszystkim”. 

Dlatego też wydaje się, że lęk przed kolejnym poronieniem nie jest jedynie lękiem przed stratą. Jest lękiem przed wszystkimi uczuciami, które mogą wrócić, a które nie zostały przepracowane.

Każda ciąża wywołuje różnego rodzaju fantazje i emocje. Kobieta wyobraża sobie, jaką będzie matką, jakie będzie macierzyństwo, jakie będzie jej dziecko. Pojawiają się nieznane dotąd pragnienia i plany. Poronienie jest ich przerwaniem. Emocje, które w ciąży wydają się szczególnie żywe i wyraziste, również te bardzo intymne, osobiste, wraz ze stratą przestają mieć rację bytu. Jakby były czymś złym, niepotrzebnym, zakazanym. Jakby pragnienia, które się pojawiły wraz z dzieckiem były naganne.

Strata ciąży może przypominać o tym. Dlatego też obawiając się kolejnego poronienia, kobieta może obawiać się, że kolejny raz zostanie wystawiona na widok publiczny ze swoimi marzeniami i pragnieniami.

Strach przed poronieniem. Jak sobie z nim poradzić?

Dlatego też wydaje się, że szczególną funkcję w poradzeniu sobie z lękiem przed kolejnym poronieniem jest rozmowa. Możliwość wymiany z innymi kobietami, które również doświadczyły straty, możliwość zaobserwowania jak ich życie potoczyło się po zmianie, może być ważnym doświadczeniem pozwalającym poradzić się z poczuciem wstydu i społecznej izolacji. 

Rozmowy z partnerem mogą przynosić doraźną ulgę i pomóc wspólnie przepracować stratę.

Rola psychoterapii jest również nie do przecenienia. Czasami strata ciąży wywołuje stany depresyjne na tyle silne, że czekanie na to aż miną same, wydaje się być niepotrzebną katorgą.

W terapii można znaleźć słowa, by opisać nie tylko stratę, ale również te wszystkie emocje, które pojawiły się w ciąży. Można przyjrzeć się temu, czego się pragnienie, co jest realne, a co niekoniecznie, można wreszcie przestać czuć się winną.

Rozmowy z bliskimi osobami są niezwykle ważne, ale też zasadniczo różnią się od rozmowy z terapeutą. W gabinecie jest przestrzeń przede wszystkim dla pacjenta i jego spraw. Czasem jest to bardzo potrzebne. 

Dostęp dla wszystkich

Wolny dostęp

Ten materiał dostępny jest dla wszystkich czytelników Chcemy Być Rodzicami. Ale możesz otrzymać więcej posiadając Kontro Premium!

Autor

Katarzyna Mirecka

psycholożka i psychoterapeutka, absolwentka Uniwersytetu Nottingham. Ukończyła 4-letnie całościowe szkolenie psychoterapeutyczne w Instytucie Analizy Rasztów. Pracuje z osobami dorosłymi, dziećmi i młodzieżą, indywidualnie oraz grupowo. Od 2015 roku związana z magazynem Chcemy Być Rodzicami